Jasne, że jest ta druga strona medalu, ale w tym wypadku decyzja była słuszna i przynosiła więcej zysków niż strat. W dużej części zgadzam się z Twoją wypowiedzią, ale pamiętaj, że z N-K czy nawet Wykopu korzystają też mniej zaawansowani użytkownicy, dla których regularne wymyślanie silnych haseł i zmienianie ich w różnych serwisach, to czysta abstrakcja.
Zdecydowanie chodziło o ostatnie zmiany jakie zaszły na Gronie. Mam tu na myśli dodawanie komunikatorów, aplikacji, zmiany wyglądu itd., które są dość mocno inspirowane FB.
Copy and Go? Pamiętam jak kiedyś ubolewałem nad tym, że Firefox nie ma takiej opcji (było to po przesiadce z Opery), ale oczywiście można załatwić to odpowiednimi rozszerzeniami ;-)
Windows 7 Ultimate w cenie średniej krajowej (; Dopóki oni będą próbowali nas „wyciskać”, nie mają nawet co liczyć na zmianę mentalności w krajach takich jak Polska. Przykre, ale prawdziwe.
1. Apple nie jest w stanie zaakceptować wszystkich aplikacji od razu. Aktualnie w sklepie znajduje się 65000 aplikacji – jeżeli ktoś daje ciała, to musi liczyć się z tym, że poniesie tego konsekwencje.
2. Niejedna płacząca osoba sama jest sobie winna, bo nie dopełnia wszystkich wymogów i kryteriów, jakie musi spełnić App, aby trafić do sklepu Apple.
3. Blokada Google Voice? OK, Apple za bardzo uległo naciskom AT&T, z którym to firma z Cupertino wkrótce kończy współpracę.
4. Porównanie z Androidem i tamtejszym „szopem” jest mocno chybione. Google nie kontroluje aplikacji, dlatego też czasami trafia tam crapp. Apple dąży (po trupach) do utrzymania jak najwyższego poziomu zadowolenia ze swoich urządzeń i usług – stąd te opóźnienia i absurdalne decyzje.
skoro 10000 ms to 10 sek., a ja ewidentnie polecam zakres od 100000 do 150000 (słownie: sto do stu pięćdziesięciu tysięcy), to jakby nie policzyć, to jest to więcej niż 15 sekund.
To nie chodzi o zestawienie wszystkich usług, ale raczej o różne aspekty [kategorie] w których rywalizują. Poza Mapami są jeszcze „translatory” i inne tego typu usługi… (;
Zgadzam się z Tobą. „G” jest wystarczający dla użytku domowego – i tak mało kto w naszym kraju ma dostęp do Internetu, który wykorzystywałby choć połowę możliwości standardu „G”. Właściwie to o „N” mogą myśleć tylko największe firmy i to by było dość specyficzne użycie.
Niezłe, niezłe – całkiem zabawny komentarz do porannej kawy. Walka z systemem wyzysku? Dorabiasz jakieś chore ideologie do tego. Najwidoczniej nie udało ci się wychwycić, że darzę bardzo dużą sympatią działalność TPB.
Widać nie zrozumiałeś – uwzględniając „spodziewać się można” miałem na myśli to, że niektórzy będą narzekać. Ja sam korzystam z Firefoksa w wersjach nightly, więc… sam rozumiesz (prawda?!) ;)
Faktycznie, sam korzystałem z tego… ponad dwa lata temu, jednak nie wykazałem się czujnością, po tym jak otrzymałem informację o takiej usłudze – całkowicie wyleciało mi to z pamięci.
maćku… rozumiem, że twoja złośliwość jest podyktowana ciągłym skrywaniem urazy po tym, jak miałem czelność (shame one me!) zwrócić ci uwagę, że nieładnie jest kopiować teksty nie twojego autorstwa (CTRL + C / CTRL +V) włącznie z grafikami, bez uwzględniania adnotacji o autorze? jeżeli tak, to rozumiem i przykro mi, że wykazujesz się taką małostkowością.
Czyli wiedziałeś o sporej większości… jednak większość osób nie wiedziała o tym :) Z tą prywatnością to tak naprawdę zostało powiedziane już chyba absolutnie wszystko i każdy ma swoją rację.
Dobra, teraz trochę wyjaśnienia – kolejność miejsc jest przypadkowa, więc bez zbędnych emocji proszę ;)
Z systemami jest tak, że każdy używa tego, co mu najbardziej odpowiada, więc logiczne jest, że rozpatrywanie systemów w kategoriach najgorszy-najlepszy jest bardzo subiektywne, oczywiście ma tutaj też wpływ opinia (rzeczowa!) innych osób.
Korzystałem ze wszystkich systemów znajdujących się na liście najlepszych, jak i większości najgorszych.
Kwestia Visty – ten system nie jest zły, ale pod pewnymi względami ustępuje starszej konkurencji. Po prostu, ten system trzeba umieć skonfigurować, a usuwając zbędne rzeczy, zmieniając chore zachowania – otrzymujemy całkiem przyzwoity system (choć nieco przestarzały).
Aby zrozumieć przekaz musiałbyś wychwycić dwie rzeczy – uwzględniałem tutaj najlepsze i najgorsze systemy. AmigaOS jak na swoje czasy był rewelacyjny, ale to było kiedyś. Gdyby to był tekst pisany przed pojawieniem się w2k, xp, os x… to z całą pewnością trafiłby do tego zestawienia.
iPhone OS jest lepszą platformą niż Symbian, ale żeby to wiedzieć trzeba mieć z tym kontakt.
Komentowanie wypowiedzi o „trolu” jest poniżej jakiegokolwiek poziomu i ripostowanie tego typu dennych zaczepek po prostu uwłacza mojej godności, więc mam nadzieje, że zrozumiesz.
Mocno „merytorycznie”, ale ok. Nigdzie nie napisałem, że jest to zestawienie wyłącznie systemów przeznaczonych na „laptopy”! Ba, nawet nie wspomniałem, że mowa tutaj o systemach stricte desktopowych. Zestawienie dotyczy ogółu systemów operacyjnych, a czym jest iPhone’owy OS? ;)
Albo nas podpuszczasz, albo nie miałeś zbyt intensywnego kontaktu z Makami ;-) To nie tylko komputer, to także OS X, który jest naprawdę rewelacyjnym systemem – będzie pasował zarówno uwielbiającemu eye-candy GUI, jak i miłośnikowi terminala. Poza tym stabilność, elastyczność, szybkość i nie są to puste frazesy, tylko fakty.
Problem jest taki, że z premium smsów do kieszeni odbiorcy trafia <50% wartości samego SMSa (coś ok. 40%), a więc te 3 euro to by były dwa smsy pod 79xxxx za 9zł + VAT. Taniej jednak wychodzi via PayPal.
OK, więc precyzuje: Pisząc o „wysokim” (bardzo względne pojęcie) poziomie awaryjności, miałem na myśli nie tylko ostatnie kilka (mniej czy bardziej) globalnych padów, ale także dość często serwowanie Errorów – z serii 500. Na to niestety wpływu nie mam, a doskonale wiem od chociażby swoich znajomych, że problem nie dotyczy tylko mnie (bo wtedy można zwalić na ISP, czy inne niesprzyjające warunki).
Z Gmaila korzystam od 8 kwietnia 2004 roku (swoją drogą nadal w sidebarze mam box do zaproszeń), a z Yahoo! Mail jeszcze dłużej. Porównując te dwie usługi stwierdziłem, że mimo ogromnej sympatii dla Gmaila – zalicza on wcześniej wpadki. Niepokoi mnie to tym bardziej, że Gmail chyba nadal nie jest tak popularny jak Yahoo! Mail.
@Marek: Taką „normą” jest uptime na poziomie 99% (wiadomo, restarty serwerów etc.), ale nie zgodzę się z tym, że żadna polska firma nie oferuje usług hosting / mail z uptimem na poziomie 99,9%. Również nie zgodzę się z tym, że była to jedyna awaria w ciągu ostatnich dwóch lat…
Oh, na szczęście mamy ciebie! Site centric faktycznie zniknął z N-K i może wiązać się to z niewielkim zawyżeniem wyników oglądalności. Tak czy inaczej, obliczanie ilości real users (o czym powinieneś wiedzieć) jest dość nietypowe i zazwyczaj skutkowało zaniżeniem liczby użytkowników. Skoro nie masz pewności jak jest faktycznie, to sorry, ale jednak zaufam „oszukanym” statystykom Gemiusa.
Na obszarze UE nie ma możliwości sprzedaży komputerów bez zainstalowanego systemu operacyjnego. Zawsze musi być zainstalowany jakiś OS – dlatego w najtańszych komputerach dorzucany jest jakiś cudowny twór Linuksowy jak np. Linpus.
Ty to wiesz, ja to wiem (i podpisuje się pod Twoimi słowami), ale niestety inni tego niewiedzą. Co czwarty Polski Internauta to po prostu ignorant. Co więcej, niewiele wskazuje na to, że ten stan rzeczy może się zmienić, bo takiemu Microsoftowi to jest wbrew pozorom na rękę (mało ambitny użytkownik jest gwarancją wierności a to przekłada się na konkretny udział na rynku).
1. iTunes to aplikacja. Może chodziło ci o iTunes Store? Chyba też nie, bo ten jest dla nas dostępny od czasu, kiedy w ofercie polskich operatorów pojawił się iPhone.
2. Polska _ma_ takie same prawa, ale niestety z nich nie korzysta – vide ZAiKS, który skutecznie blokuje możliwość sprzedaży muzyki przez największe zagraniczne sklepy (vide Amazon, iTunes Store).
3. Nasze karty kredytowe _są_ obsługiwane – sam w ten sposób jestem zarejestrowany w iTunes Store (zakup m.in. aplikacji dla iPhone’a).
4. Gdzieś poruszana była kwestia tego, co jest przeszkodą w wprowadzeniu pełnej oferty iTunes Store (filmy, muzyka, seriale) – odpowiedź ze strony Apple była prosta: uporządkujcie najpierw wszystkie wewnętrzne sprawy.
1. Bzudra. Indeks wyszukiwarki Google ma się nijak do mechanizmu wyszukiwarki wewnętrznej N-K – vide kwestie bezpieczeństwa.
2. uważasz, że zamieszczenie zdjęcia o rozdzielczości większej niż 640x800px jest… niemądre? Myślę, że Cię rozczaruje, ale rozumiem zarówno osoby, które chcą mieć do swojej dyspozycji większe zdjęcia, jak i te, którym zależy przede wszystkim na czasie wczytywania grafik.
3. Tak, zgodzę się z Tobą, że serwis na czymś musi zarabiać, jednak jest to totalne wypaczenie idei giftów z FB. Jeśli prezent miałby standaryzowaną wartość 1zł to może i bym się zdecydował, jednak kilkanaście złotych jest kwotą przesadzoną i całkowicie wypaczającą idee drobnych prezentów.
4. Uwierz mi, że wiem na czym polega problem utrzymania stałego dostępu do sporych serwisów Internetowych, jednak ja jako użytkownik mam prawo czuć się poszkodowany i niezadowolony z tytułu niekompetencji i nieumożliwienia mi dostępu do zasobów danego serwisu (chociaż ja na sporą część downtime’ów przymknę oko, bo wiem jak to wygląda naprawdę, ale typowy Kowalski tego nie zrobi).
5. Uh, kamień z serca. :)
Dzięki za sensowny komentarz i zachowanie dyskusji na odpowiednim poziomie :)
Bo zumi _jest_ lepsze niż mapy Google w takich przypadkach jak Polska ;-)
Naprawdę powiedzieli Ci, że „nie przeniosą” Cie na odpowiednio wyższy pakiet?
Naprawdę w to wierzysz? :-)
będzie zabawniej niż w przypadku flash-only webpages ;-)
GIODO został o tym poinformowany na samym początku – właśnie w celu uniknięcia ewentualnej afery. Wykop uczył się na błędach N-K ;-)
Nie… po prostu na wykopie i n-k miałem zarejestrowane konta na ten sam adres e-mail – stąd też otrzymałem to powiadomienie.
Jasne, że jest ta druga strona medalu, ale w tym wypadku decyzja była słuszna i przynosiła więcej zysków niż strat. W dużej części zgadzam się z Twoją wypowiedzią, ale pamiętaj, że z N-K czy nawet Wykopu korzystają też mniej zaawansowani użytkownicy, dla których regularne wymyślanie silnych haseł i zmienianie ich w różnych serwisach, to czysta abstrakcja.
mój e-mail jest podany nawet tutaj, na stronie mojego profilu.
Zdecydowanie chodziło o ostatnie zmiany jakie zaszły na Gronie. Mam tu na myśli dodawanie komunikatorów, aplikacji, zmiany wyglądu itd., które są dość mocno inspirowane FB.
może wkrótce coś się ruszy w tym temacie… ;-)
To już zupełnie inna sprawa. W przypadku iPhone’a dodatkowo w grę wchodzi dedykowana dla tego urządzenia wersja strony Google.
Jasne, że tak :-)
Copy and Go? Pamiętam jak kiedyś ubolewałem nad tym, że Firefox nie ma takiej opcji (było to po przesiadce z Opery), ale oczywiście można załatwić to odpowiednimi rozszerzeniami ;-)
może to czas na wybranie _dobrej_ przeglądarki – a co ważniejsze – odpowiednie skonfigurowanie jej?
Windows 7 Ultimate w cenie średniej krajowej (; Dopóki oni będą próbowali nas „wyciskać”, nie mają nawet co liczyć na zmianę mentalności w krajach takich jak Polska. Przykre, ale prawdziwe.
Coś w tym jest, ale jak dla mnie to… myślenie pozbawione sensu. Patrząc na ceny jakich żąda MS można dojść do wniosku, ze Polska to kraj krezusów.
ie tak znowu niedawno, ale fakt – Gmail również wprowadził tę funkcję stosunkowo późno (względem swojego startu).
„Się porobiło się”.
1. Apple nie jest w stanie zaakceptować wszystkich aplikacji od razu. Aktualnie w sklepie znajduje się 65000 aplikacji – jeżeli ktoś daje ciała, to musi liczyć się z tym, że poniesie tego konsekwencje.
2. Niejedna płacząca osoba sama jest sobie winna, bo nie dopełnia wszystkich wymogów i kryteriów, jakie musi spełnić App, aby trafić do sklepu Apple.
3. Blokada Google Voice? OK, Apple za bardzo uległo naciskom AT&T, z którym to firma z Cupertino wkrótce kończy współpracę.
4. Porównanie z Androidem i tamtejszym „szopem” jest mocno chybione. Google nie kontroluje aplikacji, dlatego też czasami trafia tam crapp. Apple dąży (po trupach) do utrzymania jak najwyższego poziomu zadowolenia ze swoich urządzeń i usług – stąd te opóźnienia i absurdalne decyzje.
skoro 10000 ms to 10 sek., a ja ewidentnie polecam zakres od 100000 do 150000 (słownie: sto do stu pięćdziesięciu tysięcy), to jakby nie policzyć, to jest to więcej niż 15 sekund.
„Brands are among a company’s most valuable assets”, ale ok też masz sporo racji.
@zyczliwy: dzięki za zwrócenie uwagi, poprawione.
@grrrrrrrrrrr: ;-)
To nie chodzi o zestawienie wszystkich usług, ale raczej o różne aspekty [kategorie] w których rywalizują. Poza Mapami są jeszcze „translatory” i inne tego typu usługi… (;
Zgadzam się z Tobą. „G” jest wystarczający dla użytku domowego – i tak mało kto w naszym kraju ma dostęp do Internetu, który wykorzystywałby choć połowę możliwości standardu „G”. Właściwie to o „N” mogą myśleć tylko największe firmy i to by było dość specyficzne użycie.
Dokładnie – @Dex ma rację, to, że wcześniej coś opracowała konkurencja i jet to dobre to znaczy, że mamy to olać? Nie – udoskonalić!
Niezłe, niezłe – całkiem zabawny komentarz do porannej kawy. Walka z systemem wyzysku? Dorabiasz jakieś chore ideologie do tego. Najwidoczniej nie udało ci się wychwycić, że darzę bardzo dużą sympatią działalność TPB.
o rly? zapoznaj się najpierw z tekstem, a potem komentuj. poza tym hamuj się ze swoim językiem.
@m4mach: sam widzisz po wypowiedziach innych osób… ;) prawdopodobnie nie pozbyłeś się doszczętnie IE z systemu.
Widać nie zrozumiałeś – uwzględniając „spodziewać się można” miałem na myśli to, że niektórzy będą narzekać. Ja sam korzystam z Firefoksa w wersjach nightly, więc… sam rozumiesz (prawda?!) ;)
Faktycznie, sam korzystałem z tego… ponad dwa lata temu, jednak nie wykazałem się czujnością, po tym jak otrzymałem informację o takiej usłudze – całkowicie wyleciało mi to z pamięci.
maćku… rozumiem, że twoja złośliwość jest podyktowana ciągłym skrywaniem urazy po tym, jak miałem czelność (shame one me!) zwrócić ci uwagę, że nieładnie jest kopiować teksty nie twojego autorstwa (CTRL + C / CTRL +V) włącznie z grafikami, bez uwzględniania adnotacji o autorze? jeżeli tak, to rozumiem i przykro mi, że wykazujesz się taką małostkowością.
Dzięki bardzo :-) Media tradycyjne korzystają już od dłuższego czasu z blogów jako źródła informacji – niestety, nie zawsze podając faktyczne źródło.
Firefox, Firefoksa, Firefoksowi ;)
Czyli wiedziałeś o sporej większości… jednak większość osób nie wiedziała o tym :) Z tą prywatnością to tak naprawdę zostało powiedziane już chyba absolutnie wszystko i każdy ma swoją rację.
A jednak, widać, że „nie zaszalałem”… ;) Dzięki tomasz! :)
Dobra, teraz trochę wyjaśnienia – kolejność miejsc jest przypadkowa, więc bez zbędnych emocji proszę ;)
Z systemami jest tak, że każdy używa tego, co mu najbardziej odpowiada, więc logiczne jest, że rozpatrywanie systemów w kategoriach najgorszy-najlepszy jest bardzo subiektywne, oczywiście ma tutaj też wpływ opinia (rzeczowa!) innych osób.
Korzystałem ze wszystkich systemów znajdujących się na liście najlepszych, jak i większości najgorszych.
Kwestia Visty – ten system nie jest zły, ale pod pewnymi względami ustępuje starszej konkurencji. Po prostu, ten system trzeba umieć skonfigurować, a usuwając zbędne rzeczy, zmieniając chore zachowania – otrzymujemy całkiem przyzwoity system (choć nieco przestarzały).
Aby zrozumieć przekaz musiałbyś wychwycić dwie rzeczy – uwzględniałem tutaj najlepsze i najgorsze systemy. AmigaOS jak na swoje czasy był rewelacyjny, ale to było kiedyś. Gdyby to był tekst pisany przed pojawieniem się w2k, xp, os x… to z całą pewnością trafiłby do tego zestawienia.
iPhone OS jest lepszą platformą niż Symbian, ale żeby to wiedzieć trzeba mieć z tym kontakt.
Komentowanie wypowiedzi o „trolu” jest poniżej jakiegokolwiek poziomu i ripostowanie tego typu dennych zaczepek po prostu uwłacza mojej godności, więc mam nadzieje, że zrozumiesz.
Haha, prawdziwe, ale postęp jeżeli chodzi o prędkosć Javy jest naprawdę niezły…
Mocno „merytorycznie”, ale ok. Nigdzie nie napisałem, że jest to zestawienie wyłącznie systemów przeznaczonych na „laptopy”! Ba, nawet nie wspomniałem, że mowa tutaj o systemach stricte desktopowych. Zestawienie dotyczy ogółu systemów operacyjnych, a czym jest iPhone’owy OS? ;)
Albo nas podpuszczasz, albo nie miałeś zbyt intensywnego kontaktu z Makami ;-) To nie tylko komputer, to także OS X, który jest naprawdę rewelacyjnym systemem – będzie pasował zarówno uwielbiającemu eye-candy GUI, jak i miłośnikowi terminala. Poza tym stabilność, elastyczność, szybkość i nie są to puste frazesy, tylko fakty.
Pozdrawiam! :)
Problem jest taki, że z premium smsów do kieszeni odbiorcy trafia <50% wartości samego SMSa (coś ok. 40%), a więc te 3 euro to by były dwa smsy pod 79xxxx za 9zł + VAT. Taniej jednak wychodzi via PayPal.
OK, więc precyzuje: Pisząc o „wysokim” (bardzo względne pojęcie) poziomie awaryjności, miałem na myśli nie tylko ostatnie kilka (mniej czy bardziej) globalnych padów, ale także dość często serwowanie Errorów – z serii 500. Na to niestety wpływu nie mam, a doskonale wiem od chociażby swoich znajomych, że problem nie dotyczy tylko mnie (bo wtedy można zwalić na ISP, czy inne niesprzyjające warunki).
Z Gmaila korzystam od 8 kwietnia 2004 roku (swoją drogą nadal w sidebarze mam box do zaproszeń), a z Yahoo! Mail jeszcze dłużej. Porównując te dwie usługi stwierdziłem, że mimo ogromnej sympatii dla Gmaila – zalicza on wcześniej wpadki. Niepokoi mnie to tym bardziej, że Gmail chyba nadal nie jest tak popularny jak Yahoo! Mail.
@Marek: Taką „normą” jest uptime na poziomie 99% (wiadomo, restarty serwerów etc.), ale nie zgodzę się z tym, że żadna polska firma nie oferuje usług hosting / mail z uptimem na poziomie 99,9%. Również nie zgodzę się z tym, że była to jedyna awaria w ciągu ostatnich dwóch lat…
Genialna teza. Tak, vBeta to jedna wielka reklama – stron, serwisów, aplikacji, narzędzi.
Tak, z tym, że Nasza-Klasa _już_ ma swoją wersję IE a Onet, Allegro _dopiero_ będą miały ;)
Oh, na szczęście mamy ciebie! Site centric faktycznie zniknął z N-K i może wiązać się to z niewielkim zawyżeniem wyników oglądalności. Tak czy inaczej, obliczanie ilości real users (o czym powinieneś wiedzieć) jest dość nietypowe i zazwyczaj skutkowało zaniżeniem liczby użytkowników. Skoro nie masz pewności jak jest faktycznie, to sorry, ale jednak zaufam „oszukanym” statystykom Gemiusa.
PS. Nie spinaj się tak, bo wiesz co… ;)
Na obszarze UE nie ma możliwości sprzedaży komputerów bez zainstalowanego systemu operacyjnego. Zawsze musi być zainstalowany jakiś OS – dlatego w najtańszych komputerach dorzucany jest jakiś cudowny twór Linuksowy jak np. Linpus.
Ty to wiesz, ja to wiem (i podpisuje się pod Twoimi słowami), ale niestety inni tego niewiedzą. Co czwarty Polski Internauta to po prostu ignorant. Co więcej, niewiele wskazuje na to, że ten stan rzeczy może się zmienić, bo takiemu Microsoftowi to jest wbrew pozorom na rękę (mało ambitny użytkownik jest gwarancją wierności a to przekłada się na konkretny udział na rynku).
Niestety, z ubolewaniem muszę potwierdzić, ale to chyba już drgawki przedśmiertne.
Brawo za spostrzegawczość ;)
1. iTunes to aplikacja. Może chodziło ci o iTunes Store? Chyba też nie, bo ten jest dla nas dostępny od czasu, kiedy w ofercie polskich operatorów pojawił się iPhone.
2. Polska _ma_ takie same prawa, ale niestety z nich nie korzysta – vide ZAiKS, który skutecznie blokuje możliwość sprzedaży muzyki przez największe zagraniczne sklepy (vide Amazon, iTunes Store).
3. Nasze karty kredytowe _są_ obsługiwane – sam w ten sposób jestem zarejestrowany w iTunes Store (zakup m.in. aplikacji dla iPhone’a).
4. Gdzieś poruszana była kwestia tego, co jest przeszkodą w wprowadzeniu pełnej oferty iTunes Store (filmy, muzyka, seriale) – odpowiedź ze strony Apple była prosta: uporządkujcie najpierw wszystkie wewnętrzne sprawy.
1. Bzudra. Indeks wyszukiwarki Google ma się nijak do mechanizmu wyszukiwarki wewnętrznej N-K – vide kwestie bezpieczeństwa.
2. uważasz, że zamieszczenie zdjęcia o rozdzielczości większej niż 640x800px jest… niemądre? Myślę, że Cię rozczaruje, ale rozumiem zarówno osoby, które chcą mieć do swojej dyspozycji większe zdjęcia, jak i te, którym zależy przede wszystkim na czasie wczytywania grafik.
3. Tak, zgodzę się z Tobą, że serwis na czymś musi zarabiać, jednak jest to totalne wypaczenie idei giftów z FB. Jeśli prezent miałby standaryzowaną wartość 1zł to może i bym się zdecydował, jednak kilkanaście złotych jest kwotą przesadzoną i całkowicie wypaczającą idee drobnych prezentów.
4. Uwierz mi, że wiem na czym polega problem utrzymania stałego dostępu do sporych serwisów Internetowych, jednak ja jako użytkownik mam prawo czuć się poszkodowany i niezadowolony z tytułu niekompetencji i nieumożliwienia mi dostępu do zasobów danego serwisu (chociaż ja na sporą część downtime’ów przymknę oko, bo wiem jak to wygląda naprawdę, ale typowy Kowalski tego nie zrobi).
5. Uh, kamień z serca. :)
Dzięki za sensowny komentarz i zachowanie dyskusji na odpowiednim poziomie :)
Pozdr.