Tylko proszę zwrócić uwagę na pewien fakt. Czy ja się czepiam tych biednych ludzi walczących o swoje? Czy to, że powstał o tym artykuł uderza w ich honor? Chyba łatwo wywnioskować, że piętnowane są poczynania rządu, policji. To oni sieją demolkę. Pokazane na tych filmach jest odwaga, poświęcenie i niestety ofiary tych ludzi, którzy postanowili się postawić. Jak będziemy oceniać całe społeczeństwa, kraje, po tym jak kilka osób podejmie takie a nie inne decyzje, z których wynikną problemy to dojdziemy do absurdu.
Działamy na zlecenie naszej intuicji oraz tematyki bloga. Jesteśmy blogiem technologicznym. Pojawiło się wiele filmów na YouTube, które porażały swoimi treściami. Nie piszemy o sprawach politycznych, wojnach dopóki dopóty nie dotyczy to w jakimś sensie internetu, nowych technologii. Nie jest to jakiś autorski tekst uderzający w którąś ze stron. Źródło wiadomości podane. Czysto obiektywny tekst.
To teraz postaw się na jej miejscu. Umierasz a tu nagle ktoś z kamerą zbliżenia robi Tobie. Albo na miejscu jej rodziny. Sensacja sensacją, ale w takich delikatnych sprawach chyba obowiązuje odrobina powściągliwości, przynajmniej bez takiej dobitnej perfidności.
To po prostu kpina. Ja polecam samemu się zgłosić :) Chyba, że ktoś ma przeczucie, że jego pomysł będzie kolejnym Facebookiem. Wtedy za takie 5% można być zapewnić dostatek swoim potomkom ;)
To Ty nie przeczytałeś ze zrozumieniem mojego tekstu i chyba nawet Maćka Budzicha. Nigdzie nie zaprzeczam temu, co tu mi zarzucasz. To firma skontaktowała się z autorem i przesłała mu nowy tekst. Kominek poprosił jedynie o propozycje od firmy, „poprowadzenie go za rączkę”, więc postanowili podesłać swoją wersję. Tak to wygląda, a nie że prosił o ich wersję. A przynajmniej tak nigdzie nie napisano.
No właśnie, ja już tylko używam Google Chrome. Pewne niestandardowe operacje, potrafiły mi zawiesić FF3 a Chrome działa o wiele szybciej, jest lżejszy i bardzo intuicyjny.
Co do Binga, to on ma inne rezultaty ponieważ nie jest do końca samą przeglądarką, a przynajmniej Microsoft unika określania Binga wyszukiwarką, bo dla nich jest to coś więcej. I rzeczywiście jest. Mam nadzieję, że do polskiej wersji wprowadzą to co jest w amerykańskiej, a wystarczy zmienić język na USA i się przekonać.
Google wszyscy z pewnością używamy z przyzwyczajenia, ciężko będzie zmienić tą mentalność. Dlatego wszystko porównujemy z perspektywy Google’a, jednak Bing jest już dobrym narzędziem i ufam, że będzie jeszcze lepszym, nawet najlepszym pod względem technologii jednak o userów będzie musiał walczyć przez lata.
A chciałbyś mieć telefon w rozmiarze baterii alkalicznej? Bo ja nie. Tu nie chodzi o 10 rdzeni i 16 gb ram w komputerze przenośnym. Tu chodzi o komfort korzystania z urządzeń. Komputer przenośny powinien dla mnie mieć minimum 13,3 ekran, normalną klawiaturę i inne cuda wianki, przynajmniej dla mnie. Nie chce mieć komputera o rozmiarach konsoli PSP lub iPhone’a.
Na moim roku chyba nikt nie wie co to jest Google Docs. A jest to populacja 80 osób. Ludzie, którzy nie są zainteresowani internetem nie zdają sobie sprawy o takich rzeczach. Owszem Google Docs jest jakąś alternatywą, nawet ciekawą ale sukcesu nie widać. Na pewno to potrzebuje jakiś oryginalnych i innowacyjnych rozwiązań + jakaś strategia marketingowa. Bo inaczej to będzie niszowe. OpenOffice ma sporo użytkowników i chyba na tym kończy podium sukcesu.
No właśnie, tu się zgadzamy. Na razie jest pełno niedorzeczności. Przez co, nie wszystko jest rzetelnie sprecyzowane.
Co do programów komputerów, owszem możemy je ściągnąć. Jedyny co możemy zrobić z oryginalnymi płytami (gra, muzyka CD, program komputerowy) to wykonać kopię zapasową a nie kopiować. Kopiować nie wolno. Nielegalne używanie komercyjnych programów odnosi się do ich crackowania, bo przeważnie każdy program ma jakis czasowy trial, który się wyłącza.
Ustawa o prawach autorskich nie tylko w naszym kraju chroni twórców. Nie możemy pobrać sobie z torrentów całej dyskografii danego zespołu, bo wykonawca, autor tego nie dostanie za to ani grosza. To jest nielegalne. A przynajmniej w świetle prawa. Bo oczywiście wśród ludzi zakorzeniona jest inna mentalność.
Z jednej strony czynimy źle, że działamy „nielegalnie”, ale jak sam zauważyłeś nie jest to czyn społecznie naganny, dzięki temu mamy dostęp do najnowszych technologii nie wydając fortuny, rozwijamy siebie, swoje pasje i umiejętności.
Zastanów się przez chwilkę nad tym o czym tu piszę. Po pierwsze gdyby nie mógł ściągnąć i by nie kupił to nie było ani straty ani zysku. Więc skoro wziął sobie ją nielegalnie to jest strata.
To nie ważne, że później mógł kupić. W takim razie jeden użytkownik jest posiadaczem 2 takich samych programów. Pierwszy pobrał nielegalnie a drugi ten sam już kupił. Co nie oznacza, że nie ma straty, bo pieniądze powinny być za 2 pobrania a nie tylko za jedno.
I też nie ważne, czy tą nielegalną wersję już usunął po kupnie, ona została pobrana i używana.
Przykro mi się spierać ale niestety to jest strata, a inaczej koszt alternatywny znany z nauk ekonomii. Strata potencjalnych korzyści, dochodów. W tym przypadku rozeszły się materiały warte tyle, więc tyle powinni dostać a mają z tego guzik.
Nie do końca. Flash przez wiele lat był jedyną taką wtyczką. Nie było konkurencji w sensie dosłownym. Teraz gdy pojawił się Silverlight, Microsoft próbuje przyzwyczaić ludzi do używania swojej. Oni muszą wręcz walczyć o wszelkie transmisje, namawianie serwisów i portali internetowych by używali ich technologii. Bo jeśli im to się nie uda, Silverlight będzie przelotnym epizodem. Tylko tak mogą przekonać do używania tego. Im więcej będzie „okazji” by używać Silverlighta tym częściej ludzie będą instalować go w pierwszej kolejności. Ciężko sobie wyobrazić eliminację Flasha, czy nawet zdetronizowanie, ale nie raz byliśmy świadkami podobnych rotacji na podium danego sektora.
1. Ale chyba wyraźnie napisałem, że odniosłem się tylko do najnowszej generacji, która ma TYLKO 120gb.
3. Bo Zune’y wchodzą do Europy. Bo są ciekawe informacje, które dzieją się w USA czy Kanadzie, ale również my możemy brać w nich udział. Spot reklamowy jak widać w Polsce też można obejrzeć.
Po pierwsze to jest news dotyczący samego spotu reklamowego + jego opis. iTunes i Zune Pass działają na innych zasadach. Jak to anonimowy na blogu przemka trafnie ujął – Zune Pass to coś w rodzaju MMO. Możesz korzystać z tego do woli dopóki płacisz comiesięczną opłatę w wys. 14.99. Tak więc dopóki się płaci zachowuje się wszystkie pliki. Fakt to trochę podstępne ze strony Microsoftu, ale kłamstwa żadnego nie ma.
Sam pomysł stworzenia czegoś elitarnego jest nawet ciekawy. Bo masa ludzi chciałaby przynależeć do „elity”. Niestety jeśli mam płacić za to że jestem tak wyjątkowy, że aż elitarny to komuś się chyba w głowie poprzewracało. Do tego te warunki bycia elitarnym? Są tak płytkie, banalne i w ogóle nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości, nawet w 50% przypadku.
A najlepsze dopiero teraz. Płacąc ponad 2 tys. i spełniając te kryteria mogą w tym genialnym serwisie prowadzić bloga! Nie no szok. Co za innowacyjność i szeroki zasób funkcjonalności.
Niby tacy dorośli, wykształceni, poważni ludzie (a na dodatek „biznesmeni”) a tu takie coś ;)
Od premiery Visty posiadałem Home Premium a z czasem i Ultimate. Po tylu latach niestety mam pojęcie o tym, zwłaszcza porównując staroświecki XP. Ale oczywiście ta nagonka była robiona przez wiele osób, pewnie takich jak Ty, którzy nie widzieli Visty na oczy a pierwsi krzyczeli jaka ona niefajna. To są dopiero specjaliści.
Bo można coś doprowadzić do upadku, np. wizerunkowego, zdyskredytować przydatność tego, a to nadal przecież może istnieć. Temat więc nie należy interpretować dosłownie.
To właśnie zależy jakie czynniki weźmiemy pod uwagę. Plus ma najlepszą infrastrukturę, a więc najlepszy pod względem jakości i zasięgu. Z kolei niby Play oferuje takie parametry ale nijak one się czasem mają do rzeczywistości. A cenowo do rzekomych parametrów Play oczywiście wygrywa :)
Fakt, można było. Wzorowałem się na wielu kilku tego typu rankingach i przygotowałem swoją wersję LISTY. Jest to lista ciekawych/znanych osób, które mają swój profil tu czy tam. W koncepcji tego wpisu tak to wyszło. Może przydałoby się kilka zdań o Polakach, ale czy w przypadku artystów, prezydenta USA, tvn24 czy TechCruncha itp. wymagany jest komentarz? Te profile chyba mówią same za siebie.
Ekhm, nie Paris a Perez. To jest dość sławna osoba w USA, bloger, który komentuje wszelkie gwiazdki i związane z nimi wydarzenia itp. A Britney czy Fred Durst z Limp Bizkit wpadają do naszego kraju w tym roku więc może znajdą się osoby, który chciałyby je śledzić.
Był rzeczy podobne, np. rozszerzenia gmaila do Firefoxa, lub pojedyncze aplikacje do Gmaila. Przez co kilka wtyczek mogło się powtórzyć. Ja zebrałem nie patrząc na zakres, tylko wszystko co warte polecenia do Gmaila.
No niestety, nie mam na to wpływu. Wykopy, które prowadzą do zewnętrznych stron, są zliczone w serwisie, ale ta „zewnętrzna” informacja może zniknąć :)
Niestety nie tylko gimnazjaliści ale i nawet moi rówieśnicy w wieku studenckim oburzyli się, bo przez wiele dni miałem nekrologi w ostatnio dodanych zdjęciach :)
Być może dotyczy to Netii czy Dialogu. Ale śmiem wątpić, żeby lokalni usługodawcy, którzy oferują telewizję kablową, Internet itp. działali na łączach TP.
Nie podważam faktu, że OS X jest świetnym systemem. Tylko zwracam uwagę na FAKT, który Microsoft wyeksponował, dzięki swojej popularności. Wobec tego mam dopłacać kilkadziesiąt/kilkaset dolarów za komputer z systemem, który został już wliczony w cenę? Bo to taka dodatkowa „opłata”, którą Steve Ballmer określił „podatkiem Apple”.
Vista mimo wszystko też jest świetnym systemem, a ceny laptopów z nią wyglądają inaczej i to tych z wyższej półki. Kupując komputer dbamy o każdy jego szczegół.
Rynek amerykański mimo takich dysproporcji i tak lepiej się prezentuje jak polski. Polska nie jest Mac Friendly i to co robią nasi dystrybutorzy. Plastikowy Macbook 1 gb ram i 120gb 3,5 tysiąca złotych? Proszę Cię :)
Tylko proszę zwrócić uwagę na pewien fakt. Czy ja się czepiam tych biednych ludzi walczących o swoje? Czy to, że powstał o tym artykuł uderza w ich honor? Chyba łatwo wywnioskować, że piętnowane są poczynania rządu, policji. To oni sieją demolkę. Pokazane na tych filmach jest odwaga, poświęcenie i niestety ofiary tych ludzi, którzy postanowili się postawić. Jak będziemy oceniać całe społeczeństwa, kraje, po tym jak kilka osób podejmie takie a nie inne decyzje, z których wynikną problemy to dojdziemy do absurdu.
Działamy na zlecenie naszej intuicji oraz tematyki bloga. Jesteśmy blogiem technologicznym. Pojawiło się wiele filmów na YouTube, które porażały swoimi treściami. Nie piszemy o sprawach politycznych, wojnach dopóki dopóty nie dotyczy to w jakimś sensie internetu, nowych technologii. Nie jest to jakiś autorski tekst uderzający w którąś ze stron. Źródło wiadomości podane. Czysto obiektywny tekst.
To teraz postaw się na jej miejscu. Umierasz a tu nagle ktoś z kamerą zbliżenia robi Tobie. Albo na miejscu jej rodziny. Sensacja sensacją, ale w takich delikatnych sprawach chyba obowiązuje odrobina powściągliwości, przynajmniej bez takiej dobitnej perfidności.
Dla mnie chora jest ta osoba z kamerą, który to nakręca.
Nie ocenia się po opakowaniu. Treść chyba nie wskazuję, żebym sobie drwił z tych tragedii.
A może solonym? No, sól preferuję najbardziej :)
Uff dzięki, że to podsumowanie zrobiłeś :)
To po prostu kpina. Ja polecam samemu się zgłosić :) Chyba, że ktoś ma przeczucie, że jego pomysł będzie kolejnym Facebookiem. Wtedy za takie 5% można być zapewnić dostatek swoim potomkom ;)
Zarysowuje się powoli, kolejna, ciekawa historia :)
To Ty nie przeczytałeś ze zrozumieniem mojego tekstu i chyba nawet Maćka Budzicha. Nigdzie nie zaprzeczam temu, co tu mi zarzucasz. To firma skontaktowała się z autorem i przesłała mu nowy tekst. Kominek poprosił jedynie o propozycje od firmy, „poprowadzenie go za rączkę”, więc postanowili podesłać swoją wersję. Tak to wygląda, a nie że prosił o ich wersję. A przynajmniej tak nigdzie nie napisano.
No właśnie, ja już tylko używam Google Chrome. Pewne niestandardowe operacje, potrafiły mi zawiesić FF3 a Chrome działa o wiele szybciej, jest lżejszy i bardzo intuicyjny.
Co do Binga, to on ma inne rezultaty ponieważ nie jest do końca samą przeglądarką, a przynajmniej Microsoft unika określania Binga wyszukiwarką, bo dla nich jest to coś więcej. I rzeczywiście jest. Mam nadzieję, że do polskiej wersji wprowadzą to co jest w amerykańskiej, a wystarczy zmienić język na USA i się przekonać.
Google wszyscy z pewnością używamy z przyzwyczajenia, ciężko będzie zmienić tą mentalność. Dlatego wszystko porównujemy z perspektywy Google’a, jednak Bing jest już dobrym narzędziem i ufam, że będzie jeszcze lepszym, nawet najlepszym pod względem technologii jednak o userów będzie musiał walczyć przez lata.
Z tego względu, że QQ nie jest portalem stricte społecznościowym :)
Miałem na myśli „bosa” ale napisałem „piesza”. Oczywiście na boso to też pieszo ;)
Zrobione. Dzięki.
Plotka od faktów różni się tym, że jest niepotwierdzoną informacją. Tu jest sama prawda. Fakt faktem, temat potraktowałem raczej troszkę luźniej :)
A chciałbyś mieć telefon w rozmiarze baterii alkalicznej? Bo ja nie. Tu nie chodzi o 10 rdzeni i 16 gb ram w komputerze przenośnym. Tu chodzi o komfort korzystania z urządzeń. Komputer przenośny powinien dla mnie mieć minimum 13,3 ekran, normalną klawiaturę i inne cuda wianki, przynajmniej dla mnie. Nie chce mieć komputera o rozmiarach konsoli PSP lub iPhone’a.
Na moim roku chyba nikt nie wie co to jest Google Docs. A jest to populacja 80 osób. Ludzie, którzy nie są zainteresowani internetem nie zdają sobie sprawy o takich rzeczach. Owszem Google Docs jest jakąś alternatywą, nawet ciekawą ale sukcesu nie widać. Na pewno to potrzebuje jakiś oryginalnych i innowacyjnych rozwiązań + jakaś strategia marketingowa. Bo inaczej to będzie niszowe. OpenOffice ma sporo użytkowników i chyba na tym kończy podium sukcesu.
No właśnie, tu się zgadzamy. Na razie jest pełno niedorzeczności. Przez co, nie wszystko jest rzetelnie sprecyzowane.
Co do programów komputerów, owszem możemy je ściągnąć. Jedyny co możemy zrobić z oryginalnymi płytami (gra, muzyka CD, program komputerowy) to wykonać kopię zapasową a nie kopiować. Kopiować nie wolno. Nielegalne używanie komercyjnych programów odnosi się do ich crackowania, bo przeważnie każdy program ma jakis czasowy trial, który się wyłącza.
Ustawa o prawach autorskich nie tylko w naszym kraju chroni twórców. Nie możemy pobrać sobie z torrentów całej dyskografii danego zespołu, bo wykonawca, autor tego nie dostanie za to ani grosza. To jest nielegalne. A przynajmniej w świetle prawa. Bo oczywiście wśród ludzi zakorzeniona jest inna mentalność.
Z jednej strony czynimy źle, że działamy „nielegalnie”, ale jak sam zauważyłeś nie jest to czyn społecznie naganny, dzięki temu mamy dostęp do najnowszych technologii nie wydając fortuny, rozwijamy siebie, swoje pasje i umiejętności.
Zastanów się przez chwilkę nad tym o czym tu piszę. Po pierwsze gdyby nie mógł ściągnąć i by nie kupił to nie było ani straty ani zysku. Więc skoro wziął sobie ją nielegalnie to jest strata.
To nie ważne, że później mógł kupić. W takim razie jeden użytkownik jest posiadaczem 2 takich samych programów. Pierwszy pobrał nielegalnie a drugi ten sam już kupił. Co nie oznacza, że nie ma straty, bo pieniądze powinny być za 2 pobrania a nie tylko za jedno.
I też nie ważne, czy tą nielegalną wersję już usunął po kupnie, ona została pobrana i używana.
Przykro mi się spierać ale niestety to jest strata, a inaczej koszt alternatywny znany z nauk ekonomii. Strata potencjalnych korzyści, dochodów. W tym przypadku rozeszły się materiały warte tyle, więc tyle powinni dostać a mają z tego guzik.
Nie do końca. Flash przez wiele lat był jedyną taką wtyczką. Nie było konkurencji w sensie dosłownym. Teraz gdy pojawił się Silverlight, Microsoft próbuje przyzwyczaić ludzi do używania swojej. Oni muszą wręcz walczyć o wszelkie transmisje, namawianie serwisów i portali internetowych by używali ich technologii. Bo jeśli im to się nie uda, Silverlight będzie przelotnym epizodem. Tylko tak mogą przekonać do używania tego. Im więcej będzie „okazji” by używać Silverlighta tym częściej ludzie będą instalować go w pierwszej kolejności. Ciężko sobie wyobrazić eliminację Flasha, czy nawet zdetronizowanie, ale nie raz byliśmy świadkami podobnych rotacji na podium danego sektora.
Dzięki, poprawione :)
1. Ale chyba wyraźnie napisałem, że odniosłem się tylko do najnowszej generacji, która ma TYLKO 120gb.
3. Bo Zune’y wchodzą do Europy. Bo są ciekawe informacje, które dzieją się w USA czy Kanadzie, ale również my możemy brać w nich udział. Spot reklamowy jak widać w Polsce też można obejrzeć.
Po pierwsze to jest news dotyczący samego spotu reklamowego + jego opis. iTunes i Zune Pass działają na innych zasadach. Jak to anonimowy na blogu przemka trafnie ujął – Zune Pass to coś w rodzaju MMO. Możesz korzystać z tego do woli dopóki płacisz comiesięczną opłatę w wys. 14.99. Tak więc dopóki się płaci zachowuje się wszystkie pliki. Fakt to trochę podstępne ze strony Microsoftu, ale kłamstwa żadnego nie ma.
Sam pomysł stworzenia czegoś elitarnego jest nawet ciekawy. Bo masa ludzi chciałaby przynależeć do „elity”. Niestety jeśli mam płacić za to że jestem tak wyjątkowy, że aż elitarny to komuś się chyba w głowie poprzewracało. Do tego te warunki bycia elitarnym? Są tak płytkie, banalne i w ogóle nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości, nawet w 50% przypadku.
A najlepsze dopiero teraz. Płacąc ponad 2 tys. i spełniając te kryteria mogą w tym genialnym serwisie prowadzić bloga! Nie no szok. Co za innowacyjność i szeroki zasób funkcjonalności.
Niby tacy dorośli, wykształceni, poważni ludzie (a na dodatek „biznesmeni”) a tu takie coś ;)
Od premiery Visty posiadałem Home Premium a z czasem i Ultimate. Po tylu latach niestety mam pojęcie o tym, zwłaszcza porównując staroświecki XP. Ale oczywiście ta nagonka była robiona przez wiele osób, pewnie takich jak Ty, którzy nie widzieli Visty na oczy a pierwsi krzyczeli jaka ona niefajna. To są dopiero specjaliści.
Bo można coś doprowadzić do upadku, np. wizerunkowego, zdyskredytować przydatność tego, a to nadal przecież może istnieć. Temat więc nie należy interpretować dosłownie.
To właśnie zależy jakie czynniki weźmiemy pod uwagę. Plus ma najlepszą infrastrukturę, a więc najlepszy pod względem jakości i zasięgu. Z kolei niby Play oferuje takie parametry ale nijak one się czasem mają do rzeczywistości. A cenowo do rzekomych parametrów Play oczywiście wygrywa :)
Fakt, można było. Wzorowałem się na wielu kilku tego typu rankingach i przygotowałem swoją wersję LISTY. Jest to lista ciekawych/znanych osób, które mają swój profil tu czy tam. W koncepcji tego wpisu tak to wyszło. Może przydałoby się kilka zdań o Polakach, ale czy w przypadku artystów, prezydenta USA, tvn24 czy TechCruncha itp. wymagany jest komentarz? Te profile chyba mówią same za siebie.
Ekhm, nie Paris a Perez. To jest dość sławna osoba w USA, bloger, który komentuje wszelkie gwiazdki i związane z nimi wydarzenia itp. A Britney czy Fred Durst z Limp Bizkit wpadają do naszego kraju w tym roku więc może znajdą się osoby, który chciałyby je śledzić.
Był rzeczy podobne, np. rozszerzenia gmaila do Firefoxa, lub pojedyncze aplikacje do Gmaila. Przez co kilka wtyczek mogło się powtórzyć. Ja zebrałem nie patrząc na zakres, tylko wszystko co warte polecenia do Gmaila.
Tak się składa, że wymieniony przez Ciebie motyw, jest zawarty w moim wpisie. Wystarczy dokładniej rzucić okiem :)
Trudno się nie dziwić. Nie ma chyba innej tak zachłannej na kasę firmy jak Apple.
No cóż, wykopy są nadal wykopywane. Specjalnie napisałem, że zostały zliczone do 20 kwietnia. Wówczas wszystko było ok :)
No niestety, nie mam na to wpływu. Wykopy, które prowadzą do zewnętrznych stron, są zliczone w serwisie, ale ta „zewnętrzna” informacja może zniknąć :)
Niestety nie tylko gimnazjaliści ale i nawet moi rówieśnicy w wieku studenckim oburzyli się, bo przez wiele dni miałem nekrologi w ostatnio dodanych zdjęciach :)
Być może dotyczy to Netii czy Dialogu. Ale śmiem wątpić, żeby lokalni usługodawcy, którzy oferują telewizję kablową, Internet itp. działali na łączach TP.
Nie podważam faktu, że OS X jest świetnym systemem. Tylko zwracam uwagę na FAKT, który Microsoft wyeksponował, dzięki swojej popularności. Wobec tego mam dopłacać kilkadziesiąt/kilkaset dolarów za komputer z systemem, który został już wliczony w cenę? Bo to taka dodatkowa „opłata”, którą Steve Ballmer określił „podatkiem Apple”.
Vista mimo wszystko też jest świetnym systemem, a ceny laptopów z nią wyglądają inaczej i to tych z wyższej półki. Kupując komputer dbamy o każdy jego szczegół.
Rynek amerykański mimo takich dysproporcji i tak lepiej się prezentuje jak polski. Polska nie jest Mac Friendly i to co robią nasi dystrybutorzy. Plastikowy Macbook 1 gb ram i 120gb 3,5 tysiąca złotych? Proszę Cię :)
Mała nieścisłość. Google oferuję dziesiątki milionów dolarów a nie 10 milionów :)
„… to tens of millions of dollars…”
Co też zależy od stopnia ryzyka, szans i zagrożeń dla danego przedsięwzięcia/projektu.
Pozdrawiam