MPAA chce zakazu kopii bezpieczeństwa. Straciłeś film na DVD? Kup płytę ponownie!

MPAA nie lubi kopii bezpieczeństwa (Fot. The Salty Dog)

MPAA nie lubi kopii bezpieczeństwa (Fot. The Salty Dog)

Normalną procedurą w przypadku kupowania cyfrowych treści jest wykonywanie kopii bezpieczeństwa. Ta powszechna praktyka według amerykańskiej organizacji MPAA, reprezentującej znane wytwórnie filmowe, powinna być nielegalna. Dlaczego?

Motion Picture Association of America to organizacja reprezentująca największe, amerykańskie studia filmowe. Na stronach Copyright Office pojawił się niedawno dokument zawierający stanowisko MPAA, że ripowanie płyt DVD, pociągające za sobą omijanie zabezpieczeń producenta, jest działaniem nielegalnym.

Jak usunąć nieaktywne osoby z listy kontaktów na Facebooku?

Opinia MPAA byłaby jedynie głosem korporacyjnych prawników, gdyby nie kontekst – została opublikowana przed dokonywaną co trzy lata nowelizacją ustawy DMCA (Digital Millennium Copyright Act), gdzie odpowiedni zapis mógłby ostatecznie wyjaśnić niejednoznaczną kwestię – czy omijanie przez użytkownika zabezpieczeń w celu wykonania kopii treści, za które zapłacił, powinno być karalne.

Zdaniem przedstawicieli wytwórni filmowych robienie kopii bezpieczeństwa zabezpieczonej płyty DVD jest łamaniem prawa, a użytkownik, który stracił nośnik np. z filmem, powinien kupić go ponownie (o przymiarkach MPAA do zabronienia ripowania pisaliśmy jeszcze w 2009 roku w tym artykule).

Trudno o komentarz inny, niż nazwanie takiej interpretacji skokiem na kasę, a raczej próbą wyciśnięcia z odchodzącego formatu resztek zysków. Jak pokazują statystyki, większość klientów nie wraca do kupionych filmów, a zatem znacznie bardziej opłaca im się wypożyczyć film za ułamek kwoty zakupu w którejś z internetowych wypożyczalni.

Choć interpretacja MPAA jest tylko jednym z głosów w debacie na temat dystrybucji filmów, warto wiedzieć, co chciałaby osiągnąć wchodząca w jej skład tzw. hollywoodzka wielka szóstka: Walt Disney Motion Pictures, Sony Pictures Entertainment, Paramount Pictures, 20th Century Fox, Universal Studios i Warner Bros.

Pseudonimy i weryfikacja tożsamości na Facebooku

Są to największe – a zatem mające środki na lobbing – przedsiębiorstwa z branży filmowej. W takim kontekście warto przypomnieć jeden z zapisów porozumienia ACTA:

Artykuł 27., punkt 6.:

Aby zapewnić odpowiednią ochronę prawną oraz skuteczne środki zaradcze, o których mowa w ust. 5, każda ze Stron zapewnia ochronę co najmniej w odniesieniu do:

(…) nieupoważnionego obchodzenia skutecznego środka technicznego dokonanego świadomie lub w okolicznościach wystarczających, aby być świadomym, że takie obchodzenie jest dokonywane; oraz

oferowania do publicznej sprzedaży urządzenia lub produktu, włącznie z programami komputerowymi, lub usługi jako metody obchodzenia skutecznego środka technicznego (…).

Ciekawa zbieżność, prawda?

Regulamin komentowania

  • Bomba

    Może niech się skupią na filmowaniu bo jak narazie to 99% kręconych dziś filmów nie nadaje się nawet na ściągnięcie z torrenta… 

  • Bomba

    Może niech się skupią na filmowaniu bo jak narazie to 99% kręconych dziś filmów nie nadaje się nawet na ściągnięcie z torrenta… 

  • http://jakubrusinek.pl/ Jakub Rusinek

    Żałosne. Powinno być wręcz na odwrót. Za drobną opłatą (nośnik, logistyka) powinien przysługiwać kolejny egzemplarz czy też dostęp w Sieci!

  • http://jakubrusinek.pl/ Jakub Rusinek

    Żałosne. Powinno być wręcz na odwrót. Za drobną opłatą (nośnik, logistyka) powinien przysługiwać kolejny egzemplarz czy też dostęp w Sieci!

  • Anonim

    Takie rozwiązanie przewiduje UltraViolet – użytkownik kupuje nie nośnik czy plik, ale prawa do korzystania np. z filmu, który następnie może odtwarzać na dowolnym sprzęcie. Więcej detali na ten temat na stronie http://uvvu.com

  • Anonim

    Książkę tez kopiujesz? Szanuj płyty jak książki i nie gub. Proste.

  • Tomeka_ka

     Mam 40 letnie książki, które spokojnie mogę czytać i 2 letnie płyty, których odczytać się już nie da… O tym pomyślałeś? Nie, to pomyśl zanim coś powiesz, chyba żeś polityk, a to przepraszam…

  • Romus-27

    nie ma problemu pod jednym warunkiem – filmy, muzyka, gry i programy niech kosztują 10 zł a nie 150zł wtedy mogę płacić za nowe płyty nawet co tydzień

  • Wrum

    Ja mam inny sposób, po prostu nie kupuję wcale. Nie lubię wypełniać sobie półek dziadostwem a taki status ma współczesna kinematografia.

  • Anonim

    nie jest winą producenta ze nie możesz odczytać 2-letniej płyty, a jeśli jest wadliwa to ci wymienią. Czy drukarnia też odpowiada za to że książka ci się zalała, spaliła itp. Więc sam pomyśl zanim zaczniesz wycieczki osobiste. Producent to prywatna firma i może sobie wydawać jak chce zabezpieczone nośniki. Jeśli nie odpowiada ci taka polityka wydawcy to nikt cie nie zmusza, nie kupuj. Naprawdę jeszcze w tym kraju nie ma obowiązku kupowania płyt z grami czy filmami. Idź pobiegaj do lasu, będziesz zdrowszy

  • Anonim

    trochę w tym prawdy, poza tym Polak nauczony komunizmem ze wszystko trzeba zbierać i chować na lepsze czasy będzie kolekcjonował wszystko co do domu przyniesie… łącznie z darmowymi filmami z Naj i Pani Domu a potem przez kolejne 10 lat nawet nie zajrzy ponownie do tego.

  • Anonim

    I dlatego przyszłością jest iTunes i inne podobne. Kupujesz (ew. wypozyczasz) film i nie ma znaczenia nośnik. Oglądasz, kasujesz żeby nie zawalać dysku, chcesz za jakiś czas obejrzeć ponownie, ściągasz i oglądasz. iTunes trzyma wszystko w historii i możesz w nieskończoność pobierać o oglądać, mało tego jednocześnie na 5 urządzeniach… tego nie daje ci żaden fizyczny nośnik…

  • Driv3r1980

    Może się coś zmieniło ale jakiś czas temu itunes w Polsce nie umożliwiał ponownego ściągnięćia albumu ( w moim przypadku foo fighters) raz już oplaconego ,gdyż historia pobranych plików nie tyczła muzyki . Aplikacje jak najbardziej. Co do zapędów wytwórni to najchętniej przysyłali by fakture za każde odtworzenie z uwzględnieniem osób oglądających. Co do dvd nie robie kopii oryginalu bo nawet po wielu latach nie mam problemu z odtworzeniem. Blu ray natomiast po gwiazdkowych zakupach omijam z daleka gdy sie dowiedziałem że mój odtwarzacz nie otrzymal aktualizacji nowych zabezpieczen( i nie dostanie bo jak to powiedziano na infolini producenta jest stary) . Bogatszy o ta wiedze i o płyty których nie obejrze bo mam za stary odtwarzacz tej technologii podziekowałem. Zabawne jest to ,że płyta ,laptop ,napęd blu ray ,oraz sama technologia ( tak wiem nie wynależli lecz kupili)jest z tej samej firmy i not working.

  • Driv3r1980

    Może się coś zmieniło ale jakiś czas temu itunes w Polsce nie umożliwiał ponownego ściągnięćia albumu ( w moim przypadku foo fighters) raz już oplaconego ,gdyż historia pobranych plików nie tyczła muzyki . Aplikacje jak najbardziej. Co do zapędów wytwórni to najchętniej przysyłali by fakture za każde odtworzenie z uwzględnieniem osób oglądających. Co do dvd nie robie kopii oryginalu bo nawet po wielu latach nie mam problemu z odtworzeniem. Blu ray natomiast po gwiazdkowych zakupach omijam z daleka gdy sie dowiedziałem że mój odtwarzacz nie otrzymal aktualizacji nowych zabezpieczen( i nie dostanie bo jak to powiedziano na infolini producenta jest stary) . Bogatszy o ta wiedze i o płyty których nie obejrze bo mam za stary odtwarzacz tej technologii podziekowałem. Zabawne jest to ,że płyta ,laptop ,napęd blu ray ,oraz sama technologia ( tak wiem nie wynależli lecz kupili)jest z tej samej firmy i not working.

  • Anonim

    tak, zmienili, muzyke juz tez mozna pobierać ciągle a nie jednorazowo. Z blue-ray ewidentnie wpadka producenta – jesli stosuje niedostepne dla kazdego na rynku zabezpieczenia. Powinni na twoje żądanie oddać ci kase za zwrotem nośnika. Polska dziki kraj. Jeszcze z 10 lat….

  • Dfg

    Książki się nie psują.

  • Anonim

    Psują się psują… wystarczy że je zalejesz i w większości przypadków można makulaturę wyrzucić do kosza. Płytę możesz zalać ile chcesz, będzie działała…
    Ot specyfika nośnika i tyle.

  • Trhdsdddd

    Otóż to, właśnie jestem u znajomych gdzie tak to wygląda, masa filmów poupychanych po szufladach, masa gratów, które zostały kupione no bo promocja, wszystko upychane po kątach, wszystko niszczeje. Piwnica zawalona po sufit (pomagałem im przenosić rzeczy to widziałem). Oryginalne komplety seriali, klasyków powpychane na każą półkę, istny grajdoł. Masa książek, które nawet nie zostały przeczytane. Niewyobrażalny konsumpcjonizm i wywalenie masy pieniędzy w błoto.

    Ja w domu pozbywam się starych kaset wideo i nie zamierzam gromadzić nic bo wkrótce zabraknie przestrzeni do życia.
    Współczesna skomercjalizowana sztuka, film, muzyka jest niskich lotów, a organizacje typu ZAIKS, MPAA, RIAA i podobne zachowują się jakby sprzedawali i czy też chronili jakąś jakość, a to wszystko to bylejakość, perfidne zasady licencjonowania. Ale niech tak zagrywają dalej to zbiorą wkrótce żniwo swej bezmyślności, ba, wydaje mi się, że już zbierają. Teraz dopiero zacznie spadać sprzedaż tych gniotów.

    Muzyka to powielanie, już nie można tego nawet nazwać inspiracją, zrzynanie jest tak powszechne, że ktoś kto siedzi w muzyce szybko wyłapuje „zapożyczenia”. A ci co się tak naiętnie „inspirują” krzyczą pierwsi na temat swoich praw i jak to są okradani.

    Te organizacje które wymieniłem jak i im podobne znalazły sobie dość wygodną tematyk z której czerpią ogromne pieniądze. Gdyby nie zjawisko z którym „walczą” to ciekawi mnie co by robili, działaliby zapewne tak jak firmy produkujące antywirusy, które same często te wirusy tworzą by wykazać jak to antywirus jest „niezbędny”.

  • Filo

    Postuluję wymuszenie na koncernach informacji (1/3 powierzchni opakowania) „Płyta zabezpieczona przed kopiowaniem. Łamanie zabezpieczeń karalne!”
    W innym wypadku zacznie się batalia z UOKiK…

  • Elektro1985

    zgadzam się z tym i jestem tego samego zdania co do dzisiejszego kina zagranicznego czy polskiego

  • Elektro1985

    zgadzam się z tym i jestem tego samego zdania co do dzisiejszego kina zagranicznego czy polskiego

  • Genius88

     To wystarczy, jezeli z dowodem zakupu bedziesz mogl wymienic nosnik wylacznie placac za koszt produkcji nosnika i tyle… Niech to bedzie powidzmy z przesylka 10-15zl. To by bylo w porzadku. Tylko nie dojdzie do tego, bo przeciez oryginal moze pozostac nienaruszony, a kopie mozna sprzedac drozej! :-/ Chyba, ze kopia bedzie po prostu ubozszym wydaniem, zawierajacym wylacznie to, co bylo na nosniku, bez dodatkowych bonifikat z posiadania oryginalu. Ale… Ehhh… Wszystko to popieprzone jest!