Twitter wreszcie jest po polsku! Czy przekona to Polaków do mikroblogów?

Czy Polacy zaczną masowo ćwierkać? (Fot. Flickr/David.R.Carroll/Lic. CC by)

Czy Polacy zaczną masowo ćwierkać? (Fot. Flickr/David.R.Carroll/Lic. CC by)

Długo czekaliśmy, ale wreszcie jest. Około godz. 2 w nocy światło dzienne ujrzała spolszczona wersja Twittera. Pytanie tylko, czy Polacy zechcą z niej korzystać.

Losy Twittera od dawna są mi bliskie, bo mam tam konto od marca 2008 roku i wciąż uważam, że jest to najwygodniejszy serwis do szybkiego komunikowania się w Sieci. Na dodatek można tu pogadać z ważnymi politykami, amerykańskimi celebrytami czy dziennikarzami z całego świata.

To na Twitterze rozmawia się o ważnych wydarzeniach, to tu aktywni są rewolucjoniści – najpierw mołdawscy i irańscy, a potem z Egiptu i kolejnych krajów arabskich.

Ostatnio można też pogadać na Twitterze z Dodą, dzięki której czytelnicy Pudelka dowiedzieli się, co to takiego Twitter. Ale jedna Doda nie uczyniłaby mikroblogowania nowym nawykiem Polaków.

Najlepsze reklamy z zabawnymi kotami [wideo]

To, co stało się dziś w nocy - czyli oddanie do użytku Twittera w językach duńskim, fińskim, norweskim i polskim – jest dużo ważniejsze. Jeśli jeszcze nie macie konta w tym serwisie, a chcecie sprawdzić, jak to działa, wystarczy wejść na stronę główną Twittera. Powita Was piękna polszczyzna:

Fot. Twitter

Fot. Twitter

Macie już konto na Twitterze, ale nie wiecie, jak przestawić język na ojczysty? Musicie wejść do ustawień (settings) Waszego konta i wybrać język polski.

Fot. Twitter

Fot. Twitter

Polskie tłumaczenie jest bardzo porządnie zrobione, dużo lepiej niż tłumaczenie Facebooka. „What’s happening?” zamieniło się w „Co się dzieje?”, Timeline w Oś czasu itd. O Polakach, których zasługą jest to tłumaczenie, pisał niedawno Spider’s Web.

Fot. Twitter

Fot. Twitter

Ciekaw jestem, czy dzięki spolszczeniu coś się u nas ruszy. Na razie Twitter ma w Polsce ok. miliona użytkowników miesięcznie, podczas gdy w wielu krajach z USA na czele dorównuje popularnością Facebookowi.

Wpadka RIAA. Zawodowi antypiraci nakryci na ściąganiu filmów z torrentów

W naszym kraju Blip już dawno przestał się liczyć w wyścigu, a Pinger jest serwisem bardzo specyficznym. Miejsce dla Twittera więc jest. Problem w tym, że – jak lubi przekonywać wielu moich kolegów blogerów technologicznych – Polacy podobno w ogóle nie lubią mikroblogów.

Czy faktycznie tak jest, przekonamy się w najbliższych miesiącach. Ja uważam, że teraz, kiedy zniknęła ostatnia bariera, damy się jednak porwać ćwierkaniu.

Regulamin komentowania

  • Zdystansowany

    Po co zwykłym ludziom twitter? Żeby sie komunikować ze znajomymi wystarczy facebook. Twitter może służyć ew celebrytom do autopromocji ale i to ma coraz mniejszy sens od kiedy na facebooku sa nowe stawienia prywatności i możliwość udostępniania subskrypcji to nie widze zbyt wielkiego sensu dla twittera ze wszystkimi jego ograniczeniami. 

  • Zdystansowany

    Po co zwykłym ludziom twitter? Żeby sie komunikować ze znajomymi wystarczy facebook. Twitter może służyć ew celebrytom do autopromocji ale i to ma coraz mniejszy sens od kiedy na facebooku sa nowe stawienia prywatności i możliwość udostępniania subskrypcji to nie widze zbyt wielkiego sensu dla twittera ze wszystkimi jego ograniczeniami. 

  • Michal Wilmowski

    Przydaje się, jeśli interesujesz się tym, co się na świecie dzieje, a nie tylko tym, co się dzieje u znajomych. Ja używam Twittera praktycznie zamiast RSS-a (dzięki listom mam wszystko pogrupowane tematycznie, łatwo dostępne), to właśnie stamtąd dowiaduję się zwykle najpierw, co się stało i to praktycznie od samych źródeł (jest szybciej niż w TV czy na portalach), mam też już sporą grupę znajomych, których znam tylko z Twittera. Ostatnio już nie jestem taki hard userem jak kiedyś, ale wciąż nie wyobrażam sobie życia bez Twittera.

    Rozumiem jednak, że nie wszyscy mają potrzebę sprawdzania na bieżąco, co się dzieje na świecie. Ale wydaje mi się, że na Twitterze już jest sporo Polaków, którzy tam są głównie po to, żeby pogadać ze znajomymi. Ma to coraz więcej sensu sensu, odkąd wszyscy mają smartfony.

  • Michal Wilmowski

    Przydaje się, jeśli interesujesz się tym, co się na świecie dzieje, a nie tylko tym, co się dzieje u znajomych. Ja używam Twittera praktycznie zamiast RSS-a (dzięki listom mam wszystko pogrupowane tematycznie, łatwo dostępne), to właśnie stamtąd dowiaduję się zwykle najpierw, co się stało i to praktycznie od samych źródeł (jest szybciej niż w TV czy na portalach), mam też już sporą grupę znajomych, których znam tylko z Twittera. Ostatnio już nie jestem taki hard userem jak kiedyś, ale wciąż nie wyobrażam sobie życia bez Twittera.

    Rozumiem jednak, że nie wszyscy mają potrzebę sprawdzania na bieżąco, co się dzieje na świecie. Ale wydaje mi się, że na Twitterze już jest sporo Polaków, którzy tam są głównie po to, żeby pogadać ze znajomymi. Ma to coraz więcej sensu sensu, odkąd wszyscy mają smartfony.

  • Michal Wilmowski

    Przydaje się, jeśli interesujesz się tym, co się na świecie dzieje, a nie tylko tym, co się dzieje u znajomych. Ja używam Twittera praktycznie zamiast RSS-a (dzięki listom mam wszystko pogrupowane tematycznie, łatwo dostępne), to właśnie stamtąd dowiaduję się zwykle najpierw, co się stało i to praktycznie od samych źródeł (jest szybciej niż w TV czy na portalach), mam też już sporą grupę znajomych, których znam tylko z Twittera. Ostatnio już nie jestem taki hard userem jak kiedyś, ale wciąż nie wyobrażam sobie życia bez Twittera.

    Rozumiem jednak, że nie wszyscy mają potrzebę sprawdzania na bieżąco, co się dzieje na świecie. Ale wydaje mi się, że na Twitterze już jest sporo Polaków, którzy tam są głównie po to, żeby pogadać ze znajomymi. Ma to coraz więcej sensu sensu, odkąd wszyscy mają smartfony.

  • Michal Wilmowski

    Przydaje się, jeśli interesujesz się tym, co się na świecie dzieje, a nie tylko tym, co się dzieje u znajomych. Ja używam Twittera praktycznie zamiast RSS-a (dzięki listom mam wszystko pogrupowane tematycznie, łatwo dostępne), to właśnie stamtąd dowiaduję się zwykle najpierw, co się stało i to praktycznie od samych źródeł (jest szybciej niż w TV czy na portalach), mam też już sporą grupę znajomych, których znam tylko z Twittera. Ostatnio już nie jestem taki hard userem jak kiedyś, ale wciąż nie wyobrażam sobie życia bez Twittera.

    Rozumiem jednak, że nie wszyscy mają potrzebę sprawdzania na bieżąco, co się dzieje na świecie. Ale wydaje mi się, że na Twitterze już jest sporo Polaków, którzy tam są głównie po to, żeby pogadać ze znajomymi. Ma to coraz więcej sensu sensu, odkąd wszyscy mają smartfony.

  • Michal Wilmowski

    Przydaje się, jeśli interesujesz się tym, co się na świecie dzieje, a nie tylko tym, co się dzieje u znajomych. Ja używam Twittera praktycznie zamiast RSS-a (dzięki listom mam wszystko pogrupowane tematycznie, łatwo dostępne), to właśnie stamtąd dowiaduję się zwykle najpierw, co się stało i to praktycznie od samych źródeł (jest szybciej niż w TV czy na portalach), mam też już sporą grupę znajomych, których znam tylko z Twittera. Ostatnio już nie jestem taki hard userem jak kiedyś, ale wciąż nie wyobrażam sobie życia bez Twittera.

    Rozumiem jednak, że nie wszyscy mają potrzebę sprawdzania na bieżąco, co się dzieje na świecie. Ale wydaje mi się, że na Twitterze już jest sporo Polaków, którzy tam są głównie po to, żeby pogadać ze znajomymi. Ma to coraz więcej sensu sensu, odkąd wszyscy mają smartfony.

  • Jacek

    o tym byście napisali:
    http://thepiratebay.org/ 
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=1w6GtwOvnWM 
    film podbija internet, jeden dzień- 150tys wyświetleń. a i sprawa wydaje się być słuszna poczęści

  • Razno

    Nie za bardzo wiem, dlaczego Blip miałby być gorszy od Ćwierkacza? Ot, kwestia promocji. Niestety, polskich firm nie stać na takie nachalane promowanie się jak w przypadku portali amerykańskich. Mistrzem w tym jest twarzoksiążka, która skutecznie próbuje zobrzydzić mi internet. 

    Twitter taki upierdliwy nie jest. Co nie zmienia faktu, że nie za bardzo wiadomo po co on komu? Żeby czytać kretynizmy Pana Sprzedawczyka, czyli Ministra Spraw Interesu Niemiec Radzia Sikorskiego? Aby sprawdzić co u Dody? Jak się komuś chce to proszę, ale czy czasu na to nie szkoda? 

  • Razno

    W porównaniu z Ryjoksiążką Ćwierkacz ma parę zalet. Jest mniej infantylny, nie ma na nim milionów badziewnych aplikacji, niższy jest na nim odsetek pokemoństwa. 

    Więc swoje plusy ma. Gdyby nie konieczność podawania tam swojego imienia i nazwiska, to może bym się na niego skusił. 

  • Zdystansowany

    W dzisiejszych czasach to i na portalach informacyjnych wpisy z twittera pojawiają się w ciągu paru minut, więc przewaga szybkości jest minimalna, dodatkowo na portalu ma się szeroki przegląd wszystkich newsów a na twiterze zeby miec tyle informacji trzebaby miec subskrypcje na dziesiatki osob z różnych dziedzin.

  • Gocs_009

    Zastosowań Twittera jest całe mnóstwo. W tym też oczywiście umożliwia sprawdzenie co u dody, zadanie jej jakiegoś pytania. Twitter pomaga ogólnie w uzyskaniu najświeższych informacji z różnych źródeł, rozwijaniu swoich zainteresowań z różnych dziedzin życia… zresztą po co ja to piszę. :) O tym do czego może przydać się Twitter pisano nie raz i nie dwa, chociażby na vBeta.

  • Gocs_009

    Minimalna? Najczęściej na portalach pojawiają się wpisy z Twittera po około 24-48 h. :) Nigdzie nie będzie tak szybko informacji jak właśnie u źródła.

  • Gocs_009

    Minimalna? Najczęściej na portalach pojawiają się wpisy z Twittera po około 24-48 h. :) Nigdzie nie będzie tak szybko informacji jak właśnie u źródła.

  • Gocs_009

    Minimalna? Najczęściej na portalach pojawiają się wpisy z Twittera po około 24-48 h. :) Nigdzie nie będzie tak szybko informacji jak właśnie u źródła.

  • Michal Wilmowski

    Twitter nie każe podawać imienia i nazwiska. Można założyć konto na ksywę (ja mam takowe), można założyć konto jakiejś marki, można założyć nawet fake’a jakiejś gwiazdy i nikt się nie będzie czepiał, jeśli zaznaczysz, że to konto satyryczne.

  • Kamil Wiśniewski

    Ja w tym nic ciekawego nie widzę, nie ma to dla mnie jakiś użytecznych zastosowań.  :P

  • REGOAT

    ale w twitter przez telefon komorkowy nie ma juz polski, ale za to jest Kazachstan i terytorium Pelestyny

  • Razno

    Przejżałem historię artykułów i niczego ciekawego na temat Ćwierkacza nie znalazłem … . 

  • Razno

    Założyłem sobie konto, trochę poklikałem i … ni w ząb nie rozumiem po co komu ten portal. Nadaje się zupełnie do niczego. Zupełnie jak fejsbuk i jego klony. 

  • Hnzo

    Jeśli ktoś zupełnie nie lubi serwisów społecznościowych, to po co się rejestrować w następnym? Miliony użytkowników mogą poświadczyć, że mikroblogowanie na Twitterze nadaje się zupełnie do wszystkiego. :) Z fejsbukiem to ma tak naprawdę niewiele wspólnego, a tym bardziej z jego klonami. 

  • Hnzo

    Jeśli ktoś zupełnie nie lubi serwisów społecznościowych, to po co się rejestrować w następnym? Miliony użytkowników mogą poświadczyć, że mikroblogowanie na Twitterze nadaje się zupełnie do wszystkiego. :) Z fejsbukiem to ma tak naprawdę niewiele wspólnego, a tym bardziej z jego klonami. 

  • Gość

    Lubie To!

  • Razno

    Oświeć proszę, do czego może służyć mikroblogowanie? :-) 

  • Rafał A. Nowakowski

    Ja już dawno temu przekonałem się do Twittera. BTW zapraszam do siebie @rafalnowakowski:twitter