„Zuckerberg skasował Facebooka” – i co teraz? Zobacz świetne wideo

Mark Zuckerberg (Fot. Flickr/Robert Scoble/Lic. CC by)

Mark Zuckerberg (Fot. Flickr/Robert Scoble/Lic. CC by)

Niektórzy już usuwają swoje konta w serwisach społecznościowych, ale większość internautów wciąż nie może żyć bez Facebooka. Co by się działo, gdyby nagle nam go odebrano? W zabawny sposób pokazuje to wideo zatytułowane „The Social Network 2″.

Podobno Facebook zmniejsza dystans między ludźmi. Na pewno uzależnia i uczy pewnych nawyków, które dla przybysza z obcej planety musiałyby się wydać bardzo dziwne.

Co by było, gdyby „Zuckeberg skasował Facebooka, a potem się zabił. Na zawsze”? W całkiem fajny sposób pokazuje to wideo „The Social Network 2″, które krąży od kilku dni po Sieci. Sparodiowane w nim zostały typowe facebookowe zachowania.

Jak widać, nie da się łatwo przełożyć tego, co robimy na Facebooku, na zachowania w świecie rzeczywistym.

Musimy przyznać rację autorom tego „trailera”: gdybyśmy w prawdziwym świecie dręczyli obcych ludzi prośbami o zaprzyjaźnienie się albo próbowali pochwalić się przed wszystkimi dookoła swoim kotkiem lub pieskiem, prawdopodobnie w najlepszym razie wyszlibyśmy na wariatów, w najgorszym – zostalibyśmy aresztowani.

Google Doodle dla Polaków! Nasz pisarz uhonorowany świetną animacją

Z pewnością można by na ten temat nakręcić niejeden film – choć pewnie scenariusza nie napisze autor „The Social Network” Aaron Sorkin, ponieważ on woli wielkie historie wielkich ludzi. Jak właśnie ogłosił, ma zamiar zająć się filmową biografią Steve’a Jobsa.

Satyrą lepiej niech zajmują się internauci, bo i tak lepiej im to wychodzi niż filmowcom. A propos, widzieliście parodię „The Social Network”, w której biją Google+?

Regulamin komentowania

  • elgo

    Ja się z Tego wypisałem …

  • elgo

    Ja się z Tego wypisałem …

  • Drwal

    Ja nigdy nie zapisywałem. W zasadzie na żaden serwis społecznościowy. Nie ulegam chwilowym modom. Jeśli z czegoś nie ma wymiernych korzyści to nie ma sensu się w to angażować.
    W tych wariantach korzyści mają jedynie twórcy tego typu serwisów.
    Cenię sobie czas na tyle by go nie marnować na serwisach społecznościowych.

  • Razno

    A co ma Cukierberg do fejsbuka? Przecież pomysł ukradł! 

    Gdyby skasowano fejsbuka, to wszyscy przenieśli by się na G+… . Tyle by było. 

  • Young_Poetess

    Zależy. FB może być i użytecznym narzędziem, np. na studiach przydaje się do zorganizowania grup, podgrup ludzi, z którymi ma się zajęcia. Jest to o tyle łatwiejsze, że większość osób rzeczywiście ma dostęp do niego, często tam zagląda, wymiana informacja czy czasami materiałów jest szybka. Mimo wszystko przeraża mnie fakt jak wiele prywatnych danych jest tam zamieszczonych, jak ludzie ślepo temu ufają umieszczając tam niekiedy wszystkie, nawet najbardziej osobiste informacje o sobie. Ludzie się uniewrażliwiają (jak się przejrzy np. zdjęcia niektórych osób, to aż dech zapiera, że ktoś ma rzeczywiście odwagę je zamieszczać), to jedno, drugie, jak komuś będzie na tym zależeć, to dostęp do naszych danych stoi przed nim otworem. Opcje ograniczania dostępu osób pośrednich do danych jakoś do mnie nie przemawia, wydaje mi się to naiwne. Poza tym, jakby nie było FB, ludzie z pewnością radziliby sobie nadal, ta jak kiedyś, gdy rzeczywiście jeszcze go nie było, albo siedział w powijakach. 

  • Young_Poetess

    I zgadzam się, że FB stanowi niezmierną pokusę do marnowania czasu. Podejrzewam, że wiele osób powinno zadać sobie pytanie, czy zamiast wpatrywania się na cudze zdjęcia na FB, nie lepiej byłoby wdziać czapkę, wyścibić nos za drzwi i udać się na realną „kawę z ciastkiem” do kogoś znajomego czy nawet mnie znajomego by w bardziej ludzki sposób zacieśnić więzy.

  • Go!

    Nie wszyscy. 13 18 nie…

  • FreeeS7YL3R

    Ja np kontaktuję się z osobami, których nie widuję, bo daleko mieszkają, choćby ludzie z kolonii, kumple z gry mieszkający w Indiach, Rosji, Hiszpanii, USA. Nie uważam, żeby kontakt z innymi w jakiejkolwiek formie był stratą czasu, ale każdy tam ma swoje zdanie ;)

  • FreeeS7YL3R

    Ja np kontaktuję się z osobami, których nie widuję, bo daleko mieszkają, choćby ludzie z kolonii, kumple z gry mieszkający w Indiach, Rosji, Hiszpanii, USA. Nie uważam, żeby kontakt z innymi w jakiejkolwiek formie był stratą czasu, ale każdy tam ma swoje zdanie ;)

  • Krysc4d

    Znacie nazwę tego utworu w filmie? Identyczny znajduje sie w SoundTrack’u Saints Row The Third, ale nie potrafie znaleźć…

  • Krysc4d

    Znacie nazwę tego utworu w filmie? Identyczny znajduje sie w SoundTrack’u Saints Row The Third, ale nie potrafie znaleźć…