Internet zbliża ludzi? Facebook obala teorię sześciu stopni oddalenia

Dzięki Sieci jesteśmy sobie coraz bliżsi ;) (Fot. Flickr/NASA Goddard Photo and Video/Lic. CC by)

Dzięki Sieci jesteśmy sobie coraz bliżsi ;) (Fot. Flickr/NASA Goddard Photo and Video/Lic. CC by)

Rozważania na temat wpływu Sieci i serwisów społecznościowych na relacje międzyludzkie są chyba równie stare, jak sama Sieć. Podczas gdy badacze toczą na ten temat jałowe dysputy, a telewizje śniadaniowe żyją kolejnym romansem ujawnionym dzięki Internetowi, Facebook obala starą teorię dotyczącą sieci znajomości. W jaki sposób?

Postawiona przed laty hipoteza głosiła, że w określonej społeczności dwie dowolnie wybrane osoby dzieli od siebie niewielka liczba stopni oddalenia. Krąg znajomych to pierwszy stopień, znajomi znajomych – drugi itd.

Hipotezę tę zweryfikowano w 1967 roku, gdy psycholog Stanley Milgram wysłał losowo wybranym osobom listy z prośbą, by dostarczyły je do jego przyjaciela. Jeśli przyjaciel Milgrama był im nieznany, mieli przekazać list komuś, kto – w ich opinii – miał być bliżej niego w sieci znajomości.

Google Doodle dla Polaków! Nasz pisarz uhonorowany świetną animacją

W praktyce okazało się, że aby list został przekazany od kompletnie przypadkowej osoby do określonego odbiorcy, wystarczyło przekazać go sześć razy.

Daily Mail przedstawił teorię za pomocą pięciu stopni ;) (Fot. DailyMail.co.uk)

Daily Mail przedstawił teorię za pomocą pięciu stopni ;) (Fot. DailyMail.co.uk)

Rezultat eksperymentu zaczął funkcjonować jako teoria sześciu stopni oddalenia. I pewnie trwałby sobie w niezmienionej formie jeszcze przez długie lata, gdyby badacze z Uniwersytetu w Mediolanie nie postanowili sprawdzić, jak założenia sprzed pół wieku sprawdzają się w czasach współczesnych.

Wymarzoną platformą do takiego eksperymentu okazał się Facebook, z którego aktywnie korzysta ponad 10 proc. populacji naszej planety. Wyniki badań dowiodły, że 99,6 proc. par dowolnych użytkowników Facebooka jest od siebie oddalonych najwyżej o 5 stopni oddalenia, a dla 92 proc. par odległość ta zmniejsza się do 4 stopni.

Najpiękniejsze fotografie z Google Street View

Co więcej, w granicach jednego kraju odległość ta była jeszcze mniejsza i wynosiła zaledwie 3 stopnie. Podsumowanie badań było jednoznaczne – stara teoria nie sprawdza się w czasach Facebooka. Dwóch dowolnych użytkowników dzieli na nim średnio zaledwie 4,74 stopnia. Co więcej, dystans ten skraca się w ostatnich latach – jeszcze w 2008 roku wskaźnik ten wynosił 5,28.

Co wynika z tych badań? Gdyby sieci znajomości na Facebooku odzwierciedlały rzeczywiste grupy znajomych, wnioski byłyby proste: świat się skurczył, a Internet radykalnie zmniejszył dystans między ludźmi.

Regulamin komentowania

  • Gu

    P I ER D OL Ę  Pejsbooka

  • Zdystansowany

    W jeszcze mniejszej skali odleglosc sie zupelnie skraca: mi wystarcza raptem paru znajomych na Fb, ktorzy nie sa nawet jacys super blisyc ale maja duza liczbe wlasnych znajomych i dzieki ich kontaktom mam dostep do profili prawie wszystkich osob w moim regionie z ktorymi chcialbym nawiazac kontakt :). Wiec w skali np. miasta wystarcza czesto 2 stopnie :).

  • Muslim

    Sram na na Cukenberga!!!

  • Anonim

    „Och jaki ja jestem alternatywny/a. Nie mam fejsa, nie potrzebny mi do życia, mam prawdziwych znajomych. Fejs jest beznadziejny i dla ludzi idiotów, którzy nie potrafią ułożyć sobie życia osobistego w prawdziwym życiu”

    Nie.

  • Xav

    no dobra, poczytalimy a teraz czas wracać do lajkowania

  • Wkxzar

    Coś mi się zdaje, że te dane są strasznie na wyrost… Według tego mam kontakt z większością polski już w 2 stopniu oddalenia dzięki subskrypcji kilku kont w stylu „Niekryty krytyk” czy „Gadżetomania ;)”…