Jakie były ostatnie słowa Steve’a Jobsa?

Steve Jobs (Fot. Apple)

Steve Jobs (Fot. Apple)

„The New York Times” opublikował wzruszającą mowę Mony Simpson, siostry Steve’a Jobsa, wygłoszoną na jego pogrzebie. Można w niej znaleźć kilka faktów, które nie przedostały się do tej pory do mediów.

Na prywatnym pogrzebie Steve’a Jobsa Mona Simpson, jego biologiczna siostra, którą poznał dopiero w dorosłym życiu, wygłosiła bardzo osobistą mowę. Jest w niej parę rzeczy, których być może nie powinniśmy wiedzieć. Trzeba też przyznać, że ta mowa została znakomicie napisana – i nic dziwnego, w końcu autorka jest pisarką.

O ile z biografii Steve’a Jobsa, o której pisał Łukasz, można dowiedzieć się wiele o kontaktach założyciela Apple’a z wielkimi tego świata, o tyle tutaj są wyłącznie najbardziej osobiste fakty.

Najbardziej porusza ostatnia część przemowy - o chorobie i śmierci Steve’a. Simpson opowiedziała, jak jej brat uczył się na nowo chodzić po przeszczepie wątroby. Jak próbował pracować ze szpitalnego łóżka. I jak do niej po raz ostatni zadzwonił, żeby przyjeżdżała natychmiast do Palo Alto.

Gdy Allegro zaczyna wyglądać jak eBay, wiedz, że coś się dzieje…

Dalej jest dość artystyczny opis umierania Jobsa, są też jego ostatnie słowa: „Oh wow. Oh wow. Oh wow”. Tym właśnie kończy się mowa pogrzebowa Mony Simpson. Nie ma tu za bardzo nic do komentowania, nie ma też sensu robić dłuższego streszczenia.

Jeśli jesteście zainteresowani tym, co pani Simpson powiedziała na pogrzebie swojego brata, całą mowę przeczytacie tutaj.

Regulamin komentowania

  • Maciek Reszetnik

    Może widział iPhone 6 ? ;D

  • Anonim

    „Oh wow, oh wow, oh wow”?
    To już nawet jego śmierć jest amazing?

  • Anonim

    Albo zobaczył Galaxy Note’a.

  • Anonim

    Albo zobaczył Galaxy Note’a.

  • YEAH

    LOL. LOL LOL

  • Tomek9700

    Może lepiej nie żartować z umarłych?

  • Anonim

    Tylko dziś i jutro, czy w ogóle?

  • 123start321

    Może to było AŁA AŁA AŁA a przekształciła to w o Łał o łał o łał :P

  • Yogi

    ” Nie ma tu za bardzo nic do komentowania, nie ma też sensu robić dłuższego streszczenia.”
    No to splyciles kolego i to strasznie.
    Slowa, ktore cytujesz – nabieraja zupelnie innego znaczenia po przeczytaniu calego artykulu, ktory przedstawiles niczym relacje z meczu.
    Gratuluje braku empatii.
    Przeczytales go w ogole czy tez cytujesz jakies streszczenie ?

  • drwal

    iŚmierć, czy mamy obawiać się patentu na umieranie?

  • Drwal

    A dlaczegóż to nie ? W niektórych normalniejszych kulturach nie mają z tym problemu, a śmierć nie jest opłakiwana tylko są pełni radości, że dusza przeszła na druga stronę. Tylko ten katolicyzm taki drętwy.

    Żartować sobie można o ile trzyma to pewien poziom merytoryczny i jest podane z kulturą, za to warto mieć trochę dystansu do samego siebie i naszej rzeczywistości i nie kreować wielkiej powagi…

  • Sonia139

    dajcie se siana już, zmarł tak wielki człowiek a Wy sie nabijacie jak nienormalni ;/

  • Katalizator

    Wielki to on mógłbyć conajwyżej wzrostem, a on był zwykłym szołmenem i celebrytą IT. Zwykły prezio, który robił z siebie guru.

  • Kupak

    Łał wypowiedział po tym jak iP4 złapał zasięg xD

  • Anonim

    Wszyscy kiedyś umrzemy. A patrząc przez pryzmat świata, mogę nawet powiedzieć, że umrzemy wkrótce.

    Śmierć jest normalną rzeczą, która przytrafi się każdemu z nas. Nie widzę powodu, by był to temat jakiegokolwiek tabu. 
    Można żartować o tym, jak mówimy, jemy, poruszamy się a nie już jak umieramy? Nie żartuj. 

  • Wrummm

    Wielki człowiek to był Kopernik, a nie ktoś kto tworzył gadżety, Jobs to był co najwyżej wielkim sprzedawcą. Twoje stanowisko jest właśnie nienormalne. Nie wolno żartować z Jobsa? No popatrz, to może jeszcze ogłosimy go świętym?

  • Qwerrty

    Ni etyle on robił guru z siebie co fanatycy robili z niego guru.

  • Gregi

    Dziwi mnie ten pośmiertny kult Jobsa. Ciekawe ilu z piszących peany na jego cześć ma jakikolwiek sprzęt z jabłkiem.

  • Mariusz Wlodarczyk

    Prześledź dokładnie ile rzeczy (znanych wcześniej ludzkości) dzięki jego uporowi i temu jak je zrobił i przedstawił światu, weszło do codziennego użytku. Wszystko co zrobił gdzieś wcześniej już było. Tylko jakoś nikt w takiej postaci tego używać nie chciał. Widziałeś ekrany dotykowe przed iPhone? Widziałeś dystrybucję cyfrową aplikacji przed AppStore? Widziałeś dystrybucję muzyki przed AppStore? Widziałeś tablety przed iPadem? Widziałeś jakość animowanych filmów 3D przed Pixarem? Widziałeś systemy operacyjne przed systemem pierwszego Apple? Widziałeś aktualizację systemów mobilnych przed iOS? Widziałeś smartfony przed iPhone? Widziałeś touchpady przed toupadem MacBooków? Na pewno to wszystko widziałeś. Ja też to widziałem i nie chciałem tego dłużej używać po tym jak zobaczyłem wersję Apple.

    Śmieszy mnie jak każdy jest mądry po tym jak Apple coś zrobi i wprowadzi w życie, cały świat to zbrechta i potem pół świata to kupi i raczej się nie zawiedzie, bo kupi kolejną edycję i kolejną i następną… W Apple cenię to, że potrafią zauważyć coś już znanego ale źle przedstawionego. Jakoś nikt nie zauważył potencjału głupiej myszy komputerowej. Trzeba było tego „wielkiego sprzedawcy” żeby to zauważył i wbrew wszystkim uparł się na sterowanie systemem przy pomocy czegoś takiego. Okienkowy system operacyjny to też była ciekawostka i jakoś żaden spec w branży nie widział w tym potencjału. Musiał się taki „wielki sprzedawca” uprzeć. Trudno znaleźć w branży kogoś kto ma takie wizje i tak niesamowicie konsekwentnie je realizuje.

  • http://www.facebook.com/people/Paweł-Rybak/100000785804071 Paweł Rybak

    Nie no jesne zwykły prezio, dobry jesteś. Skoro był taki zwykły to może wskażesz kilku innych? Bo ja jakoś nie potrzafię

  • Chudek

    drogi Drwalu, to co piszesz jest prawdą, ale tylko g…wno prawdą,  jak mawiał klasyk. Ta sytuacja, o której piszesz ma zastosowanie do 95 letniej starowinki, która odeszła sobie cicho gdzieś w okolicach gangesu.

    Nie aplikuje się to do matki, która straciła dziecko w wypadku samochodowym czy też do śmierci ojca w wieku 55 lat.

    Jeżeli dalej będziesz się upierał przy swoim stanowisku gratuluję :)
    Matce umarło dziecko w wieku 6 lat a ona sobie robi bibe z sąsiadami i radują się, że śmierć ją capnęła… 

  • Gregi

    Masz rację, w większości przypadków Apple wyznaczył standardy, przykład iPhone’a jest najbardziej przekonujący – nie ma chyba marki, która nie zrobiłaby ajfonopodobnego smartfona. Jednak z drugiej – mniej fajnej strony – to jednocześnie przykład firmy kurczowo trzymającej się przestarzałych rozwiązań w imię głupiego uporu. Dopiero od miesiąca mogę usunąć sobie z własnego telefonu utwór albo przekręcić zdjęcie – to drugie, obok wymienionych przez ciebie przykładów, oblicze „rewolucyjności” Apple’a.

  • Lolo

    witam w gronie fanatyków :D

  • Krzysztof Troszczyński

    Spodziewam się niedługo takiego artykułu:

    „Już wiemy jakie ostatnie słowa powiedział Steve Jobs kupując po raz ostatni gazetę CupertinoDaily w kiosku na rogu. Kioskarka w rozmowie z telewizją CNN skomentowała iż Steve czytając nagłówki z pierwszej strony powiedział „Hmmmmmmm” .”

  • Kk

    „This is what I learned: he was working at this, too. Death didn’t happen to Steve, he achieved it.”

    Można się było spodziewać. Jobs wizjonersko wynalazł śmierć. Jezuuuu. A w ogóle Mona Simpson to matka Homera Jaya Simpsona.

  • NoNameYouIdiots

    Oh wow, robił kupe czy coś innego?