UKE interweniuje w Aero 2. Darmowy Internet przestanie być fikcją?

Bezprzewodowy, szybki i darmowy. Czy to możliwe? (Fot. Flickr/gregorfischer.photography/Lic. CC by-nd)
Darmowy, mobilny dostęp do Sieci, który miał być dostarczany przes spółkę Aero 2 okazał się niewypałem. Miało być pięknie, a wyszło tak, jak zawsze. Nieprawidłowości były tak poważne, że wymusiły kolejną interwencję UKE. Jakich zmian żąda Urząd Komunikacji Elektronicznej?
Kierowany przez Annę Streżyńską Urząd Komunikacji Elektronicznej ogłosił w 2009 roku przetarg na dostępu do częstotliwości o zakresie 2570 – 2620 MHz, pozwalających na budowę ogólnopolskiej, bezprzewodowej sieci szerokopasmowej.
Przetar wygrała należąca do Zygmunta Solorza-Żaka spólka Aero 2, planująca świadczenie dzięki LTE komercyjnych usług, związanych z dostępem do Sieci. Jednym z warunków przetargu, dajacego dostęp do cennych czestotliwości aż do 31 grudnia 2024 roku, było zapewnienie Polakom powszechnego, bezprzewodowego i darmowego dostępu do Sieci.
Niestety, szybko okazało się, że darmowy i powszechny dostęp do Sieci jest fikcją. Karty, po zapłaceniu 55 zł kaucji, można dostać jedynie w warszawskim biurze Aero2.
Firma nie wysyła kart pocztą ani kurierem, nie ma swoich przedstawicielstw w innych cześciach kraju ani nie zawarła z odpowiednim wyprzedzeniem umów na dystrybuowanie kart przez inny podmiot, posiadajacy własną sieć sprzedaży.
„Recywilizować” czarnych? Kontrowersyjna reklama wycofana po protestach w Sieci
O pierwszej interwencji UKE pisaliśmy przed kilkoma tygodniami. 20 lipca doszło do spotkania prezesa UKE z zarządem Aero 2. Rezultatem tego spotkania było rozpisanie przez Aero2 przetargu na dystrybuowanie kart.
Choć składanie ofert zakończyło się 5 sierpnia, brak jednak jakichkolwiek informacji na temat jego wyników.
Wygląda na to, że cierpliwość UKE została wyczerpana. Na stronie Urzędu pojawiła się informacja o kolejnej interwencji w Aero 2. Urząd postanowił wyegzekwować od spółki świadczenie usług, do których zobowiązuje ją wygrany przetarg.
Internauta domaga się od Google’a 500 mld dolarów. Cynik czy szaleniec?
W razie niedotrzymania przez Aero2 warunków przetargu, spólce grożą kary finansowe.
Fakt interwencji UKE w tej, jak sądzę istotnej dla wielu internautów, sprawie jest godny pochwały. Miejmy nadzieję, że Aero 2 zacznie w końcu wywiązywać się ze swoich zobowiązań.
-
Tad
-
Grzegorz Mrozek
-
Grzegorz Mrozek
-
Sierran
-
Florian
-
Florian
-
Tomek S.
-
Michał Szumigaj
-
Gresio92
-
Gosc
-
Gosc
-
Gosc
-
Piotr Ludwiński
-
Siekson
-
Piotr Ludwiński
-
rafiki
-
rafiki
-
rafiki
-
rafiki
-
Trololo
-
Dam
-
Qwerty
-
Asd











