Nowy sposób prezentacji wyników. Czy Google psuje swoją wyszukiwarkę?

Dokąd zmierza Google? (Fot. Flickr/bradleypjohnson/Lic. CC by)

Dokąd zmierza Google? (Fot. Flickr/bradleypjohnson/Lic. CC by)

W ramach prac nad ulepszeniem swojego flagowego produktu firma z Mountain View postanowiła udoskonalić sposób prezentacji wyników wyszukiwania. Czy nowe, bardziej szczegółowe wyniki Google’a to dobry pomysł?

Nowinka wprowadzona przez Google’a była dostępna już wcześniej w skromniejszej postaci. Obecnie pod wynikami wyszukiwania znajdziemy zestaw linków, kierujących do różnych działów danej witryny.

Każdy z nich jest opatrzony nagłówkiem i opisem, pozwalając na dotarcie do interesujących treści bez potrzeby korzystania z menu nawigacyjnego strony. Modyfikacja komentowana jest jako następstwo wdrożenia – dla fraz w języku innym niż angielski – nowego algorytmu Google’a o nazwie Panda.

Wartość informacyjna takich linków w przypadku nieznanej witryny jest mocno dyskusyjna, jednak jeśli wiemy, do jakiej strony chcemy dotrzeć, nowa funkcja wyszukiwarki pozwoli nam na oszczędzenie kilku kliknięć.

Szczegółowe wyniki wyszukiwania

Szczegółowe wyniki wyszukiwania

Jednocześnie pojawił się problem. Poprzednio linki witryny zajmowały zaledwie kilka wierszy, jednak więcej treści i dodatkowe odnośniki to większy pionowy rozmiar strony. O ile na dużych monitorach nie stanowi to problemu, w przypadku urządzeń mobilnych żmudne przewijanie ekranu może okazać się irytujące.

Graffiti i ostre imprezy. Jak wyglądało życie w pierwszym biurze Facebooka? [foto, wideo]?

Dotychczasowy sposób prezentacji wyników pozwalał na zobaczenie – bez potrzeby przewijania ekranu – co najmniej kilku linków. Wprowadzona zmiana sprawia, że przy mniejszych rozdzielczościach widoczny będzie tylko jeden wynik.

Choć zazwyczaj nowości, wprowadzane przez Google’a wydają się przemyślane i pożyteczne, ta zmiana nie przypadła mi do gustu. Sądzę, że ułatwienia w nawigacji nie są warte utrudnień, występujących na małych ekranach. A jaka jest Wasza opinia w tej kwestii?

Więcej na ten temat: Google

Regulamin komentowania

  • Yojo

    Mniemam, że pisząc urządzenia mobilne miałeś na myśli smartfony i im podobne, w takim razie myślę, że z tym nie ma/nie będzie problemu bo google też ma mobilną wersję przeglądarki (za pewne wiesz o tym) a tam może to wyglądać inaczej. Ucierpieć mogą jedynie takie portale jak ten które zarabiają na reklamach, a google pozwala tą nową metodą na ominiecie paru reklam w skali jednego użytkownika, a w przypadku kilku tysięcy odwiedzających, portale takie mogą stracić znaczną część dochodów z reklam.

  • Anonymous

    Te „tytuły” artykułów mnie śmieszą… i irytują.

    A co do Google – testuje, testuje, testuje.

  • Tadek

    A dlaczego do cholery ludzie nie wiedzą co do jest AdBlock? Nie widziałem prawie ani jednej reklamy od dobrych kilku lat.

  • Yojo

    Co nie zmienia faktu, że portale takie zarabiają na reklamach, nie wspomniałem o Adblocku bo miałem na myśli sam mechanizm robienia pieniędzy. Pozdrawiam

  • Fgds

    Mi szczerze mówiąc co raz mniej podobają się zmiany w tej wyszukiwarce, pierwsze zmiana w google grafika, ostatnio kilka zmian w ogólnym interfejsie, co chwila muszę wyrabiać nowe nawyki i nie zawsze są one bardziej komfortowe. Google powoli stacza się w stronę nadmiaru informacji i zbędnych funkcji bez możliwości ich konfiguracji

  • MG

    A potem ludzie się dziwią kiedy serwisy padają, bo wszyscy „mondży” internetowi surferzy blokują AdBlockiem wszystko jak leci.. Wszystko pięknie ładnie, ale strona sama się nie utrzyma.. Rozumiem blokowanie wp czy innych syfów gdzie srają reklamami na potęgę, ale trzeba jednak zachować trochę umiaru, a nie tępić wszystko co popadnie, żeby tylko „mi było lepiej” ^^

  • Łukasz Michalik

    Yojo, ze smartfonami problemu nie ma, ale przeglądanie długich stron na ekranach o pionowej rozdzielczości 600 czy nawet 768px, typowych dla netbooków, do przyjemności nie należy. 

    Co do Twoich wniosków na temat modelu biznesowego – mniejsze zyski z reklam to automatycznie mniej darmowych treści dostępnych dla internautów, więc stratni są w gruncie rzeczy wszyscy.

  • Łukasz Michalik

    Yojo, ze smartfonami problemu nie ma, ale przeglądanie długich stron na ekranach o pionowej rozdzielczości 600 czy nawet 768px, typowych dla netbooków, do przyjemności nie należy. 

    Co do Twoich wniosków na temat modelu biznesowego – mniejsze zyski z reklam to automatycznie mniej darmowych treści dostępnych dla internautów, więc stratni są w gruncie rzeczy wszyscy.

  • Łukasz Michalik

    Yojo, ze smartfonami problemu nie ma, ale przeglądanie długich stron na ekranach o pionowej rozdzielczości 600 czy nawet 768px, typowych dla netbooków, do przyjemności nie należy. 

    Co do Twoich wniosków na temat modelu biznesowego – mniejsze zyski z reklam to automatycznie mniej darmowych treści dostępnych dla internautów, więc stratni są w gruncie rzeczy wszyscy.

  • Cetre

    są reklamy mądre i przemyślane oraz reklamy „siłowe”, gdzie użytkownik jest zmuszany do ich oglądania (np. prezentacja galerii zdjęć na tym portalu… każde zdjęcie na osobno ładowanej stronie)

  • Psychol324

    To niech sobie padają, przynajmniej otwiera to furtkę nowej i świeżej w nowe pomysły konkurencji więc na + dla użytkownika, chyba nie myślisz, że ktoś będzie się martwił jakąś stroną,  internauci to nie czerwony krzyż.

  • Arkadiusz Dymalski

    Na pierwszy rzut oka mi się ta zmiana spodobała, ale prawda jest taka, że ani razu uważnie nie przeczytałem treści żadnego z tych dodatkowych linków, ani żadnegi nie kliknąłem. Pomysł ciekawy i potencjalnie użyteczny ale wymaga przełamania dotychczasowych nawyków. Wolałbym, żeby te dodatkowe linki były domyślnie zwinięte, z możliwością rozwinięcia jak ktoś potrzebuje.

  • Gizmo

    przez takie właśnie rozumowanie strony są zmuszone dawać ogrom reklam, bo inaczej by padły. A gdyby padły internet nie byłby tym samym czym jest teraz. Dobrze ze są ludzie którzy myślą inaczej od ciebie

    Podoba ci sie strona, wyłącz blokowanie, wynagrodź twórców.

  • Gizmo

    Uważam że to dobry pomysł, te rozrzerzone linki pojawiają się tylko jak coś jest na pierwszym miejscu w wyszukiwaniu i tylko jak wpiszemy odpowiednie słowa kluczowe. Kto normalny wpisuje w google „vbeta” i szuka czegokolwiek innego tylko nie vbeta.pl? Jeśli szukamy bardziej szczegółowych informacji dodajemy inne słowa kluczowe np „vbeta kontakt” i mamy co chcemy. Problem nie tkwi w filozofii googla tylko w fakcie że ludzie robią sie coraz bardziej leniwi (raz dziennie wpiszą vbeta w google i już muszą przewijać, normalnie masakra).

  • Joey

    Mnie zawsze rozbraja, jak widzę ludzi, którzy w Google wpisują np. Allegro, chcąc wejść na Allegro – jakby nie mogli wpisać w pasku adresu allegro.pl. Poza tym nie rozumiem, po co miałbym w wyszukiwarce wpisywać vBeta. Jeśli wchodzę na jakąś stronę regularnie, to znam jej adres, mam ją gdzieś w zakładkach lub w rozwijanym pasku adresu, albo korzystam z jej zawartości przez RSS.

    PS. U mnie Google wyszukuje po staremu, a w opcjach nie widzę żadnej nowej opcji do włączenia.

  • REGOAT

    dokladnie, blokuja bezmyslnie wszystko co popadnie. ja blokuje reklamy swiadomie i traktuja to jak nosnik informacji (oferty) ktorej czasami szukam.

    no ale jak sie ma 15 lat mialo darmowe konto w mBanku do zabawy to i moze reklamy nie sa potrzebne