Brytyjski Amazon. Tak powinno być w każdym sklepie internetowym

Brytyjka (Fot. Flickr/ToriMBC/Lic. CC by)

Brytyjka (Fot. Flickr/ToriMBC/Lic. CC by)

W ciągu ostatnich paru lat kilkanaście razy zamawiałem filmy, książki i płyty CD z brytyjskiego oddziału Amazonu. Towar zawsze docierał błyskawicznie. Moja ostatnia paczka jednak zaginęła. Jak zareagował znany e-sklep?

Lubię Amazona. Można w nim kupić rzadkie płyty CD czy DVD w rozsądnych cenach. Często nawet nowości są tańsze niż nad Wisłą (zależy to od aktualnego kursu funta). Do tego dochodzi darmowa wysyłka do Polski od 25 funtów.

Ostatnie zamówienie złożyłem w Amazonie w pierwszej połowie lipca. Jak zwykle wszystko szło gładko. Paczka, która miała wyjść 11 lipca, opuściła e-sklep już 10, w niedzielę (nie do pomyślenia w polskim serwisie).

Jak zwykle została wysłana za pośrednictwem niemieckiego DHL-u. Miała dotrzeć do 15-20 lipca.

Minął tydzień, a ja zacząłem się niepokoić. Głównie dlatego, że paczki z Amazonu przychodziły zazwyczaj dużo wcześniej, niż wynikało to z prognozy e-sklepu. Kiedyś nawet dostałem przesyłkę z Wielkiej Brytanii po trzech dniach od nadania.

Odczekałem jeszcze trochę i 21 lipca wysłałem e-mail do Amazonu. „Order is late” plus krótkie uzasadnienie, a w nim informacja o tym, że numeru mojej przesyłki nie ma ani w niemieckim, ani w polskim systemie DHL-u.

E-mail z odpowiedzią e-sklepu przyszedł po… 40 minutach. U polskiego sprzedawcy miałbym pewnie czekać „7 dni roboczych”, a i tak w końcu zapomnieliby mi odpisać.

Amazonowi było bardzo przykro z powodu zaginięcia paczki. Prosił o odczekanie do 23 lipca. Gwarantował, że weźmie na siebie „pełną odpowiedzialność”, jeśli do tego dnia przesyłka nie dotrze.

Jednocześnie poinformował mnie, że darmowa forma przesyłki, którą wybrałem, nie obejmuje usługi śledzenia po numerze nadania. Dlatego nie wiadomo, gdzie podziała się paczka. I dlatego nie ma jej w systemie DHL-u.

Zamówienie ostatecznie nie dotarło. 24 lipca wysłałem kolejny e-mail do Amazonu. Zaznaczyłem, że zależy mi na zwrocie pieniędzy, bo przedmioty w paczce były przeznaczone na prezent i w tej chwili nie mają już szans dotrzeć na czas.

Tym razem odpowiedź przyszła po 20 minutach. Pracownik e-sklepu ponownie wyraził ubolewanie z powodu zaginięcia paczki. Jednocześnie zapewnił mnie, że otrzymam moje pieniądze na kartę płatniczą, którą zrealizowano transakcję.

Dzień później dostałem e-mail z informacją, że zwrot został ostatecznie przyznany. Środki na karcie miały pojawić się do 10 dni roboczych. Trochę mnie ten termin rozczarował.

Amazon jednak szybko pokazał, że maksymalne terminy są wyjątkiem, a nie regułą. Pieniądze wróciły po dwóch dniach od daty przyznania zwrotu. Straciłem jedynie kilka złotych ze względu na mniej korzystny kurs funta.

Stało się – Facebook na prowadzeniu, Nasza Klasa pokonana?

Gdyby całe zajście miało miejsce w naszym kraju, sprawa pewnie otarłaby się o rzecznika konsumentów i ciągnęłaby się miesiącami. E-sklep zrzucałby winę na firmę kurierską, a ta umywałaby ręce.

Nadal nie wiem, co stało się z przesyłką. Być może zaginęła w Niemczech, być może wina leżała po stronie polskiego oddziału. Tego tak naprawdę nie da się już ustalić. Amazon zachował się jednak znakomicie – ani przez chwilę nie kwestionował mojej wersji wydarzeń.

Jakie są Wasze doświadczenia z brytyjskim lub innym oddziałem Amazonu? Czy zostaliście kiedyś tak dobrze potraktowani przez jakiś polski e-sklep?

Regulamin komentowania

  • Nechoya

    Ja bym tego tutaj nie pisał. Niedługo Amazon ogłosi, że nie zezwala na wysyłkę do Polski, bo dziwnym trafem na 1mln paczek 900 000 zaginęło i muszą oddawać pieniądze.

  • Nechoya

    Ja bym tego tutaj nie pisał. Niedługo Amazon ogłosi, że nie zezwala na wysyłkę do Polski, bo dziwnym trafem na 1mln paczek 900 000 zaginęło i muszą oddawać pieniądze.

  • Arecky

    W Polsce takie cuda nie mozliwe:) Mieszkam w UK i ciagle cos zamawiam przez internet w roznych sklepach. Zawsze obsluga szybka i bezstresowa a w razie jakis opoznien sprawa zalatwiana w cigu maksimum 3 dni. Do tego w wielu sklepach towar mozna zwrocic w ciagu 30 dni co juz w Polsce jest jakims kosmosem:) 

  • Arecky

    W Polsce takie cuda nie mozliwe:) Mieszkam w UK i ciagle cos zamawiam przez internet w roznych sklepach. Zawsze obsluga szybka i bezstresowa a w razie jakis opoznien sprawa zalatwiana w cigu maksimum 3 dni. Do tego w wielu sklepach towar mozna zwrocic w ciagu 30 dni co juz w Polsce jest jakims kosmosem:) 

  • Gość

    A mi się wydaje, że trafiło do celników, a oni już sobie to „zagubili”. :)

  • Mrkajoj

    :) znam taki sklep, http://www.amway.pl 100% satysfakcji gwarancji!:D

  • rootpl

    Kupuję na Amazonie od 4 lat. Kupiłem tam chyba z 300 przedmiotów i chyba tylko raz czy dwa razy miałem problem ale podobnie jak autor tekstu dostałem zwrot pieniędzy w parę dni lub wysłano mi przedmiot ponownie. Raz nawet okazało się, że paczka która wysłano ponownie przyszła razem  z tą pierwszą ( musiała się gdzieś po drodze odnaleźć ) więc dostałem drugi przedmiot za darmo. Poszedłem na pocztę i odesłałem  dodatkowy przedmiot do Amazon za darmo bo wystarczyło, że z ich strony wydrukowałem specjalną kartę zwrotną z kodem kreskowym którą sobie na poczcie zeskanowali i wszystko było załatwione.

    Dla porównania dodam, że na Allegro kupiłem może z 40 przedmiotów z czego około 10 dotarła z bardzo dużym opóźnieniem. Dwa razy musiałem czekać na zwrot pieniędzy ponad miesiąc. Nawet teraz mam jeden spór w toku i czekam na zwrot pieniędzy za sprzęt za który zapłaciłem a który nigdy nie został do mnie wysłany już ponad 30 dni jak tak dalej pójdzie to sprawa trafi do sądu a wtedy będę czekał pewnie kolejne 30-50 dni … takie są niestety realia.
    Co ciekawe na Amazonie swoje przedmioty sprzedaje mnóstwo prywatnych firm i sprzedawców i nawet z nimi nie miałem nigdy problemów a często u nich kupuję bo ich ceny są czasami niższe niż te oferowane przez sam Amazon bo sprzedają sprzęt używany czy refurbrished.
    Gorąco polecam Amazon.
    Aha na żadną paczkę z Amazon nie czekałem dłużej niż 5 dni.

  • ingvarr

    Mi zaginęła paczka wysłana przez sklep z UK. 3 dni po terminie dostarczenia napisałem maila, poprosili o cierpliwość. Tydzień po terminie napisałem maila, wysłali ponownie. Po kilku dniach dostałem zakupy z odręczną notką, że bardzo przepraszają za problem.

  • Kafti87

    Typowe brytyjskie podejście do tematu. Oni nawet jak kogoś obrażają czy okazują złość w korespondencji to robią to życzliwe. U nas to wszystko się zwala na system( Taki system, system nie daje takiej opcji ).

  • Asd

    Do kultury spokojnego obsługiwania klienta Polska musi jeszcze dorosnąć. Dlatego, co na zachodzie jest normą w POlandii wydaje się nie do pomyślenia. Czy się nam to podoba czy nie, ale jeżeli chodzi o kulturę obsługi to jesteśmy nadal trzecim światem.

  • Anonim

    „Jednocześnie poinformował mnie, że darmowa forma przesyłki, którą
    wybrałem, nie obejmuje usługi śledzenia po numerze nadania. Dlatego nie wiadomo, gdzie podziała się paczka. I dlatego nie ma jej w systemie DHL-u.”

    A to ciekawe, bo jak ja zamawiałem to miałem śledzenie przesyłki.

  • Iryont

    I to niestety mnie martwi w tyj kraju, pierd*lone złodziejstwo, wykorzystanie co się da byle by tylko za darmo dostać – i jeszcze potem jak ktoś się cieszy z tego, że wykorzystał znany i lubiany sklep to już mnie po prostu trzęsie.

  • maciek

    Wiele rzeczy kupuje w e-sklepach na stronach PL, UK, DE oraz z U.S.A. Na szczęście jeszcze nie miałem żadnych problemów. Co do polskich sklepów to 100 % profesjonalizm zakłócony był jedynie kilkoma słowami pana w sklepie Agito, które zabrzmiały nie tak jak bym sobie tego życzył :)

  • Kama

    Firma super, wielokrotnie kupowałam u nich, przesyłka po kilku dniach w PL :) artykuł trochę mniej mi się podoba, bo ktoś może próbować wyłudzić zwrot pieniędzy wiedząc jak traktuje klienta Amazon :(

  • Tomek

    przy odbiorze podpisuje się odbiór tak ze to nie przejdzie :)

  • Anonim

    Jeśli dobrze się orientuję dla wysyłek płatnych (nawet powyżej 25 funtów) śledzenie jest, dla darmowych – nie ma.

  • Anonim

    Jeśli dobrze się orientuję dla wysyłek płatnych (nawet powyżej 25 funtów) śledzenie jest, dla darmowych – nie ma.

  • int

    nie liczyłem na wysokich lotów tekst, a jedynie na miłą historyjkę potwierdzającą (również moją) opinię o wysokim poziomie obsługi w amazon. Sam miałem okazję skorzystać z ich usług ok. 3 m-ce temu gdy kupowałem kundelka. A co znalazłem w tekście?
    „U polskiego sprzedawcy miałbym pewnie czekać „7 dni roboczych”, a i tak w końcu zapomnieliby mi odpisać.”

    - pewnie

    „Gdyby całe zajście miało miejsce w naszym kraju, sprawa pewnie otarłaby
    się o rzecznika konsumentów i ciągnęłaby się miesiącami. E-sklep
    zrzucałby winę na firmę kurierską, a ta umywałaby ręce.”

    - pewnie

    Pewnie, że byłem dobrze, a nawet bardzo dobrze obsłużony w polskich e-sklepach – większość zakupów dokonuję w internecie.

    Drogi autorze wyglądasz na frustrata, który w dodatku swojego nie zna a cudze chwali. Co więcej piszesz jakbyś nigdy nie kupował w polskich sklepach. ;)
    Poziom obsługi, terminowość, jakość w polskim ecommerce z roku na rok rośnie – jeżeli ktoś tego nie dostrzega, znaczy że jest ignorantem lub jw. malkontentem bez twardych argumentów ;)

  • Gość

    Pierwszy i jak dotąd jedyny przypadek problemu z zakupami przez internet (kupuję od kilku lat, kilka-kilkanaście rzeczy rocznie) miałem z polskim sklepem morele.net. W paczce nie było jednego z zamówionych przedmiotów, ale po kontakcie bez problemów i udowadniania wysłali go na swój koszt następnego dnia :) Tak więc nie ma co się bać takich zakupów ;p

  • Gizmo

    nie zmienia to faktu że kupowanie w polskiej sieci jest ryzykowne – owszem duży procent to sprzedawcy uczciwi, ale w polsce procent nieuczciwych jest stosunkowo wysoki, dlatego wywiązującym się sprzedawcom przypisuje się złą opinię.

    W amazonie takich sytuacji po prostu nie ma. Można to porównać do 99% zadowolonych użytkowników amazona i 80% zadowolonych użytkowników polskich sklepów internetowych (mowa o ogóle). To kwestia szczęścia, i tyle

    Jeśli brak ci argumentów – znaczy to że nie śledzisz newsów na tym portalu ;) O wykopie gdzie userzy wylewają swoje żale a to na allegro, a to na ram.net.pl to już nie wspomnę

  • Gizmo

    nie zmienia to faktu że kupowanie w polskiej sieci jest ryzykowne – owszem duży procent to sprzedawcy uczciwi, ale w polsce procent nieuczciwych jest stosunkowo wysoki, dlatego wywiązującym się sprzedawcom przypisuje się złą opinię.

    W amazonie takich sytuacji po prostu nie ma. Można to porównać do 99% zadowolonych użytkowników amazona i 80% zadowolonych użytkowników polskich sklepów internetowych (mowa o ogóle). To kwestia szczęścia, i tyle

    Jeśli brak ci argumentów – znaczy to że nie śledzisz newsów na tym portalu ;) O wykopie gdzie userzy wylewają swoje żale a to na allegro, a to na ram.net.pl to już nie wspomnę

  • http://www.gwiezdne-wojny.pl Rusis

    Miałem kiedyś zbliżoną sytuację na http://paizo.com – zamówiliśmy ze znajomymi trzy książki o łącznej wartości bodajże 160$ (z kosztami przesyłki wychodziło prawie 250$ – ale niestety nigdzie indziej nie dało się ich dostać). Po miesiącu oczekiwania na przesyłkę zwróciliśmy się z pytaniem do sklepu, co jest grane. Poprosili o odczekanie jeszcze dwóch tygodni i zwrócenie się do nich jeśli paczka dalej nie dojdzie – bowiem została wysłana również bez opcji śledzenia. Po tych dwóch tygodniach napisaliśmy jeszcze raz i sklep bez żadnego „ale” wysłał nam kolejną paczkę z tymi książkami – co więcej, w ramach rekompensaty wysłali droższe wersje, z autografami twórców. Ta paczka już doszła na miejsce bez problemów ;)

    Nie wyobrażam sobie nawet jak długo bym musiał walczyć z polskimi sklepami o towar wart ok 500 zł.

  • http://www.gwiezdne-wojny.pl Rusis

    Miałem kiedyś zbliżoną sytuację na http://paizo.com – zamówiliśmy ze znajomymi trzy książki o łącznej wartości bodajże 160$ (z kosztami przesyłki wychodziło prawie 250$ – ale niestety nigdzie indziej nie dało się ich dostać). Po miesiącu oczekiwania na przesyłkę zwróciliśmy się z pytaniem do sklepu, co jest grane. Poprosili o odczekanie jeszcze dwóch tygodni i zwrócenie się do nich jeśli paczka dalej nie dojdzie – bowiem została wysłana również bez opcji śledzenia. Po tych dwóch tygodniach napisaliśmy jeszcze raz i sklep bez żadnego „ale” wysłał nam kolejną paczkę z tymi książkami – co więcej, w ramach rekompensaty wysłali droższe wersje, z autografami twórców. Ta paczka już doszła na miejsce bez problemów ;)

    Nie wyobrażam sobie nawet jak długo bym musiał walczyć z polskimi sklepami o towar wart ok 500 zł.

  • Iryont

    Powiedźcie mi jeszcze jak jest z cłem? Bo widzę procesorek i7 2600k taniej niż na Allegro + darmowa wysyłka więc można się skusić, gorzej jak wypieprzą mi, że by odebrać paczkę muszę się zgłosić do urzędu celnego lub zapłacić przy odbiorze z poczty cło.

  • Czesiu89

    hmm, ja jednak przychylę się do zdania, że w Polsce jest masa nieuczciwych sprzedawców.

    Ostatnio miałem sytuację, że zamówiłem uzupełniane tusze. Okazało się, że jeden z nich nie działał, więc odesłałem w ramach reklamacji.

    Po 2 tygodniach, bez żadnego potwierdzania, że tusz wrócił, zadzwoniłem do sprzedawcy. Sprzedawca powiedział, że owszem, tusz wrócił, po czym 3minuty przewracał jakieś papiery (tyle było słychać w słuchawce telefonu), żeby mi potwierdzić, że odesłał wymieniony tusz.

    Telefon ten wykonałem ponad miesiąc temu, a tuszu jak nie było, tak nie ma. Użytkownik ma teraz zablokowane konto na jednym z polskich serwisów aukcyjnych, a ja jestem z kasą w plecy.

    Sorry, ale takie rzeczy na prawdę tylko w Polsce.

  • Czesiu89

    hmm, ja jednak przychylę się do zdania, że w Polsce jest masa nieuczciwych sprzedawców.

    Ostatnio miałem sytuację, że zamówiłem uzupełniane tusze. Okazało się, że jeden z nich nie działał, więc odesłałem w ramach reklamacji.

    Po 2 tygodniach, bez żadnego potwierdzania, że tusz wrócił, zadzwoniłem do sprzedawcy. Sprzedawca powiedział, że owszem, tusz wrócił, po czym 3minuty przewracał jakieś papiery (tyle było słychać w słuchawce telefonu), żeby mi potwierdzić, że odesłał wymieniony tusz.

    Telefon ten wykonałem ponad miesiąc temu, a tuszu jak nie było, tak nie ma. Użytkownik ma teraz zablokowane konto na jednym z polskich serwisów aukcyjnych, a ja jestem z kasą w plecy.

    Sorry, ale takie rzeczy na prawdę tylko w Polsce.

  • Regoat

    na terenie UE placi sie cła?

  • Regoat

    miedzy krajami UE nie ma cła matoły

  • http://www.facebook.com/gumienny Michał Gumienny

    Dostałem kilka dni temu zamówiony z Amazona czytnik Kindle – przyszedł kurier, wcisnął mi paczkę w ręke i ruszył do windy. Na moje zdziwienie, czy nie potrzebny jest podpis, powiedział „Nie, do widzenia.” i tyle go widziałem.

    Fakt, zdarzyło mi się to pierwszy raz ( a trochę rzeczy zamawiam z sieci), ale jak widać może się trafić :D

  • http://www.facebook.com/gumienny Michał Gumienny

    Dostałem kilka dni temu zamówiony z Amazona czytnik Kindle – przyszedł kurier, wcisnął mi paczkę w ręke i ruszył do windy. Na moje zdziwienie, czy nie potrzebny jest podpis, powiedział „Nie, do widzenia.” i tyle go widziałem.

    Fakt, zdarzyło mi się to pierwszy raz ( a trochę rzeczy zamawiam z sieci), ale jak widać może się trafić :D

  • http://www.facebook.com/gumienny Michał Gumienny

    Ja zamawiałem sobie niedawno czytnik Kindle od Amazona. Pobrali mi odpowiednią kwotę z karty, poinformowali, że przesyłka dotrze do 25 lipca – tydzień czasu, uznałem to za w miarę dobry wynik dla wysyłki z obcego kraju. Wszystko było dobrze do czasu, gdy po kilku godzinach, dostałem nową wiadomość, że moja paczka jest już przygotowana i gotowa do wysyłki o.O Następnego dnia była już w drodze, by na 3 dzień od zamówienia paczki dotrzeć pod moje drzwi.

    Normalnie kosmos – człowiek w Polsce zamawiając towar na allegro często wyczeka się dłużej, niż z Amazonu, który siedzibę ma „na drugim końcu świata”.

  • vieczur

    ostatnio zamowilem 2 paczki pieluch (maly rozmiar dla wczesniakow) £6.5 za mala paczke!
    nie bylem z towaru zadowolony i chcialem oddac druga nie otwarta jeszcze paczke
    to oddali mi kase za dwie i zebym nic nie wysylal bo nie przyjmuja „zwrotow higienicznych”

  • Ananas-ban

    Uwielbiam amazon na szczęście nie miałem problemów z amazon i odpukać by nie było :]

    Warto szukać w UK i FR amazon artykułów swoją drogą szkoda, że nie wchodzą do polski :(

  • Ananas-ban

    Uwielbiam amazon na szczęście nie miałem problemów z amazon i odpukać by nie było :]

    Warto szukać w UK i FR amazon artykułów swoją drogą szkoda, że nie wchodzą do polski :(

  • Iryont

    Akurat nic o tym nie wiem czy się płaci, ale zamawiając z USA zawsze uważam na te sprawy (paczka jako gift).

  • suchy

    Jakis czas temu robilem maly upgrade kompa i zamawialem RAM z AmazonUK. Jako ze paczka miala przyjsc w sobote kiedy to akorat pracowalem poprosilem aby przyslali mi ja do pracy. O ok 15 zadzwonilem do Amazon z pytaniem kiedy mam oczekiwac przesylki, w odpowiedzi uslyszalem ze do 17 powinna dojsc. Niestety nie doszla… zadzwonilem wiec jeszcze raz i mila pani ze „slowianskim angielskim” (na poczatku, pozniej przeskoczylismy na Polski zeby sie nie meczyla) przeprosila mnie bardzo za niedogodnosc i wytlumaczyla powod dlaczego przesylka nie dotarla (nie pamietam co to bylo). Tak czy inaczej zebym byl zadowolony dala mi credyt £10 przy nastepnym zakupie w Amazon. Co bylo calkiem milym posunieciem z jej/sklepu strony :) Paczka przyszla w Poniedzialek niestety muslalem jechac do pracy w moj wolny dzien zeby ja odebrac, ale z ta dycha to juz tak nie bolalo :P

  • As

    Podobne odczucia u mnie. Co ciekawe zamawiając np różne płyty ze sklepów w UK średni czas oczekiwania na paczkę to 3 dni i nigdy nie miałem żadnych problemów. Inaczej niż ze sklepami w Polsce. Jako przestrogę podam sklep RAM.NET. Na porównywarkach mają niskie ceny ale nie warto. Na stronie mają czas następnego dnia ale to nierealne. Czekałem bez żadnej wiadomości na bardzo popularne części 10 dni, po drodze w końcu zrezygnowałem. Na piśmie, telefonicznie. I tak paczkę wysłali. Zrezygnowałem u kuriera i zaczęło się. Co dzwoniłem tylko słyszałem bajeczkę, już panu zwracamy pieniądze. I tak kilkanaście razy. Z wielką łaską, strasząc sądem odzyskałem 800zł po ponad miesiącu. Oczywiście bez ustawowych odsetek.

  • Apeboy4

    mi zdarzyło się parę razy, raz zostawił nawet u sąsiadów. Sąsiad ponoć zapytał o podpis to usłyszał odpowiedź „nie potrzeba, paczka nie jest za pobraniem”?!?!

  • Anonim

    Fakt, paczki z Amazonu (przynajmniej te z bezpłatnej dostawy) nie wymagają podpisu.

  • Roof

    Ja mam takie pytanie do Wszystkich – dlaczego porownujecie Amazon do Allegro? przeciez to dwie rozne rzeczy.

    jak juz piszecie, to piszcie o sklepach internetowych, a nie serwisach aukcyjnych…

    Tutaj w UK od setek lat jest ciagla walka o klienta, w Polsce (uwielbiana przez niektorych) komuna, ‘rozpuscila’ ludzi i teraz mamy stado ‘cwaniaczkow’…

    ale za 2 pokolenia sie to wyrowna, no moze 3 :)

  • MG

    Polski e-sklep dobrze traktujący klientów? Dla mnie to morele.net. Odbieram wszystko osobiście, w punkcie na Ursynowie. Miałem dwie sytuacje – raz zamówiłem radiomagnetofon i chciałem go sprawdzić czy działa przed zakupem. Udostępnili mi miejsce i gniazdko, zanim zapłaciłem za sprzęt – bez problemów.
    Drugi raz kupiłem wieszak na TV na ścianę i był niewłaściwy – za mały odstęp od ściany. Kupiłem go JAKO FIRMA, czyli nie przysługują mi prawa konsumenta. Jakiś nowy chłopak wtedy był w punkcie, on robił problemy, mówił że się nie da. Poprosiłem żeby zawołał jednego z doświadczonych kolegów. Wtedy pojawił się jeden z dwóch sprzedawców, których tam zawsze widzę. On przyjął bez słowa produkt z powrotem i zwrócił pieniądze.
    Jak robię zakupy z agd, czy elektroniki konsumenckiej, kupuję u nich – rzadko się zdarza, żeby ceny mieli wyższe niż kilka procent od najtańszych na ceneo.

  • gość

    Jak zamawiałem słuchawki z angielskiego amazonu to cła nie płaciłem.

  • http://www.facebook.com/kruszyn Emil Kacprzak

    hej jak to jest z amazonem, aby przesylka byla za free – od jakiej kwoty albo jakie towary?

  • yanki

    artykuł trochę na wyrost. z polskich sklepów nie można narzekać jakoś mocno na merlin.pl – raz im się zdarzyło, że się rozczarowałem reakcją i działaniem ale sami się ogarnęli i przeprosili. akurat to była kwestia reklamacji/gwarancji. 
    zresztą nie ma co porównywać standardów – amazon to wielki kolos, który z mega przychodami może sobie pozwolić na większy komfort klienta. swoją drogą większe sklepy fizyczne mają przeznaczoną pulę na kradzieże czy też usterki, szkody. sklepy online teoretycznie takich kosztów nie ponoszą więc powinny to przeznaczać właśnie na takie sytuacje jak zagubienie paczki przez kuriera. 

  • http://profiles.google.com/suicidecat Kot Robot

    Podobną sytuację miałem z amerykańskim  threadless.com (wspaniałe t-shirty). Paczka zaginęła na Poczcie Polskiej (jakże inaczej), jednak szybkość reklamacji sklepu internetowego i miła obsługa mnie po prostu powaliła. Wysłali ponownie moje zamówienie, które w końcu dotarło! :)

  • Mariusz22

    nigdy nie miałem problemu z polskimi sklepami i jestem trochę w szoku jak tu się opisuje polskie e sklepy, może nie piszą takich bzdur że ubolewają, bo brzmi to idiotycznie

  • Mariusz22

    nigdy nie miałem problemu z polskimi sklepami i jestem trochę w szoku jak tu się opisuje polskie e sklepy, może nie piszą takich bzdur że ubolewają, bo brzmi to idiotycznie

  • Mariusz22

    nigdy nie miałem problemu z polskimi sklepami i jestem trochę w szoku jak tu się opisuje polskie e sklepy, może nie piszą takich bzdur że ubolewają, bo brzmi to idiotycznie

  • Mariusz22

    nigdy nie miałem problemu z polskimi sklepami i jestem trochę w szoku jak tu się opisuje polskie e sklepy, może nie piszą takich bzdur że ubolewają, bo brzmi to idiotycznie

  • Mariusz22

    nigdy nie miałem problemu z polskimi sklepami i jestem trochę w szoku jak tu się opisuje polskie e sklepy, może nie piszą takich bzdur że ubolewają, bo brzmi to idiotycznie

  • Michcio56

    W UK takie podejście to normalka, kiedyś gdy zamawiałem zestaw narzędzi wart ok. 150zł ze Szkockiego sklepu rowerowego, i skład zestawu się nie składał (raczej wina producenta) po tygodniu dostałem nowy pocztą lotniczą, bez potrzeby odsyłania starego.

  • Stojcio

     Ja robiłem zakupy w Amazon tyle, że US. Kupowałem płytę CD, której nie można dostać w Polsce. Jeśli już się pojawiła to krajowa cena była wyższa około 7x, maskę o którą też ciężko w PL i a jeśli już to cena była kosmiczna i parę innych rzeczy. Nie mniej zamówienie złożyłem 10 tego miesiąca o 15:00. O 17:30 UPS dostało moją paczkę, a o 19:00 paczka wyjechała z Philadelphii. 12h później paczka pojawiła się w Niemczech, a w kolejne 12h w Warszawie. I szlak trafił na długi weekend i paczka będzie w środę o ile jej PL UPS nie zgubi. Tydzień z długim weekendem trwa dostarczenie z zza oceanu. Jestem zaskoczony raz cenami i czasem trwania. Co do Polskich eszopów jakoś nie miałem z nimi problemów.

  • Krzych

    Na Amazonie kupiłem już DSi i Kinecta. Za handhelda wyszło plus-minus 100zł taniej niż w Polsce, a za czujnik ruchu do xboxa 370zł kiedy nasze ceny wahają się w granicach 600-700zł. Sprzęty dochodziły do mnie szybko, sprawnie i w nietkniętym stanie, zawsze przed wyznaczonym terminem. Już mam zamiar kupić sobie nowy tablet Wacom Intuos4 large, za który przy obecnym kursie funta zapłaciłbym około 1500zł kiedy w takim naszym polskim Vobisie chcą za niego ponad 1800zł. Nie ma co się tego sklepu bać, polecam kupować. Tylko sprawdzajcie kursy funta! Bankowe, bo często można się rypnąć o te kilkadziesiąt złotych. Za Kinecta liczyłem, że wyjdzie 357zł, wyszło 380. Ale nie narzekam, bo to i tak minimum dwie stówy taniej niż „u nas”.

  • Krzych

    Tfu, w przedostatnim zdaniu rypła mi się jedna cyferka.

  • Łukasz

    najlepszy sklep :) kupuję od nich masę, cd, dvd, blu ray elektroniki. działa wzorowo. 1,5 roku nie kupiłem nic w polskim e-sklepie :)

  • 5___5

    Ja też mam pewne doświadczenie z Amazonem. Niestety nie tak pozytywne, jak te, które można tutaj przeczytać. Kupiłem u nich Kindle’a. Padł po kilku tygodniach użytkowania (znany problem – „zamrożony” wyświetlacz). Od kilku miesięcy koresponduję sobie z nimi. Ciągle proszą, żebym: a to podał numer karty kredytowej, a to zmienił coś na swoim koncie, a to żebym do nich zadzwonił, najpierw stwierdzają, że sprzęt jest chyba do wymiany, później zmieniają zdanie i chcą, żebym jeszcze raz zadzwonił – i tak prawie pół roku. A moja prośba w mailach jest zawsze ta sama – proszę, żeby podali adres, na który mogę odesłać niesprawny (na gwarancji) sprzęt. W końcu się zdenerwowałem i odesłałem im ten sprzęt na własny koszt – Poczta Polska, 57 zł – i napisałem, że mam w d… ten ich sklep i to traktowanie, i że mogą sobie to g… zatrzymać, a ja nigdy nie dokonam już u nich kolejnego zakupu. Niestety Amazon nie informuje przed zakupem, że w razie jakichkolwiek problemów jedyny kontakt jaki będą honorować to kontakt telefoniczny i że będą klienta szykanować żądaniem coraz to kolejnych kontaktów z Twojej strony, aby zrealizować tak prostą rzecz, jak reklamacja niesprawnego sprzętu. I tak kosztem prawie 700 zł (koszt zakupu + cło + opłata pocztowa za zwrot) wyrobiłem sobie zdanie na temat nie tylko samego produktu, ale również jakości obsługi Amazona.