Afera w polskim e-handlu: Grupa klientów grozi sklepom pozwami

Zakupy nie wyszły? Puść sklep z torbami! (Fot. Flickr/tinou bao/Lic. CC by)

Zakupy nie wyszły? Puść sklep z torbami! (Fot. Flickr/tinou bao/Lic. CC by)

Nawet kilkaset polskich sklepów internetowych może zostać pozwanych przez grupę osób, które znalazły w umowach niedozwolone klauzule. Czas najwyższy? Niby tak, ale wcale nie jest jasne, która strona ma rację.

O przedziwnej aferze w polskim e-handlu napisano w Dzienniku Internautów. Na Forum Prawnym został opublikowany e-mail, który otrzymał właściciel biznesu internetowego od niejakiego Tomasza Bilskiego, radcy prawnego.

Właściciel jest w szoku, ponieważ radca, występujący w imieniu sześciu osób, domaga się od niego pieniędzy. Dokładnie ujmując, żąda 2160 zł + VAT odszkodowania za to, że sklep ma w regulaminie niedozwoloną klauzulę. Jeśli właściciel sklepu nie zapłaci, czeka go sprawa w sądzie i koszty rzędu 12 tys. zł. Pozew już jest:

Jednocześnie na polecenie moich Klientów pragnę zaznaczyć, iż istnieje możliwość zapobieżenia zapadnięciu tychże wyroków. Moi Klienci gotowi są bowiem cofnąć pozwy, lecz jedynie pod warunkiem niezwłocznego zaprzestania stosowania niedozwolonych klauzul oraz szybkiej i dobrowolnej zapłaty przez Was kosztów zastępstwa procesowego obciążających Moich Klientów w łącznej kwocie 2160 zł + VAT.

Z e-maila od Bilskiego wynika, że pozew już jest złożony, a za wyżej wymienioną kwotę może zostać wycofany. Na razie jednak ani rzekomo pozwany, który założył wątek na forum, ani żaden z właścicieli komentujących w tym wątku nie otrzymał pozwu.

Ten, który jako pierwszy zwrócił się o pomoc na Forum Prawnym, przyznaje, że miał w swoim regulaminie klauzulę niedozwoloną, ale już ją usunął. E-mail z groźbami od radcy Bilskiego uważa za próbę wyłudzenia pieniędzy, nie jest jednak pewien, czy może sobie pozwolić na jego zignorowanie.

Najprawdopodobniej osób, którym grożą pozwem, jest więcej. Wielu z nich prowadzi niewielki, dobrze oceniany przez klientów biznes. Nie chcą nikomu płacić za niewielkie błędy w umowach.

Jak wyglądały e-randki 50 lat temu? Karty dziurkowane i superkomputer IBM-u

Dziennik Internautów zauważa jeszcze jedną rzecz: spis klauzul niedozwolonych jest po to, żeby chronić klientów skrzywdzonych przez przedsiębiorców. Jeśli więc osoby, które reprezentuje Tomasz Bilski, niczego nie kupiły w rzekomo pozywanych sklepach, mają małe szanse w sądzie.

Z drugiej strony taka pokazowa akcja może pomóc zmusić sklepy, żeby pousuwały niedozwolone klauzule ze swoich regulaminów. Nie od dziś wiadomo, że są one raczej regułą niż wyjątkiem w e-biznesie.

Każda strona ma więc swoje racje, a punkt widzenia zależy od wiecie czego. A Wy kogo jesteście bardziej skłonni poprzeć w tym sporze?

Regulamin komentowania

  • Zenek

    „A Wy kogo jesteście bardziej skłonni poprzeć w tym sporze?”
    Jakbym się dowiedział o jaki przypis w regulaminie chodzi to mógłbym się odnieść.

  • Gosc

    hahaha dokładnie :D czytam artykuł o JAKIMŚ regulaminie ale nigdzie nie pojawia się nawet wzmianka o co chodzi :D

  • ooggi

    zacytujcie w końcu ten przepis bo to jakiś kosmos jest. W regulaminie klient oddaje nerkę czy zrzeka się duszy na rzecz e-sklepu?

  • Picasso

    Sęk w tym, że trudno powiedzieć o jakie treści regulaminu chodzi bo cytując tego maila który został wysyłany:

    „Jeśli chcecie Państwo powziąć wiadomość, które ze stosowanych przez Was zapisów zostały zakwestionowane – odsyłam w tym zakresie do zapoznania się z pozwem wprost w aktach SOKIK w Warszawie lub poprzez analizę przedmiotowego wzorca umownego/regulaminu, której dokonać może każdy radca prawny lub adwokat.
    Jednocześnie uprzejmie proszę aby odnośnych pytań nie kierować do mojej Kancelarii ponieważ z góry zapowiadam, iż nie będę na nie odpowiadał albowiem nie jest moim zadaniem udzielać Państwu porad prawnych w tym zakresie.”

  • Picasso

    Znalazłem przykładowe wpisy których może dotyczyć ta afera:

    „Zwracany w tym trybie towar zostanie przyjęty tylko i wyłącznie wtedy, gdy będzie odesłany w oryginalnym, nieuszkodzonym pudełku (…)”

    „Reklamacje dotyczące uszkodzeń mechanicznych lub braków powstałych podczas transportu będą rozpatrywane pod warunkiem przyjęcia tego typu reklamacji przez kuriera i sporządzenia przez niego protokołu reklamacyjnego”

  • http://klauzuleniedozwolone.pl/ eneo

    „Dziennik Internautów zauważa jeszcze jedną rzecz: spis klauzul niedozwolonych jest po to, żeby chronić klientów skrzywdzonych przez przedsiębiorców. Jeśli więc osoby, które reprezentuje Tomasz Bilski, niczego nie kupiły w rzekomo pozywanych sklepach, mają małe szanse w sądzie.”
    Nie zgodzę się z tym. Zgodnie z KPC powództwo może wytoczyć każdy, kto według oferty pozwanego mógłby zawrzeć z nim umowę zawierającą postanowienie, którego uznania za niedozwolone żąda się pozwem. A zatem nie musi zawrzeć. Wystarczy, że ma taką możliwość.

    Dodam jedynie, że niedługo pojawi się świetne narzędzie dla przedsiębiorców – inteligentna WYSZUKIWARKA NIEDOZWOLONYCH KLAUZUL w regulaminach i umowach.  Można się już zapisać na listę pierwszych DARMOWYCH użytkowników http://klauzuleniedozwolone.pl 

  • mus

    Chodzi o klauzule niedozwolone których w internecie jest pełno.
    Prawie każdy sklep ma taką w swoim regulaminie a to uderza w klientów.

    Nie wiem jakie racje ma niby właściciel sklepu, to jego wina że umieścił coś niedozwolonego w regulaminie – niech płaci.

  • mona

    Na szczęście znalazła już się kancelaria, która będzie przedstawicielem sklepów internetowych. Każdy właściciel, który dostał taką informację może zgłosić się do kancelarii KMPA Polska poprzez tę stronę: http://ochronaecommerce.pl/ Prowadzą już kilka takich spraw, także na pewno będą w stanie pomóc każdemu z podobnym problemem.

  • Atrur

    „Prawie każdy sklep ma w regulaminie klauzule niedozwolone” to jest jakaś paranoja to tylko może wydarzyć się w Polsce !!!!!

  • Jurek

    Ukarać e-sprzedawców i to porządnie jeżeli oszukują i nie umieją napisać porządnie umowy niech się nie biorą za handel.

  • http://twitter.com/completeview inlevel

    Czy przed zakupami w sieci (albo po zakupie) kontaktujesz się ze sprzedawcami, na przykład by potwierdzić warunki? - http://www.surveymonkey.com/s/TYH356M

  • Michal Wilmowski

    Bo to są bardzo różne rzeczy w bardzo różnych regulaminach. Generalnie chodzi o klauzule łamiące prawa klientów – w mniejszym lub większym stopniu.

  • Michal Wilmowski

    To są różne przepisy, a nie jeden. Chodzi generalnie o wszelkie klauzule łamiące prawa klientów, jakie temu panu radcy udało się znaleźć w Internecie.

  • barbabasia1

    Pan Bilski nazywa się w pełni TOMASZ
    BARTOSZ BILSKI, to jedna i ta sama osoba! On zajmuje się likwidowaniem
    upadłych firm, a funkcja legalnego likwidatora, to bardzo intratny
    interes. Wpisany jest w Krajowy Rejestr Sądowy jako właśnie Tomasz
    Bartosz Bilski !!!

  • Marasenha

    Moim zdaniem sprawa nie jest taka jednoznaczna, nie można wydawać wyroków za sąd, istnieje coś takiego jak domniemanie niewinności. Sklepikarzom polecam zajrzeć na stronę http://ochronaecommerce.pl/

  • Jacek

    przykład klauzuli niedozwolonej:
    Sprzedawca nie odpowiada za działanie poczty polskiej i firm kurierskich.
    albo:
    sądem właściwym do rozstrzygania w sporze między klientem a sprzedawcą jest sąd miejsca siedziby firmy
    albo:
    reklamacja będzie uznana tylko z protokołem szkody.

  • Jacek

    przykład klauzuli niedozwolonej:
    Sprzedawca nie odpowiada za działanie poczty polskiej i firm kurierskich.
    albo:
    sądem właściwym do rozstrzygania w sporze między klientem a sprzedawcą jest sąd miejsca siedziby firmy
    albo:
    reklamacja będzie uznana tylko z protokołem szkody.

  • Endrju

    Akurat sprzedawca nie ponosi odpowiedzialności za kuriera, za to sądem właściwym jest ten w którym składa się pozew.

  • Rufutek

    dla mnie to raczej wygląda tak
    że „pan prawnik” znalazł sobie sposób na zarabianie kasy
    zresztą jak większość z tych hien w tym zawodzie
    dopiero jak przyjdzie wam zetknąć się z prawem i jego zapisami
    (i nie koniecznie jesteście bandytą) okazuje się, że zapisy są
    tak skonstruowane żeby tylko oni – prawnicy mogli tym dowolnie żonglować
    i brać za to grubą kasę!
    Prawo nie jest dla nas tylko dla nich!
    Wystarczy kogoś zastraszyć pisemnie powołując się na przepisy prawa,
    które można interpretować jak się chce.

  • Gazeat

    Tomasz Bartosz Bilski to czystej wody NACIĄGACZ, który na kulawym i rozdmuchanym do granic niemożności prawie polskim próbuje zbić kasę w majestacie prawa. Jeśli sąd przychyli się do tych pozwów to sami wiecie, co znaczy polskie „prawo”… Można nim sobie podetrzeć…
    Byle cwaniaczek w majestacie prawa może cię w każdej chwili ograbić.