Asus też nie jest bez skazy. Jak znana firma traktuje klienta? [akt.]

Lepiej żeby Ci się nie zepsuł (Fot. Flickr/ElvertBarnes/Lic. CC by)

Lepiej żeby Ci się nie zepsuł (Fot. Flickr/ElvertBarnes/Lic. CC by)

Jeśli masz laptopa Asusa, lepiej żeby Ci się nie zepsuł. Zamiast naprawić wadliwy sprzęt, serwis Asusa zwalił winę na klienta i zaoferował naprawę za spore pieniądze.

Sprzęt firmy Asus uważany jest za mało awaryjny – jednak nie zawsze okazuje się to prawdą. Jeden z użytkowników Wykopu opisuje swoje doświadczenia z laptopem tego producenta, a następnie jego serwisem.

Komputer przetrwał bez żadnej awarii niemal dwa lata. A potem zaczęło się:

Niestety w ostatnim czasie z laptopem zaczęło dziać się coś niedobrego, ekran nagle stawał się biały, migał oraz zaczęły wyświetlać się kolorowe pionowe paski. Chwila grzebania w Internecie i znalazłem prawdopodobnego winowajcę, którym [była] taśma matrycy.

Naiwny właściciel uznał, że skoro nadal ma gwarancję, to wyśle sprzęt do serwisu. Po kilku dniach przyszła odpowiedź. Napisali, że laptop nosi ślady zalania cieczą i w związku z tym klient będzie musiał zapłacić. Jak za naprawę jednej taśmy całkiem sporo – ok. 1000 zł.

Jeśli mu się to nie podoba, oczywiście może zabrać sprzęt z serwisu i go naprawiać na własną rękę. Ale Asus go nie wypuści tak po prostu. Najpierw musi płacić. Za co dokładnie?

Jeśli zażyczy sobie diagnozę, co dokładnie jest zepsute i ile będzie kosztować naprawa, a następnie odmówi naprawy, będzie go to kosztować 123 zł brutto za diagnozę i 49 zł za transport. Jeśli zdecyduje się komputer naprawiać w serwisie, zapłaci za naprawę i transport.

Jeśli nie zdecyduje się zamówić nawet diagnozy, serwis Asusa odeśle notebooka w zamian za „jedyne” 49 zł kosztów transportu. Krnąbrny klient straci też gwarancję na sprzęt w autoryzowanym serwisie Asusa.

Wykopowicz machnął oczywiście ręką na gwarancję i wybrał to ostatnie. Ponieważ laptopa żadną cieczą nie zalał, wybrał się do lokalnego rzecznika praw konsumenta, od którego dowiedział się, że nie jest jedynym klientem Asusa z takim problemem.

Dlaczego ABW zatrzymała człowieka, który walczy o darmowy Internet w Polsce?

Nie pozostało mu nic innego jak naprawić sprzęt na własną rękę:

Finał sprawy jest taki, że straciłem 49zł na wysyłkę oraz sumę, którą zapłacę za naprawę. A taśmę wymienię na własną rękę, nie mam zamiaru więcej dyskutować z serwisem i wszystkowiedzącymi serwisantami NMC-PE, już nigdy nie kupię laptopa Asus, który działa jak gąbka i chłonie wilgoć.

Nawet jeśli faktycznie chłonie wilgoć, zapewne żaden serwisant by tego nie przyznał. Nie sądzę, żeby ten problem dotyczył tylko Asusa. A jakie są Wasze doświadczenia związane z autoryzowanymi serwisami?

Aktualizacja

Monika Balcerzak z Asusa przysłała nam oficjalne stanowisko firmy. Czytamy w nim:

Serwisant nie miał prawa powiedzieć, że sprzęt „ciągnął wilgoć z otoczenia”. Jeśli klient jest przekonany, że taką odpowiedź uzyskał, prosimy go o bezpośredni kontakt z nami. Wtedy to sprawdzimy.

W instrukcji użytkowania sprzętu wypisane są optymalne parametry pracy. Skrajne temperatury, bardzo wilgotne środowisko mogą uszkodzić komputer.

Jeśli sprzęt ma wyraźne ślady zalania, mimo szczerych chęci nie jesteśmy w stanie pokryć kosztów jego naprawy.

Klient jest już w kontakcie z firmą Asus, a sprawa jest wyjaśniana. Jeśli pojawią się kolejne informacje na pewno Was o tym poinformujemy.

Regulamin komentowania

  • marix

    Co do serwisu to nie mogę się wypowiedzieć, ale…
    Kupiłem kiedyś nowego laptopa, właśnie Asusa… Byłem rozczarowany. Najpierw zainstalowałem Linuxa, na początku było wszystko ok, dopóki nie zainstalowałem Skypa. Obraz z kamerki był odwrócony, a mikrofon nie działał, poszperałem w necie, parę rozwiązań znalazłem, ale żadne nie działało. Ok, ale to Linux i może to błąd systemu. Kupiłem Windowsa. W Windowsie okazało się już na początek, że będą problemy. Strona Asusa jest niedopracowana, sterowniki nie są „poukładane”. Ok, wszystko zainstalowałem, Skypa też, ale znowu pojawiły się problemy. Mikrofon działał, ale kamerka nadal rejestrowała obraz odwrotnie. Dopiero po zainstalowaniu różnych dodatkowych sterowników. Teraz przesiadłem się na Samsunga, z którym nie ma żadnych problemów. 

  • marix

    Co do serwisu to nie mogę się wypowiedzieć, ale…
    Kupiłem kiedyś nowego laptopa, właśnie Asusa… Byłem rozczarowany. Najpierw zainstalowałem Linuxa, na początku było wszystko ok, dopóki nie zainstalowałem Skypa. Obraz z kamerki był odwrócony, a mikrofon nie działał, poszperałem w necie, parę rozwiązań znalazłem, ale żadne nie działało. Ok, ale to Linux i może to błąd systemu. Kupiłem Windowsa. W Windowsie okazało się już na początek, że będą problemy. Strona Asusa jest niedopracowana, sterowniki nie są „poukładane”. Ok, wszystko zainstalowałem, Skypa też, ale znowu pojawiły się problemy. Mikrofon działał, ale kamerka nadal rejestrowała obraz odwrotnie. Dopiero po zainstalowaniu różnych dodatkowych sterowników. Teraz przesiadłem się na Samsunga, z którym nie ma żadnych problemów. 

  • Jacek Klimkowicz

    Serwis Asusa to już sieciowa legenda. Swego czasu częściej proponowali odkupienie sprzętu od klienta niż naprawę. Oczywiście według własnego cennika, po kilku tygodniach pobytu laptopa w serwisie. Jest o tym wątek na forum nhl.pl, liczący na chwilę obecną 21 stron.

    Serwis Toshiby również próbuje zedrzeć z klienta ile wlezie. Ostatnio zamówiłem podświetlaną klawiaturę do Satellite’a A660-10X, jako, że fabryczna „zużyła się” (tj. zaczęła gubić klawisze, klekotać i odmawiać reakcji) po pół roku pracy. Oczywiście w Polsce ten model nie ma podświetlenia, więc trzeba je „aktywować”. Dokładniej operacja polega to na tym, że serwis uruchamia dedykowany program i zmienia wartość jednego bitu w BIOSie, co skutkuje pojawieniem się w menu nowej opcji odpowiedzialnej za ustawienia podświetlenia. Operacja do wykonania w ciągu minuty. Cena? blisko 90 zł + koszty transportu w dwie strony.

    O serwisach HP, MSI, Samsunga i Lenovo też można sporo (nie)dobrego przeczytać. Patrząc teraz z perspektywy gwarancji najbardziej opłaca się kupić Della z gwarancją NBD On-Site i w razie problemów spać spokojnie.

  • Anonim

    Jednej rzeczy nie rozumiem – dlaczego oni tak się stawiają? Powinno im być wszystko jedno czy dostaną pieniądze za naprawę od klienta czy od producenta, którego reprezentują. Chyba że Asus daje im jakieś marne grosze.

  • http://j-games.pl Shadowsword

    Strona Asusa jest wykonana doskonale, wielokrotnie pobierałem z niej sterowniki do rozmaitych urządzeń – nie tylko mojego EEE PC, ale również kart graficznych czy płyt głównych. A jeśli wybierasz komputer z systemem którego nie znasz, to nie dziw się, że później coś nie działa. Z kolei kiedy instalujesz system (domyślam się, że w dodatku Windowsa XP sprzed 10 lat…) na nowo, to nie dziw się, że potrzebne są dodatkowe sterowniki – to jest akurat normalna sytuacja. Jeśli wszystko na końcu działało, to znaczy, że sprzęt jest sprawny… A to że zamiast spojrzeć na elementy wykorzystane w komputerze patrzysz na napis na obudowie, to Twój problem – problemy z kamerką, a firma produkująca komputer nie mają ze sobą nic wspólnego – oni składają sprzęt do kupy i go sprzedają, nie ukrywają, że cokolwiek nie działa :S 

    Serwis ma swoje zasady, zazwyczaj klient nie jest bez winy, a potem wykopki cieszą się jaki to nasz kraj jest beznadziejny i jakie te wielkie korporacje są złe. Jeśli kogoś kurwica bierze od takich problemów to niech dokupi gwarancje na uszkodzenia mechaniczne i zalanie i po kłopocie. 

    Oczywiście zaraz jakiś pajac wyleci mi z tekstem, że serwis powinien oferować takie usługi za darmo – a gówno prawda. Jeśli tak by było, to komputer przykładowo zamiast 2000 kosztowałby 2200, a tak każdy ma możliwość kupić komputer za 2000 i ew, dokupić za 2-3 stówki odpowiednią gwarancje.

  • Hjhjj

    Ja ma pozytywne odczucia co to serwisu Asusa . Czas trwania naprawy okolo tygodnia . Wymieniają wszystko co jest zepsute w moim przypadku był to już  naped optyczny , matryca bądz tasma o której wspomino a artykule, cos z chlodzeniem  wiec trudno uznac asusy za bezawaryjne jednak cena do wydajnosci jest bezkonkurencyjna .

  • Hjhjj

    Ja ma pozytywne odczucia co to serwisu Asusa . Czas trwania naprawy okolo tygodnia . Wymieniają wszystko co jest zepsute w moim przypadku był to już  naped optyczny , matryca bądz tasma o której wspomino a artykule, cos z chlodzeniem  wiec trudno uznac asusy za bezawaryjne jednak cena do wydajnosci jest bezkonkurencyjna .

  • Asde

    7 rok ma mój asus i żadnych problemów.

  • http://www.facebook.com/djtomasss Tomek Gąsiewski

    miałem podobny problem. właśnie wciskali mi kit że był zalany. a jak okazało się winowajcą była taśma od łączenia klawiatury . zawineli stówe za to że ją podłączyli i dosłownie podmienili napęd  dvd i zamienili środek na cd! oprócz tego laptop wrócił z połamanymi plastikami od matrycy

  • Dds

    numer z zalanie jest stary, miałem to samo z telefonem samsunga w plusie, który mam 100% pewność nigdy nie miał kontaktu z wilgocią

  • Wwwzzz1

    Mi kazali zapłacić za diagnozę 500 zł choć jeszcze miałem rok gwarancji.Jak się tłumaczyli … bo to bateria była a na nie dają kilka miesięcy gwarancji. Nie chcieli oddać laptopa bez opłaty. Ostatecznie zapłaciłem 300 zł za nową baterię Ale po wszystkim okazało się że mam na nią tylko kilka miesięcy gwarancji. Wszystko odbywało się pod kontrolą moich prawników. Mam korespondencje, nagrania rozmów itp. Asus złamał kilkakrotnie prawo podczas załatwiania mojej sprawy. Za miesiąc pierwsza rozprawa. Nie daruję tym oszustom. Nie chodzi ilu ludziom przypadkiem dobrze chodzi sprzęt asusa ale o rozmiary tego ilu ludzi oszukują :P

  • Wwwzzz1

    Mi kazali zapłacić za diagnozę 500 zł choć jeszcze miałem rok gwarancji.Jak się tłumaczyli … bo to bateria była a na nie dają kilka miesięcy gwarancji. Nie chcieli oddać laptopa bez opłaty. Ostatecznie zapłaciłem 300 zł za nową baterię Ale po wszystkim okazało się że mam na nią tylko kilka miesięcy gwarancji. Wszystko odbywało się pod kontrolą moich prawników. Mam korespondencje, nagrania rozmów itp. Asus złamał kilkakrotnie prawo podczas załatwiania mojej sprawy. Za miesiąc pierwsza rozprawa. Nie daruję tym oszustom. Nie chodzi ilu ludziom przypadkiem dobrze chodzi sprzęt asusa ale o rozmiary tego ilu ludzi oszukują :P

  • Macroholica

    A potem spotykasz dell’a, gdzie facet przyjeżdża ci do domu w ciągu 2 godzin nawet na ostatnie za… do byle jakiej wiochy oddalonej od świata i naprawia/wymienia co potrzeba w kilka chwil i to za darmo, i bez robienia problemów :P ( a przynajmniej wśród osób które znam, tak to właśnie wyglądało, mój się póki co ładnie trzyma ).
    Ale żeby nie było reklamy, cena tej wygody i tak już jest wliczona w markę, czy się zepsuje czy nie :P więc ciężko mówić o porównaniu cena/jakość ( jeśli za „jakość” przyjmiesz parametry ).

  • Macroholica

    A potem spotykasz dell’a, gdzie facet przyjeżdża ci do domu w ciągu 2 godzin nawet na ostatnie za… do byle jakiej wiochy oddalonej od świata i naprawia/wymienia co potrzeba w kilka chwil i to za darmo, i bez robienia problemów :P ( a przynajmniej wśród osób które znam, tak to właśnie wyglądało, mój się póki co ładnie trzyma ).
    Ale żeby nie było reklamy, cena tej wygody i tak już jest wliczona w markę, czy się zepsuje czy nie :P więc ciężko mówić o porównaniu cena/jakość ( jeśli za „jakość” przyjmiesz parametry ).

  • Example

    Proponuję wszystkim malkontentom zakup sprzętu firmy Acer.

  • Example

    Proponuję wszystkim malkontentom zakup sprzętu firmy Acer.

  • os

    asus rzeczywiście produkuje najmniej awaryjne laptopy, posiadam już drugiego laptopa z tej firmy, miałem identyczny przypadek z taśmą w 4 dni miałem sprzęt z powrotem, do tego nie bawili się w wymianę taśmy, ale wymienili od razu całą pokrywę górną , za co jestem im bardzo wdzięczny , laptop był jak nowy, z serwisu jestem bardzo zadowolony, 

    co do wilgoci , oni sobie tego nie wymyślają, w telefonach jak i w laptopach są specjalne naklejki które zmieniają kolor pod wpływem wilgoci jeżeli przekroczy jakiś próg i to jest dla nich dowodem, 

  • Jankes_PL

    Ja mam Acera D260 kupionego w Orange za 1zł.Spadł mi z biórka i dysk twardy został uszkodzony.Netbook poszedł do serwisu w Czechach i dysk wymienili za darmo.Nic nie zapłaciłem.

  • Lukas

    Ja również posiadam laptopa firmy ASUS, po około półtora roku użytkowania coś zaczęło dziać się z napędem i wysłałem go na gwarancję, napęd został wymieniony bez żadnych problemów a dodatkowo wymieniony został touchpad, o którym nic nie wspominałem bo czasami rozwarstwiała się folia na nim i wyglądało jakby pod górną warstwę dostawało się powietrze, nie zgłaszałem tego bo w ogóle nie przeszkadzało to w obsłudze laptopa. Wydaje mi się że to wszystko zależy od szczęścia, na jakiego pracownika serwisu się trafi.

  • http://www.facebook.com/people/Bri-Hecato/100001568232607 Bri Hecato

    Widzę że spróbowali taktyki jak w A-Novo we wołominie (rżną klientów HP, Lenovo i Fujitsu-Siemens). Zgodnie z warunkami gwarancji klient nie pokrywa żadnych kosztów ekspertyzy, a godnie z artykułem 580 Kodeksu Cywilnego laptop powinien byc odesłany na koszt serwisu.

    Zresztą jak serwis zaczyna wydziwiać idziecie do sklepu bo za towar zakupiony na terenie RP odpowiada przez dwa lata sprzedawca i można żądać doprowadzenia towaru do stanu zgodnego z umową a gwarancja jest tylko niewielka dodatkową umową z producentem mniej ważną niż odpowiedzialność sprzedawcy (z punktu widzenia polskiego prawa, ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży).

    I wszystko listami poleconymi, żadnych maili.

  • http://www.facebook.com/people/Bri-Hecato/100001568232607 Bri Hecato

    Widzę że spróbowali taktyki jak w A-Novo we wołominie (rżną klientów HP, Lenovo i Fujitsu-Siemens). Zgodnie z warunkami gwarancji klient nie pokrywa żadnych kosztów ekspertyzy, a godnie z artykułem 580 Kodeksu Cywilnego laptop powinien byc odesłany na koszt serwisu.

    Zresztą jak serwis zaczyna wydziwiać idziecie do sklepu bo za towar zakupiony na terenie RP odpowiada przez dwa lata sprzedawca i można żądać doprowadzenia towaru do stanu zgodnego z umową a gwarancja jest tylko niewielka dodatkową umową z producentem mniej ważną niż odpowiedzialność sprzedawcy (z punktu widzenia polskiego prawa, ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży).

    I wszystko listami poleconymi, żadnych maili.

  • http://viofor.pl Rafal Malek

    W niektórych laptopach kamerka jest zamontowana do góry nogami. Inaczej nie zmieściłaby się w pokrywie. Producent dodaje sterowniki odwracające obraz.

  • Drwal

    No i co z tego wynika? 7 letni Asus ma niewiele wspólnego ze współczesnym szajsem i masówką. Swego czasu Asus wręcz uchodził za dość dobrego producenta sprzętu, obecnie jest to zwykłą tandetna Chińszczyzna jak wiele innych.

  • qwertyK

    No to faktycznie cudowna rekomendacja tego sprzętu. Reasumując Asus to szajs.
    Niestety cena nie jest bezkonkurencyjna. Asus przewartościowuje swój sprzęt na tle konkurencji, funkcjonuje w oparciu o markę.
    Ja odkąd pamiętam to odradzałem Asusy. Zresztą współcześnie wszystkie firmy pakują do środka te same komponenty, kwestia w zasadzie kontroli jakości i materiałów, które są coraz gorsze.

  • Drwal

    Biurka, biurka, biurka!

  • Reaper xXx

    Pracuję w sklepie komputerowym, w którym też serwisujemy notki. Asusy wcale nie są mało awaryjne. Powiedziałbym, że raczej nawet częściej niż inne przychodzą nam spowrotem. Z drugiej jednak strony największa część sprzedaży to właśnie Asusy. Ja już wysłałem kilkanaście notków Asusa na gwarancję i do tej pory nie miałem żadnych problemów z serwisem. Wyrabiali się szybko (od 2-7 dni – rekordem było jak kumpel wysłał notka we wtorek, a w czwartek naprawionego już miał :) ). Najfajniejszym doświadczeniem z serwisem Asusa było wysłanie netbooka Asusa szwagra bo mu właśnie tasiemka przy matrycy padła. Szwagier też nie miał jednego przycisku – urwał mu się kiedyś podczas pracy, ale to uszkodzenie mechaniczne, więc nie podlega na gwarancji. Po niecałym tygodniu odesłali notka z naprawioną matrycą i… wymienioną klawiaturą na nową!! To było dopiero zaskoczenie :)

  • Piter

    Witam. Miałem dwa laptopy asusa, aktualnie jeden. W obydwóch konieczna była wymiana dvdromu, których malo używałem. Jednakże musze oddać to, iż wymiana nastąpiła bardzo szybko bez zbędnych pytań, oczywiście na gwarancji.

  • Qbek2

    Witam. Pracuje jako sprzedawca w firmie komputerowej. Sprzedałem kilka laptopów asusa, problemy pojawiły się tylko w 2 egzemplarzach. W obu przypadkach serwis stwierdził zalanie laptopa przez klienta co oczywiście jest wierutną bzdurą i próbą wyciągnięcia z klienta kilkaset złotych. Czekam na zdjęcia rzekomo zalanego laptopa. Widzę że sposób na zalanego laptopa to ich motto przewodnie. Czy i w jaki sposób udało się komuś z Was udowodnić swoją rację w momencie kiedy to serwis stwierdza zalanie laptopa przez klienta?
    Doświadczony poprzednią identyczną sytuacją zrobiłem zdjęcia laptopa, mam nadzieję iż kitu mojemu klientowi i mi samemu nie wcisną.

  • MZ

    Sprzedałem kilka laptopów Asusa i powiedziałem dosyć. Chyba, że klient się uprze. Komputer znajomego wysłany do serwisu, diagnoza – zalany. Kolega był pewny że go nie zalał. Przysłali zdjęcia zalanej płyty. Sprawa oparła się o rzecznika praw konsumenta, niestety nic nie zdziałał. Ekspertyza serwisowa potwierdzona zdjęciami była mocnym argumentem. Odesłali laptopa (koszt 49 zł) z pękniętą obudową. Po interwencji stwierdzili że taki pęknięty do nich przyjechał :/. Dodatkowo powiedzieli że jak laptopa trzyma się za róg, to może obudowa pęknąć. Powiem tak jeżeli nie masz zdjęć laptopa przed wysłaniem, to nie ma szans na udowodnienie swojej niewinności. A jak udowodnić serwisowi, że nie zalali go specjalnie. Polak potrafi..
    MZ

  • Zorro

    Niestety Drodzy Panowie i Panie o sprzęt komputerowy trzeba dbać.
    Jak ktoś nie dba o sprzęt to ma takie problemy. Wiadomo lepiej zwalić na serwis pownini naprawić za darmo.

  • Qbek2

    Zorro to chyba pracownik NMC-PE Polska

  • kk

    drogi panie widać ze pan pracownik tej firmy. prawda jest taka ze laptopy asusa są może i nie najgorsze za to serwis jest skandaliczny. dziwny jest fakt że w większości przypadków wysyłanych laptopów do serwisu stwierdzane jest tam zalanie. W moim przypadku tak było co jest wierutną bzdurą. poza tym od momentu kiedy dostałam informacje o dostarczeniulaptopa do serwisu nie otrzymałam żadnej informacji co dalej sie z nim dzieje. dopiero po 2 tygodniach i mojej interwencji łaskawie wyjeli klawiature i stwierdzili zalanie.CO??!!!! BZDURA. LUDZIE NIE KUPUJE NIC TEJ FIRMY a jesli to zrobicie to bądzie przygotowani na dużą stratę gotówki i nerwy których nie bedziecie mieli kupując np DELLA

  • kk

    drogi panie widać ze pan pracownik tej firmy. prawda jest taka ze laptopy asusa są może i nie najgorsze za to serwis jest skandaliczny. dziwny jest fakt że w większości przypadków wysyłanych laptopów do serwisu stwierdzane jest tam zalanie. W moim przypadku tak było co jest wierutną bzdurą. poza tym od momentu kiedy dostałam informacje o dostarczeniulaptopa do serwisu nie otrzymałam żadnej informacji co dalej sie z nim dzieje. dopiero po 2 tygodniach i mojej interwencji łaskawie wyjeli klawiature i stwierdzili zalanie.CO??!!!! BZDURA. LUDZIE NIE KUPUJE NIC TEJ FIRMY a jesli to zrobicie to bądzie przygotowani na dużą stratę gotówki i nerwy których nie bedziecie mieli kupując np DELLA

  • kk

    drogi panie widać ze pan pracownik tej firmy. prawda jest taka ze laptopy asusa są może i nie najgorsze za to serwis jest skandaliczny. dziwny jest fakt że w większości przypadków wysyłanych laptopów do serwisu stwierdzane jest tam zalanie. W moim przypadku tak było co jest wierutną bzdurą. poza tym od momentu kiedy dostałam informacje o dostarczeniulaptopa do serwisu nie otrzymałam żadnej informacji co dalej sie z nim dzieje. dopiero po 2 tygodniach i mojej interwencji łaskawie wyjeli klawiature i stwierdzili zalanie.CO??!!!! BZDURA. LUDZIE NIE KUPUJE NIC TEJ FIRMY a jesli to zrobicie to bądzie przygotowani na dużą stratę gotówki i nerwy których nie bedziecie mieli kupując np DELLA

  • Marek

    Ja w firmie mam 10 asusów i pozbywam się ich sukcesywnie bo 4 były w naprawie i co… w każdym przypadku zalanie i oczywiście płacenie za naprawę .Kłamią jak z nut z tym zalaniem zawsze ten sam tekst jeden to nawet raz naprawili w ramach gwarancji (poprawili tasiemkę do ekranu bo nie kontaktowała)ale jak za trzy tygodnie zepsuł się to już diagnoza o zalaniu .Jak nie chcecie mieć problemów to nie kupujcie ASUSA generalnie ich dewiza to kupuj płać a potem spadaj frajerze.

  • Marek

    Ja w firmie mam 10 asusów i pozbywam się ich sukcesywnie bo 4 były w naprawie i co… w każdym przypadku zalanie i oczywiście płacenie za naprawę .Kłamią jak z nut z tym zalaniem zawsze ten sam tekst jeden to nawet raz naprawili w ramach gwarancji (poprawili tasiemkę do ekranu bo nie kontaktowała)ale jak za trzy tygodnie zepsuł się to już diagnoza o zalaniu .Jak nie chcecie mieć problemów to nie kupujcie ASUSA generalnie ich dewiza to kupuj płać a potem spadaj frajerze.

  • Marek

    Ja w firmie mam 10 asusów i pozbywam się ich sukcesywnie bo 4 były w naprawie i co… w każdym przypadku zalanie i oczywiście płacenie za naprawę .Kłamią jak z nut z tym zalaniem zawsze ten sam tekst jeden to nawet raz naprawili w ramach gwarancji (poprawili tasiemkę do ekranu bo nie kontaktowała)ale jak za trzy tygodnie zepsuł się to już diagnoza o zalaniu .Jak nie chcecie mieć problemów to nie kupujcie ASUSA generalnie ich dewiza to kupuj płać a potem spadaj frajerze.

  • Arek_orzechowski

    Chcialbym ta opowiescia ostrzec wszystkich ktorzy chca kupic jakikolwiek
    produkt firmy ASUS a w szczegolnosci TRANSFORMERA PRIME!

    Otoz zakupilem ten felernyu sprzez w grodniu w pierwszym rzucie na 
    polsce. Po niecalym miesiacu zabawy sprzet zaczal sie pieprzyc. wszystko
    bylo z nim nie tak, artefaktyw, wieszal sie co 5 min, zatrzymywal mu
    sie zegarek, polowa aplikacji nie dzialala, wifi do d**y, gps w ogole
    nie dzialal itd itp. mozna by bylo wymieniac i wymieniac. Jako ze zdam o
    sprzet elektroniczny, tak samo postepowalem i z ta zabawka za prawie 3
    tys zl. Postanowilem wiec wyslac go do CZESKIEGO serwisu. Wyslalem go 6
    lutego, 8 byl juz na miejscu. PODKRESLAM ze sprzet nie mial ZADNYCH
    uszkodzen mechanicznych. Po jakims tygodniu dostalem odpowiedz od 
    serwisu, ze sprzet ma uszkodzona matryce, wyslali mi zdjecia, i wycenili
    naprawe na UWAGA ponad 200 EURO. Jednym slowem szczena mi opadla i krew
    zalala. Dodali, ze poki nie zaplace i oni nie naprawia NIEGWARANCYJNYCH
    usterek nie moga przystapic do naprawy gwarancyjnej tego co defakto
    zglaszalem. Nie wiedzialem co mam robic, bo z jednej strony bylem pewiec
    ze nic nie jest z ta matryca, z drugiej strony bylem w potrzasku, bo
    jak niby mialbym im udowodnic, ze sprzet nie byl uszkodzony? Zadzwonilem
    w tej sprawie do Ochrony Praw konsumenta i konkurencji. Przedstawicielm
    powiedzial, ze trzeba uwazac z tymi serwisami bo bardzo czesto probuja
    wyludzic pieniadze od klientow.

    Sluchajcie dalej, bo to nie koniec xD Zzadzwonilem do asus i poprosilem o
    odeslanie sprzetu do mnie, rezygnujac tym samym z jakiejkolwiek
    odplatnej naprawy. Niestey pracownicy zadecydowali za mnie i 
    powiedzieli, ze serwis zmienil zdanie i jednak przystapi do naprawy
    gwarancyjnej, a to co mi wycenili na te 200 euro zostawia bez zmian.
    Powiedzialek OK. W miedzy czasie dzwonilem do asusa pytac o rozne
    rzeczy, a ze mam darmowe na stacjonarne to wydzwanialem tam dosyc
    czesto, bo nie moglem wyjsc z podziwu jaki maja tam burdel. Zadajac
    jedno i to same pytanie roznym konsultantom, kazdy odpowiadal inaczej.
    Albo nie znali pytan i mowili „prosze poczekac musze zapytac
    przelozonego” Wiec ja pytalem, to po jaka cholera pan tam pracuje, skoro
    nie zna odpowiedzi na polowe pytan i ja musze wisiec na sluchawce az
    pan porozumie sie z przelozonym? Na koncu przelozony ladnie to 
    sprostowal mowiac „haos informacji” Albo co jest jeszcze smieszne, na 5
    telefonow w tygodniu 3 razy slyszalem w sluchawce” przepraszam, ale
    system teraz nie dziala, wiec nie moge sprawidzc losow pana
    sprztu”SMIESZNE.

    Dobra do rzewczy. W miedzy czasie sie przeprowadzilem, wiec zadzwonilem
    do tych nierzetelnych i niedoinformowanych pracownikow ASUS aby
    poinformowac ich, ze zmieniam miejsce zamieszkania i zeby zadzwonili do
    tego swojego czeskiego serwisu im to powiedziec. Nauczony wspolpraca z 
    nimi zadzwonilem do kilku roznych konsultantow mowiac to samo, podajac
    nowy adres, napisalem maile do kilku z nich z prosba o zmiane adresu.
    Treaz UWAGA! dnia 16 MARCA, czyli miesiac i tydzien pozniej laskawie
    odeslali mi tablet UWAGA na stary asdres. Przec co musialem czekac
    kolejny weekend az SAM odkrece to wszystko w firmie przesylkowej. BRAK
    SLOW.

    Akcja sie dopiero teraz zaczyna. Dostalem ten tablt wczoraj, dokladnie
    go ogladam, a ty nie ma ani sladu po uszkodzeniu matrycy, za ktore
    mialem zaplacic prawie 200 EURO. SMIESZNE CO? Malo tego, okazuje sie ze
    wymienili mi caly wyswietlacz oraz plyte glowna. MALO TEGO. Tak to 
    wymienili, ze na okolo calej obudowy sa odgiecia spowodowane wedlug mnie
    proba podwazenia ekrany w celu jego wymiany lub dostania sie do plyty
    glownej. Treaz to juz w ogole jestem zalamany cala ta sytucja. Nie wiem
    co mam robic.

    UWAZAJCIE WSZYSCY CI KTORZY CHCA ODESLAC SWOJ SPRZET DO CZESKIEGO
    SERWISU, BO ALBO BEDA WAS WKRECAC, ZE COS SAMI USZKODZILISIE, ALBO TAK
    WAM NAPRAWIA, ZE WAM ZEPSUJA TAK JAK TO BYLO W MOIM PRZYPADKU! NIECH TO 
    BEDZIE DLA WAS NAUCZKA.

  • Wkur***** Klienta Asusa

    Laptopy laptopami, ale Tablety też są wadliwe z tej firmy. Psują się po nie całym miesiącu użytkowania, a ludzie na oficjalnym Profilu ASUS Polska wysylaja zdjecia powrótu z naprawy ich tabletów, a tablety są porysowane, połamane w miejscach gdzie są złącza etc, prosze wejsc i sprawdzic jak ASUS traktuje klienta. W dodatku ich ciągłe NIE WIEMY, nie mamy pojęcia i inne obietnice mozna wsadzic miedzy mity i bajki. Już nigdy nie kupie nic od ASUSA i będę przekonywać wszystkich znajomych z środowiska IT by nie robili tego błędu.