Jak wyglądało korzystanie z Internetu w Polsce pod koniec lat 90.?

To były czasy! (Fot. Flickr/Daquella manera/Lic. CC by)

To były czasy! (Fot. Flickr/Daquella manera/Lic. CC by)

Powolne modemy, kafejki internetowe, IRC, koszmarne kolory stron WWW, a także gazety z płytami z nagranymi całymi stronami dla tych, którzy tych luksusów nie mieli. To były czasy!

Na Wykopie dziś wspominają Internet z 1998 roku. Jeden z użytkowników serwisu znalazł artykuł o „internetowych rozmowach” z pisma „Gry Komputerowe” z marca 1998 roku.

Artykuł traktuje o pierwszych komunikatorach, takich jak IRC czy ICQ. Już pierwsze słowa są prorocze:

Macki pajęczyny Internetu dosięgły już z pewnością niejednego z nas. Jeśli nawet nie jesteś użytkownikiem globalnej sieci – prędzej czy później i tak nim będziesz.

Potem pismo radzi, jak korzystać z programów oferujących bezpośrednie rozmowy między internautami. W Polsce oczywiście najpopularniejszy był IRC, który – jak słusznie zauważają „Gry Komputerowe” – był przekleństwem dla portfeli tych, którzy dali się wciągnąć.

Pismo przestrzega przez pierwszymi botami, a także narzeka – jakież to ponadczasowe! – na Telekomunikację Polską, która zabroniła IRC-a:

TP SA odcięła dostęp ze swego darmowego numeru, gdyż anonimowi użytkownicy, czując się bezkarni, zachowywali się często poniżej krytyki. Takie drastyczne rozwiązanie ugodziło w wielu „normalnych” internautów.

Jak widać, Polacy trollują w Sieci nie od dziś. Tak jak nie od dziś podpisują się w Internecie dziwnymi ksywkami, często pochodzącymi od imienia i zawierającymi datę urodzenia albo inne liczby.

„Gry Komputerowe” piszą jeszcze o nieco mniej popularnym w Polsce ICQ oraz o AW – raczej już zapomnianym Active Worlds:

Jeśli kiedykolwiek marzyliście o wirtualnym świecie, gdzie internauci wędrują ulicami, mają własne domy, a przy okazji rozmawiają z innymi, to… twórcy Active Worlds też wpadli na ten pomysł ;-)

Jak widać, Second Life nie było niczym oryginalnym. Pod koniec lat 90. AW nie miał jednak prawa wzbudzić aż takiego zainteresowania jak jego następca z 2003 roku – z bardzo prostej przyczyny: mało kogo było wtedy stać na taką zabawę online.

Artykułów o zwyczajach (nie tylko polskich) internautów z lat 90. można znaleźć w Sieci sporo. Tutaj możecie poczytać o tym, jak wyglądały strony WWW w 1998 roku: im więcej jaskrawych kolorów i dziwnych czcionek, tym lepiej. Nie brakowało też mrugających obrazków w formacie GIF.

16-latka robi furorę w Sieci. Nowa Rebecca Black czy prawdziwy talent? [wideo]

Na pewno nieźle też pamiętacie nieodłączne księgi gości i pierwsze, prymitywne liczniki na stronach internetowych. Nie brakowało też stron z podkładem muzycznym, wybranym przez właściciela i często drażniącego uszy czytelników.

Ponieważ niewielu Polaków mogło sobie pozwolić na Internet w domu, a i kafejki do tanich nie należały, popularne były pisma, sprzedające płyty z nagranymi całymi stronami WWW. Taki Internet offline.

Jak wyglądało korzystanie z Internetu przez tych szczęściarzy, którzy mieli wówczas do niego dostęp, pokazuje poniższe wideo. Zostało ono nagrane na kasetę VHS w 1998 roku:

Aż się łezka w oku kręci na widok Netscape’a, ładujących się w żółwim tempie obrazków i pierwszych roznegliżowanych pań.

Kategoria posta: Ciekawostki, Internet

Źródło: Wykop

Tagi: Active Worlds, icq, Internet, irc, lata 90., netscape

Regulamin komentowania

  • rafiki

    Kolorowych i migających stron do dziś jest pełno, gify wyparł flash, a różnorakie czcionki dziwny szyfr p0Ke//nUf i pseudo-ekspertów. Poprawnie napisana strona w HTML będzie zawsze dobrze wyświetlana, ale wtedy nie było tylu gotowców, na dodatek darmowych.

  • Zbigniew ‘zibi’ Jarosik

    Nie jestem pewny, ale chyba Second Life wyrosło na technicznej bazie Active Worlds. Sporo bawiłem się AW i interfejs i świat do złudzenia przypomina ten z SL ;P

  • Warranted
  • Ziemba

    To były czasy. Nadal mam prawie wszystkie płyty z CD-Action z lat 1999-2005 (gazety poszły jednak już na makulaturę). Podejrzewam, że nie jednemu gęba się uśmiecha na słowa Bonus 1 i Bonus 2. Posiadałem już wtedy komputer z modemem lecz cennik tepsy skutecznie odstraszał. Z neta w domu korzystałem tylko gdy było to konieczne (maks godzinka na miesiąc). Na szczęście były jeszcze lekcje informatyki w szkole i błogosławieństwo darmowego internetu:)

  • Anonim

    jak to jak – modem był a zamożni mieli ISDN

  • Alb14

    Ja mam internet od 2004 i zaczynałem od IE 6 

  • Alb14

    Ja mam internet od 2004 i zaczynałem od IE 6