Były pracownik opowiada, jak Netia traktuje swoich klientów

Fail (Fot. Flickr/.Mitch/Lic. CC by)

Fail (Fot. Flickr/.Mitch/Lic. CC by)

Jeśli jesteś abonentem Netii, lepiej, żeby nic Ci się nie zepsuło. Każda naprawa to dla operatora problem niemal nie do rozwiązania. A płacić musisz i tak do końca umowy.

Wczoraj pisaliśmy o tym, jak Play każe płacić za telefon, z którego klient nie ma żadnego pożytku. Dziś znów historia dotycząca Netii. Jeśli jesteś klientem tej firmy i zastanawiałeś się, czemu każda naprawa to taki problem, warto, żebyś przeczytał zwierzenia jej byłego pracownika na Wykopie.

Opisuje on, jak działa call center Netii. Jeśli klient dzwoni z problemem, często nikt go nie rozwiązuje, tylko podrzucane są dziwaczne pomysły i zadawane głupie pytania (typu: czy komputer był podłączony do prądu?).

Szczególne trudności sprawia Netii rozwiązywanie problemów osób, które mają Internet na kablu Telekomunikacji Polskiej. Wtedy Netia nie odpowiada za żadne awarie:

TP SA musi wysyłać swoich techników na centralę, by go naprawić. Jeżeli mieszkasz w awaryjnym obszarze, 2 tygodnie może być czasem mało. Sami sobie ogarnijcie, czy lepiej dbać o swoich klientów, czy o klientów Netii, którzy żerują na ich kablach? Firmy dzierżawiące kable od Tepsy są 5. w hierarchii priorytetowej naprawy (czyli ostatnie).

Jeśli sądzisz, że każda sprawa jest traktowana indywidualnie, to też się mylisz. Nasz bohater widział, jak pracownicy odpisują na e-maile klientów: biorą szablon i zmieniają w nim tylko formy grzecznościowe.

Zapomnij o FarmVille. Nowa gra na Facebooku pozwoli Ci hodować marihuanę

Najlepiej, żeby w ogóle nic się psuło:

Awaria to już w ogóle miazga. Szablon do techników, milion bezsensownych pytań typu „Czy komputer był podłaczony do prądu?”. Jeżeli na któreś nie ma odpowiedzi – anulujemy i dzwoń jeszcze raz.

A abonament płacić trzeba tak czy inaczej do końca umowy. Autor z Wykopu radzi, żeby ci, którzy mają kable TP nie kombinowali i po prostu zostali przy Internecie tej firmy. Ale zapewne klienci TP też do najbardziej zadowolonych na świecie nie należą.

Kategoria posta: Aktualności, Internet

Źródło: Wykop

Tagi: Internet, netia, obsługa klienta, operatorzy

Regulamin komentowania

  • gość niedzielny

    W ogóle obsługa po sprzedażowa klientów większości firm w Polsce to nawet nie trzeci a dziesiąty świat.
    Dopóki rynek i prawo nie wypracują skutecznych sposobów dochodzenia roszczeń, firmy (chyba wszystkie telekomunikacyjne ale też wiele innych np. dilerzy samochodów ) będą traktować klientów jak śmieci…

  • 5N4K3

    „Czy komputer był podłaczony do prądu?” Jest dla tego technika idiotycznym pytaniem? Ten kto opisał całą sprawe na wykopie widać nie wiele pracował na telefonie, wielu ludzi w polsce nie umie odpowiedzieć na pytanie jakie ma system operacyjny, ilu bitowy, jaką ma przegladarke albo podzespoły w komputerze. W szkołach uczą tylko o word, exel i PP. Wiedz nawet nastolatów o systemie czy sprzecie opiera sie czy ich sprzęt wytrzyma daną gre

  • Kuba

    Od razu mi się przypomniał serial „IT Crowd”.
    „Hello, IT, have you tried turning it off and on again?”

  • Gość

    Również zdarzyło mi się pracować w call center Netii. Pytanie o to czy komputer jest podłączony albo czy zrestartowano router NIE jest głupie. Kiedyś przez godzinę męczyłem się z parką, która twierdziła, że jej internet nie działa, a ja byłem na tyle naiwny, że nie zapytałem na ilu przeglądarkach sprawdzali… Sami ledwo wiedzieli, gdzie jest klawiatura w kompie, a nie były to osoby „starej daty”… Ale przyznać trzeba, że przerzucanie awarii i długie terminy realizacji, to norma….

  • buba

    dokładnie tak jest

  • gostek

    Dlatego trzymam się neo. Wole sam zawracać dupę. Jeżeli wykona się w ciągu 3 dni z 10 telefonów to usterkę naprawiają „szybciutko” czyli do tygodnia:)

  • piotrek

    A ja po prostu przestalbym placic. Jesli umowa jest podpisana na dostarczanie neta to nie rozumiem czemu mialbym placic jak go nie mam. Szczerze watpie zeby mnie netia do sadu ciagnela…

  • martin

    Na call center siedzą też dyletancji , sto razy trzeba podawać swoje dane a co wiedzy technicznej prawie zero, chyba ze się trafi na tego co wie co nie co jak to działa, a rada czy zresetować router, rzeczywiście tak się robi ale to żadna jak dla mnie rada. Po za tym też nic nie wiedzą, i nagle hasło ze przełączy mnie do technika, a ten juz ma większe uprawnienia i zmienia w systemie to co trzeba czy synchronizacje itp, ale to jeszcze trzeba na cetrali zrobić i tu juz zaczynąją się schody, no kurwa dzwoń gościu a nie mi tu pierdolisz, cała czyność którą można było w pare minut wykonać im zajmuje miesiąc , bo od nowego rozliczenia , a to ze mają czas do końca dnia , nowego rozliczenia i inne bajki , z czego wiadomo ze zwiększenie prędkości jest od razu albo i nie ma…

  • trux

    Polska to dalej dziki kraj.

  • Kikos90

    mówicie o odpisywaniu z szablonów? A gdzie tak nie odpisują? Jeszcze do tego wyłączają swoje telefony kontaktowe, zeby im nikt nie truł przez telefon. Taki Gigabyte np. , a firma niby szanująca się. Osobiście tam już nigdy nic nie kupie.

  • Monter

    Gościu nie ma racji – nie wie, że naprawy operatora alternatywnego (w tym i Netii) w TP są traktowane priorytetowo i mają krótsze wymagana czasy niż dla klientów TP. A takie traktowanie wymusiło UKE. Więc te gadanie o 2 tygodniach naprawy to gruba przesada, albo pojedynczy przypadek.

  • http://doremi.openid.pl/ DoReMi

    Znam przynajmniej 2 miejsca, gdzie przejście na Netię skróciło czas oczekiwania na usunięcie awarii. U teściów kabel wciąż kradną, albo urywa się na starym słupie. Normalka – wieś zabita dechami. Jak to działa na linii klient-Netia-TP-technicy niech pokaże przykład ostatniej niedzieli. O godzinie 10 stwierdziliśmy, że nie ma neta. Oczywiście wszystkie restarty, ale że telefon też głuchy to zgłaszamy awarię. Pojechaliśmy sobie spokojnie do kościółka a wracając spotkaliśmy samochód techniczny. Gość dość długo jechał za nami, w końcu stanął przed naszą bramą i pyta czy to tutaj ta awaria. Efekt: po 3 godzinach internet działał. W niedzielę! To póki co ich rekord, ale nigdy nie trwa to dłużej niż 24h. A jak była neostrada to standardem było 2-3 dni.
    U kolegi TP kilka lat temu przyspieszyła planowane wkopanie kabla w ziemię, bo dość miała ciągłych zgłoszeń od niego i sąsiadów przez Netię.

  • Flynn

    A ja mam pytanko, jeśli mija 30 dni od uruchomienia nowej promocji na moim łączu [BSA do 30 dni jakaś dziwna zasada w netii], a więc tego neta bez limitu w netii i mam ciągle 6mb, to warto dzwonić? Jest możliwe by przyspieszyli mi od tak po jednym telefonie? Przed zmianą miałem 1mb, dali mi 6mb które netia po 30 dniach miała mi przyspieszyć do 20mb. Moje łącze spełnia wymagania w 100% te 20mb. Więc co radzicie na to?

  • Flynn

    Zgodzę się z tobą. Mam kable tp, byłem dwa lata w tp, awarie to miałem co najmniej 10-15 razy [jedna trwała prawie tydzień], a po zgłoszeniu awarii technik był przeważnie w ciągu 2-4dni. Nie wiem jak jest w netii z technikami, ale pewnie dużo lepiej tak jak napisał DoReMi, a nie stwierdziłem u siebie, bo jak narazie ponad dwa lata jak mam netie to nie było u mnie żadnej znaczącej awarii, jedynie jedna mała przerwa jednodniowa.

  • http://www.facebook.com/people/Czak-Noris/100000577175346 Czak Noris

    Mam neta z Netii na kablach Tp.
    O 18 było zgłoszenie, że internet nie działa. O 22 telefon z informacją iż usterka została naprawiona.

  • oNa

    Dzwon jeżeli masz synchro na 6 właczą Ci więcej :)
    Co do pozostałych wpisów – czego oczekujecie od konsultantów?? za marne 7,5 zł/h po 10 dniach szkolenia o niczym siadają na „słuchawki” z instrukcją jak odbierac tel… jak czegos nie wiesz reka w góre po pomoc z tym, że osoby które pomagają na trudne pyt potrafią tylko powiedzieć, żę niech pisze pismo hahaha a rozmowa z przełożonym :D to dopiero wyczyn za nim mogą przełączyć najpierw trzeba prosić sorry klęknąc przez łosiem, który się tylko modli żeby z nikim nie musiał gadać bo się boi BO NIC NIE POTRAFI!!!! wie jeszcze mniej niż konsultant bo całymi dniami nie rozmawia z klientami – a to uczy wiele – tylko gra np w Farmera :D ot cała prawda o CC do tego wszystkiego odłuchy!!!! nie ważne jest aby klientowi pomóc ważne PROCEDURY aktualizacja danych zgoda regulamin a może wkur***ny klient zechce np coś jeszcze kupić  :D  a jak procedur nie robią to myt…. umowa zlecenie to co tam w tej godzinie pracujesz w następnej już nie! książkę by można napisać o pracy w CC Netii – a najbardziej rozwalają teksty klientów – Pani tam sobie siedzi w bielutkiej koszuli zarabia 5000 tys ha ha ha aż się płakać chce
    Pozdrawiqam byłych pracownikóc CC Netii :)

  • oNa

    Dzwon jeżeli masz synchro na 6 właczą Ci więcej :)
    Co do pozostałych wpisów – czego oczekujecie od konsultantów?? za marne 7,5 zł/h po 10 dniach szkolenia o niczym siadają na „słuchawki” z instrukcją jak odbierac tel… jak czegos nie wiesz reka w góre po pomoc z tym, że osoby które pomagają na trudne pyt potrafią tylko powiedzieć, żę niech pisze pismo hahaha a rozmowa z przełożonym :D to dopiero wyczyn za nim mogą przełączyć najpierw trzeba prosić sorry klęknąc przez łosiem, który się tylko modli żeby z nikim nie musiał gadać bo się boi BO NIC NIE POTRAFI!!!! wie jeszcze mniej niż konsultant bo całymi dniami nie rozmawia z klientami – a to uczy wiele – tylko gra np w Farmera :D ot cała prawda o CC do tego wszystkiego odłuchy!!!! nie ważne jest aby klientowi pomóc ważne PROCEDURY aktualizacja danych zgoda regulamin a może wkur***ny klient zechce np coś jeszcze kupić  :D  a jak procedur nie robią to myt…. umowa zlecenie to co tam w tej godzinie pracujesz w następnej już nie! książkę by można napisać o pracy w CC Netii – a najbardziej rozwalają teksty klientów – Pani tam sobie siedzi w bielutkiej koszuli zarabia 5000 tys ha ha ha aż się płakać chce
    Pozdrawiqam byłych pracownikóc CC Netii :)

  • oNa

    Dzwon jeżeli masz synchro na 6 właczą Ci więcej :)
    Co do pozostałych wpisów – czego oczekujecie od konsultantów?? za marne 7,5 zł/h po 10 dniach szkolenia o niczym siadają na „słuchawki” z instrukcją jak odbierac tel… jak czegos nie wiesz reka w góre po pomoc z tym, że osoby które pomagają na trudne pyt potrafią tylko powiedzieć, żę niech pisze pismo hahaha a rozmowa z przełożonym :D to dopiero wyczyn za nim mogą przełączyć najpierw trzeba prosić sorry klęknąc przez łosiem, który się tylko modli żeby z nikim nie musiał gadać bo się boi BO NIC NIE POTRAFI!!!! wie jeszcze mniej niż konsultant bo całymi dniami nie rozmawia z klientami – a to uczy wiele – tylko gra np w Farmera :D ot cała prawda o CC do tego wszystkiego odłuchy!!!! nie ważne jest aby klientowi pomóc ważne PROCEDURY aktualizacja danych zgoda regulamin a może wkur***ny klient zechce np coś jeszcze kupić  :D  a jak procedur nie robią to myt…. umowa zlecenie to co tam w tej godzinie pracujesz w następnej już nie! książkę by można napisać o pracy w CC Netii – a najbardziej rozwalają teksty klientów – Pani tam sobie siedzi w bielutkiej koszuli zarabia 5000 tys ha ha ha aż się płakać chce
    Pozdrawiqam byłych pracownikóc CC Netii :)

  • oNa

    Dzwon jeżeli masz synchro na 6 właczą Ci więcej :)
    Co do pozostałych wpisów – czego oczekujecie od konsultantów?? za marne 7,5 zł/h po 10 dniach szkolenia o niczym siadają na „słuchawki” z instrukcją jak odbierac tel… jak czegos nie wiesz reka w góre po pomoc z tym, że osoby które pomagają na trudne pyt potrafią tylko powiedzieć, żę niech pisze pismo hahaha a rozmowa z przełożonym :D to dopiero wyczyn za nim mogą przełączyć najpierw trzeba prosić sorry klęknąc przez łosiem, który się tylko modli żeby z nikim nie musiał gadać bo się boi BO NIC NIE POTRAFI!!!! wie jeszcze mniej niż konsultant bo całymi dniami nie rozmawia z klientami – a to uczy wiele – tylko gra np w Farmera :D ot cała prawda o CC do tego wszystkiego odłuchy!!!! nie ważne jest aby klientowi pomóc ważne PROCEDURY aktualizacja danych zgoda regulamin a może wkur***ny klient zechce np coś jeszcze kupić  :D  a jak procedur nie robią to myt…. umowa zlecenie to co tam w tej godzinie pracujesz w następnej już nie! książkę by można napisać o pracy w CC Netii – a najbardziej rozwalają teksty klientów – Pani tam sobie siedzi w bielutkiej koszuli zarabia 5000 tys ha ha ha aż się płakać chce
    Pozdrawiqam byłych pracownikóc CC Netii :)

  • Malorka

    pytanie czy komputer jest podlaczony do pradu jest IDIOTYCZNE!!!!!! ,nawet dziecko 6 letnie zdaje sobie sprawe ze takie rzeczy to podstawa ,pozatym jak by komputer nie byl podlaczony to najpierw wystapil by inny problem z zasilaniem .

  • Pslabosz

    Pracowałam w Netii na słuchawkach… To nic jak klienci sa traktowani przez dzial techniczny… Dopiero trzeba zobaczyc co dzieje sie w dziale sprzedazy. Oszustwa, kłamstwa. Rozmowy wcale sie nie nagrywaja! Zwykly pracownik ma mozliwość zmienic pesel , nr dowodu (pozmieniac wszystkie dane)., adres oraz Ceny za uslugi. Liczy sie tylko wysylka. Uczciwy pracownik jest szybko zwalniany, ten ktory duuuzo klamie to dla nich skarb. Jesli chce sie klienta ratowac np. bledy na poprzedniej umowie, zla technologia Pracownicy dzialaja przeciwko firmie ALE CI KTÓRZY PRZEDSTAWIAJA ZŁA OFERTE sa przewspaniali.  Nie polecam tej firmy z calego serca.