Minimalna prędkość łącza gwarantowana w umowie? Trwają prace nad zmianą prawa

Zółwia prędkość Sieci odejdzie do historii (Fot. Flickr/Claudio Cesarano/Lic. CC by-sa)

Zółwia prędkość Sieci odejdzie do historii (Fot. Flickr/Claudio Cesarano/Lic. CC by-sa)

Twój dostawca Internetu świadczy usługi niskiej jakości? Prędkość łącza jest niższa, niż teoretyczne zapisy w umowie? Nowe prawo telekomunikacyjne wymusi zmiany, których przez lata nie udało się przeforsować niezadowolonym klientom.

Zmiany w prawie zostały zainicjowane przez Komisję Europejską. Nowe, proponowane przez instytucję unijną przepisy oznaczają zastosowanie Dyrektywy 2002/22/WE – niemal dziesięcioletniego zbioru zaleceń dotyczących rynku telekomunikacyjnego.

Neelie Kroes – komisarz europejski ds. agendy cyfrowej nie poprzestaje na deklaracjach zmian. Unijne przepisy, o których pisaliśmy w marcukwietniu, są już wdrażane w Polsce. Rozpoczęły się konsultacje, dotyczące nowelizacji prawa telekomunikacyjnego. Co to oznacza dla polskich użytkowników Sieci?

Prawo telekomunikacyjne zostanie uzupełnione o wymogi Komisji Europejskiej. Nowe przepisy mają m.in. zmienić praktykę, w której wysoka, teoretyczna prędkość łącz internetowych jest tylko martwym zapisem w umowie.

Umowy dotyczące usług telekomunikacyjnych mają ponadto zawierać jasne informacje, dotyczące opłat, ponoszonych przez klientów w momencie rozwiązania umowy.

Doprecyzowaniu mają również ulec zapisy, dotyczące zwrotu dzierżawionych lub użyczonych przez operatora urządzeń oraz – co chyba najistotniejsze – w umowach pojawi się zapis określający prędkość minimalną łącza.

Gwarantowana, minimalna prędkość transferu nie będzie mogła być niższa niż 90 proc. wartości podawanej w ofertach i materiałach reklamowych.

Jest to bardzo istotna zmiana w porównaniu z dotychczasowymi umowami, gdy operatorzy poprzedzali oferowaną prędkość istotnym słowem „do” – prędkość połączenia z Siecią mogła być wówczas dowolnie niska, ale nie łamało to zapisów umowy.

Nowe umowy mają również określać możliwe sposoby dokonywania płatności, precyzować warunki skorzystania z promocji oraz opisywać prawa klienta w sytuacji, gdy operator nie zapewni gwarantowanej minimalnej prędkości łącza.

Jest to bardzo istotna zmiana, pozwalająca klientom – w końcu – na skuteczne dochodzenie swoich praw w sytuacji, gdy prędkość połączenia z Siecią odbiega od oferty, przedstawionej przez operatora przed podpisaniem umowy.

Jak być prawdziwym snobem na Facebooku?

Zmiany przepisów to z pewnością krok w dobrym kierunku. Niekorzystne z punktu widzenia klientów zapisy, obecne w dotychczasowych umowach wystawiają polskim dostawcom Sieci fatalne świadectwo .

Jak się okazuje mimo niezmiennie prokonsumenckich komunikatów prasowych, przepełnionych troską o klientów reklam i korporacyjnej nowomowy pełnej frazesów o etycznym biznesie  do elementarnej przyzwoitości może zmusić ich dopiero zmiana prawa.

Regulamin komentowania

  • MWM

    A mój dostawca internetu nie potrzebuje zmiany prawa i w umowie mam zapis minimalna prędkość łącza. I po zgłoszeniu reklamacji zwrócił różnice za obniżoną przepustowość przez kilka dni. Co prawda po przeliczeniu to wyszło tylko 10 zł ale liczy się podejście do klienta.

  • Bolo

    U mojego ISP (KOLNET) tak samo mam CIR’a, i to juz w umowie dla zwyklych abonentow! Polecam.

  • Lukaszciupin

    A ja w TP zamówiłem 6 Mega a dostałem 3.. a raczej od 2.5 mega do 3.5 mega, czasem do 4 dochodzi!! ale tylko w godzinach nocnych.. No ale jak dzwoniłem do TP to kazali sprawdzić predkość łacza na ich teście ze strony i tam o dziwo zawsze ponad 4 jest ;p i jak tu się kłócić.