Na YouTube pojawiają się pełne wersje kinowych hitów. Co jest grane?

YouTube zastąpi stare kina? (Fot. Flickr/Fin Fahey/Lic. CC by-sa)

YouTube zastąpi stare kina? (Fot. Flickr/Fin Fahey/Lic. CC by-sa)

W należącym do Google’a serwisie zaczęły pojawiać się pełne wersje znanych filmów. Początkowo sądzono, że to zorganizowana akcja piratów. Wygląda jednak na to, że kryje się za tym coś więcej.

Na YouTube kilka tygodni temu zaczęły pojawiać się filmy pełnometrażowe. Mimo że Google ostro traktuje piratów, filmy nie znikały. Ktoś wrzucił cały „Tron: Dziedzictwo”, a YouTube w ogóle tego nie zauważył. Ten film i inne, np. kreskówki Disneya, długo można było oglądać za darmo w jakości HD.

W czasie kiedy one były bez problemu dostępne, Google zaczął wysyłać łamiących prawa autorskie użytkowników YouTube’a do „YouTube Copyright School”. W ramach szkoły dostaje się materiały do przeczytania – na koniec trzeba wypełnić test potwierdzający, że pirat czegoś się nauczył.

O co w tym wszystkim chodzi? Możliwe, że niektóre filmy były dostępne za darmo przypadkiem (już nie są, jak widać na przykładzie „Tronu”), bo Google testował nową usługę w ramach YouTube’a.

Już za kilka, najwyżej kilkanaście dni w serwisie ma ruszyć płatna wypożyczalnia filmów. Informację tę podał serwis TheWrap, a inni ją potwierdzili.

Na YouTubie będzie można oglądać filmy wielkich wytwórni, takich jak Sony Pictures, Warner Bros. oraz Universal, a także kilku niezależnych, np. Lionsgate. Do projektu nie chciały się przyłączyć Paramount, Fox i Disney. Podobno z uruchomieniem usługi czekano na nich, ale w końcu zrezygnowano.

Geniusze i wizjonerzy – najważniejsze postaci branży IT [TOP 10]

To nie koniec rewelacji. Użytkownik Hacker News znalazł w Google’u kopię nowej strony YouTube Store. Można ją zobaczyć tutaj. Po kliknięciu filmu da się go już obejrzeć za odpowiednią opłatą.

YouTube Store

YouTube Store

Amerykanom z serwisu The Next Web udało się już wypożyczyć kilka filmów. Jeden z nich zapłacił 2 dolary za „Clerks II” i w zamian dostał wideo 480p. Australijczyk z kolei nie wypożyczył niczego, bo okazało się, że żądane wideo nie jest dostępne w jego kraju.

Mnie też nie udało się wypożyczyć filmu za 2 dolary – z tego samego powodu co australijskiemu dziennikarzowi The Next Web. Czy nowa usługa będzie dostępna tylko dla Amerykanów? Na razie chyba tak.

Więcej na ten temat: YouTube Store

Regulamin komentowania

  • http://www.facebook.com/rafal.nastarowicz Rafal Nastarowicz

    Jeśli to wrzucą to telefonów to będzie wypas. WYpozyczanie filmów przez tel, podłączenie do TV za pomocą HDMI i lecimy :) A jakby jeszcze dodali do Net TV …

  • TheDariusz

    Dla naszego regionu i tak niedostępne będzie 99% filmów z tego sklepu/wypożyczalni :(

  • Wilk91

    Zamiast tradycyjnej informacji „Brak dostępności dla twojego regionu” powinna się pojawić informacja:

    Przepraszamy. Ale nie mieszkasz w USA. Nie żyjesz nawet w europie (dla nas). Wy tam w Polsce w ogóle macie internet?

  • Ffds

    Taka prawda. Amerykanie mają inne narody głęboko w.. a zresztą sami wiecie gdzie.

  • RapidCore

    Ale za to są dostępne torrenty :)

  • http://profiles.google.com/sinusq Dawid Z

    a potem się dziwią, że mamy wysoki współczynnik piractwa jak nas tak wszędzie olewają :)

  • http://profiles.google.com/sinusq Dawid Z

    a potem się dziwią, że mamy wysoki współczynnik piractwa jak nas tak wszędzie olewają :)

  • EOS

    Kolego
    Rownie dobrze mozna to powiedziec o Polsce..
    Gdybys mieszkal za granica to pewnie tez bys sie zorientowal ze podobene komunikaty sa wyswietlane gdy chce sie ogladac np TV na onet.pl
    Zamiast klepac ozorem bezmyslenie ..To dokrztalcil bys sie w prawach autorksich

  • The_neptun

    za 3 dolce kupie filesonic na 90dni i pier**** USA :/