Płacą za Internet, mimo że go nie mają. Takie rzeczy tylko w Netii

Płać i płacz! (Fot. Flickr/Camera Eye Photography/Lic. CC by)

Płać i płacz! (Fot. Flickr/Camera Eye Photography/Lic. CC by)

Netia nasłała na klientów firmę windykacyjną, chociaż wiedziała, że nie dociera do nich sygnał. Klienci nie rozumieją, dlaczego każe im się płacić za coś, czego nie mają.

W białostockiej „Gazecie Wyborczej” kolejny odcinek serialu pt. „Jak operatorzy traktują klientów”. Jeden z czołowych dostawców każe w nim płacić ludziom za usługę, której im nie zapewnia.

Rodzina Bazelskich z Białegostoku podpisała umowę z Netią w lipcu 2007 roku. Wszystko świetnie działało, dopóki nie postanowiła się przeprowadzić. W Netii powiedziano im, że nie ma problemu: Internet pójdzie razem z nimi, a jeśli w nowym mieszkaniu nie będzie infrastruktury Netii, umowa zostanie rozwiązana bez żadnych kosztów.

Państwo Bazelscy przeprowadzili się w nowe miejsce w sierpniu 2010 roku. Netia przysłała tam techników, którzy stwierdzili, że to poza obszarem zasięgu ich sygnału. Grażyna Bazelska opowiada na łamach „GW”:

Okazało się, że nie mamy sygnału Netii i aneksowanie umowy, mimo naszych szczerych chęci, jest niemożliwe. Technicy zapewnili nas, że nastąpi automatyczne zerwanie umowy.

Ale tak się wcale nie stało. Netia przysłała białostockiej rodzinie dwa dokumenty, których ci dokładnie nie przeczytali. Byli przekonani, że to koniec sprawy. Kilka miesięcy później okazało się, że zalegają Netii z rachunkami.

Zdjęcie zamiast telefonu. Plaga oszustw na Allegro

Operator wysłał nawet firmę windykacyjną, która miała ściągnąć dług w wysokości 627 zł. Po telefonie do Netii okazało się, że to kara za niepłacenie rachunków z umowy pierwotnej.

Aneks do umowy (w nowym mieszkaniu) operator zerwał sam, ale umowę pierwotną (w starym mieszkaniu) powinni byli zerwać klienci, płacąc za to odpowiednią karę. Chyba że przedłużyliby ją w nowym miejscu.

Wywinąć się z tej sytuacji nie ma jak – jeśli do nowego mieszkania sygnał Netii nie dociera, nie ma powodu przedłużać umowy z tą firmą za pomocą aneksu. Problem w tym, że w takiej sytuacji trzeba zerwać umowę obowiązującą w starym miejscu, płacąc zapisaną w niej karę finansową.

W bardziej cywilizowanym kraju taka sytuacja zapewne budziłaby zdumienie. Ale Polacy nie takie rzeczy już widzieli.

Regulamin komentowania

  • Tooomasz

    „adin” – Netia to jedno z najgorszych gówien na rynku. Przykra prawda jak giganci polskiego rynku traktują indywidualnych klientów. Kolejny raz mogę napisać, że najlepsi są prywatni administratorzy sieci.

  • weryfikator

    Netia jest wg Ciebie państwowa?

  • Tomm

    Niestety, co mnie szokuje, w bardziej cywilizowanych krajach sytuacja jest podobna. Wyorkiem sądu w Niemczech umowy czasowej z możliwościa zerwania z „ważnych przyczyn” nie można rozwiązać z powodu zmiany miejsca zamieszkania. Nawet, jeżeli w nowym miejscu pobytu operator nie może zapewnić usług wymienionych w umowie! Stowarzyszenia ochrony konsumentów sugerują zawieranie (droższych) umów umożliwiających rezygnację z usług w dowolnym momencie… :|

  • Pico

    Netia jest nic nie warta, jak ja się cieszę że już za 1,5m nie bede miał od nich neta.

  • Uplo

    Czepiasz się pierdół. Netia = duża korporacja, Administrator prywatny = mała firemka działająca lokalnie.

    A co do tematu, to jakoś wcale mnie ta sytuacja nie dziwi. Jak widzę kolejną arcyciekawą promocję Netii, to aż niedobrze mi się robi. Bo gdyby ta firma działała jak należy, to może i byłaby dobrą alternatywą pod względem ceny. Ale taki burdel jak oni tam mają, to nic tylko się za głowę chwycić. Tak naprawdę jedyną rozsądną osobą jest tam rzecznik prasowy i mała garstka doświadczonych pracowników jaka z nim pracuje :)

  • Paweł

    Skorzystałem rok temu z promocji 6 miesięcy za darmo. 6 miesięcy za darmo nie miałem internetu i jak zerwałem zgodnie z regulaminem umowę za brak świadczenia usług w przewidzianym terminie, przysłali mi pismo, że to oni zrywają umowę i dali mi karę 1600 zł. Jeszcze nie zapłaciłem, ale straszą firmami windykacyjnymi. Jak udowodnić przed sądem, że nie miałem internetu? Cały kontakt był przez infolinię (na której nie raz czekałem ponad godzinę na połączenie!). Zabić skurw#@$#@!

  • soruse

    A teraz ja opowiem swoją historię z Netią ;D
    W firmie chcieliśmy zmienić operatora internetu, Netia zapewniała nas że się da podłączyć internet. Po miesiącu okazało się ze jednak nie i sprawa umarła.
    Po pół roku odezwali się znowu ze tym razem na pewno się da, gość wykonał telefon do centrali, coś tam sprawdzili i odpowiedz że tym razem na pewno, że mają teraz swoją „skrzynkę” i podpisaliśmy umowę, po paru tygodniach próby dowiedzenia się co się dzieje okazało się że sprawdzili i niema technicznych możliwości.
    Rodzi się wniosek taki: Złapać klienta na umowę a dopiero potem sprawdzić czy się da.
    Dobrze że nie rozwiązaliśmy umowy z poprzednim operatorem bo zostalibyśmy bez internetu co poważnie utrudniło by nam możliwość działania.

  • http://bezwat.pl bez vat

    ale za to internet jest …bez vat, bez vat, …bez wad, bez vat, bez wad ;)

  • http://bezwat.pl bez vat

    ale za to internet jest …bez vat, bez vat, …bez wad, bez vat, bez wad

  • Ziemba

    „Netia przysłała białostockiej rodzinie dwa dokumenty, których ci dokładnie NIE PRZECZYTALI.”
    Olewasz swoje sprawy? Nie licz, że ktoś inny się nimi za ciebie zajmie:)

  • torpedo

    Ja już przerz nich od końca stycznia nie mam Internetu, a telefon trzeszczał, trzeszczał aż też w końcu ucichł ! Ociągali się z rozwiązaniem umowy, przez co zablokowali mi (a raczej konkurencji) linię na kolejny miesiąc. Najlepsze, że kazali płacić za Internet jakby normlanie w tym okresie działał ! Tymczasem połączenia były zrywane a technicy przekręcili je na 25 % prędkości z umowy, żeby niby przetestować łącze ale nie pomogło i tak zostało. Odradzam branie Netii na łączach TPSA, bo przy pierwszej większej awarii, całą winę zwalą na „Serce i rozum” i zostaniecie bez netu. A dodzwonić się na infolinię i pogadać z kimś sensownym/normlanym…graniczy z cudem. Celowo zrywają połączenia, przerzucają się rozmowami jak tylko ktoś z problemem dzowni. UOKIK powinien ich prześwietlić. Już nie mogę doczekać się uwoleninia od nich…

    NETIA to firma z WADami, WADami, WADami…

  • stasiek

    To zależy u kogo, u mnie netia działa dobrze od dwóch lat, nie było żadnych przerw, ani zmiejszania szybkosci, chociaz i tak zmieniam na inny nie bawem bo drogo, a na pewno tez nie na tp bo tam akurat wady typu przerwy w dzialaniu, slow speed itd itd itd… to zdarzało się WIELE razy w miesiącu, -.-

  • ja

    a ja mam neo od dobrych paru lat nie nie narzekam net hula aż miło.

  • Wito

    a jaką masz prędkość łącza?

  • Jacek

    W każdej firmie zdarzają się różne sytuacje – ciekawe na czyje zlecenie akurat ten artykuł….

  • Hhh

    Zaraz zaraz. Jeśli usługa nie działa Klientowi należy się bonifikata. Abonament / liczbę dni w miesiącu w których nie działa usługa. Piszę z głowy i dokładnie nie pamiętam, ale jeśli usługa nie działa więcej niż ileś tam dni, Klientowi należy się także odszkodowanie.
    Przynajmniej tak jest w TP.