Internet działa Ci wolniej niż zapisano w umowie? Nie będziesz musiał płacić!

Szybciej! (Fot. Flickr/Photoxander1/Lic. CC by)

Szybciej! (Fot. Flickr/Photoxander1/Lic. CC by)

Rząd chce zmusić dostawców do zagwarantowania klientom minimalnej prędkości dostępu do Internetu. Firmy są oburzone.

Zgodnie z unijnymi wymogami Polska do 25 maja musi zmienić prawo telekomunikacyjne – donosi „Gazeta Wyborcza”. Ministerstwo infrastruktury przygotowało już nowelizację, zgodnie z którą operatorzy będą musieli zapewnić klientom minimalną prędkość dostępu do Internetu.

Prędkość ta musi być zgodna nie tylko z zapisami umowy, ale też z tym, co mówią reklamy danej usługi. Dokładniej: klient nie może dostać Internetu o prędkości niższej niż 90% tej, która jest w reklamie.

Jeśli w danym okresie rozliczeniowym przez 12 godzin Internet będzie się klientowi ślimaczył, nie będzie on musiał płacić za cały okres abonamentu! To prawdziwa rewolucja. Wiceminister infrastruktury Magdalena Gaj wyjaśnia na łamach „Wyborczej”, skąd wzięło się akurat takie rozwiązanie:

Przedsiębiorcy nie powinni podawać nierealnych, teoretycznych wielkości w materiałach promocyjnych, tylko informować o rzeczywistych możliwościach swoich sieci.

UKE popiera projekt, choć zdaje sobie sprawę z tego, że kontrolowanie zasadności skarg klientów proste nie będzie.

Nowe prawo nie podoba się operatorom, którzy mówią, że w takiej sytuacji trzeba by znaleźć sposób na stałe monitorowanie i rejestrację przepływności łączy u użytkowników. Jeśli firmy faktycznie będą musiały to robić, wzrosną im koszta. A to oznacza, że za wszystko znów zapłaci klient.

Od DOS-a do Windowsa 7 w 10 minut. Zobacz wideo

„Wyborcza” próbuje pomóc rządowi, opisując przypadek Wielkiej Brytanii, która też zaczyna wojnę z dostawcami zawyżającymi prędkość Internetu. Nie wiadomo, co tam sądzą o wojnie przedsiębiorcy.

Ponieważ naszych operatorów już trochę znamy, możemy strzelić bez pudła, że jeśli faktycznie będą musieli stale sprawdzać, czy u wszystkich Internet działa tak jak trzeba, przerzucą koszty tego monitoringu na nas.

A przecież już i tak mamy naprawdę drogi Internet.

Regulamin komentowania

  • http://domagala.mulfin.pl Mieszko

    Operatorom nie spodoba się ten pomysł. Wiele osób pobiera z internetu, a serwery z których pobierają ludzie, często mają ograniczenia co do prędkości. Np. serwis wrzuta.pl który „oferuje” ściąganie plików z szybkością około 20 kb/s. Jeżeli ja będę przez 12 godzin ściągał z wrzuty, z taką prędkością, to wychodzi na to ze nie będę musiał płacić za abonament.
    Jednak wydaje mi się, że operatorom uda się obejść jakoś ten problem, zapisując drobnym druczkiem w regulaminie, stosowne oświadczenie.

  • krzych53

    Ta, wzrosną koszta. I tak mam 8 mbit/s a płace jak za 20

  • krzych53

    A ograniczenia serwerów stron internetowych rozumiem, ale z prędkością 20 mbit/s można by było otwierać kilkanaście stron na raz, a o pobieraniu z np. torrentów nie wspomnę.

  • Swiatowid

    ja mam łącze 8 mb a prędkość wacha się od 4 mega do 31 mega, transfer danych od 200kb/s do 3,2MB/s i czego tu jeszcze chcieć :)

  • wrum

    „Nowe prawo nie podoba się operatorom, ”

    Ale jak mnie dostawca rąbie na przepustowości to jest ok? Ale gdy trzeba zadbać o uczciwe świadczenie usług to się podnosi szum i niezadowolenie operatorów.

  • Resizer

    Operator zagwarantuje prędkość do swojego routera brzegowego.
    Nie ma możliwości zagwarantować na przykład 10mbit downloadu z serwera w tajwanie który ma limit 2mbit na usera…
    Jak zwykle przy sprawach technicznych majstrują Ci którzy się na tym w ogóle nie znają…

  • JA

    Widać chłopie, że nie masz pojęcia o czym mówisz…

  • tomek

    wystarczy żeby było na speedtest.net z serwerem z warszawy (nie operatora) prędkość zadeklarowana w umowie i wszystko było by ok