Łatwo się nie uwolnisz! Tak naciągają Cię serwisy randkowe

Randka (Fot. Flickr/Made Underground/Lic. CC by)

Randka (Fot. Flickr/Made Underground/Lic. CC by)

Każą coraz więcej płacić, a uwolnić się od nich niełatwo. Rzadko można się nawet poskarżyć w UOKiK-u, bo zarejestrowane są za granicą.

Przed serwisami randkowymi, których namnożyło się w polskiej Sieci, ostrzega „Gazeta Prawna”. Nie tylko jest ich u nas coraz więcej, ale też każą sobie płacić po kilkadziesiąt złotych miesięcznie.

Pierwszy haczyk polega na tym, że rejestrujesz się zwykle za darmo. A kiedy już Cię wciągnie, to Cię mają. Dajesz im kasę za wszystko: możliwość obejrzenia profili interesujących Cię osób, wysyłanie i czytanie wiadomości.

Zdarza się nawet, że takie serwisy wyciągają pieniądze od użytkownika, każąc płacić za dostęp do profili nieistniejących osób. Wyrejestrować się zazwyczaj nie jest łatwo. Czasem opłaty za utrzymanie konta pobierane są prosto z karty kredytowej klienta.

Należy uważać zwłaszcza na serwisy zagraniczne, mające swoje polskie wersje. Internauci, którzy zaczynają w Sieci łączyć swoje siły przeciw oszustom, ostrzegają w szczególności przed takimi witrynami, jak: eDarling.pl, Be2.pl i C-Date.pl.

„Gazeta Prawna” cytuje internautę o nicku Kpiwo, skarżącego się na serwis eDarling.pl na stronie ForumPrawne.org. Internauta wykupił płatne konto na pewien czas. Okazało się, że automatycznie je przedłużono. Płacić trzeba, a wypisać się nie ma jak.

Oto, co napisał internauta:

Problem się zaczyna, gdy się chce z tego zrezygnować. Należy wysłać faks do Niemiec. Nie mogę wysłać faksu pod podany numer, bo otrzymuję komunikat o niepoprawnym formacie numeru. Nie wiem, jak go zapisać.

Najdroższy Internet na świecie? W Meksyku, Turcji i… Polsce!

Ponieważ nie da się poskarżyć na serwisy niemające siedziby w Polsce Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów, nasi nabici w butelkę rodacy zaczynają się organizować i wysyłać skargi do Europejskiego Centrum Konsumenckiego.

„Gazeta Prawna” ma jeszcze jedną radę dla klientów serwisów randkowych: jeśli użytkownik jest poinformowany o prawie odstąpienia od umowy, może to zrobić w ciągu 10 dni bez podania powodu. Wystarczy, że wyśle listem poleconym ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru oświadczenie w tej sprawie.

Ale i tak w niektórych krajach łatwiej zrezygnować z małżeństwa.

Rzuć także okiem na nasze najnowsze zestawienie: Najlepsze serwisy randkowe

Więcej na ten temat: edarling.pl, b2.pl, c-date.pl

Regulamin komentowania

  • demo

    A tak się eDarling.pl w TV reklamował, niby taki rewelacyjny :D

  • kotek

    Be2.pl a nie b2.pl
    pobierają pieniądze prosto z karty bez wiedzy użytkownika nawet gdy normalnie trzeba transakcje potwierdzić za pomocą kodu (omijają to zabezpieczenie)

  • bebiko

    Miałem taki problem z jednym serwisem, nie pamiętam już który bo było to z pół roku temu. Wykupiłem za parę groszy dostęp na kilka dni, zapłaciłem paypal’em a po pewnym czasie zauważyłem, że paypal potrącił mi z karty kolejną kwotę, okazało się że dokonując pierwszą płatność dodałem do paypala opcję z automatycznie działającą płatnością która miała zabierać mi środki co miesiąc. Natychmiast napisałem skargę do serwisu, że zrobili to podstępnie, a później napisałem skargę do paypala, który zareagował błyskawicznie i oddał mi te automatycznie potrącone pieniądze. Więcej już nie płacę za usługi w serwisach randkowych.