Avast 6.0. Nowa wersja znanego, darmowego antywirusa [pobierz]

Uważaj na wirusy! (Fot. Flickr/Nils Geylen/Lic. CC by-sa)

Uważaj na wirusy! (Fot. Flickr/Nils Geylen/Lic. CC by-sa)

Potrzebujesz dobrego antywirusa? W Sieci znajdziesz wiele niezłych, darmowych rozwiązań. Wśród nich warto zwrócić na – jak reklamują aplikację jej twórcy – najpopularniejszy program antywirusowy na świecie. Co ciekawego w nowej wersji Avasta?

Twórcy Avasta, podobnie jak niemal każdy producent oprogramowania antywirusowego przekonują, że ich aplikacja jest najlepsza, najskuteczniejsza i najszybsza.

Ponieważ takie opinie są przedstawiane w kontekście co najmniej kilkudziesięciu programów antywirusowych, warto dowiedzieć się, co naprawdę interesującego może zaoferować najnowszy Avast 6.0.

Sandbox

Ta godna uwagi funkcja sprawia, że antywirus identyfikuje podejrzane aplikacje i pozwala użytkownikowi na uruchamianie ich w bezpiecznym, wirtualnym środowisku. W przypadku potwierdzenia zagrożenia wirtualny komputer jest wyłączany, a realny system pozostaje bezpieczny.

Sandbox (Fot. Avast.com)

Sandbox (Fot. Avast.com)

WebRep

WebRep to funkcja pozwalająca na ocenę wiarygodności stron internetowych. Strona oceniana jest nie tylko pod kątem obecności złośliwego oprogramowania.

WebRep (Fot. Avast.com)

WebRep (Fot. Avast.com)

WebRep pozwala – dzięki wielomilionowej społeczności – na sprawdzenie strony pod kątem ryzyka wyłudzenia danych, nielegalnych treści czy oszustw w przypadku e-commerce. Funkcja działa na podstawie ocen przyznawanych przez odwiedzających strony internautów.

Funkcje z wersji płatnej

Zdaniem twórców Avasta obecnie 85 proc. złośliwego oprogramowania rozpowszechnia się przez Internet. Z uwagi na ten fakt nowa wersja antywirusa ma jeszcze lepiej chronić użytkowników – zarówno pod kątem złośliwego kodu na stronie WWW, jak i lepszego zabezpieczenia przeglądarki.

W porównaniu z poprzednimi edycjami programu, darmowy Avast otrzymał kilka funkcji znanych z płatnej wersji, jak Script Shield czy Site Blocking.

CommunityIQ

To przydatna funkcja, znana również z poprzedniej wersji Avasta. CommunityIQ działa dzięki społeczności użytkowników i zapewnia twórcom antywirusa stały dopływ próbek niebezpiecznego oprogramowania.

Uznanie budzą statystyki, związane z CommunityIQ. Każdego dnia program antywirusowy dostarcza do laboratoriów ALWIL Software ponad 12 tys. próbek aplikacji i wirusów.

Miliard odsłon na YouTube. Komu udała się ta sztuka?

W styczniu 2011 Avast zapobiegł ponad 1,2 mld infekcji – w porównaniu z 900 mln w grudniu to istotny wzrost. Nie wiadomo jednak, czy wynika to z lepszego działania antywirusa, czy np. z większej liczby użytkowników.

Niezłe oceny

Najnowszy Avast zbiera dobre recenzje, m.in. w serwisie Download.com. Informacje o wysokiej skuteczności aplikacji potwierdzają również niektóre starsze testy.

Za darmo!

Wśród zalet nowego Avasta warto wymienić jeszcze jedną, równie istotną. Program jest udostępniany za darmo – bezpieczne korzystanie z Sieci jest zatem równie bezpieczne dla Twojego portfela. Aplikację można pobrać m.in. ze strony producenta.

Co sądzicie o najnowszym wydaniu Avasta? Czy pozycja najpopularniejszego programu antywirusowego na świecie wynika w tym przypadku z wyjątkowej skuteczności?

Więcej na ten temat: avast! Free Antivirus

Regulamin komentowania

  • Forest

    Używam Nod32, płatny, ale skuteczny. Od kiedy go mam wirusów brak.

  • http://jwest.pl JWest

    Avast jest dobry, nie zauważyłem żadnego problemu z wirusami, to co dla mnie ważne to to, że nie obciąża zbytnio komputera. Mimo, iż ja na co dzień korzystam z Linux-a to w np. w szkole chętniej widziałbym właśnie Avasta niż antywirusy typu gdata czy kaspersky (które zresztą właśnie działają okropnie na starszych maszynach).

    Jednym zdaniem jestem na TAK! ;)

  • Łukasz

    Długo używałem Avast!, ale po wypuszczeniu przez Microsoft Security Essentials nie zamierzam używać niczego innego. Jest prosty nie przeładowany opcjami, wystarczający. Dodatkowo nie trzeba aktualizować licencji, wszystko pobiera się przez Microsoft Update i mam wrażenie, że jeśli program jest tej samej firmy co system to działa sprawniej.

  • Paweł

    Łukasz powiedział: mam wrażenie, że jeśli program jest tej samej firmy co system to działa sprawniej.

    Racja. Paint też jest lepszy od Photoshopa, a Windows Movie Maker to przecież Avatara robili.

  • Piotrek

    a ja aviry nie zamierzam na nic zamieniać ;)

  • Łukasz

    PawełŁukasz powiedział: powiedział: Łukasz powiedział: mam wrażenie, że jeśli program jest tej samej firmy co system to działa sprawniej. Racja. Paint też jest lepszy od Photoshopa, a Windows Movie Maker to przecież Avatara robili.

    Rozumiem, że miało być śmiesznie? Podałem również inne argumenty w dodatku jako pierwsze czyli ważniejsze dla mnie. Argument o producencie wymieniłem jako ostatni – mniej ważny. Każdy używa to co woli. To czego mu potrzeba. Paint i Movie Maker są lepsze od ich bardziej rozbudowanych alternatyw własnie dlatego, ze są mniej rozbudowane, podstawowe proste w obsłudze i trafiają do swojego targetu małozaawansowanych użytkowników domowych. A, w dodatku dostępność jest łatwiejsza, gdyż otrzymuje się je w cenie systemu operacyjnego, a nie wydaje jak w przypadku profesjonalnych programów po kilka, kilkanaście tysięcy złotych.

  • Łukasz

    PawełŁukasz powiedział: powiedział: Łukasz powiedział: mam wrażenie, że jeśli program jest tej samej firmy co system to działa sprawniej. Racja. Paint też jest lepszy od Photoshopa, a Windows Movie Maker to przecież Avatara robili.

    Rozumiem, że miało być śmiesznie? Podałem również inne argumenty w dodatku jako pierwsze czyli ważniejsze dla mnie. Argument o producencie wymieniłem jako ostatni – mniej ważny. Każdy używa to co woli. To czego mu potrzeba. Paint i Movie Maker są lepsze od ich bardziej rozbudowanych alternatyw własnie dlatego, ze są mniej rozbudowane, podstawowe proste w obsłudze i trafiają do swojego targetu małozaawansowanych użytkowników domowych. A, w dodatku dostępność jest łatwiejsza, gdyż otrzymuje się je w cenie systemu operacyjnego, a nie wydaje jak w przypadku profesjonalnych programów po kilka, kilkanaście tysięcy złotych.

    Oczywiście, żebyś zrozumiał:
    - Paint i Movie Maker są lepsze dla małozaawansowanych użytkowników domowych
    - Photoshop i np. Final Cut Studio są lepsze dla zaawansowanych użytkowników profesjonalnych

  • mateunho

    A ja używam ClamAV i jest fajnie :P

  • Robert

    Avasta już używam długo (ładnych, parę lat) i nie zamierzam go zamieniać na nic innego. Jak na razie z najnowszej wersji jestem zadowolony, ale poczekamy – zobaczymy.