Google, Amazon, Nvidia. Dlaczego giganci IT prawie wcale nie płacą podatków?

Monety (Fot. Flickr/a.drian/Lic. CC by-nd)

Monety (Fot. Flickr/a.drian/Lic. CC by-nd)

Giganci sektora IT w USA powinni płacić podatki w wysokości 35%. Jak się jednak okazuje, obciążenia największych firm technologicznych są dużo niższe. Dlaczego?

Serwis Business Insider zebrał dane z ostatnich pięciu lat i opublikował listę amerykańskich firm, które – mimo obowiązującej 35% stawki CIT – płacą podatki nieproporcjonalnie małe.

Interesująco wygląda zestawienie S&P500, czyli indeks 500 największych firm. 115 spośród nich płaci podatki niższe niż 20%. To jednak nie wszystko! 37 firm zyskało dzięki umorzeniu zobowiązań więcej, niż oddało amerykańskiemu fiskusowi.

Wśród 16 dużych firm, które w praktyce płacą podatki niższe niż 5%, jest 5 koncernów energetycznych i 5 spółek z branży IT.

Stopy podatkowe wybranych firm (dane: Business Insider)

Stopy podatkowe wybranych firm (dane: Business Insider)

Warto w tym miejscu przypomnieć o Google’u. Wprawdzie gigant z Mountain View nie znalazł się na liście rekordzistów, jednak również on płaci znacznie mniejsze podatki, niż mogłoby się wydawać (fenomen podatków Google’a opisaliśmy w tym tekście).

Co sprawia, że technologiczni giganci płacą tak niskie podatki? O ile w przypadku firm energetycznych wynika to prawdopodobnie przede wszystkim z udogodnień związanych z zieloną energią, to spółki z branży IT radzą sobie w inny sposób.

Centrala firmy ma zazwyczaj swoją główną siedzibę w Stanach Zjednoczonych – skomplikowana struktura spółek-córek pozwala jednak na transfer większości zysków do rajów podatkowych.

Często zdarza się, że działające na lokalnych rynkach filie firm kupują od centrali prawo do korzystania z opatentowanych technologii. W teorii wykazują wówczas straty – technologie są przecież drogie ;).

W rzeczywistości jest to jednak prosty sposób na wyprowadzenie gotówki do kraju o mniej restrykcyjnym systemie podatkowym.

W praktyce proces ten można prześledzić na przykładzie Google’a. Pieniądze z europejskich oddziałów trafiają do filii w Dublinie. Z Irlandii przesyłane są do holenderskiej spółki, a z Holandii, dzięki lokalnym przepisom, trafiają na Bermudy.

Bermudy, formalnie stanowiąc brytyjskie terytorium zależne, od metropolii różnią się m.in. stawką podatku CIT. Na Wyspach wynosi on 28%, natomiast na Bermudach… 0!

Zjawisko to nie dotyczy wyłącznie firm amerykańskich. W polskich realiach można je obserwować choćby w postaci opłat licencyjnych, wnoszonych przez lokalne spółki międzynarodowych koncernów np. z tytułu korzystania z logo.

Marketingowcy Ery fałszują pozytywne komentarze w Sieci?

Z formalnego punktu widzenia działania takie nie łamią prawa. Trudno zarzucać firmom, że starają się optymalizować swoje obciążenia podatkowe tak, aby płacić jak najmniej. Wątpliwa jest jedynie etyczna strona takiego procederu.

Jakie jest Wasze zdanie w tej kwestii? Czy wolność przepływu kapitału powinna być w jakikolwiek sposób ograniczana? Czy dzięki niskim podatkom mamy tanie komputery i szybki rozwój technologiczny?

Polecamy także nasz poradnik: Ulga na Internet. Jak z niej skorzystać?

Regulamin komentowania

  • nolajf

    To jest naturalne jak oddychanie, kazdy ma prawo decydowac o pieniadzach, ktore zarobil i inwestowac je w taki sposob, zeby uzyskac jak najwiekszy zysk, a w tym przypadku jak najmniejsza strate

  • b-mol

    To tylko pokazuje jak rządy nie potrafią dogadać się z tak wielkimi korporacjami, przy odpowiednich umowach państwo nie tylko zyskało by miejsca pracy dla ludzi ale również wpływy z podatków, ale to tylko moja idyllowa wizja świata ;)

  • None

    To tylko pokazuje @b-mol jak glupie sa podatki. Faktycznie obrywaja najbiedniejsi ktorych nie stac na transfer dochodu. Co wiec robic? Zmniejszac wydatki, zbedne przywileje i ciac podatki tak by transfer byl nieoplacalny. Przypadek bowiem nie dotyczy jedynie USA a rowniez Polski.. Moze nawet przede wszystkim bo tutaj ceny transferowe sa na porzadku dziennym…

  • Max

    Wspomnieliście o Google, jednak nie powiedzieliście dlaczego został pominięty na liście. Czyżby kolejne „wiarygodne” zestawienie?

  • arek2010

    Bez sensu. Zakładając że takie machlojki robi kilka % przedsiębiorstw to i tak się opłaca. Prawdziwy pieniądz nie leży w kilku wielkich korporacjach tylko w plebsie (czyt. mniejszych firmach) tak jak w codziennym życiu. PZU nie jest bogate bo kowalski płaci 500zl ubezpieczenie od wypadku w miesiącu. Jest bogate bo na jego miejsce jest 10 nowaków płacących 100zł składki.

  • KAR

    Istnieje sobie kraj w którym Polacy mają pełne prawa niczym w Polsce, nie ma żadnych ograniczeń jeśli chodzi o przepływ gotówki, dodatkowo nie ma tam podatków, kto zgadnie co to za kraj?

  • http://a.aa zcc

    „gigant z Mountain Wiev nie znalazł się na liście rekordzistów, jednak również on płaci znacznie mniejsze podatki,” – Czytanie ze zrozumieniem pozwala na wniosek, że Gugl płaci podatki mniejsze niż obowiązkowe 35%, ale większe od rekordzistów, którym udaje się zejść poniżej 5%, więc na listę najsprytniejszych się nie załapał.

  • http://a.aa zcc

    Jaki? Wiem, że Teksas ma 0% podatek dochodowy od osób fizycznych, ale to nie państwo. KAR, powiedz, gdzie się przeprowadzić? :D