Pełne zaskoczenie: Bing ma lepsze wyniki wyszukiwania niż Google

Kto zwycięży? (Fot. Flickr/Polina Sergeeva/Lic. CC by)

Kto zwycięży? (Fot. Flickr/Polina Sergeeva/Lic. CC by)

Jeszcze niedawno pozycja Google’a jako najpopularniejszej wyszukiwarki wydawała się niezagrożona. Tymczasem coraz większe udziały w rynku zdobywa Bing – konkurencyjny produkt Microsoftu. Co więcej, okazuje się, że Bing pokonuje Google’a pod względem jakości!

Na początku lutego pisaliśmy o kopiowaniu przez Binga rezultatów wyszukiwania Google’a. Pomijając kwestie etyczne i prawne, wniosek był jasny – produkt gorszy naśladuje rynkowego lidera. Jak się jednak okazuje, Bing nie tylko zdobył już niemal jedną trzecią amerykańskiego rynku, ale pokonał swojego głównego rywala pod względem precyzji wyników wyszukiwania.

Jak wynika z analiz Hitwise, w przypadku Google’a 65% zapytań kończy się kliknięciem któregoś ze znalezionych linków. Tymczasem w przypadku Binga wyszukiwanie kończy się kliknięciem 81% odnośników.

Skuteczność wyszukiwania (Fot. Hitwise.com)

Skuteczność wyszukiwania (Fot. Hitwise.com)

Wniosek jest prosty – użytkownicy Binga częściej znajdują to, czego szukają. Potwierdzeniem tych badań jest niemal identyczny wskaźnik uzyskany w przypadku wyszukiwania zarówno przez główną stronę Binga, jak i przez Yahoo! (wykorzystujące wyszukiwarkę Microsoftu).

„Nasz Dziennik” ostrzega: Internet naraża nas na opętanie

Mniejsza skuteczność wyszukiwania to tylko jeden z problemów, z jakim musi zmierzyć się Google. Niepokojąca dla firmy z Mountain View jest również utrata udziałów w rynku. W ciągu jednego miesiąca Bing poprawił swoje notowania aż o 6,5%. zyskując przede wszystkim na spadku Google’a.

Wprawdzie Google nadal jest najpopularniejszy i ma zdecydowaną przewagę – niemal 68% rynku –  jednak jego konkurencja rośnie w siłę. Jak sądzicie, czy Bing kiedykolwiek zagrozi wyszukiwarce Google’a w walce o pozycję lidera?

Regulamin komentowania

  • Arashi

    Może i Google jest gigantem w IT (wyszukiwarka, OS na telefony etc.) ale po takich statystykach widać że popularność =/= niezawodność, jakość etc.
    Coraz bardziej przypominają Apple…

  • gosciu

    LOL – w którym miejscu przypominana apple ? uzasadnij. Ja myślę ze może mieć na wynik tych badań coś innego tzn: Google instant search i instant view, przykład: Bing szukam słowa „x” dostaje wyniki wyszukiwania , klikam na któryś link, ale się okazuje że to nie to czego szukam, zmieniam frazę i cała operacja powtarza się(a kliknięcia w badaniu lecą w górę), a dla Google wpisuje frazę, dostatnie wyniki, podglądam czytając co jest na stronach (instant view,nie klikając w linki), stwierdzam ze nie tego szukam i szukam innej frazy stad spadek klikalności. Sam tak robię i myślę ze ten spadek dla Google to właśnie świadczy o tym ze użytkownicy zaczynają używać/testować nowych funkcji Google przez co spadła im klikalność w takich badaniach.

  • sszujeq

    A ja nie wierzę aby Microsoftowy Bing wyszukiwał tylko legalnym zagraniom, dla przykładu przeglądarka Internet Explorer (Ci co nie widzą o czym mowa polecam dokument filmowy „Historia internetu”)

  • bonzo97

    Gratuluję gustu w doborze poronionej i kompletnie nieadekwatnej, oraz zniesmaczającej grafiki do artykułu.Po raz czwarty sygnalizuję problem, po raz czwarty zapewne wykasujecie mój wpis.
    A że z głupimi nie bardzo jest sens dyskutować więc po prostu wykasowuję was ze speed-dial i z ulubionych. Omijam za bezsensowne szokowanie i histeryczność WP, Onet i kilka innych portali …od dziś będę omijał też Vbetę. Bay.

  • http://brak.pl Jasmine

    bonzo97, Ty się nie bulwersuj, Ty ruszaj na krucjatę z przemocą! Zacznij od swojego kompa – wywal COD, WoW i filmy z Angeliną. Podpal siedzibę Canal+ i HBO, zrób obywatelski bojkot Blizzarda i PeopleCanFly. I koniecznie daj w łeb Sapkowskiemu!
    Spal również redakcję wyborczej i Rzepy. No i koniecznie wszystkie stacje telewizyjne (psubraty, pokazują co się dzieje w Egipcie! brrr). bonzo97, życie to nie je bajka! Życie to je bitwa! Przekonasz się o tym, gdy ktoś któregoś dnia strąci Ci z głowy wianek niezapominajek i będziesz musiał odpowiedzieć ciosem za cios.

  • Szewa

    Śmieszny artykuł. Chciałbym tylko zwrócić uwagę, że z powodu ogromnej ilości „moronowatych” użytkowników PC lub Notebook, IE jest domyślną przeglądarką. Natomiast Bing domyślną wyszukiwarką. To powinno wiele wytłumaczyć…
    Co do wyszukiwania – bawię się raz w Google raz w Binga i google zwraca o wieeele więcej stron „ciekawych” i odpowiednich do tego czego szukam. Czasem mimo, że coś wydaje mi się ciekawego to tylko przelatuję wzrokiem (nawet czasem użyję opcji preview) i lecę dalej albo zmieniam wyszukiwanie bo widze, że „tego” co dostałem jest za dużo. W Bingu jest łatwiej. Mamy mało wyników (często przy dokładniejszym szukaniu SENSOWNE są tylko 4 pierwsze rezultaty, więc trzeba sprawdzić, nie? a w przypadku google mam ich 3 strony więc… szukam dalej!). To powinno rozjaśnić sprawę.

  • http://brak.pl Jasmine

    Szewa masz rację, ale nie do końca. W IE domyślny jest BING, ale w Lisku i chromie Google, więc przewaga wynikająca z defaulowości wyszukiwarki wcale nie jest oczywista.
    Jakość wyszukiwania hmmmm. Nie polemizuję ze statystykami, ale jak czegoś szukam to wygodniej znajduje mi się w Google, może to tylko kwestia przyzwyczajenia ale w Bingu IMO szuka się gorzej.

  • kam

    Główny problem Binga to to, że przykładają się najbardziej do wersji amerykańskiej. Polskiej edycji nawet nie ma i wyszukiwanie w j.polskim jest na stosunkowo niskim poziomie, ale zazwyczaj zawiera na pierwszej stronie jakieś odpowiednie wyniki w liczbie, jak pisał Szewa, nie większej niż 4 sztuki. Reszta to (najczęściej u mnie) youtube.

    Bing żadko też dodaje podpowiedzi w wysukiwaniu w stylu „Czy chodziło Ci o…”, najczęściej, w przypadku małej literówki, nie zwraca rzadnych wyników ani podpowiedzi.

  • bonzo97

    Nie do końca rozumiem jaki to co piszesz ma związek z moim postem?
    Co kto sobie robi z mózgiem i za pomocą jakich środków to już jego prywatna sprawa. Natomiast jeśli ktoś chce robić blog bądź portal dla grupy osób większej niż czterej znajomi ziomale z klatki, to powinien chyba rozumieć że wszystko powinno mieć swoje miejsce i swój czas?

    Vbeta określa się jako:
    „vBeta – blog newsowy poruszający tematykę internetu, jako medium. Znajdziesz tu informacje o nowych serwisach internetowych, internetowym biznesie, poznasz przydatne sztuczki, czy aplikacje ułatwiające korzystanie z sieci.”
    -czyli blog o profilu technicznym, na którym spodziewać się można opisów i grafik przemyślanych i zrównoważonych.

    No więc wrzucam Vbetę do ulubionych blogów/portali technicznych. Mając chwilkę czasu przed kolacją otwieram hurtem grupę stron ulubionych: „Techniczne” i przeglądam nowinki, będąc spokojny że żaden fiut, goły zadek, obcięta głowa czy inne „prawdziwożyciowe” zdjęcie nie zszokuje mnie i mojej rodziny. No i po Dobrych programach, Heise, Osnews czeka mnie niespodzianka na Vbeta- wystraszona trzyletnia siostrzenica podnosi wrzask, starsza ciotka siada i blednie, a żona rezygnuje z kolacji … bo jakiś idiota musi do wpisu o Google i Microsofcie wstawić fotkę o torturach polanych 5 litrami krwi! Oczywiście wszystko z detalami i w zbliżeniu! Żeby to jeszcze była pierwsza bezsensownie i nieadekwatnie szokująca grafika na tym blogu, ale powtarza się tu ten problem wręcz cyklicznie.

    I jeśli teraz przed wejściem na „techniczny” blog Vbeta mam kombinować: kto akurat jest w mieszkaniu, czy już jest wystarczająco późno, kto już śpi a kto jeszcze nie, co dziś jadłem i czy utrzymam zawartość żołądka po obejrzeniu grafik i fotek na Vbeta … to prościej mi te Vbeta wypierniczyć z ulubionych i omijać szerokim łukiem, czyż nie?
    I owszem, w dużym stopniu odpowiada mi profil i zawartość tego bloga, dlatego piszę tego posta . Ale wszystko ma swoje granice.

  • bonzo97

    @Jasmine Powyższy mój to oczywiście odpowiedź na twój wpis, tyle że blog widać nie lubi Opery i moja odpowiedź nie dokleiła się do twojego postu. Sorki.

  • bonzo97

    @Jasmine
    „życie to nie je bajka! Życie to je bitwa!”

    Ciekawe podejście, ale pozwolisz że : co do „je bajek” to po 23-ciej będę te strony oglądał. ;)
    A co do bitw i wymiany ciosów to zostawmy to portalom o tematyce militarnej, batalistycznej oraz tym o sztukach walki.

    Odpisałem ci obszerniej poniżej, bo okazuje się że Vbeta nie najlepiej współpracuje z Operą i nie zadziałał przycisk „Odpowiedz” a moja odpowiedź się nie zagnieździła. Sorki.

  • http://vbeta.pl/author/lukasz-michalik Łukasz Michalik

    @bonzo97: cieszę się, że w wyczerpujący sposób przedstawiłeś swoje zastrzeżenia, nie podoba mi się jednak emocjonalna próba obrażenia mnie. Mimo tego mam szczerą nadzieję, że rodzina, której szok i przerażenie obrazowo opisałeś, doszła już do siebie.

    Zdjęcie, ilustrujące tekst nie odbiega drastycznością od materiałów, prezentowanych przez media informacyjne. Można wprawdzie spierać się o przyjętą konwencję: czy lepszym rozwiązaniem są ilustracje w postaci powtarzalnych ikon programów lub systemów operacyjnych, czy może zdjęcia nawiązujące – nie zawsze wprost – do poruszanych treści.

    Cios w twarz to alegoryczne przedstawienie walki, jaką toczą z sobą rywalizujące przeglądarki. Wbrew pozorom nie jest to dżentelmeński pojedynek, lecz raczej bezpardonowe mordobicie, którego celem jest zniszczenie przeciwnika lub sprawienie, by przestał stanowić zagrożenie. Zwycięstwo lub porażka w tym konflikcie to nie tylko tabele i słupki wykresów, ale realne konsekwencje, które odczują m.in. zwalniani pracownicy. Do tego właśnie oblicza konfliktu wyszukiwarek nawiązuje krytykowane przez Ciebie zdjęcie.

    Dziękuję Ci za wyrażenie krytycznej opinii. Konstruktywna krytyka jest niezwykle cenna, a Twój głos pozwoli nam na jeszcze lepsze dostosowanie prezentowanych treści do oczekiwań czytelników.

    I jeszcze mały offtopic: vBeta lubi Operę, czego dowód właśnie masz okazję czytać ;). Pozdrawiam!

  • Pico

    Ja tylko czekam aż na stronach polskich zacznie lepiej wyszukiwać. Yahoo Polska wydaje się całkiem przyjemna.

  • RozaliaKiepska

    Ma większe udziały, bo te gówno jest standardową wyszukiwarką w IE, z kolei który jest w szkołach dofinansowywanych z UE standardowym programem, a nauczyciele nie mają prawa go zmienić.

  • bonzo97

    @Łukasz Michalik
    „…nie podoba mi się jednak emocjonalna próba obrażenia mnie.”
    Powyższe zdanie rozbroiło mnie kompletnie, zwłaszcza jego strona logiczna. ;)))
    Doceniam poziom twojej odpowiedzi i troskę o moją rodzinę, ale weź sobie sam ten fragment na głos przeczytaj. ;))

    Masz rację, przepraszam za nazwanie Cię idiotą. Dałem się ponieść emocjom, dziękuję że zechciałeś to zauważyć. Zresztą jak się pewnie domyślasz nie chodziło tu o ciebie osobiście. Ale cokolwiek sobie myślałem, ważne jest to co napisałem – a za to Cię przepraszam.

    Co do reszty twojej odpowiedzi …
    Spokojnie, choć może czasem barwnie i ciut emocjonalnie staram się wam wyjaśnić dlaczego gości pewnego typu nie zapraszam do swego mieszkania. Koledzy i goście głośno bekający, puszczający wiatry czy opowiadający dowcipy o fekaliach przy posiłkach, lub w inny sposób zachowujący się w sposób krępujący i nieprzewidziany są fajni … aż człowiek nie skończy 13 lat. Potem są zwyczajnie uciążliwi, a w domu wręcz niepożądani.
    Przemocy, czy innych form szokowania to także dotyczy. Czy zawsze to co jest dobre dla ciebie i twoich kolegów jest też dobre dla twojej: mamy, dziewczyny, żony, córki, babci? Pomyśl tak, ale szczerze. Czy zgodzisz się na brutalne masakrowanie umysłu swego ukochanego dziecka obrazami pełnymi krwi i bezsensownej przemocy, na wypaczanie mu w ten sposób psychiki i pozbawianie spokojnego snu?

    Powołujesz się na „media informacyjne”. To znaczy że mam bezczynnie patrzeć jak bezmózgie debile w redakcjach „głównych mediów”, zaślepione strachem i nienasyconą żądzą pieniądza piorą mózgi moich bliskich, mój i innych ludzi ?! … bo co, bo panuje już powszechna znieczulica? Bo bezkrytycznie naśladując chore USA doprowadzono do sytuacji w której NATURALNE, nagie ciało człowieka jest tematem tabu, coś tak pięknego jak erotyka jest czymś wstydliwym, brudnym, natomiast zabijanie, morderstwa, przemoc, krew, ból i inne formy masakry, tortur i zwyrodnień otaczają nas w mediach cały „boży” dzień.
    Mam na to wszystko pozwolić bo „wszyscy tak robią”, bo „to jest powszechne”, bo tak mi mówią „media informacyjne”?!

    Sorki, ale to jest mój mózg i moi bliscy. Odcinać się od świata nie muszę, wystarczy że ograniczę kontakt z pewnymi środowiskami.
    I z całym szacunkiem, także od ciebie zależy czy „Vbeta – blog o internecie, baza wiedzy o nowych programach, WEB 2.0″ będzie czasem zapraszany w moje skromne progi, czy wyleci z hukiem z Ulubionych. Bo strony mogące zawierać ostrą erotykę, przemoc i inne drastyczne zawartości przeglądam późnym wieczorem, ale wtedy nie mam już głowy do spraw technicznych.

    Uff, alem się rozpisał! ;)))

    Pozdrawiam.

  • http://www.kolinko.pl/ Tomasz Kolinko

    Testuję Binga od dwóch tygodni (rozumiem, że autor artykułu też, skoro wierzy w to, co napisał:) ).

    Tak jak napisali inni oceniający, wniosek, że klikalność wyników przekłada się na jakość wcale nie jest oczywisty.

    - przy Google Instant dziwię się, że klikalność to aż 60%, powinno być ze 20% max.. z chęcią usłyszałbym o metodologii mierzenia

    - Google, dzięki uniwersalnemu searchowi dużo częściej zwraca odpowiedzi już w wynikach i nie trzeba się przeklikiwać – przykład: wpiszcie msft w jednym i w drugim aby otrzymać wycenę akcji Microsoftu (w googlu) i link do wyceny w Bingu

    - Jeśli snippety są dość dobre, to często nie trzeba wchodzić na stronę wynikową.. Np. szukamy numeru telefonu do restauracji – wpisujemy jej nazwę w wyszukiwarce i pojawia się strona, a w tych dwóch linijkach wyciętych ze strony także i numer telefonu… Akurat ciężko mi porównać, która wyszukiwarka ma lepsze snippety, ale ewidentnie także i to jest przypadek w którym lepsza jakość wyników powoduje mniejszą klikalność.

  • http://www.klikplej.pl Siemen

    W Polsce nie idzie im chyba najlepiej.. wystarczy wpisać „Śmieszne filmy” i zobaczyć listę wyników.

  • genius88

    rzadko* i żadnych* Zacznijmy od tego… Natomiast mowiac o takich „przypadkach” jak gostek wyzej, manifestujacy swoje niezadowolenie z portali w mocno – uwaga, trudne slowo – buńczuczny sposob. Zapytam sie krotko, WHY? For money?? Nie lepiej rzeczowo napisac co jest „nie halo” lub przemilczec i dac sobie spokoj od portalu, jak tak bardzo razi? I calkiem od siebie: grafika mocno naciagana, widocznie sie spodobala autorowi lub wrzucil pierwsza lepsza. Do meritum sprawy, to cos mi tu smierdzi. :-D Jakby to bylo, gdyby w pewnym momencie okazalo sie, ze Bosch (to nie jest krypto reklama, poprostu przyszlo mi to do glowy pierwsze ;-P) zaczal produkowac auta i okazal sie lepszy w jakosci od Mercedesa, Maserati czy Astona Martina, bo gdzies po drodze wykupil odchodzacego w zapomnienie Lincolna?? (Ford go przejal w rzeczywistosci)

  • http://www.oglaszamy24.pl/ Ogłoszenia

    porownywanie binga i yahoo dla amerykanskiego rynku nie ma sensu bo yahoo korzysta tam z silnika bing – dlatego obie wyszukiwarki maja po ~81%

  • dav

    a bing korzysta z silnika google (nieoficjalnie)