Google ma nowy sposób na bezpieczne logowanie. Czy nie jest zbyt uciążliwy?

Dodatkowa ochrona Twoich danych (Fot. Flickr/The U.S. Army/Lic. CC by)

Dodatkowa ochrona Twoich danych (Fot. Flickr/The U.S. Army/Lic. CC by)

Dostęp do różnych usług Google’a można uzyskać za pomocą jednego logowania. W związku z tym firma z Mountain View przedstawiła kontrowersyjną propozycję zwiększenia poziomu bezpieczeństwa.

Na oficjalnym blogu Google’a pojawiła się informacja o planowanych zmianach dotyczących logowania. Obecnie – podobnie jak w zdecydowanej większości różnych sieciowych usług – wystarczy podać login i hasło. Google proponuje dodanie jeszcze jednego elementu, znanego z bankowych systemów transakcyjnych.

Fot. GoogleBlog.Blogspot.com

Fot. GoogleBlog.Blogspot.com

Dodatkowym zabezpieczeniem – poza loginem i hasłem – ma być kod przekazywany niezależnie od połączenia internetowego. Po zalogowaniu w znany dotychczas sposób użytkownik zostanie poproszony o podanie kodu otrzymanego za pomocą SMS-a, aplikacji smartfona lub automatycznej rozmowy telefonicznej.

Choć cała procedura wydaje się niezbyt wygodna, Google przewiduje jednak pewne ułatwienia. W przypadku użytkowników chcących uniknąć skomplikowanego logowania kod będzie się wprowadzać nie częściej niż co 30 dni. W ciągu kilku dni w ustawieniach konta będzie można zobaczyć nową opcję.

Fot. GoogleBlog.Blogspot.com

Fot. GoogleBlog.Blogspot.com

Z punktu widzenia polskiego użytkownika zastanawia również dostępność wszystkich kanałów, którymi ma być dostarczany SMS z kodem. Jednocześnie pojawia się kwestia kolejnych danych, do których Google uzyska dostęp – z kontem użytkownika powiązany zostanie również numer telefonu.

Pobierz pakiet darmowych programów, które zwiększą Twoje bezpieczeństwo w Sieci [patronat]

Wprawdzie na oficjalnym blogu Google podkreśla atuty nowego rozwiązania i odwołuje się do poprawy bezpieczeństwa, ale ja sądzę, że dwustopniowa autoryzacja jest przesadą. Dotyczy to przede wszystkim użytkowników, którzy nie przechowują w powiązanych z kontem usługach żadnych istotnych danych.

Sama idea zwiększenia bezpieczeństwa jest oczywiście słuszna, jednak z punku widzenia internauty dobrze by było mieć wybór tak, aby dodatkowe zabezpieczenie było opcjonalnym rozwiązaniem, a nie przymusem. Jak będzie to wyglądało w praktyce, przekonamy się już niebawem.

Co sądzicie o planach Google’a? Czy zabezpieczenia na miarę banku są w tym wypadku uzasadnione?

Regulamin komentowania

  • sszujeq

    po cholerę aż takie zabezpieczenia?
    ja się loguję tylko po to aby korzystać z pewnych funkcji iGoogle. Za jakieś 2 dekady to żeby korzystać z internetu będzie trzeba podawać PESEL… 0 anonimowości

  • Pico

    Popierdzieliło ich.

  • Mateusz

    Hm… ciekawe jakby wyglądał dostęp np do gmaila poprzez np thunderbirda czy tam outloka

  • sszujeq

    PS. Ciekawe co w przypadku jak ktoś nie ma telefonu albo numer straci ważność…

  • Mvt

    „Sama idea zwiększenia bezpieczeństwa jest oczywiście słuszna, jednak z punku widzenia użytkownika dobrze by było mieć wybór tak, aby dodatkowe zabezpieczenie było opcjonalnym rozwiązaniem, a nie przymusem”

    Całkowicie się zgadzam i tak powinno być to zrobione

  • Mvt

    Mateusz powiedział: Hm… ciekawe jakby wyglądał dostęp np do gmaila poprzez np thunderbirda czy tam outloka

    Programiści będą musieli zaaktualizować oprogramowanie do obsługi tego dodatkowego zabezpieczenia,bo bez tego program przestanie spelniac swoja podstawowa funkcje -> sprawdzanie poczty. Ale google informuje wcześniej…wiec może juz aktualka się robi :)

  • Xayan

    No tak, nie mogli tego wprowadzić 2 miesiące wcześniej, gdy ktoś „wziął” sobie mój e-mail?

  • modx

    zgadzam się z ass. To będzie opcjonalne i nie będzie to domyślnym rozwiązaniem. A dla chętnych może to być przydatne. Outlook i inne programy będą działały nadal bez przeszkód bo chodzi tu tylko o dostęp przez przeglądarkę.

  • Hoopak

    Testowałem tą usługę jako beta tester Googla. Możesz utworzyć tzw „Application-specific password” dla urządzeń, np komórki oraz dla programów – thunderbirda czy innego programu pocztowego. Wtedy wklepujesz to hasło i korzystasz do woli.

  • Wruum

    A tak naprawdę pod tekstami o bezpieczeństwie Google skrzętnie rozbudowuje swoją bazę numerów telefonów powiązanych z kontami email. Mam gdzieś ich zapewnienia, że tego nie wykorzystają. Już były sytuacje gdy Google dostarczało informacje o kimś do organów ścigania. A jak życie pokazuje nie zawsze ścigany jest winny.

    To nie są jakieś teorie spiskowe, wystarczy trochę wyobraźni i obeznania z tą całą technologią by zdawać sobie sprawę do czego to wszystko prowadzi.
    We współczesnym świeci nawet gdyby się chciało nie posiadając telefonu to jest to problem bo coraz więcej serwisów, banków wprowadza mechanizmy weryfikacji poprzez SMSy. Drażni mnie to niezmiernie.

    Ale Google nie otrzyma mojego numeru telefonu, wcześniej jestem skłonny zmienić skrzynkę.
    Jeszcze się może okazać, że Microsoft i ich zagrywki to będą pikuś przy tym co zaczyna robić google.
    Przypominam sprawę WIFI i Google. A głośno się o tym zrobiło tylko dlatego, że to wypłynęło na światło dzienne. Firma, która tasuje tak gigantyczną ilością danych z cała pewnością ma jakieś powiązania z władzą, a władza jak to władza chce mieć nad wszystkim kontrolę.

  • qwertS

    jeszcze dopisz w jaki sposób to konto utraciłeś i jak bardzo skomplikowane hasło miałeś. Bo trochę tutaj niedomówień jest, a zakładam, że nie byłeś bez winy.

  • Kamil

    To genialne rozwiązanie, które zagwarantuje nam 100% bezpieczeństwo. Jedyny minus to sytuacja kiedy stracimy numer telefonu i zgubimy kody ratunkowe:)