Polak w centrali Google’a! Jak wyglądała jego droga do sukcesu?

Centrala Google'a - chcesz tak pracować? (Fot. Flickr/dullhunk/Lic. CC by)

Centrala Google'a - chcesz tak pracować? (Fot. Flickr/dullhunk/Lic. CC by)

Posada w Google’u to szczyt marzeń dla wielu osób. Od czasu otwarcia w Polsce oddziałów firmy marzenia te stały się łatwiejsze do zrealizowania. Prawdziwym sukcesem jest jednak praca w centrali firmy.

Choć w polskich realiach może wydawać się to nieco dziwne, aby zacząć pracować w Mountain View, nie trzeba robić właściwie… nic. Wystarczą takie drobiazgi, jak wiedza, potencjał, udokumentowane sukcesy i odrobina szczęścia ;). To wszystko – po najlepszych Google zgłasza się sam.

Nowym pracownikiem Google’a został Krystian Bacławski, 29-latek z Wrocławia. Do tej pory Krystian pracował jako wykładowca akademicki, wcześniej był administratorem w serwisie Nasza Klasa i programistą w fińskiej firmie Tieto.

Rekrutacja

Jak wyglądała rekrutacja? Pewnego dnia, zupełnie niespodziewanie, Krystian dostał e-maila z informacją, że Google jest zainteresowany rozmową z nim. Kolejnym etapem były wielogodzinne rozmowy telefoniczne – dzwonił najpierw rekruter Google’a, a następnie programiści sprawdzający fachową wiedzę.

Co ciekawe, istotna okazała się nie tyle wiedza encyklopedyczna i osiąganie założonego wyniku, co sposób radzenia sobie z różnymi problemami i tok rozumowania prowadzący do uzyskania jakiegoś efektu.

Kolejnym etapem rekrutacji były rozmowy w oddziale w Zurychu, gdzie – jak twierdzi Krystian – czekał go pięciogodzinny maraton rozmów z „ludźmi przerażająco inteligentnymi” ;). Ponownie – jak w przypadku rozmów telefonicznych – kluczowe okazało się rozumowanie prowadzące do rozwiązania problemu, a nie sucha wiedza.

Rezultatem rozmowy w Zurychu było zaproszenie do pracy w Mountain View. Jak prezentują się warunki zatrudnienia? Trzeba przyznać, że Google potrafi zadbać o swój zespół. Poza dobrym wynagrodzeniem na nowego pracownika czeka kilka interesujących bonusów.

Warunki pracy

Krystian dostał pierwszą podwyżkę jeszcze przed rozpoczęciem pracy w wyniku podpisania listu intencyjnego. Google wziął również na siebie całą stronę organizacyjną. Firma załatwiła 3-letnią wizę pracowniczą, bilet lotniczy i zapewniła na 3 miesiące luksusowy, służbowy apartament.

Poza tym w pakiecie Polak otrzyma opiekę prawną i medyczną, a na początek wycieczkę po Dolinie Krzemowej. Po dołączeniu do zespołu czekają na niego kolejne udogodnienia: darmowe pralnie, siłownie, restauracje i wszystkie atrakcje, które stawiają Google’a w czołówce najlepszych pracodawców świata.

Dlaczego YouTube ocenzurował zwiastun polskiego filmu animowanego?

Przy okazji wywiadu dotyczącego pracy w Google’u Krystian obalił dość powszechny mit o polskich informatykach. Między bajki należy włożyć przekonanie o ich nadzwyczajnych umiejętnościach – wygrywanie konkursów programistycznych to jak widać za mało, by liczyć się na świecie.

Warto podkreślić, że 2 lata temu inny wrocławianin, Michał Moskal, został zatrudniony w Microsoft Research w Redmond. Gratulując sukcesu zawodowego, warto zastanowić się, dlaczego tak mało Polaków znajduje zatrudnienie w centralach gigantów IT. Czyżby w Polsce rzeczywiście brakowało specjalistów?

Regulamin komentowania

  • Wszerad

    A skąd mają się brać specjaliści? Jak na studiach wpajają wszystko i nic? Na początek powinna być matura z infy, żeby wygryźć tych co nie mają pojęcia a jeżeli nie mają pojęcia to oznacza, że ich to nie interesuje. Bardzo wczesna specjalizacja i nowoczesne zagadnienia to kolejny krok, który ułatwił by sprawę, idąc na studia powinno się wiedzieć co się chce robić a ja mam wrażenie, że: „idę na studia bo nie wiem co mam robić” albo „idę na studia bo bez papierka nawet dotacji nie dostane na firmę” w stanach przedsiębiorczość to bardzo wcześnie nabyta cecha a u nas jest jak by panowała komuna…

  • yarek

    Odpowiedź jest już w tekście. Polskie uczelnie uczą swoich studentów głównie tego, jak rozwiązywać matematyczne problemy przy pomocy komputera. A specjalizacja? Miejsce na nowe technologie? Raczej tego nie ma

  • [nie ten]archie

    Mam troszkę doświadczenia co potrafi zrobić student po informatyce (kierunki zazwyczaj programowanie z czymś tam) na polibudzie i jest to przykre. 9 na 10 osób nie potrafi napisać select’a. 4 na 10 osób nie potrafi poprawnie stworzyć najprostszej klasy obiektu. A o algorytmice nie wspomnę. Teraz mało kto zawraca sobie głowę samodzielnym rozwiązywaniem problemów, jeśli rozwiązania nie ma w google to niestety nie oczekuj zbyt wiele. Padaczka.

  • mk

    „Co ciekawe, istotna okazała się nie tyle wiedza encyklopedyczna i osiąganie założonego wyniku, co sposób radzenia sobie z różnymi problemami i tok rozumowania, prowadzący do uzyskania jakiegoś efektu.”
    Czy na uczelni powinni uczyć jakiejś konkretnej technologi ? Nie wydaje mi się zresztą widać to po rekrutacji w google nie oczekują znajomości encyklopedycznej ale ogólnie radzenia sobie z problemami. W szeroko rozumianym IT jest tyle kierunków że nie sposób na studiach pokazać wszystkiego. Na studiach mają nauczyć Cię samodzielnego myślenia a nie programować w Javie

  • gosciu

    Pociesze cię że żadnego z nich nie uczą, programowanie jest robione po macoszemu a w większości właśnie wymagają czysto teoretycznej wiedzy encyklopedycznej, a same programy studiów kierunek informatyka są przestarzałe i gówno warte, jak się człowiek wszystkie sam nie nauczy to nic ze studiów nie wyniesie.Z drugiej strony studia takim ludziom potrzebne są tylko po papier którego wymaga pracodawca, tzn mam widzę ale na dłuższa metę nie znajdę pracy bo potrzeby papier, idę na studia po papier i mecze się z mnóstwem zbędnych przedmiotów żeby go dostać. Dlatego tak nędznie u nas wyglądają studia, bo tak naprawdę nie uczą niczego potrzebnego w przyszłej pracy, jesteś mistrzem teorii i zero praktycznego przygotowania do pracy, pisze na podstawie doświadczenia swojego i znajomych.

  • kom

    Taa…
    W USA najzdolniejsi idą do biznesu, średniaki zostają na uczelniach a najmniej zdolni zostają politykami.
    W PL jest tak samo z jednym wyjątkiem: dwie pierwsze grupy wyjeżdżają.
    No to kto może tutaj czegokolwiek nauczyć?
    Ludzie – nie marnujcie życia i nie dajcie się wrobić w żadne studia w PL bo idioci przerobią was na swój obraz i podobieństwo.

  • gigo

    Musze powiedziec….ze cieszy mnie taki stan rzeczy :D

    Google stosuje sito o bardzo drobnych otworkach :)

    Na pytanie dlaczego w ich centrali pracuje tak malo polakow odpowiedzcie sobie sami, ja bym jednak nie obwinial naszej sytyacji ekonomicznej ani uczelni

  • Milioner

    Kto następny z gigantów przybędzie do Polski?Może Facebook.
    A tak poważnie ,może trzeba zmienić nastawienie do sukcesu wszystkich Polaków .Są megazdolne łby w PL,ale może nie potrafią się wypromować.Coś o tym wiem,jestem aniołem biznesu

  • http://www.telekrowa.pl komórka

    Niektórzy zdolni nie mają możliwości się wybić… Gratulacje :)

  • speed

    „kluczowe okazało się rozumowanie prowadzące do rozwiązania problemu, a nie sucha wiedza.”

    Proszę wytłumaczcie mi jakie to rozumowanie :)

  • speed

    ps. moim zdaniem nie ma też fajnych projektów, podam przykład: w Polsce będziesz pracować na helpdesku, w Dublinie będziesz już pracować w Microsofcie przy dosłownie zerowym wysiłku.

  • speed

    odnośnie rozumowania:
    1) przeczytaj manuala
    2) pogoglaj zapytaj na forach
    3) poszukaj ksiazki jak jest i naucz sie
    4) nie ma książki zapytaj kogoś wyżej w firmie
    5) nie wie? hmmm mozliwe że sie nie da

    czy o takie rozumowanie chodzi? jeśli nie to poprosze o sprostowanie :)