Czy wyniki wyszukiwania w Google’u są coraz gorsze? [Waszym zdaniem]

Lego (Fot. Flickr/manfrys/Lic. CC by-sa)

Lego (Fot. Flickr/manfrys/Lic. CC by-sa)

Większość czytelników amerykańskiego bloga Lifehacker uważa, że wyniki w Google’u stały się ostatnio mniej przydatne. Czy największa wyszukiwarka świata pada ofiarą spamerów?

Pierwsze informacje na temat gorszej jakości linków pojawiły się w zachodniej blogosferze na początku stycznia. Kilku ekspertów stwierdziło wtedy, że w okresie świątecznym Google był pełen spamu.

Lifehacker postanowił więc zapytać swoich czytelników, czy podzielają tę opinię. 77% osób biorących udział w ankiecie przyznało, że Google ostatnio gorzej radzi sobie z wyszukiwaniem treści w Sieci.

34% przedstawicieli tej grupy stwierdziło nawet, że spadek jakości wyników wyszukiwania był znaczący. 11% nie zauważyło różnicy, 3,5% uznało, że jakość linków się poprawiła (pełne wyniki tutaj).

Faktycznie, z Google’em dzieje się ostatnio coś niedobrego. Raptem wczoraj pisałem o dziwacznym błędzie w wyszukiwarce polegającym na przekierowaniu internautów do złego artykułu Wikipedii.

Poza tym nie zauważyłem jednak żadnych większych wpadek Google’a. Być może problemy są po prostu ograniczone do amerykańskiej wersji wyszukiwarki, w przypadku której aktywność spamerów jest znacznie większa?

Pozycjonowanie czy spamowanie?

To najprawdopodobniej właśnie spamerzy – w pewnych kręgach znani także jako początkujący specjaliści od SEO ;) – odpowiadają za pogorszenie się jakości wyników wyszukiwania w USA.

Kilka lat temu ich szanse były marne. Google zazdrośnie strzegł tajemnic swojej wyszukiwarki, pozycjonowanie witryn odbywało się w dużej mierze na ślepo. Dziś wiedza agencji SEO – także tych nieetycznych – jest dużo większa.

Najlepsze dodatki do modyfikowania interfejsu Firefoxa [TOP 10]

Czasem dzięki temu na szczycie wyników znajdujemy przydatne linki – np. promocje w znanych sklepach. Często jednak takie sztucznie pompowane URL-e obniżają pozycję przydatnych witryn, które mają mniej komercyjny charakter.

Lifehacker radzi, aby w przypadku nadmiaru spamowych linków zawężać wyniki wyszukiwania Google’a za pomocą polecenia Dyskusje w lewym panelu bocznym. Przydatne elementy to także Wiadomości i Blogi.

Dzięki temu można łatwo uzyskać dostęp np. do niezależnych recenzji sprzętu komputerowego umieszczonych na forach.

Czy Wy także, podobnie jak czytelnicy Lifehackera, zaobserwowaliście ostatnio spadek jakości linków w Google’u?

Regulamin komentowania

  • qw

    tak

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000444452703 Piotr Sobociński

    jw.

  • Snake

    W polskiej części internetu problemem są, przede wszystkim, ale nie tylko, portale typu skąpiec, ceneo, itp. które nigdy nie wnoszą nic do wyszukiwanego tematu, ale zawsze znajdują się na pierwszych dwóch stronach wyników – dotyczy to wyszukiwania nie tylko info nt. sprzętu, ale także leków, kosmetyków, dosłownie wszystkiego poza hasłami encyklopedycznymi. SPAM i tyle.

  • yarek

    Ja bym się lepiej zastanowił nad tym, co się stało z interfejsem Google’a. Chyba codziennie wyłączam w opcjach te durne „miniaturki” stron, które pojawiają się po najechaniu mychą na link i zajmują mi 1/3 ekranu. Nie wspominając już o głupich strzałkach przy linkach, które przeskakują w dół i w górę, kiedy naciskam strzałki na klawiaturze z nadzieją, że przewinę stronę (a nie linki!). No i wyszukiwanie w czasie rzeczywistym – ono też się włącza co jakiś czas. No więc wyłączam te wszystkie opcje i klikam „Zapisz”. Mimo włączonych ciasteczek (chociaż mam jeszcze konto Google’a, które chyba trzyma takie ustawienia?), omawiane „dodatki” notorycznie włączają się co jakieś 2 dni :\

  • roman

    nie są gorsze, są lepsze

  • http://www.warproom.pl Pierce

    Wyniki drastycznie się pogarszają. Spam rządzi, jeśli google nie zacznie banować witryn, to niestety niedługo przestanie pomagać w odnajdywaniu treści.

  • szujeq

    mnie już o ból głowy przyprawiają fakowe portale z niby to downloadem, gdzie po wejściu w 10 linków i wyskoczeniu 100 reklam trzeba się regnąć i zapłacić, albo z pseudo downloadem z linkami generowanymi na podstawie wyników wyszukiwań.

  • Ehhh

    nie zauważyłem różnicy

  • xx

    niestey ale jest z tymi wynikami fatalnie, do niedawna gdy szukałem o czyms dyskusji gdzies na forach nie było problemu, teraz pierwsze strony to oferty allegro, skapca, sklepow internetowych, wartościowych dla mnie rzeczy nie ma, ale nie ma tez alternatywy bo bing wywala jeszcze gorsze rezultaty

  • http://podobnestrony.pl Szymon

    Również zauważyłem sporą różnicę, coraz bardziej trzeba się nagimnastykować, żeby znaleźć to czego się szuka. Ponadto przez walkę ze spamerami, obrywa się również wartościowym stronom. Mnie spotkało już to dwa razy, przykład: wpiszcie w google „podobne strony do aukcjoner”, na pierwszej pozycji powinna być moja strona. Teraz dodajcie jeszcze .pl, czyli „podobne strony do aukcjoner.pl”, jest już 11 pozycja, tak jest z większością fraz zawierających adres domeny. W większości wypadków jestem na 4-6 stronie lub nie ma mnie w ogóle, pomimo że zawartość strony zawiera dokładnie to, czego szukają ludzie. Strona dostała filtr na frazy zawierające nazwy domen, mimo że chodzi tutaj o wskazanie alternatyw do innych stron – ludzie więc mają ograniczoną możliwość jej odnalezienia. Niestety Google kompletnie nie reaguje na te zgłoszenia, więc stron takich jak moja może być znacznie więcej.

    Moim zdaniem Google za bardzo skupia się na tworzeniu nowych „zabawek”, zamiast skupić się na polepszeniu algorytmu.

  • Pan G

    No dobrze ale taki „filtr” to Ci kiedyś odpuszczą czy zarobiłeś i pozamiatane?

  • http://podobnestrony.pl Szymon

    Nie sądzę, żeby ten filtr kiedykolwiek puścił. Jest to nietypowy filtr, na frazy zawierające adres domen. Po prostu potraktowano mnie jako katalog stron do pozycjonowania. W ich przypadku jest to zrozumiałe, po wpisaniu „domena.pl” po co masz dostawać jakiś wpis w katalogu. W tym jednak wypadku masz unikalną informację w postaci alternatywnych stron (sam je wyszykuje lub wybieram z propozycji internautów) i mogę śmiało powiedzieć, że wyniki na mojej stronie są najlepsze. Konkurencja lub nawet samo google (opcja Podobne), opiera się na słowach kluczowych stron, także dla nich np. linkedin.com i twitter.com to podobne strony.

    Uważam więc, że po wpisaniu adresu jakiejś strony, jej lista alternatyw u mnie nie powinna być wyrzucana na dalsze miejsca, skoro jest przydatna. Nawet jeśli tak bardzo „guglowi” to przeszkadza, nie powinien mnie filtrować na bardziej szczegółowe zapytania związane z domeną, jak np. strona podobna do domena.pl, strona jak domena.pl itd.

  • bahuz

    Do każdego linka wychodzącego z Twojego serwisu, dodaj atrybut rel=”nofollow”. Wprawdzie taki atrybut „sprawie że Internet przestaje być Internetem”, ale przynajmniej Internauci będą mieli łatwiejszą możliwość odnalezienia Twojego serwisu.

  • http://podobnestrony.pl Szymon

    bahuz, u mnie każdy link wychodzący wygląda tak: podobnestrony.pl/przejdz-do/adres.pl i ma rel nofollow