Finał nagonki na WikiLeaks. Twórca serwisu aresztowany za… pękniętą prezerwatywę

Julian Assange (Fot. Flickr/Mataparda/Lic. CC by)

Julian Assange (Fot. Flickr/Mataparda/Lic. CC by)

Pod koniec listopada serwis WikiLeaks ujawnił setki tysięcy dokumentów dyplomatycznych z USA i innych krajów zachodnich. Rozpoczęta wtedy nagonka znalazła dziś swój smutny finał.

Jak podały blogi, powołując się na telewizję Sky News, założyciel WikiLeaks, Julian Assange, został aresztowany w Londynie przez Metropolitan Police.

Aresztowania dokonano na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania wystawionego na wniosek Szwecji. Assange jest podejrzany o „napaść seksualną” na dwie kobiety.

Assange został zatrzymany przed południem. Jeszcze dziś stanie przed sądem. Tym samym skończy się epopeja założyciela WikiLeaks, którego reputacja w ostatnich tygodniach była konsekwentnie niszczona.

Kilka dni temu Assange’a pozbawiono dostępu do pieniędzy. Wcześniej WikiLeaks padł ofiarą ataku DDoS, znikał z Sieci kilkakrotnie, m.in. po wyrzuceniu z serwerów Amazonu.

Sky News podaje, że Assange dobrowolnie oddał się w ręce policji. W praktyce nie miał jednak innego wyjścia. Skutecznie pozbawiono go jakiejkolwiek możliwości manewru.

Google wypuszcza kiepską reklamę. Małpuje Microsoft? [zobacz wideo]

Przedstawiciel WikiLeaks stwierdził, że aresztowanie Assange’a to atak na wolność słowa. Trudno się z tym nie zgodzić. Administratorzy serwisu nadal grożą udostępnieniem klucza, który rozszyfruje ostatnią partię amerykańskich depesz.

Cała afera świetnie pokazała, jak posłuszne amerykańskim władzom są mocne na co dzień korporacje (Amazon, PayPal…). Ujawniła też, jak potężnymi zasobami sieciowymi dysponuje administracja USA.

Waszyngton wypowiedział WikiLeaks cyberwojnę. Zaatakował jednak nie tylko na tym froncie. Nie zawahał się przed skompromitowaniem samej osoby Assange’a, w końcu prywatnego obywatela.

Świetnie widać to po analizie zarzutów wobec Assange’a. Wiele mediów mówi o „gwałcie” czy „seksualnym molestowaniu”. Tymczasem prawdziwy zarzut dotyczy… uszkodzonej prezerwatywy.

Kobiety, z którymi uprawiał seks Assange, zgodziły się na stosunki. Jedna z dziewczyn twierdzi, że mężczyzna celowo doprowadził do pęknięcia prezerwatywy (czyn ten faktycznie łamie szwedzkie prawo). Assange uważa, że do incydentu doszło przypadkowo.

Podsumowując… policje kilku europejskich państw ścigają człowieka za to, że użył tandetnej, chińskiej gumki ;). Albo użył dobrej, made in EU, tylko miał pecha.

Żenada.

Regulamin komentowania

  • http://drunkpeas.blogspot.com/ NiewinnY

    Specjalnie rozkręcają aferę.

  • http://www.PMTeam.TK eh

    Ja myślę, że to jest tylko pretekst na to, aby go aresztować.

  • damiz

    internet dotychczas był jeszcze jedynym wolnym medium – ale to się już kończy, korporacje i rządy czuwają …

  • http://santo-subito.blog.pl Zakrza

    Heh, specjalnie zrobił dziurę w prezerwatywie:D A zaszła w ogóle?:P

  • Damian

    Niezupełnie. Poczytaj sobie np. o sieci Tor.

  • ehhh

    a słyszałeś że chcieli i pewni nadal będą dążyć do tego by Tor stał się zakazany

  • EuGene

    Jaki „finał”? Przecież to, że to zatrzymali o niczym nie świadczy. Aresztowano go, a teraz zostanie przekazany Szwedom, gdzie przesłuchany zostanie jako świadek w sprawie, a nie oskarżony. Jeszcze wszystko się rozejdzie.
    Analitycy również uważają, że nie mógł wybrać lepszego momentu,żeby oddać się w ręce policji – dzięki temu zachowa wiarygodność i głupi incydent nie przyćmi sprawy ujawnionych dokumentów.

  • Ralf

    A mnie się to podoba. Ujawnianie jakichkolwiek tajemnic państwowych zasługuje na karę. Bo jak rządy mają chronić swoich obywateli, kiedy taki kretyn ujawnia strategiczne punkty?
    W USA za kradzież i ujawnianie tajnych informacji (czyli szpiegostwo na rzecz USA) można dostać karę śmierci i osobiście uważam, że taka kara się temu człowiekowi należy.

  • http://santo-subito.blog.pl Zakrza

    Yyy, jakie strategiczne punkty?
    Strategicznym punktem jest teflonowa Merkel, czy Batman i Robin?:P

    I za to kara śmierci? Kto tu jest kretynem?

  • Ralf

    Jak się czyta tylko wybiórczo to co się chce to…
    Internet rządzi się swoimi prawami. Są w nim profesorzy, są też debile, przestępcy i terroryści. Jeśli taki koleś ujawnia listę elementów strategicznych dla USA, czyli notabene zaznacza krzyżykiem terrorystom kolejne cele, to jest kretynem i w jakiejkolwiek wierze to robi, robi głupotę i powinien zniknąć.

    Nie przeszkadza mi, że ujawnia jakieś durne notki z epitetami na temat dyplomatów. Od polityki trzymam się z daleka i szczerze powiedziawszy „zwisa mi” jak kto kogo nazywa. I takie rzeczy może sobie ujawniać każdy portal codziennie. Tyle, że ten koleś z kompleksem zaistnienia na świecie, przekroczył pewną granicę.

  • http://santo-subito.blog.pl Zakrza

    Czytałem też tą listę, ale nazywanie jej listą celów dla terrorystów jest grubym nadużyciem. Myślisz, że terroryści nie wiedzą np. gdzie znajduje się gazociąg?:P

  • Bolek

    Finał.. był na twarzy xD

  • Pastor Dyrdymała

    CHUJ WAM W DUPE. WP.PL RZONDZI A WASZ BLOG TO GUFNO I JEBIE RZYGAMI OD WAS JEBAC FRAJERUW