Wykop banuje użytkowników, którzy zgłaszają za dużo spamu?

Koparka (Fot. Flickr/Rodrigo/Lic. CC by-nd)

Koparka (Fot. Flickr/Rodrigo/Lic. CC by-nd)

Polski serwis społecznościowy Wykop postanowił najwyraźniej wystraszyć tę garstkę użytkowników, która wciąż pozostaje mu wierna. Przyjął bardzo dziwną interpretację jednego z regulaminowych zapisów.

Skandal wybuchł wczoraj, gdy użytkownik KoszalinMnieKreciNaOkraglo zgłosił spam. Oskarżył jednego z internautów o promowanie wyłącznie linków do jednej witryny. Serwis ten współpracuje z Wykopem jako reklamodawca.

W krótkim czasie KoszalinMnieKreciNaOkraglo został zbanowany. Jeden z administratorów wyjaśnił to tak: „@Qster: pkt 4.3 regulaminu – niepoprawnie redagowane powody zakopow”. Wyjaśnienie to oburzyło użytkowników.

Chudy_ napisał:

@maciejkiner: w tym punkcie nie ma nic o zasadach redagowania zakopu. Jak można mówić o redagowaniu, gdy jest gotowa lista zaledwie kilku powodów? Pierwsze słyszę, by ktoś dostał bana za zakopywanie. To chyba moja sprawa i moje widzi mi się, co i za co zakopuję, tak jak z wykopywaniem. Wiem, że FapinoTrololo zakopywał wiele rzeczy jako spam. Regulamin w żadnym miejscu tego nie zabrania ani nie nakazuje, by zakopy pokrywały się ze stanem rzeczywistym. Śmierdzi mi to, że oboje zostali zbanowani w tym samym czasie akurat gdy zgłosili spam reklamodawców.

Administratorzy Wykopu uważają, że nieuzasadnione zakopywanie łamie regulamin. Podkreślają, że bany za to są czasowe, a nie stałe. Mają sporo racji: niektórzy internauci na Wykopie faktycznie przesadzają i dają minusy wszystkiemu, co się nawinie.

W fabryce iPhone’ów jest gorzej niż w obozie pracy?

Z drugiej strony tego typu praktyki uderzają w najbardziej aktywnych użytkowników serwisu – tych, którzy świadomie przeglądają setki linków i wybierają najciekawsze rzeczy. Nie ograniczają się, jak większość, do śledzenia strony głównej.

Regulamin komentowania

  • Dina

    Nic nowego. Rok temu ze znajomymi odpaliliśmy serwis i średnio raz w tygodniu sami wrzucaliśmy link na wykop*. Po około miesiącu dostaliśmy maila z propozycją współpracy od dziewczyny w ich dziale reklamy – w ich rozumieniu współpraca oznacza wykupienie reklamy za minimum 2tysiące (dokładna cena jest zależna od ruchu). Kiedy grzecznie odmówiliśmy z przyczyn finansowych wszystkie konta (nawet te nie związane z nami), które dodały link do naszego serwisu zostały zbanowane w przeciągu 2 dni.

    *sami nie wykopywaliśmy naszych linków
    *każde konto było fizycznie przypisane do jednej osoby z różnym IP
    *wiadomość od nich dostaliśmy kiedy dwie pozycje w odstępie 10 dni wskoczyły na stronę główną

    Nie oceniam ich i nie mam im za złe – ich biznes i ich filozofia, mogą robić co chcą. Warto tylko skoro raz się ściągnęło z digga posłuchać użytkowników i nie popełniać błędów K. Rose.

  • Yoggi

    wystraszyć? garstkę??? czyżby vbeta zamierzała przebić liczebnością wykopowiczów?
    Żeby nie było, nie lubię wykopu, ale takie dramatyzowanie mnie irytuje

  • http://vbeta.pl/author/wojciech-wowra Wojciech Wowra

    Nikogo nie zamierzamy przebijać. Ale faktem jest, że większość użytkowników Wykopu ma mniej lub bardziej na pieńku z ich administracją. Takie wnioski można wyciągnąć czytają komentarze – nie tylko pod tym wykopem.

  • C

    Mnie na wykopie najbardziej denerwują strażnicy teksasu, którzy wprowadzają własny regulamin. Wg. nich nie wolno dodawać linków do własnej strony/bloga. Nie można dodawać linków do swojej ulubionej strony/bloga. Nie można wykopać jednego dnia dwóch linków dodanych przez jedną osobę. W ogóle lepiej nic nie dodawać i nic nie wykopywać. A vbeta tych moronów nazywa „tymi, którzy świadomie przeglądają linki”. Jak dla mnie, są raczej rakiem.