Internet w Polsce: dlaczego jest taki słaby?

Polska posiada niezbyt pochlebne miejsce w światowym rankingu dostępności do szerokopasmowego internetu. Jednocześnie przeznaczone na rozwój tego typu łącz fundusze strukturalne UE są niewykorzystywane. O tym dlaczego tak jest rozmawiamy z Pawłem Żyteckim, Dyrektorem ds. Strategii Regulacyjnej i Współpracy z Samorządem Terytorialnym Netia S.A.Gdy kilka miesięcy temu pisaliśmy o nowej promocji Netii pozwalającej na korzystanie z internetu o prędkości 20mb/s trafiłem w sieci na wyniki zeszłorocznego Global Information Technology Repor, według których Polska znajduje się na 69 miejscu na świecie pod względem dostępności do łącz szerokopasmowych. Wyprzedza nas Egipt, Bostwana czy Sri Lanka. Później pojawiły się jednak korzystniejsze dla naszego kraju wyniki badań. Nadal jednak nie jest dobrze, choć pocieszające jest to, że sieć jest tania. Korzystając z okazji postanowiłem wypytać się o przyczyny takiego stanu rzeczy przedstawicieli dostawców internetu. Padło na TPSA oraz Netię. O ile z tej pierwszej firmy nie dostałem jeszcze odpowiedzi, tak Netia odpowiedziała mi dopiero dziś.

Cały czas mówi się, że ilość gospodarstw podłączonych do sieci rośnie. Jednocześnie wyniki w światowych badaniach mamy takie, jakie mamy. Co powoduje tą znaczącą dysproporcje?

Paweł Żytecki, Dyrektor ds. Strategii Regulacyjnej i Współpracy z Samorządem Terytorialnym Netia AS: Zdaniem Netii przyczyn takiego stanu rzeczy jest bardzo dużo i nie można wskazać jednej, której rozwiązanie poprawiłoby znacząco obecną sytuację. Należy również mieć na uwadze, iż problemem w Polsce jest nie tylko dostęp do sieci Internet ale również niższa niż w innych krajach penetracja komputerami w gospodarstwach domowych. Rozwój rynku dostępu do Internetu jest pochodną liczby komputerów i o tym należy pamiętać.  Nie oznacza to jednak, iż w Polsce nie ma konsumentów, którzy posiadają komputer chętnie skorzystali by z szerokopasmowego dostępu do Internetu a nie mogą ze względu na brak dostępu do sieci Internet.  Nasze wewnętrzne szacunki  wskazują na około 5-10% wszystkich gospodarstw domowych, które nie mają dostępu do sieci Internet z przyczyn technicznych. Brak budowy sieci na tych terenach wynika z niskiej stopy zwrotu z tych inwestycji spowodowanej w szczególności bardzo niską gęstością zaludnienia na danym obszarze oraz niższemu popytowi.

Unia Europejska przyznała na rozwój regionalnych sieci szerokopasmowych 579 mln euro. Tak więc środki są… Dlaczego więc z nich nikt w Polsce nie korzysta?

Paweł Żytecki: Z funduszy tych mogą skorzystać jednostki samorządu terytorialnego (beneficjent), które to nie posiadają know how w zakresie budowy, zarządzania, utrzymywania czy sprzedaży usług w oparciu o sieci telekomunikacyjne – nie są bowiem operatorem telekomunikacyjnym. Moim zdaniem to główna przeszkoda wykorzystania tych środków tj. kto inny jest beneficjentem a kto inny ma niezbędny know how. Co więcej sam kierunek wydatkowania tych środków był zdaniem Netii źle zdefiniowany bowiem ograniczony jest wyłącznie do światłowodowych szkieletowych sieci szerokopasmowych bez rozwiązania problemu ostatniej mili („ostatnia mila” to obszar, na którym nie opłaca się dla operatora podciągać infrastruktury np. z powodu niskiego zaludnienia przyp. red). W dodatku fundusz 8.4. dedykowany do rozwoju sieci telekomunikacyjnej właśnie dla ostatniej mili jest ograniczony wyłącznie do obszarów białych plam (miejsc w których nie ma dostępu do internetu przyp. red.). Obszary te cechują się niską gęstością zaludnienia i niskim popytem powodując tym samym, iż nawet przy otrzymaniu dotacji dalej istnieje ryzyko inwestycyjne. Kolejną przeszkodą przy wykorzystaniu tych funduszy jest ich ograniczenie wyłącznie do sektora małych przedsiębiorstw oraz przeprowadzona inwentaryzacja białych plam. Małe przedsiębiorstwa mając na uwadze ryzyko inwestycyjne są mniej skłonne do jego ponoszenia i pętla się zamyka tj. ryzyko – małe przedsiębiorstwo – brak wykorzystania również tego funduszu. Co więcej wspomniana inwentaryzacja białych plam wskazuje, iż praktycznie w Polsce nie ma obszarów białych plam albo obejmują one niewielki obszar zawężając tym samym i tak niski potencjał rynkowy.  Naszym zdaniem sposób przeprowadzenia inwentaryzacji był niewłaściwy i wszystkie te elementy powodują niskie wykorzystanie środków z UE.

Z drugiej strony: wyprzedzają nas kraje takie jak wymieniony już Egipt i Botswana. Co sprawia, że są o tyle od nas lepsze? Może to po prostu błąd w statystykach?

Paweł Żytecki: Netia nie posiada informacji o rozwoju sieci światłowodowej w takich krajach jak Botswana, Egipt czy Ukraina – co więcej kraje te nie są objęte raportowaniem przez organizacje takie jak ECTA czy raporty UE, które w naszej ocenie są rzetelne i można na nich opierać wnioski. Dlatego też nie jesteśmy w stanie odnieść się do pytań dotyczących tego zagadnienia

Następne pytanie nasuwa się samo: kiedy wreszcie dogonimy światową czołówkę?

Paweł Żytecki: Na to pytanie odpowiedzi nie mamy. Pocieszające jest to, że ciągle przesuwamy się w statystykach i już nie jesteśmy ostatnim krajem pod względem penetracji usługą szerokopasmową.

Co moglibyśmy zyskać jako kraj mając szerokopasmowe łącza?

Paweł Żytecki: Internet naszym zdaniem stwarza możliwość,  jak z niej skorzystamy zależy od każdego z nas. Brak szybkiego łącza daje mniejsze możliwości i co więcej zjawisko to będzie się nasilało.  Obecnie większość treści znajdujących się w Internecie ma formę teksu wzbogaconej zdjęciami np. poradniki jak upiec ciasto, przepis na udaną randkę czy poradnik dla wędkarzy. W chwili obecnej można dostrzec trend zastępujący lub wzbogacający treść o filmy. filmy te są niskiej jakości ale to się zmieni. W niedalekiej przyszłości filmy te będą  jakości HD a jeszcze później 3D HD. W oczywisty sposób spowoduje to większy ruch w sieci tym samym konieczność zwiększenia przepustowości ostatniej mili. Brak zapewnienia takiej możliwości na terenach małych i średnich miast czy terenach wiejskich w oczywisty sposób wykluczy te obszary z pełnego dostępu do sieci Internet.

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj
  • LopeZ mówi:

    Ja ledwo co mam 2MB/s, a według umowy powinienem mieć 4MB/s. Gdy spytałem się kiedyś w mojej sieci (kablówka) dlaczego nie udostępnią większych prędkości to odpowiedzieli, iż taka nie jest potrzebna – “taką prędkość mogą jedynie używać w pełni firmy itp.”. Niedorzeczne!

  • Ehhh mówi:

    ja na 25MB/s nie narzekam no chociaż upload mógł by być większy a nie tylko 1,5MB/s

  • Klocek mówi:

    Witam!
    Wiecie, że Netia w mniejszych miejscowościach udostępnia swój internet na kablach TP? Tak więc dostęp jest zależny od Telekomunikacji. Telekomunikacja Polska nie tworzy nowych sieci kabli, ponieważ łącza będzie musiała udostępnić Netii. Ta zaś ma niższe ceny. TP nie może zmniejszyć swoich cen, ponieważ znów zostanie podana przez Netię do sądu o zbyt konkurencyjne ceny i o brak możliwości rozwoju mniejszych firm.

    • gosciu mówi:

      Ja mieszkam w dużym mieście a i tak Netia do mnie nie trafia z prędkościami widzianymi w reklamach… twierdza ze centralki im na to nie pozwalają i tyle, a mieszkam 4km od centrum miasta…

  • piotr mówi:

    LopeZ: zgłoś się z tym do UOKiK a za jakiś czas będziesz mieć piękne 4Mbps

  • regoat mówi:

    jaki kraj taki internet – dziadowski

  • stasiek mówi:

    ja mam super 1mb, maksymalnie na mojej linni pojdzie 2mb, jestem w netii, i nie moze zmienic na 2mb bo ich zdaniem nie mozna bo tp nie ma w swojej ofercie takiej opcji, a 4mb na pewno nie przejdzie :P [linnia tp, net netia :/]
    mozna tylko pomarzyc, mieszkasz w duzym miescie a miejscami zdarza sie taka sytuacja ze 1, 2mb to maksymalna predkosc.

  • dorota mówi:

    Jeśli chodzi o zasięg to chyba faktycznie najlepszy ma Tp, a biorąc pod uwagę prędkości, to operatorzy często podają wartości maksymalne. Biorąc pod uwagę staż niektórych operatorów to oferty faktycznie powinny być nieco lepsze, przynajmniej pod względem cen. Wydaje mi się, że pod tym względem znacznie szybciej rozwijają się dostawcy neta mobilnego. Coraz częściej wprowadzają nowe możliwości albo promocje, przynajmniej na przykładzie orange free. Przypuszczam, że za kilka lat będziemy korzystać tylko z takiego dostępu do neta.

  • Dawid mówi:

    U mnie w mieście(Piła) i w promieniu ok 20 km, internet dostarcza lokalna sieć kablowa.
    16Mb/s/1Mb/s (down/up) kosztuje 49 zł. Predkośc jest faktycznie taka, co potwierdzaja wszystkie speedtesty itp. Moim zdaniem w rejonie jest bardzo dobrze jesli chodzi o internet. Mimo dużej ceny, dostępny jest również internet 50Mb/s(399zł) oraz 100Mb/s(999zł).

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter