E-IC, czyli o inteligencji pracowników PKP i biletach przez internet

Wyzłośliwiałem się już nad WiFi w pociągach regionalnych, nad zasięgiem mobilnego internetu w pociągach i innymi wesołymi aspektami podróżowania w PKP, ale dziś odkryłem nowy e-absurd. Godny PKP.

Niedawno wprowadzono w w pociągach InterCity, możliwość kupowania i rezerwowania biletów przez internet. Taki E-bilet drukuje się, a następnie kontroler za pomocą czytnika sprawdza bardziej skomplikowaną odmianę QRCode, aby zweryfikować z systemem, czy przedstawiony bilet został opłacony. Niestety, nie zdążyłem dziś zrobić wydruku i – tak, wiem, jestem kretynem – założyłem, że skoro kod można równie dobrze zeskanować z ekranu mojego Macbooka Pro, to nie powinienem mieć problemów z kontrolerami. A jednak miałem.

Okazało się, choć trzeba było aż dwóch osób w mundurkach PKP aby to ustalić, że bilet jest nieważny. Bo nie jest wydrukowany. Choć opłacony. Co nawet udało się sprawdzić skanerem. Ale i tak jest nie ważny. Muszę kupować drugi bilet. Fajnie. Oczywiście za czas zmarnowany na lataniu z całą sprawą i załatwianiu zwrotu kasy za ten niewykorzystany bilet nikt mi nie zapłaci.

Klient dodatkowo płaci… ze wysokie walory intelektualne pracowników PKP. I tyle w temacie internetowej rezerwacji miejsc w pociągach.  :>

Kategoria posta: Aktualności, Ciekawostki, Polecamy

Tagi: intercity, pkp

Regulamin komentowania

  • Tomek

    Zupelnie bledna ocena. W regulaminie korzystania z uslug systemu rezerwacji i zakupu biletow przez internet, z tego co pamietam jest napisane, ze bilet staje sie wazny dopiero po wydrukowaniu.

    Klient placi nie za walory intelektualne tylko za nieprzestrzeganie regulaminu i sam jest sobie winien.

  • http://vbeta.pl/author/gniewomir Gniewomir Świechowski

    Przepis jest idiotyczny, ponieważ utrudnia życie klientom, bez korzyści dla przewoźnika. I tej opinii będę bronił. Do śmierci, mojej lub PKP. :)

  • drozdii

    popieram ^^
    wyciąg z regulaminu PKP Intercity, dotyczący biletu kupionego przez internet:
    „(…)3. Podróżny zobowiązany jest w pociągu wręczyć osobom dokonującym kontroli dokumentówprzewozu:
    1) ważny, czytelnie wydrukowany bilet internetowy, spełniający warunki określone
    w § 4 ust. 4;
    2) dokument tożsamości, którego numer został wydrukowany na bilecie internetowym;
    3) ważny dokument poświadczający uprawnienie do ulgi – w razie korzystania z biletu
    ulgowego.
    4. W przypadku niespełnienia wymagań określonych w ust. 3, Podróżny traktowany jest jak
    podróżny bez ważnego biletu na przejazd.(…)”

  • drozdii

    oczywiście chodziło mi o wypowiedz Tomka. z tym popieraniem :P Jeśli taki jest zapis w regulaminie to w czym problem?

  • Wszerad

    Regulamin jest idiotyczny to rzecz oczywista! Ale skoro chcą iść z duchem technologi to i w tym przypadku regulamin powinien być konsultowany choćby z informatykiem który zrobił im stronę… I jeszcze jedno skoro bilet staje się ważny dopiero po wydrukowaniu to również nie został zakupiony więc i pieniądze powinny być zwrócone!

  • Tomek

    moze masz racje ale taki jest regulamin i trzeba go przestrzegac a nie obrazac przypadkowych ludzi, ktorym placone jest m.in. za przestrzeganie tegoz regulaminu.

    Na dodatek Twoj komentarz, ze nikt nie zwroci Ci kasy za bieganie za zwrotem kasy jest zupelnie nie na miejscu. Twoj blad – Twoja strata. Odbieram zatem Twoj tekst jako anty-reklame siebie samego..

  • Wszerad

    Regulami jest dla ludzi i powinien im pomagać a nie przeszkadzać!

  • Tomek

    W PKP nie ma czegos takiego, jak „bilet elektorniczny’. Dopiero takie rozwiazanie powodowaloby, ze moge wyjac swoj telefon/laptop i dac konduktorowi do skanowania kod. Bilet musi byc dokumentem fizycznym.

    Nie rozumiem co masz na mysli? Bilet zostal zakupiony, zaplacony, dopiero po wydrukowaniu staje sie wazny. Tak samo jak w kasie. Fakt, ze zaplacisz za bilet nie jest jeszcze podstawa do przejazdu. Dlatego dopiero wydrukowany bilet (a nie potwierdzenie zakupu – paragon) uprawnia do przejazdu.

  • drozdii

    Jeśli jest nieważny to jest nieważny. To tak, jak z biletem z ulgą, np studencką. Kiedy mam bilet z ulgą, a nie mam dokumentu upoważniającego do tej ulgi, to bilet nieważny. Jeśli podstawą uznania biletu(wg regulaminu) jest posiadanie jego w formie wydrukowanej to taki warunek trzeba spełnić.
    Wiem, że nie każdemu chce się czytać pełny regulamin, ale jeśli się go nie przeczytało, to przynajmniej teraz lepiej nie bluzgać na prawo i lewo.
    Sam jestem zirytowany tym co się dzieje w PKP, dojeżdżam codziennie na uczelnie. Dlatego też nie bronie ich, tylko IDIOTYCZNEGO regulaminu.

  • Tomek

    wspomnialem juz..

    w PKP nie ma uslugi BILETU ELEKTRONICZNEGO

  • Akv

    Blamaż Autora. Komentujący już chyba dobrze wyjaśnili o co chodzi (regulamin, itp) a ja dodam jeszcze że konduktorzy również bywają kontrolowani z tego jak wypełniają swoje obowiązki.

  • http://antczak.org Paweł

    Co innego obrona opinii, a co innego powątpiewanie w intelekt pracowników IC. Zgadzam się z Tomkiem, kompromitujesz siebie, nie PKP.

  • Michał

    Mam podobne zdanie do moich poprzedników. Sam jest Pan sobie winien i strasznie dziwi mnie ten „płacz” małego dziecka. Nie tego spodziewałem się po Pańskich wpisach.
    Pozdrawiam

  • http://vbeta.pl/author/gniewomir Gniewomir Świechowski

    Raz przeszło skanowanie ekranu, więc naturalnym jest, że spodziewałem się, że jak już bawimy się w PKP w hitech, to będzie to robione konsekwentnie. Jakby nie patrzeć, pieniądze trafiły na konto PKP IC. :)

  • Paweł

    Popieram i Pana Gniewomira i uważam, że komentarze dotyczące wątpliwości co do wystarczającego poziomu intelektu pracowników PKP są w pełni uzasadnione.

    Podam dwa podobne przykłady obrazujące zastosowanie się w skrajnych przypadkach do przepisów:

    Policjant, który widzi, że ktoś przechodzi na czerwonym świetle w środku nocy, kiedy jezdnia po horyzont jest pusta, może wystawić mandat lub może go nie wystawić. Nie powinien wystawiać w tym przypadku mandatu, bo światła są postawione po to, by zachować bezpieczeństwo, nie zaś po to, by wystawiać mandaty, ani po to, by kraść ludziom czas.

    Policjant, który widzi człowieka, który zamierza zapalić w miejscu, gdzie jest zakaz. Policjant może poczekać aż człowiek odpali papierosa i wtedy wpisać mu mandat, lub zwrócić mu uwagę zanim złamie przepis. Gdy zwróci uwagę, znaczy to, że dobrze spełnia swoją pracę – zależy mu na utrzymaniu porządku, nie zaś na premii z mandatów.

    Tak sami jest z panami kontrolerami. Niby mogą uznać ten bilet i zwrócić po ludzku uwagę, by na przyszłość drukować, ale też mogą tego nie zrobić i kazać kupować nowy bilet.

    Nie jest sprawiedliwe, kiedy człowiek musi dwa razy płacić za bilet, pomimo, że dowód na opłacenie podróży posiada. Ludzie lubią bawić się w bezmózgie roboty i potem rodzą się takie absurdy.

  • komisarz rex

    Ale głupota.To tak jak z biletem tanich linii lotniczych: musisz posiadać przy sobie dokument potwierdzający odprawę. Jeżeli go nie masz płacisz. Nie spotkałem się jeszcze z sytuacją, żeby ktoś nie miał tego dokumentu i pokazywał ekran komputera zamiast kartki. Takie coś to po prostu głupota. Nie chcę nikogo obrażać, ale to walory intelektualne autora tekstu powinny być oceniane a nie pracowników pkp. Gdybym był na ich miejscu i miał się użerać z ludźmi, co zamiast biletu zaczynają pokazywać komputery, inni może telefony a jeszcze inni zdjęcie w aparacie, to ja dziękuję. Jak ktoś nie potrafi zastosować się do prostej instrukcji jak kupować bilet online, powinien pozostać przy kupnie w okienku.

  • Akv

    Przykro mi że się zawiodłeś… poprostu zbyt optymistycznie podszedłeś od rzeczywistości.
    Pozdrawiam.

  • YogiYogi

    Zamiast cieszyc sie że nareszcie cos ruszylo i moze szkorzystac w PKP z biletu, ktory zakupujeszi drukujesz nie ruszajac sie z domu i bez potrzeby stania w kolejkach, to zachowujesz sie autorze jak male dziecko.

    Obrazasz bogu ducha winnych pracownikow PKP, ktorzy nie wiedzieli czy przypadkiem nie byles z kontroli wewnetrznej – a za niedotrzymanie regulaminu prawdopodobnie moglaby spotkac ich kara z utrata pracy wlacznie.

    Do tego wykorzystujesz swoja badz co badz uprzywilejowana pozycje obsmarowujac ich w blogu, ktory jest czytany przez pewna grupe osob (ostatnio coraz mniejsza jak slyszalem…ale coz zrobic jak poziom tekstow spada… )

    Tak wiec – uderz sie w piers, przepros, pochwal PKP ze podaza powoli w dobrym kierunku i nie zapominaj ze jej pracownicy to tez ludzie i na codzien musza znosic dziesiatki jesli nie setki pajacow i kombinatorow a do tego musza zachowywac sie kulturalnie.

  • Maciek

    Oj, Gniewomir, spodziewałem się większej inteligencji po tobie :P

  • http://interactivity.pl Marcin

    Zadaj sobie pytanie „Czy mam bilet?” i odpowiedz sobie na nie, w liniach lotniczych jest podobnie i nikogo to nie obchodzi że masz na komputerze czy gdziekolwiek indziej. Mie ma bilety to trzeba płacić :)

  • mario486xd300

    kurna co dekiel, moja 83 letnia babcia by to zrozumiała, bilet się musi zmaterializować ;) a jak się nie podoba to stój w kolejce jak za komuny i nie rób tu złego pijaru n pkp

  • rexx

    Trzeba być kompletnym idiotą by wykorzystywać swój komercyjny blog do obsmarowywania niewinnych pracowników i narzekania na sytuację którą się sprowokowało.

  • Łukasz

    Błąd kupującego bilety, oraz wywiazywanie się z obowiązków kontrolerów. Inteligencja jest niska, ale w tym przypadku nie u pracownikow PKP…

  • Łukasz

    …nikt nie będzie się narazal i czytał jakichś kodów z ekranów tylko dlatego, że Pan zapomniał go sobie wydrukować. Proste.

  • http://www.newwalk.blogspot.com newwalk

    To jest tak jakbyś jechał bez prawa jazdy, zatrzyma Cie policja i oni sobie sprawdzą czy je w rzeczywistości posiadasz czy nie, co nie zwalnia Cię z obowiązku jego posiadania podczas kierowania pojazdem… I nie mów że „Przepis jest idiotyczny, ponieważ utrudnia życie klientom” bo to Ty korzystasz z jakiejś usługi i masz się do niej zastosować, jeżeli jest idiotyczna to mogłeś olać PKP i jechać na rowerze lub sankach… Nie akceptujesz regulaminu to nie akceptuj w całości, a nie bojkotujesz jeden z punktów. Utrudniasz pracę konduktorowi bo ma obowiązek skasować bilet kasownikiem, a jak go nie posiadałeś to co miał zrobić? Pieczątkę na czole? Oczywiście twoim…

  • http://null Przemo

    hańba! kontroler widząc logo Apple powinien paść na kolana!

  • Rafał

    Uzasadnienie jest bardzo proste – Intercity nie chce, żeby w pociągach jeździli młodzieńcy z laptopami, kupujący bilet dopiero kiedy na korytarzu pojawi się kontroler. Bilet z pociągu kupić możesz, ale zwykle go nie wydrukujesz. I tu cię mamy :)

  • http://wwww.wwwwwww.www przemo

    Naturalnym jest, że odstępstwo od reguły nie jest nią. Takie twierdzenie jest zwyczajną ignorancją, jeśli nie głupotą i brakiem inteligencji.

  • KAR

    LUDZIE czy wy naprawdę nie myślicie?

    W dobie dzisiejszej informatyzacji i urządzeń mobilnych bilety powinny być właśnie skanowane z ekranu notebooka, ipada, iphona czy innego telefonu.

    Jeśli numer byłby odpowiednio wygenerowany, posiadałby sumę kontrolną itp. to jaka jest różnica między tym na ekranie a tym na kartce? ŻADNA!
    (Wydrukowanie czegoś wygenerowanego z netu to ironia wdrażanych systemów informatycznych)

    Identyczna sytuacja jest Urzędach kiedy dla Naczelnika urzędu są drukowane maile – to totalny bezsens, czy wy tego nie widzicie? To właśnie chciał wam pokazać autor!

    Rafał – bardzo prostym rozwiązaniem jest blokada możliwości wygenerowania biletu 15min. przed odjazdem
    (takie wypowiedzi pokazują właśnie wasze pojęcie o informatyce, niestety takie samo pojęcie ma PKP, którego bronicie)

  • Rafał

    „blokada możliwości wygenerowania biletu 15min. przed odjazdem”

    Odjazdem planowym czy faktycznym i z jakiej stacji? Tam można kupić również bilet na TLK gdzie pociągi zatrzymują się co chwilę. Zamiast kupować bilet w Warszawie, może taniej będzie kupić w pociągu bilet z Włoszczowy, skoro konduktor zaczyna sprawdzać bilety dopiero w połowie trasy? Poza tym:
    1) adnotacje konduktora na bilecie papierowym służą kontroli tegoż konduktora, która dość często odbywa się w pociągach IC (firma dobrze wie, jakie straty powodują nieuczciwi konduktorzy). Chcesz mieć stempelek na ekranie?
    2) IC chce swojemu personelowi oszczędzić dyskusji z pryszczersami, którzy bilet kupili, ale im się bateria wyładowała, laptop nie chce wystartować, sieć nie ma zasięgu i ogólnie jest problem. Konduktor ma w kilkadziesiąt sekund bilet skontrolować i iść dalej a nie spędzić kwadrans przy kliencie, który bilet zapisał sobie w chmurze albo pechowo potłukł telefon przed wejściem do pociągu lub spuścił go w toalecie.
    3) bilet musi być możliwy do skontrolowania przez konduktora lub kontrolera nie dysponującego czytnikiem tylko zwyczajnym kasownikiem.
    4) a jeśli Twoje miejsce będzie zajęte przez innego podróżnego? Co mu pokażesz? Kod w telefonie?

    Przykład z biletami lotniczymi jest bardzo dobry – w niektórych liniach możesz kupić bilet przez internet i odprawić się na podstawie kodu w komórce. Ale do samolotu z komórką w garści nie wejdziesz tylko z papierkiem wydrukowanym w domu lub w automacie na lotnisku.

  • Sybeer

    Ja proponuje zmianę tytułu wpisu.
    „Polska szkoła i rozumienie tekstu pisanego”

    Ps
    Na serio sugeruje zmianę tytułu.

  • [nie ten]archie

    ale zescie tutaj objechali kolege :P a moze rozwiazaniem bylo by zamontowac mini drukareczke w laptopie zamiast CD-ROMu :) skupmy sie na konstruktywnym mysleniu a nie na dopierdzielaniu komus kto moze i z wlasnej winy znalazl sie w niemilej sytuacji – troche wspolczucia jeszcze nikogo nie zabolalo. a roztrzasanie winy nie doprowadzilo do polepszenia sytuacji. swoja droga ciekawe czy konduktor przyjal by wydruk typu e-ink – to w zasadzie papier… zabarwiony w zasadzie tuszem… intrygujace :>

  • http://andrzej.dopierala.name/Blog An

    archie: przyjac by zapewne przyjal.. i przystawil pieczatke ze przyjety. Oraz zrobil parafke. ;>

  • KAR

    >Odjazdem planowym czy faktycznym i z jakiej stacji?

    Może być przed faktycznym lub planowanym, to zależy od systemu informatycznego jaki zostanie wdrożony. Kontroler ruchu może aktualizować informacje w systemie, dzięki temu znany byłby czas faktycznego odjazdu.
    (powinna być płatna usługa, która dodatkowo SMSem informuje podróżnych o opóźnieniu na podstawie informacji kontrolera ruchu. Myślę, że wiele osób by z niej korzystało, a PKP mogłoby dodatkowo zarobić)

    >Tam można kupić również bilet na TLK gdzie pociągi zatrzymują się co chwilę. Zamiast kupować bilet w >Warszawie, może taniej będzie kupić w pociągu bilet z Włoszczowy, skoro konduktor zaczyna >sprawdzać bilety dopiero w połowie trasy?

    Limit czasowy można ustawić większy np. 1:00 przed odjazdem. To informatycy z PKP Informatyka dokładnie wiedzą jaki limit czasowy będzie najlepszy.

    >Poza tym:
    >1) adnotacje konduktora na bilecie papierowym służą kontroli tegoż konduktora, która dość często >odbywa się w pociągach IC (firma dobrze wie, jakie straty powodują nieuczciwi konduktorzy). Chcesz >mieć stempelek na ekranie?

    Wystarczy wystawione przez konduktora pokwitowanie (ze stempelkiem) :)

    Drugie rozwiązanie: Systemy informatyczne w chmurze powinny się wiązać z tym aby kontroler maił również dostęp do chmury. Dzięki tanim urządzeniom przenośnym i wifi w intercity kontrolerzy mogliby zweryfikować bilet w swoim urządzeniu i tam wystawić cyfrowe pokwitowanie. Pasażer na podstawie tego otrzymuje SMSa lub aktualizację biletu i sprawa zakończona.

    >2) IC chce swojemu personelowi oszczędzić dyskusji z pryszczersami, którzy bilet kupili, ale im się >bateria wyładowała, laptop nie chce wystartować, sieć nie ma zasięgu i ogólnie jest problem. Konduktor >ma w kilkadziesiąt sekund bilet skontrolować i iść dalej a nie spędzić kwadrans przy kliencie, który bilet >zapisał sobie w chmurze albo pechowo potłukł telefon przed wejściem do pociągu lub spuścił go w >toalecie.

    Jeśli nie ma numeru biletu, który byłby zbiorem sum kontrolnych i (PESELu, TOKENa itp.) to nie byłby w stanie udowodnić, że ma bilet. Na podstawie numeru i ewentualnie dowodu byłoby to możliwe.

    Jeśli kontroler miałby dostęp do chmury, wprowadziłby tylko PESEL delikwenta i sprawa byłaby wyjaśniona.

    >3) bilet musi być możliwy do skontrolowania przez konduktora lub kontrolera nie dysponującego >czytnikiem tylko zwyczajnym kasownikiem.

    Koszt zakupu czytników w przydatku innych kosztów PKP jest bardzo niewielki.
    W innym przypadku pokwitowanie potwierdzone kasownikiem.

    >4) a jeśli Twoje miejsce będzie zajęte przez innego podróżnego? Co mu pokażesz? Kod w telefonie?
    >Przykład z biletami lotniczymi jest bardzo dobry – w niektórych liniach możesz kupić bilet przez internet >i odprawić się na podstawie kodu w komórce. Ale do samolotu z komórką w garści nie wejdziesz tylko z >papierkiem wydrukowanym w domu lub w automacie na lotnisku.
    Wygenerowany kod posiada numer miejsca. Sposób generowania numeru sprawia, że tylko jeden numer biletu może być poprawny. Jeśli ktoś się kłuci o miejsce wzywany jest konduktor, który wyjaśnia sprawę, jeśli sprawa nadal nie jest wyjaśniona na pierwszej stacji wsiadają sokiści i definitywnie kończą temat.

  • KAR

    CYTAT
    Odjazdem planowym czy faktycznym i z jakiej stacji?
    ——————————————————————–

    Może być przed faktycznym lub planowanym, to zależy od systemu informatycznego jaki zostanie wdrożony. Kontroler ruchu może aktualizować informacje w systemie, dzięki temu znany byłby czas faktycznego odjazdu.
    (powinna być płatna usługa, która dodatkowo SMSem informuje podróżnych o opóźnieniu na podstawie informacji kontrolera ruchu. Myślę, że wiele osób by z niej korzystało, a PKP mogłoby dodatkowo zarobić)

    ——————————————————————–
    CYTAT
    Tam można kupić również bilet na TLK gdzie pociągi zatrzymują się co chwilę. Zamiast kupować bilet w Warszawie, może taniej będzie kupić w pociągu bilet z Włoszczowy, skoro konduktor zaczyna sprawdzać bilety dopiero w połowie trasy?
    ——————————————————————–

    Limit czasowy można ustawić większy np. 1:00 przed odjazdem. To informatycy z PKP Informatyka dokładnie wiedzą jaki limit czasowy będzie najlepszy.

    ——————————————————————–
    CYTAT
    Poza tym:
    1) adnotacje konduktora na bilecie papierowym służą kontroli tegoż konduktora, która dość często odbywa się w pociągach IC (firma dobrze wie, jakie straty powodują nieuczciwi konduktorzy). Chcesz mieć stempelek na ekranie?
    ——————————————————————–

    Wystarczy wystawione przez konduktora pokwitowanie (ze stempelkiem) :)

    Drugie rozwiązanie: Systemy informatyczne w chmurze powinny się wiązać z tym aby kontroler maił również dostęp do chmury. Dzięki tanim urządzeniom przenośnym i wifi w intercity kontrolerzy mogliby zweryfikować bilet w swoim urządzeniu i tam wystawić cyfrowe pokwitowanie. Pasażer na podstawie tego otrzymuje SMSa lub aktualizację biletu i sprawa zakończona.

    ——————————————————————–
    CYTAT
    2) IC chce swojemu personelowi oszczędzić dyskusji z pryszczersami, którzy bilet kupili, ale im się bateria wyładowała, laptop nie chce wystartować, sieć nie ma zasięgu i ogólnie jest problem. Konduktor ma w kilkadziesiąt sekund bilet skontrolować i iść dalej a nie spędzić kwadrans przy kliencie, który bilet zapisał sobie w chmurze albo pechowo potłukł telefon przed wejściem do pociągu lub spuścił go w toalecie.
    ——————————————————————–

    Jeśli nie ma numeru biletu, który byłby zbiorem sum kontrolnych i (PESELu, TOKENa itp.) to nie byłby w stanie udowodnić, że ma bilet. Na podstawie numeru i ewentualnie dowodu byłoby to możliwe.

    Jeśli kontroler miałby dostęp do chmury, wprowadziłby tylko PESEL delikwenta i sprawa byłaby wyjaśniona.

    ——————————————————————–
    CYTAT
    3) bilet musi być możliwy do skontrolowania przez konduktora lub kontrolera nie dysponującego czytnikiem tylko zwyczajnym kasownikiem.
    ——————————————————————–

    Koszt zakupu czytników w przydatku innych kosztów PKP jest bardzo niewielki.
    W innym przypadku pokwitowanie potwierdzone kasownikiem.

    ——————————————————————–
    CYTAT
    4) a jeśli Twoje miejsce będzie zajęte przez innego podróżnego? Co mu pokażesz? Kod w telefonie?
    Przykład z biletami lotniczymi jest bardzo dobry – w niektórych liniach możesz kupić bilet przez internet i odprawić się na podstawie kodu w komórce. Ale do samolotu z komórką w garści nie wejdziesz tylko z papierkiem wydrukowanym w domu lub w automacie na lotnisku.
    ——————————————————————–
    Wygenerowany kod posiada numer miejsca. Sposób generowania numeru sprawia, że tylko jeden numer biletu może być poprawny. Jeśli ktoś się kłuci o miejsce wzywany jest konduktor, który wyjaśnia sprawę, jeśli sprawa nadal nie jest wyjaśniona na pierwszej stacji wsiadają sokiści i definitywnie kończą temat.

  • garry

    To nie QRCode tylko Aztec Code ;)
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Aztec_Code

  • http://2oblicze.pl cinek

    Wszyscy zapomnieli o jednej sprawie – jeżeli kontroler uznałby Twój „bilet” z ekranu – byłbyś bogatszy o koszt biletu – 10%. Jak?

    Wydrukowałbyś sobie ten bilet, poleciał do kasy IC i jako, że jest na nim brak pieczątki – powiedział że go nie wykorzystałeś bo Cię sraczka dopadła…

    Kontroler MUSI skasować bilet i tego nie da się przeskoczyć do czasu wprowadzenia biletów elektronicznych. A oni tylko swoją pracę wykonują i muszą się użerać z głupkami…

  • Kruszyn

    cinek – nie masz racji! zeskanowanie go jest dowodem wykorzystania biletu a nie pieczątke i w kasie drukowanego biletu nikt Ci nie przyjmie. Tylko w biurach intercity mozna je zweryfikowac a i tak zwrot masz do 30 dni od zlozenia reklamacji, wiec oni i tak wszystko sobie sprawdza. a co do kontrolerow to faktycznie mogli mu uznac ten bilet. chociaz w regulaminie jest napisane wydrukowany ot co.