Prezydent USA otrzyma możliwość “wyłączenia internetu”?

Amerykańscy politycy chcą wprowadzić projekt nowej ustawy – która miałaby  przyznać prezydentowi USA autorytet, umożliwiający w „nagłych przypadkach” przejąć kontrolę lub nawet odłączyć część internetu – wiem, brzmi to zarazem fantastycznie jak i głupawo… “wyłączyć internet”. Dobre sobie. Takie rzeczy tylko w Ameryce…

Projekt ustawy (nazwanej “Protecting Cyberspace as a National Asset” czyli “Ochrona Cyberprzestrzeni jako Narodowego Dobra”) mówi, że wybrane przez rząd stanów Zjednoczonych firmy takie jak dostawcy internetu, wyszukiwarki sieciowe oraz te piszące oprogramowanie, w nagłych przypadkach będą musiały “natychmiastowo zastosować się do rozkazów Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego”. Niepokorni zostaną ukarani finansowo.

Taka władza pozwoli administracji waszyngtońskiej na zachowanie tych sieci oraz aktyw w celu ochrony naszego kraju i narodu – czytamy w projekcie ustawy (197 stronnicowy dokument w .pdfie).

Człowiekiem wspierającym projekt jest niezależny senator Joe Lieberman, członek komitetu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. To dość barwna postać na amerykańskiej scenie politycznej – startował w kampanii prezydenckiej w 2000 roku jako wiceprezydent w obozie Ala Gore’a. Był też jednym z bardziej zawziętych oskarżycieli Marylina Mansona w związku z masakrą w Columbine.

TechAmerica – prawdopodobnie największa amerykańska grupa lobbystów obawia się “niezamierzonych konsekwencji mogących wyniknąć z projektu” oraz “pokusy władzy absolutnej”. Przypomnijmy: Stan Wyjątkowy który nadaje prezydentowi Stanów Zjednoczonych szeroką władzę i przywileje (również te opisane w proponowanych przepisach) może być przedłużany w nieskończoność co samo w sobie stanowi zagrożenia dla demokracji, najprawdopodobniej więc projekt wzbudzi silny sprzeciw wobec proponowanej ustawy.

Projekt zakłada stworzenie nowej agencji w ramach Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego – National Center for Cybersecurity and Communications (NCCC). Wszelkie prywatne firmy zależne od “internetu, systemu telefonicznego lub jakiegokolwiek innego fragmentu amerykańskiej infrastruktury informatycznej” będą podległe NCCC a niektóre zostana zobowiązane do udziału w “wymianie informacji” – podaje CBS4.

Pomysł kontroli nad internetem w razie nagłych przypadków nie jest czymś nowym – politycy podejmowali już starania o wprowadzenie takich regulacji prawnych (ostatnio w sierpniu 2009 r.). Najbardziej niepokojące jest, że politycy próbują w ten sposób roztoczyć kontrolę nad prywatnymi przedsiębiorstwami posługując się przy tym takimi sformułowaniami:

Nie możemy pozwolić sobie na cybernetyczny odpowiednik 11 września zanim nasz rząd doceni potrzebę ochrony zasobów sieciowych – stwierdziła senator Susan Collins.

Naprawdę rzadko zdarzają się takie momenty jak ten, kiedy uczciwie mogę przyznać, że jestem zadowolony z faktu, że mieszkam w Polsce, a nie w USA.

Kategoria posta: Ciekawostki, Internet, Polecamy, Prawo

Źródło: www.zdnet.com · geek.com

Tagi: polityka

Regulamin komentowania

  • anaony

    „może być przedłużany w nieskończoność co samo w sobie stanowi zagrożenia dla demokracji”

    Demokracji? Jakiej demokracji? :)

  • emorris
  • http://www.arnoldbuzdygan.com Arnold+Buzdygan

    Ale to nie ma znaczenia gdzie mieszkasz. Sęk w tym, że taka władza w tej chwili rozciąga się na cały świat.
    Wszystkie główne routery, serwisy, nazwy itd. kontrolowane są przez Amerykanów.

    Arek

  • niki

    mi się takie momenty zdarzają bardzo często :)

  • Mikez

    Ja czekam na wirusa, który zje (dosłownie) cały Internet.

  • http://piotrwyszynski.com Piotrek

    Tu chyba bardziej chodzi zeby przy ataku np. Chinskim zamist sie bronic to odcinac pewne partie. Zalozmy ze laduja sie przez setki skrzynek mailowych googla. To prezydent odcina googla calkowicie i jak wszystko zalataja to ich podepnie :) Calkiem nie najgorzy pomysl z ich perspektywy

  • http://www.nowyporzadekswiata.blogspot.com npś

    Nowy Porządek Świata jest teraz.

  • ady

    Ech, zostawić coś amerykanom. Teraz czekać na ruch największych firm na przeniesienie głównych serwerowni np. na Islandię ;p

  • http://irstation.pl KFC

    Sama wizja „odcięcia Internetu” nie jest taka głupawa. Kiedyś też sądziłem, że to brzmi jak z debilnej książki sensacyjnej, ale takie rzeczy się zdarzały w skali międzynarodowej. Kilka razy zdarzało się zerwanie wiązki światłowodowej biegnącej po dnie Pacyfiku albo Morza Śródziemnego (np. przez kotwicę statku) i dużej gromadzie państw padał internet.

  • imie

    Nie da się wyłączyć internetu , lokalne sieci będą połączone z innymi poprzez WiFi . To sprawi że internet stanie się niezależy ale ograniczony kontynentalnie i spowolniony. Największą barierą będzie odległość.

  • jaity

    macie swoja wolnosc glupi amerykanie!

  • statystyczny_Kowalski

    i któregoś dnia będzie w USA jak w Polsce z Telerankiem;] pewnego pięknego dnia wyłączą google i ludzie zauważą, że teraz już nic nie będzie takie samo;] ALE! przynajmniej będziemy dumni jako naród, że chociaż raz w Polsce było coś prędzej niż w Stanach;]

  • gosc

    cos jak Skynet z terminatora ;p

  • Miki

    Przecież w stanach nie ma demokracji ;| Tam się z amerykanów robi debili na jakich nawet oni nie zasłużyli.

  • Miki

    (Przez wmawianie im, że maja demokracje)

  • Dominikk

    cybernetyczny odpowiednik 11 wrzesnia lulz. wtf?

    Amerykanskiemu prezydentowy nalezy dac mozliwosc wylaczenia sobie mozgu, aby rzad mogl nim swobodniej sterowac. ,lulz.

  • Dominikk

    O a widzial ktos odcinek south park jak skonczyl sie internet?
    nie? to polecam ;)