Wyspa Wolnego Słowa – Islandia chce stać się obrońcą cenzurowanych

Szykuje się rewolucja na froncie walki z cenzurą, tą otwartą jak w wielu krajach trzeciego świata, jak i ukrytą w postaci prawniczego bełkotu, który zamyka usta niepokornym. Islandia postanowiła stać się bezpieczną przystanią dla niewygodnych informacji, które zdejmuje się z anteny.

Bezpieczna przystań dla Wolnego Słowa

Icelandic Modern Media Initiative to Islandzki projekt połączenia najbardziej restrykcyjnego prawodawstwa broniącego wolności słowa z całego  świata i uzupełniania go prawem do korzystania z Islandzkich serwerów do publikowania niewygodnych informacji poza zasięgiem prawników i kacyków, którzy często doprowadzają do ich usunięcia.

Co prawda Islandia nie jest w stanie zapewnić fizycznej ochrony blogerom, dziennikarzom i ich źródłom informacji, ale jest w stanie zapewnić im anonimowość i miejsce, gdzie mogą umieścić zdobyte dokumenty i informacje. Nie jest to rozwiązanie idealne, ale i tak jest gigantycznym krokiem do przodu o wartości trudnej do przecenienia.

Już 17 czerwca w Islandzkim parlamencie zostanie przedstawiona propozycja stworzenia z Islandii za pomocą odpowiednich regulacji prawnych bezpiecznej przystani dla dziennikarstwa śledczego w wykonaniu tak dziennikarzy jak i blogerów. Otrzymuje ona poparcie ze strony tak polityków wszystkich opcji jak i biznesu oraz społeczeństwa.

Być może jest reakcja na bankowy krach, który uświadomił Islandczykom, że czas przebudować fundamenty istnienia tego kraju i reakcja alergiczna na zdjęcie z anteny ze względów prawnych   informacji nt. wpadki największego islandzkiego banku. Historia bazowała na dokumencie opublikowanym na WikiLeaks – stronie publikującej tajne dokumenty i informacje z całego świata.

Ale, niezależnie od tego czym motywowana, budzi tylko mój podziw i poparcie.

WikiLeaks – Internetowa Agencja Wywiadowcza

To jak bardzo potrzebna jest taka przystań pokazuje film pokazujący, jak amerykańscy żołnierze z powietrza rozstrzelali dwóch pracowników agencji Routera i kilku cywili – wideo opublikowane oczywiście przez WikiLeaks.

Niedawno analityk wywiadu, który przekazał tajne dokumenty dotyczące kulisów amerykańskiej polityki zagranicznej i ponoć mogące ją skompromitować został aresztowany, a twórca WikiLeaks, które otrzymało ten materiał, jest cały czas poszukiwany przez amerykańskie służby specjalne. Daniel Ellsberg – źródło dawnego przecieku nt. kulisów wojny w Wietniamie - podejrzewa, że życie twórcy serwisu jest zagrożone, ze względu na te informacjie.

Osobiście, nie wierzę z skradających się zabójców z CIA. Ale gdy demokratyczne państwo uruchamia najpoważniejsze środki przeciwko swoim obywatelom, którzy wskazują niewygodne fakty, to możemy się tylko domyślać do czego posuwają się mniej humanitarne reżimy.

Dzięki IMMI, namierzenie, ściganie i karanie ludzi, którzy postanowią skorzystać z Islandzkich serwerów (np. WikiLeaks powinno być jedną z pierwszych stron, która postanowi się tam przenieść), aby poinformować opinię publiczną o ukrywanych przez rządy i firmy niewygodnych faktach, będzie bardzo utrudnione.

Pomysł, aby stworzyć taką enklawę, gdzie np. WikiLeaks bedzie mogło publikować bez obaw najtajniejsze informacje trąci utopią, ale zdecydowanie mnie przekonuje. Niezależnie od tego, że jak każde inna narzędzie, IMMI może zostać wykorzystane również w złych celach. Jednak rachunek potencjalnych zysków i strat jest oczywisty.

Regulamin komentowania

  • Paweł

    Mam nadzieję, że będzie to także oaza największego z dóbr – piractwa komputerowego.

  • http://vbeta.pl/author/gniewomir Gniewomir Świechowski

    Szczerze ten aspekt mnie raczej mniej interesuje. Mimo niezrozumiałych często działań RIAA i MPA nie wspominając o naszych polskich mutacjach, tym momencie w sieci jest dostępne wszystko czego potrzebuję udostępnione w sposób nie naruszający prawa. :)

  • Paweł

    To się zgadza, jednak codziennie jestem zmuszony zastanawiać się czy długo mi będzie dane korzystać z tego luksusu, bo jak się słyszy, w niedalekich krajach podejmuje się radykalne środki przeciwko piractwu. A ja jestem prostym człowiekiem żyjącym jeszcze światem sprzed ustawy o ochronie praw autorskich z 94.

  • http://www.arnoldbuzdygan.com Arnold+Buzdygan

    Państwa dysponujące rakietami tudzież gigantycznymi atakami internetowymi
    szybko przywołają Islandczyków do niewolnictwa.
    Albo jawnie albo po cichu będą odpowiednim służbom i tak wszystko kablować.

    pozdrawiam
    Arek

  • DW

    Amerykańskie służby specjalne rzeczywiście mają ogromny problem ze znalezieniem twórcy WikiLeaks.
    Gdzie on może być? Może ukrywa się w jakichś górach w Pakistanie? Może dostał azyl w kraju nieobjętym ekstradycją do USA? Któż to może wiedzieć?

    Przecież na pewno ktoś taki nie wystąpi w programie nagrywanym w centrum Nowego Jorku, szczególnie, że lista gości jest znana tygodnie przed nagraniem i można bez problemu zdobyć miejscówkę na widowni:
    http://www.colbertnation.com/the-colbert-report-videos/270712/april-12-2010/julian-assange

    Tja. Zabójcy CIA. Facepalm chyba tu pasuje.

  • Przemek

    Panie Pawle, nie ładnie kraść. Miałby tam przynajmniej na tyle wstydu, by się tym nie chwalić publicznie.

  • Przemek

    > Miałby _tam_ przynajmniej

    Pan*

  • MM

    Kolejny raz oglądałem ten film ze śmigłowca i kolejny raz tam w środku aż krzyczeć mi się chce, jak te cholerne USA terroryzują inne kraje swoją obecnością. To jest po prostu straszne, legalni terroryści czy co? Niech się trzymają od nas z daleka, to zwykli mordercy.

  • hubert cumberdale

    Ten medal ma też drugą stronę. Wszyscy już ostrzą zęby na kolejne materiały mające kompromitować działania USA, nie zwracając uwagi na fakt iż część z nich może być fabrykowana przez wywiady innych państw (np. Rosja, Chiny). Jak rozumiem, formuła działania tego systemu nie zakłada weryfikacji przedstawianych tam dokumentów (bo nawet nie ma takiej możliwości).

    Nie muszę się zbytnio wysilać, by wyobrazić sobie sytuację w której ktoś publikuje jakiś tajny raport CIA dotyczący np. przemocy wobec ludności cywilnej w Iraku. Może to być fałszywka, CIA może wydać oświadczenie o nieprawdziwości dokumentu, ale kto im tam będzie wierzyć?

  • http://www.mojageneracja.pl/9287076/ intervojager

    Ostatnio usunięto z youtube filmik „Rząd cenzuruje internet” pod pretekstem ochrony dóbr intelektualnych. To samo stało się z teledyskiem na moim blogu(hiperłącze do youtube), ale znalazłem ten sam, ale pod innym adresem WWW.

  • kl

    jaka wolnosc?policja robi co chce,niepisany zakaz protestow i jak w Polsce…za kradziez milionow nie idzie sie do kicia.ws ktorym kraju jest wolnosc i co to takiego?

  • kl

    powiedz rzadzacym w Polsce,moze przestana lizac

  • Anarchokapitali$ta

    Mniej humanitarne reżimy niż demokracja? Nie znam… W ogóle jak to możliwe że jakikolwiek ustrój narzucony siłą może być humanitarny (lub bardziej humanitarny). Z reguły każdy reżim (demokratyczny czy nie) jest niehumanitarny bo traktuje ludzi jako kolektyw, masę lub ostatnio modny „kapitał ludzki”, nie przydając żadnych praw jednostce aby mogła się przed nim bronić. Chcesz, czy nie musisz płacić podatki, z których finansowane jest między innymi takie strzelanie do ludzi jak do kaczek, w przeciwnym razie idziesz do paki jako uchylający się od obowiązku obywatelskiego bandyta.

    Fajnie że Islandia rośnie na oazę wolności słowa, jednak nie wynika to bynajmniej z moralności. Podejście rządu ISL jest utylitarne – pragną „stworzyć miejsca pracy” w branży IT, zarobić na pośrednictwie w wymianie info. Wolność słowa to jedynie rozszerzenie do wolności działania. Warto o tym pamiętać. Pozdrawiam ;)