Pokolenie Web 2.0 już nie gadu?

Z różnej maści komunikatorów internetowych korzysta praktycznie każdy z nas. Wiele lat temu zaskarbiły sobie sympatię milionów użytkowników umożliwiając, w przeciwieństwie do istniejących wówczas e-maili, kontakt w czasie rzeczywistym. Internet od tego czasu jednak trochę się zmienił i, przynajmniej wg badań, ich przyszłość nie maluje się zbyt różowo.

Z badań brytyjskiej agencji Online Measurement przeprowadzonych na dość pokaźnej liczbie użytkowników (40 000) wynika, iż statystyczny Smith jeszcze w  2007 roku poświęcał na internetowe pogaduchy 14% całego sieciowego czasu. Obecnie jest to tylko 5% wirtualnej aktywności. Wyniki te potwierdzają się z  wcześniejszymi doniesieniami nowojorskiej agencji Online Publishers Association. Według Amerykanów czas poświęcany tradycyjnym formą internetowych konwersacji, takim jak e-mail czy komunikatory właśnie, spadł o 8% w stosunku do 2003 roku.

Co więcej, informacje te powoli zdaje się potwierdzać sam rynek. Sprzedaż ICQ o której pisaliśmy może być tego najlepszym przykładem. AOL sprzedał kultowy komunikator rosyjskim braciom za 187,5 mln $, mniej niż połowę którą musiał na niego wyłożyć w 1998 roku. Przyczyną takowego stanu rzeczy jest rozwój serwisów społecznościowych. Po pierwsze jest to chyba najłatwiejszy sposób utrzymywania kontaktu, po drugie daje większe możliwości niż tradycyjne gadu-gadu. Wymiana zdjęć czy linków jest tą drogą po prostu przyjemniejsza.

Prywatnie mogę dodać, iż całkowicie wpisuję się w tą spadkową tendencję. Co prawda nie zrezygnowałem z komunikatorów, nie mniej na dzień dzisiejszy są one dodatkiem odpalonym gdzieś w tle. Rzadko kontaktuję się z kimś w sposób inny niż poprzez Facebooka i starego dobrego Gmaila (pomijając oczywiście te realne kontakty ;) ).

Kategoria posta: Aktualności, Komunikatory

Regulamin komentowania

  • http://dante1977.blogspot.com/ dante

    Ja już od dawna nie korzystam z komunikatorów. Bo, są za bardzo zobowiązujące do odpowiedzi. Mail w zupełności mi wystarczy.
    W kwietniu napisałem na ten temat na blogu http://dante1977.blogspot.com/2010/04/czy-potrzebne-nam-komunikatory.html

  • mono

    a’propos pokolenia 2.0 ;)

    http://www.youtube.com/watch?v=ulWity2z9vE

    Troche gostek podsumował te towarzystwo ;)

  • mono

    youtube.com/watch?v=ulWity2z9vE – to tak a’propos pokolenia 2.0

  • mono

    najlepiej… moderować post a potem nagle przepuścić i 10 się pojawia hehe

  • Morgan

    vbeta tylko pisze o facebook prawie juz czytac tego nie mozna pratycznie web 2 i web 2 wiec przestaje tu zagladac ide facebook :]

  • Mikez

    Ta, na pewno się przerzucę na jakieś śmieszne nkTalki albo facebookowy czat… Jak ktoś używa komunikatora do gadania o wszystkim i o niczym, byle tylko sobie pogadać, to się pewnie już dawno na społecznościówki przerzucił i tam rozsyła do obcych zapytanie „poklikasz?”. Dla całej reszty póki co komunikatory są raczej zdecydowanie wygodniejsze. Po pierwsze nie przeceniałbym aż tak facebooka pod względem liczby użytkowników, przynajmniej z Polski (sporo moich znajomych nie ma tam konta i nie ma zamiaru zakładać). Po drugie nie wyobrażam sobie trzymać cały dzień otwartej zakłądki z facebookiem tylko dlatego, że ktoś może coś do mnie napisać na tamtejszym czacie…

  • Eugene+Wolfe

    Zgadzam się w zupełności. Facebook jest co najmniej drażniący. Nie planuję nawiązywać tam żadnych kontaktów. Ktoś ma ochotę? – niech pisze maila lub na jabbera.

  • Dekzens

    W moim przypadku komunikator służy wyłącznie w sytuacjach gdy ktoś czegoś potrzebuje. Gadanie o pierdołach i przemyśleniach egzystencjalnych już nie są uskuteczniane choć o pierdołach to mało kiedy prowadziło się dyskusje, przynajmniej poziom tych pierdół nie był tak żenujący jak pokolenia 15 obecnych 15 latków :)

    Natomiast nigdy nie przerzucę się na serwisy społecznościowe, nie zamierzam mieć konta na żadnym z nich, kompletnie mnie nie rusza to zbiorowa histeria i spędzanie życia na smarowaniu bzdur typu „podrapanie się po tyłku o określonej godzinie, złapanie muchy w gołe ręce, czy wywody na temat zawartości brukowej prasy” itp.

    Jednym z powodów, który przyczynia się do spadku popularności komunikatorów jest to, że pokolenie, które na nich wyrosło zaczyna dorastać, pęd życia, zjawisko izolacji od otoczenia, coraz więcej osób w trybie niewidocznym, niechęć do rozmowy o niczym, coraz częściej brak wspólnych tematów co idzie w parze z izolacją gdzie ludzie coraz rzadziej spotykają się w formie innej niż wirtualna.

    Ludzie często już mają dość po całym dniu by później jeszcze prowadzić dialog o niczym. Wcześniej czy później treść się wyczerpuje i zostaje tylko wymiana informacji gdy jedna ze stron czegoś konkretnego potrzebuje.
    Wszystko ma swój koniec, gdy był boom na komunikatory to był to etap przyspieszonego ich rozwoju z namiętnym inspirowaniem się kultowym ICQ o czym młode pokolenie GG”PoKLiKaSh” nie wie :)

    Sam od lat używam komunikatora alternatywnego Miranda z Tlenem i GG oraz ICQ w postaci wtyczek po tym gdy zaczęto z komunikatorów robić maszynkę do wysyłania reklam i zjadania dziesiątek megabajtów ramu, o obciążeniu procesora i bezpieczeństwie nie mówiąc.

    Finalnie komunikatory stały się częścią internetowego krajobrazu, które już nikogo nie emocjonują. Taka kolej rzeczy. Co do serwisów społecznościowych po tym jak nastąpił boom z Naszą Klasą to podejrzewam, że obecnie notują spory spadek użytkowników, który się stale pogłębia.

    Sam też lubię e-mail ze względu na niezobowiązującą formę komunikacji. Mogę odpisać za godzinę, za dzień, za dwa, nie muszę się silić od razu na odpowiedź, mogę zdecydować o priorytecie, czy powinienem odpisać od razu czy też nie.

  • http://www.przeprawa-technologiczna.pl Szymon

    Nigdy nie lubiłem komunikatorów. Jest to najlepszy sposób na przeszkadzanie sobie w pracy. Setki znajomych i ciągłe powiadamianie, że ktoś nowy jest dostępny… To nie dla mnie. Z gg korzystam bardzo rzadko i tylko gdy nie mam innego wyjścia. Email to najlepszy sposób moim zdaniem.

    Z serwisów społecznościowych również nie korzystam – nie widzę takiej potrzeby, a na jakieś gry w farmy – naprawdę nie mam czasu. Zdjęciami mogę spokojnie pochwalić się na spotkaniach prywatnych i nie zależy mi na tam by wszyscy dookoła znajomi i nieznajomi widzieli mnie na mojej ostatniej wycieczce w góry ;)

    Pozdrawiam

  • monti

    ja używam parlingo i skype, skype do gadania przez pc oraz komurkę a parlingo z telefonu, ma msn,gg,fbc, nic więcej nie trzeba :)