Chrome (Linux i Mac) wychodzi z wersji beta

Od momentu oficjalnego pojawienia się Chrome we wrześniu 2008, użytkownicy Linuxa i OSX gonili niedoścignioną windowsowską wersję wciąż otrzymującą nowe dodatki, rozszerzenia i przyspieszenie godne Usaina Bolta. Po długiej pogoni peletonu, w końcu nadszedł ten moment – wszystkie trzy wersje przeglądarki Google doczekały się stabilnego wydania.

Według wpisu na oficjalnym blogu Chrome – nowa wersja zawiera kilka opcji obsługi HTML5 oraz synchronizacji:

Dotychczas w Chrome mieliśmy możliwość synchronizacji między różnymi komputerami naszych ulubionych linków (bookmarks). W nowej stabilnej wersji dodano natomiast możliwość synchronizacji ustawień przeglądarki takich jak : storna domowa i ustawienia ostatnio odwiedzanych serwisów, wygląd (themes), ustawienia językowe itp. Jest też opcja która pozwala nam uruchomić każde z rozszerzeń w wersji anonimowej (incognito) – pisze na swoim blogu Grzegorz Marczak.

Funkcje HTML5 zawarte w tej wersji przeglądarki pozwalają z kolei na wsparcie takich rozwiązań, jak geolokacyjne API, czy funkcja“przeciągnij i upuść” (drag&drop). Podobno wzrosła również prędkość przeglądarki – do 213 i 305 proc. (w stosunku do pierwszych wersji) odpowiednio w benchmarkach V8Sunspider przy testowaniu Javascript.

Jedyne czego brakuje w najnowszej wersji Chrome to integracja z Flashem. Google testuje już odpowiednie rozwiązania, jednak póki co, wstrzymuje się do czasu wydania Flash 10.1 zanim włączy go na stałe do Chrome.

Jeśli macie zainstalowaną betę lub stabilną wersję Chrome dla Linuxa lub Maca, przeglądarka automatycznie uaktualni się do najnowszej wersji. Jeśli nie chcecie czekać na automatyczne uaktualnienie, możecie ściągnąć najnowszą wersję manualnie z google.com/chrome.

Regulamin komentowania

  • Some One

    buahaha.. wydali 5 głównych wersji nie wychodząc z bety.. żenująca zagrywka…

  • Ehhh

    numeracja w chrome jest śmieszna ale to nie numeracja tutaj jest najważniejsza

  • regoat

    no, wychodza z bety przy 5 wersji, dosc ciekawe

  • DeVilio

    No coz, google polecialo po najmniejszej linii oporu i wykozystalo pomysl Gates`a przetestowany na windowsach, wypuszczaja cos, np. viste, jest to GNIOT jakich mało. Dopracowanej wersji mozna sie doczekac mniej więcej po 2 – 3 latach testowania jej przez userow na calym swiecie, wysylajacych bledy do M$ majac nadzieje, ze wreszcie cos za co zaplacili bajeczne kwoty – zacznie chodzic i działać jak powinno. Teraz chrome tak działa, leci na doswiadczeniu userow nie musi zatrudniach testerów bo jego „doskonaly” produkt testuje rzesza fanów itd. JA sam uzywam Opery i teraz np. bardzo ciezko bylo by mi sie przestawic na chroma, chociazby poprzez brak skrótu ctrl+enter w celu wpisania zapamietanego usera i haselka i przejscia dalej, albo gesty myszą takie jak odswierz czy wstecz i masa masa innych. Owszem widze ze opera w porownaniu do chrome (moje gf posiada chrome) jest ciut wolniejsza, ale kurcze, moge poczekac te pol sekundy więcej, ale wygode mam naprawde wielką. Pozatym mialem kiedys chrome, to artykuł wydrukowal mi w taki sposob ze na wydruku zobaczylem cale OKIENKO wraz z paskami do przewijania dalszej czesci dokumentu… po tej wpadce wywalilem to dziadostwo..

  • ScorpionX

    Kupiłem niedawno mleko, a przy otwieraniu OBLAŁEM sobie spodnie… po tej wpadce wywaliłem to dziadostwo…

    Głupotą jest oceniać dany sprzęt czy program po jednej wpadce czy 10 minutowych testach. Gdybym po takowej jednej czy dwóch wpadkach miał dyskwalifikować przeglądarkę to nawet Twoja Opera została by dziadostwem. Żadne przeglądarka nie jest idealna i żadna takową nie będzie, bo jak wiadomo nie ma rzeczy idealnych.

    Co do samych testów Google Chrome, mówisz to tak jakby każdy przeciętny użytkownik dostawał do łapek wersję beta. W przypadku PC tak nie jest, bo dla tych przeciętnych użytkowników przeznaczona jest wersja stabilna, a dla tych bardziej ogarniętych co chcą dostać w łapy wszelkie nowości wprowadzane do przeglądarki przeznaczone są wersje beta i developer. Dla Maca i Linuxa przejście z bety w stabilną wersję trwała tak długo właśnie ze względu na to, że mało ludzi jeszcze na owych systemach przesiadło się na chroma. W przypadku wykrywania błędów pomoc ludzka jest nieoceniona, zwłaszcza, że – co można wyczytać z bloga i for poświęconych chrome na mac/linux – użytkownicy często sami upraszali się o wcześniejszą wersję. To właśnie oni na mac’u/linuxie jak i PC stanowią o sile tego produktu. To nie jest tak jak z tym pochrzanionym Microsoftem, tutaj każdy ewentualny bug czy innego rodzaju popierdółka jest naprawiana praktycznie natychmiastowo, co zobaczyć można po kolejnych wersjach bety wydawanej dość często, a nie rzadko poprawiającej po jednej minimalnej rzeczy. Więc jak widzisz w Google dbają o klienta, a przynajmniej o to by jak najlepiej odbierał ich przeglądarkę i prowadził ich do kolejnych zysków, co jak najbardziej jest normalne w tym przypadku – nikt nie robi nic dla naszej przyjemności. Więc nie porównywał bym tu Google do Microsoftu, bo to dwie znacznie różniące się „organizacje”.

    Co do samych ułatwień, które wymieniłeś – o co chodzi z tym ctrl+enter nie wiem, także się nie wypowiem natomiast.. Gesty myszą – te nie są jeszcze, aż tak popularne by można odczuwać ich brak w chrome czy FF jednak dla tych co ten brak odczuwają są odpowiednie wtyczki, które bezproblemowo można pobrać i cieszyć się obsługą gestów myszki w Chromie właśnie, czy też w FF (co do FF nie jestem w 100% pewien czy taka wtyczka jest).

    Osobiście Chroma używam grubo od roku i z racji na jego minimalistyczny wygląd jak i ogólny przekaz nie zmieniłbym na żadną inną przeglądarkę. Po części to kwestia przyzwyczajenia, jednakże nie mam zamiaru go zmieniać.

  • Adrian

    Mówi się po linii najmniejszego oporu, moronie!

  • DeVilio

    czepiasz sie pojedynczych slowek a nie calosci mojego tekstu. Moronie.

  • DeVilio

    Bawilem sie Chromem dluzej niz jedna godzine czy 10 minut ale wpadka z drukowaniem byla czyms przez co wywalilem Chrome. Nie mowie ze do niego nie wroce, moze kiedys tak, jak narazie nie mam takiego zamiaru. Jezeli rzeczywiscie przez dodanie wtyczki do Chrome mozna dolozyc obsluge gestów myszy takich jak w operze (np. zeby odswierzyc strone klikasz i przytrzymujesz prawy klawisz myszy, dajesz myszka w gore i w dol i puszczasz klawisz myszy) to moze moze… ale nadal: brak szybkiego logowania do roznych serwisow poprzez kombinacje klawiszy plus PRZE-MAGICZNE ctrl+shift+v czyli wklej i przejdz. Jedna z najlepszych opcji w operze (moze w chrome tez juz jest) na jaka natrafilem. Pozatym skoro tyle z Chrome kozystasz – odnies sie do poglosek czy plotek czy komentarzy roznych ludzi ktorzy twierdza ze kilka dodatkow do Chrome kilka wtyczek jak sie zainstaluje – to chrome strasznie zwalnia. Licze na Twoja odpowiedz, plus jak mozesz napisz w kilku myslnikach plusy i minusy chrome…

  • DeVilio

    nie znam nazw tych wtyczek, ale ogolnie chodzi o to ze jak sie zainstaluje te wtyczki to przeglądarka zwalnia….

  • DeVilio

    ctrol plus entrer powoduje wprowadzenie loginu i hasla do np. nk, czy fb czy innych takich potrali gdzie trzeba sie logowac wczesniej zapamietanymi logimen i haslem… wygodne to to…

  • a

    ja wolę zapamiętywanie haseł wtedy jest mniej klikania :)