Google: „Sorry. Szpiegowaliśmy wasze Wi-Fi przez 3 lata. Niechcący”

Fot. na licencji Creative Commons; Flickr.com/by byrion

Koncern Google przyznał, że przez ostatnie trzy lata bezprawnie zbierał dane z nieszyfrowanych sieci Wi-Fi. Sprawa wyszła na jaw gdy niemieckie władze zażądały przeprowadzenia audytu zbieranych przez samochody Street View danych.

Zobacz czym staje się Google

Tajemnicą poliszynela jest informacja, że Google zbiera publiczne nazwy sieci Wi-Fi (SSID) oraz adresy MAC. Te techniczne informacje nie zawierają jednak żadnych poufnych ani osobistych danych przesyłanych przez sieć. Współczesny “Wielki Brat” okazał się jednak lepszym szpiegiem niż sam sądził. Dzięki fragmentowi oprogramowania napisanemu w 2006 r., Google zbierało poufne dane z sieci w zasięgu ich Google Car zadając równocześnie kłam wcześniejszym zapewnieniom.

Stało się jasne, że błędnie pobieraliśmy próbki danych z otwartych (niezabezpieczonych hasłem) sieci Wi-Fi, jednak nigdy nie użyliśmy tych danych w żadnym z naszych produktów – napisał Alan Eustace, starszy wiceprezes ds. inżynierii i badań na blogu Google.

Koncern z Mountain View zrobił przynajmniej jedną uczciwą rzecz – przyznał się do winy. Próba ukrycia tego faktu mogłaby mieć katastrofalne skutki, szczególnie w świetle ostatnich krytycznych głosów na temat niezaspokojonego apetytu Google na prywatne informacje internautów.

Google Sharing – pozostań anonimowy dla „Wielkiego Brata”

Samochody Google zyskały aprobatę większości społeczeństwa w USA, jednak Europejczycy nie przełknęli tak łatwo pomysłu wszechobecnych samochodów wyposażonych w kamery i aparaturę Wi-Fi. Najwyraźniej na Starym Kontynencie mamy o wiele mniej zaufania do tego rodzaju Orwellowskich pomysłów. Najbardziej niepokoi mnie fakt, że Google zaprzeczało (według New York Times), kiedy urzędnicy sugerowali wcześniej, że poufne informacje mogą być zagrożone. Obecnie wszystkie trasy samochodów Street View zostały zawieszone a Google (we współpracy z odpowiednimi urzędami) ma rozpocząć proces kasowania zebranych nielegalnie danych. Firma twierdzi, że zaprzestanie zbierania informacji o sieciach bezprzewodowych i dokona rewizji procesu by upewnić się, że w przyszłości nie dojdzie do podobnych nadużyć.

Regulamin komentowania

  • Gylou

    Jakby microsoft miał takie samochody i takie akcje robił, to na własną matke,ojca i dziadka prezes by się wypierał że to są bzdury wyssane z palca.

    Cóż dla tak dużej koorporacji przyznanie się do błędu jest moim zdaniem bardzo dużym wyczynem , ostatnio zdarza się to niezmiernie żadko jeżeli w ogóle…

  • http://www.facebook.com/#!/group.php?gid=100833743296075 Corwin

    Jestem ciekaw czy ktos wpadnie na pomysł aby pozwac google za nielegalne podłączanie sie do sieci WiFi i „szpiegostwo” które w przypadku firm mozna by nazwac przemysłowym :PP

  • Jacek

    Przyznali się bo nie mieli wyjścia, nikt nie będzie dyskutował z niemiecką organizacją rządową, która przeprowadziła kontrole. Ponadto zasady dobrego PR nakazują takie zachowanie w takich sytuacjach.
    Mówiąc krótko wybrali mniejsze zło.
    Pozdrawiam
    Jacek

  • Jacek

    Przyznali się bo nie mieli wyjścia, nikt nie będzie dyskutował z niemiecką organizacją rządową, która przeprowadziła kontrole. Ponadto zasady dobrego PR nakazują takie zachowanie w takich sytuacjach.
    Mówiąc krótko wybrali mniejsze zło.
    Pozdrawiam
    Jacek

  • laska

    Błąd: Samochody Google zyskał aprobatę większości

  • http://vbeta.pl/author/jakub-poslednik Jakub Poślednik

    Dzięki laska, już poprawione.

  • Ananas-ban

    Przyznać się jak już się zostało złapanym to nie jest wielki wyczyn…

  • http://iblog.pl/2010/05/18/apple-potwierdza-japonskie-ipady-bez-simlocka/ Saint

    Kula szpiegula kucfa ;)

  • smash

    wcale nie zostali złapani. Z artykułu wynika, że się przyznali przed audytem.

    pzdr