Daj się zlokalizować, a dostaniesz zniżkę. 40 milionów „meldunków” w Foursquare

Kilka dni temu Foursquare - anglojęzyczny serwis do geolokalizacji – osiągnął magiczną liczbę 40 milionów „meldunków” - jak donosi jeden z developerów na Twitterze. Jeszcze kilka tygodni temu liczba  wynosiła nieco ponad 20 milionów. Dowodzi to szybkiego wzrostu ilości aktywnych użytkowników usługi.

Czym jest Foursquare? Serwis działa na prostej zasadzie – rejestrujesz się w serwisie i instalujesz odpowiednią aplikację na swoim urządzeniu mobilnym (oczywiście jak zwyle faworyzowane są iPhony) – a następnie ruszasz w teren, oczywiście po uprzednim połączeniu się ze swoimi znajomymi w systemie. Foursquare już sam zatroszczy się o wykrycie, gdzie aktualnie się znajdujesz i co ciekawego możesz znaleźć w okolicy.

Poruszając się po mieście i trafiając do lokacji – sklepów, pubów lub czegokolwiek innego zarejestrowanego w bazie Foursquare, dokonujesz tak zwanego „check-in”, czyli meldunku. System zlicza je i mogą następnie zostać wykorzystane przez właścicieli lokacji do monitorowania odwiedzających i oferowania częstym gościom dodatkowych udogodnień, takich jak choćby stolik poza rezerwacją dla stałego gościa.

Dynamiczny rozwój Foursquare może jednak zostać zatrzymany i to nie tyle przez konkurencyjny Gowalla, co przez plany Facebooka odnośnie wprowadzenia mechanizmów geolokalizacji. Jeśli jednak twórcy „czworokąta” będą tak rozwijać swój projekt jak dotychczas, to zapewne szykuje nam się zdrowa i interesująca walka o rynek, a co się z tym wiąże rozwój technologii geolokalizacji, która powoli zaczyna się stawać chlebem powszednim dla użytkowników globalnej sieci.

Regulamin komentowania

  • tutti

    No i właśnie tutaj ludzie wykazują się niezmierzonym kretyństwem. Po co wszelkiej maści agencje mają się silić na technologie śledzenia ludzi, nadzoru, chipowanie jak w praktyce wystarczy coś zareklamować jako super duper cudowne rozwiązanie i bydło samo przyjdzie, zarejestruje się i będzie nosić smartfony ze sobą wskazujące ich lokację, co kupują, gdzie kupują, gdzie bywają, co robią, wszystko podają sami na tacy. Po co się wysilać, wystarczy serwis społecznościowy i znaczna część skretyniałego społeczeństwa wyłoży na stół swoją prywatność.

    Dla mnie osobiście, tego typu mechanizmy to niebezpieczne narzędzie pod przykrywką sloganów o super zabawie i wielce ułatwiającym życie rozwiązaniu.
    Wystarczy ciemnemu ludowi wmówić, że coś jest im niezbędne, a o resztę zatroszczy się już ciemny lud jak to widać po facebookach, naszych klasach i innych serwisach tego typu.

  • Esoteriuss

    Ciemność nas otacza…. niestety…

    Też uważam, że geolokalizacje to przesada, brakuje tylko jeszcze serwisu z video live z życia każdego człowieka…