Kupili prototyp iPhone, teraz pójdą siedzieć?

Fot. SXC.hu

Fot. SXC.hu

Kilka dni temu, całą światową blogosferę zelektryzował serwis Gizmodo, którego redaktorzy odkupili zagubiony prototyp najnowszego iPhone’a. Za kwotę pięciu tysięcy dolarów udało się pozyskać blisko 3 miliony odsłon dziennie. Okazuje się jednak, że to co dobre szybko się kończy. Na dom redaktora, który opisał nowy sprzęt Apple przeprowadzono policyjny nalot. Stracił swoje komputery, iPada i wszelki sprzęt elektroniczny. Czy blogerzy powinni być traktowani jak dziennikarze?

Sprzęt został zarekwirowany już w piątek, ale dopiero teraz przedstawiciele kalifornijskiej policji poinformowali o całej sprawie. W pamięci urządzeń znajdują się nie tylko zdjęcia prototypowej komórki, ale prawdopodobnie także maile ujawniające szczegóły nielegalnej transakcji, historia rozmów telefonicznych oraz dokumenty przygotowane przez Gray’a Powell’a – nieszczęsnego inżyniera z Apple.

W Izraelu skonfiskują ci iPada!

Przedstawiciele sieci Gawker uważają działania policji za bezprawie. Stanowe prawo zapewnia ochronę dziennikarzy i nie pozwala na rekwirowanie niczego, co związane jest z prowadzoną przez nich pracą. Prokuratura uznała jednak, że te przepisy nie tyczą się blogerów. Władze zapewniają, że nalot na mieszkanie redaktora był tylko częścią większego dochodzenia, a kryminalne zarzuty nie zostały jeszcze nikomu postawione.

Cała sytuacja jest idealnym momentem na to, by zadać sobie pytanie gdzie zaczyna się dziennikarstwo. Apple chyba już to wie i… nie wygląda na to, by szykowało się z pozwem przeciwko wydawcy.

Kategoria posta: Aktualności, Apple, Prawo

Źródło: techcrunch

Tagi: blogger, Blogi, Prawo, usa

Regulamin komentowania

  • Robert

    Przecież to zwykłe paserstwo…

  • Artur

    Ech to moze byc kolejna specjalna afera apple

  • regoat

    jakie paserstwo. jak ktos cos gubi i nie mozesz go odnalesc to jestes paserem?

  • aaa

    Tutaj z odnalezieniem właściciela (Apple) nie byłoby większego problemu, ale to nie jest paserstwo, bo nikt nic nie ukradł.

  • lasza

    Znalezienie przedmiotu nie oznacza tego, że ktoś staje się jego posiadaczem. Przedmiot nadal należy do właściciela.

  • devhermit

    powiedz to właścicielom działek ze złożami złota i diamentów hahahah

  • http://null Przemo

    „jak ktoś nie jest w stanie czegoś upilnować to nie jest godzien tego mieć”

  • http://www.nightstalker.info/ Nightstalker

    Ten kto kupił nie musi sie martwic – nie wiedzial ze jest kradziony, i tym atutem w sadzie wygra, chocby apple sralo pieniedzmi na adwokatow.

    1. Autor niech sie zapozna z cala sytuacja i tym jak sie skonczyla.
    2. Przeszukanie domu autora gizmodo to zwykla formalnosc ktora policja MUSI poczynic.
    3. Autor niech sie jeszcze raz zapozna z cala sytuacja… ;-)