Apple ma was gdzieś. Chyba, że podatek od Jabłuszka płacicie co miesiąc

Jestem wyjątkowo spokojnym człowiekiem, ale Apple solidnie podniosło mi dziś ciśnienie. Jestem szczęśliwym posiadaczem Macbooka, HTC Hero i konta Gmail. Niestety ciężko zmusić tą trójkę do współpracy dzięki ciężkiej pracy panów z Cupertino.

Szybko przyzwyczaiłem się do specyfiki produktów Apple po przesiadce z Ubuntu na MacOSX. Zwiększona produktywność zrekompensowała mi nawet brak wielu darmowych aplikacji, do których byłem przyzwyczajony, a niechęć do polityki firmy zaczęła się zmieniać w przyjazną neutralność, dzięki drobnym ułatwieniom jakich pełne są produkty Jobsa. Do czasu.

O ciężką cholerę przyprawiły mnie dzisiejsze próby zsynchronizowania kontaktów z konta Google, wykorzystywanych przez Gmail i HTC Hero, z książką adresową Maca. Research w sieci ujawnił, że taką możliwość maja tylko: posiadacze iPhone i iPodów Touch, płacący 79 euro rocznie za konto Mobile Me, płacący płacący 25 dolarów rocznie za Spanning Sync 3, oraz posiadacze  Mac OS 10.5.3, którzy pogrzebali pod maską systemu i nie chcą go aktualizować.

Aktualizacja: Korzystam z Leoparda 10.5.08. Czytelnik zwrócił mi uwagę, że możliwość synchronizacji istnieje w Snow Leopardzie (10.6). Oznacza to, że aby odblokować istniejącą już funkcję synchronizacji kontaktów z kontem Google mogę ewentualnie wydać 120 zł (Allegro) na aktualizację systemu w Macbooku. Tak czy inaczej: płać lub płacz. Uroczo. :)

W Leopardzie 10.5.8 hack już nie działa, a Apple usunęło nawet stronę pomocy poświęconą tejże opcji. Oczywiście można z fatalistycznie stwierdzić: „Jobs dał, Jobs wziął” i przyjąć, że Apple może ze swoimi produktami robić co zechce. Jednak widząc darmową synchronizację z Yahoo i Outlookiem trzeba uważać, aby nie posłać komputera za okno.

Nie wiem, czy to złośliwość pod adresem Google, czy też przekonanie, że jeśli ktoś zapłacił horrendalne kwoty za komputer, który miał zwiększyć jego produktywność, to za byle pierdołę również będzie płacił. O tyle ważną, że ludzi z branży IT używających innych skrzynek niż Gmail mógłbym policzyć na palcach jednej ręki.

Synchronizacja kontaktów z Google nie jest czymś czego potrzebuje każdy użytkownik, ale na pewno przydaje się ona połowie używających Maca techblogerów, Geeków i innych współczesnych cyborgów. Część z nich pokiwa głową i zapłaci, reszta – tak jak ja – będzie opisywać takie praktyki, udowadniając, że Apple to nowy Microsoft.

Logo ma ładniejsze. Stosunek do użytkownika podobny.

Kategoria posta: Apple, Gmail, Polecamy

Tagi: HTC Hero, Mac OSX

Regulamin komentowania

  • http://koziolekweb.pl Koziołek

    Apple różni się od M$ jeszcze kilkoma szczegółami. M$ jest naprawdę ogromny. Może sobie pozwolić na olewanie klienta indywidualnego, bo ma dobrą pozycję na rynku systemów dla firm (spoza branży IT, bo tu rządzić zaczyna linux). Apple ma tylko rynek indywidualny, a profesjonaliści to tylko graficy. Czy ktoś słyszał o jakimś sofcie Apple w stylu szyny usług? Może serwer dokumentów? Serwer web? No raczej nie ma tego, dlatego moim skromnym zdaniem za kilka lat Apple wróci na swoją pozycję małego nic nieznaczącego producenta śmiesznie wyglądających gadżetów. No chyba, że ktoś tam odkryje, że Apple != M$, bo Apple jest dużo mniejszy od Złego Billa.

  • http://vbeta.pl Gniewomir Świechowski

    Nie jestem pewien, czy dobrze interpretujesz to co się dzieje. Jak na razie wartość Apple szybko zbliża się do wartości Microsoftu i niektórzy analitycy przewidują, że szybko przebije M$, gdy iPad jeszcze podbije bębenek. Apple uważa się teraz nie tyle za producenta komputerów, co dostarczyciela rozwiązań mobilnych. M$ przegapiło początek ery „always connected”, a Apple w ten prężny rynek wchodzi w przytupem. A to jest przyszłość.

    Co do pro-userów również trudno mi się zgodzić, ponieważ nasi developerzy, graficy i biuro pracują na macach, a oprócz nich znajoma barmanka i Grzesiek Marczak. ;) Zaczynam wręcz podejrzewać, że jeśli pracujesz w sieci, a nie jesteś devem to prędzej czy później kończysz na Macu jak ja.

    Inna kwestia czy przy okazji wstąpisz do Zjednoczonego Kościoła Stevea Jobsa – ja zostaję ateistą przez takie numery jak powyższy.

  • http://bugmenot.pl pyciu

    Musze napisać komenatarz. Otórz mam system SL 10.6.2, trzymam kontakty na koncie Google podobnie jak ty. Ich synchronizacja z książką kontaktów zajeła mi minutę – preferencje -> konta -> synchronizuj z Google. Czy to takie ciężkie? :) Po co szukać sobie kolejnych powodów do narzekań na apple…

  • http://vbeta.pl Gniewomir Świechowski

    Korzystam z L 10.5.8 i tej opcji brak. Wyjaśnienie z bloga Google:

    Now with Mac OS X 10.6, syncing Gmail contacts is also available to users who do not have an iPhone or iPod touch. If your Mac is running Snow Leopard, you can turn on contact sync in the Address Book preferences.

    No to różnica jest taka: Musze wydać 75 zł(Allegro) na Snow Leoparda, aby odblokowac obecną od dawna funkcję. Uroczo. :)

  • marek

    75 zł. za snow leopard to w porównaniu z windows 7 ultimate groszowa sprawa. Porównuję do wersji ultimate bo apple ma tylko jeden system i nie wyłącza funkcji aby sprzedawać jeden system drożej a drugi taniej

  • http://vbeta.pl/author/gniewomir Gniewomir Świechowski

    Marku, ja jestem zadowolony z leoparda 10.5.8 i nie uśmiecha mi się zapłacić za synchronizację kontaktów 120 zł (75 okazało się to była ostatnia oferta w aukcji, a nie cena ostateczna).

  • marek

    Rozumiem ale te 120 zł. to nie tylko synchronizacja kontaktów. Snow leopard to pełne wsparcie dla 64 bitów, szybsze działanie, nowe funkcje i usprawnienia…dla użytkowników maców :) to nieduża kwota w porównaniu ze ceną sprzętu :)

  • Lukasz

    To znasz chyba mało ludzi z branży IT, bo ja znam sporo osób które NIE korzystają z gmaila ;) Pozdrawiam

  • http://www.basel.pl Krzysiek

    Gniewko, nie przesadzaj. To już lekka demagogia. Nie płacisz tych ok 100 zł za możliwość synchronizacji, ale za upgrade do o wiele lepszego i wydajniejszego systemu. Mam identycznego MacBooka jak Ty i mogę Cie zapewnić, że komputer śmiga o wiele szybciej na SL. Może nie jest to aż taka różnica, jak po przejściu z Visty na 7, ale nadal spora.

    Fakt, że synchronizacja powinna być od dawna w Mac OS X. To duży błąd ze strony Apple, że jej nie było. Ale doceńmy też, że Apple to poprawiło. Pracując na jabłku musisz się przyzwyczaić, że firma Cupertino nie patrzy zbyt daleko w przeszłość. Steve chce abyśmy kupowali i aktualizowali ich produkty na bieżąco. Ale czy inaczej jest w innych branżach? Nie usprawiedliwiam ich, wręcz przeciwnie. Po prostu takie są realia.

  • http://www.basel.pl Krzysiek

    Ja np. nie korzystam ;) Wolę skrzynkę na własnym serwerze i z własną domeną.

  • http://vbeta.pl/author/gniewomir Gniewomir Świechowski

    Marku, wiem – sam się cieszyłem, że Apple rozsądnie wyceniło Snow Leoparda. Jednak nie myślałem na razie o update, bo w sumie nie ma wielu rzeczy których potrzebuje do szczęścia poza tą p**** synchronizacją kontaktów z Googlem, która jest już w moim Leopardzie, jeno zablokowana do czasu gdy kupię iPhone – którego nie chcę. :)

    Fajnie że Apple poszło po rozum do głowy przy 10.6, ale mnie to raczej nie ratuje. Nie narzekam na brak forsy, ale te 120 zł wolałbym wydać na piwo, bo nie ma funkcji (poza synchronizacją) która mnie zmusza do przesiadki na Snow Leoparda.

    Byłbym naprawdę szczęśliwy, gdyby Apple wydało update dla 10.5.8, skoro postanowili, że synchro będzie darmowe.

  • http://vbeta.pl/author/gniewomir Gniewomir Świechowski

    Cóż, do redakcji vbeta dołączają właśnie 3 nowe osoby – głupio się złożyło, że tez z najciekawszymi CV wszystkie napisały do mnie z Gmaila. ;)

  • sdfhgdsfhg

    Apple mnie coraz bardziej wkurza i nie dziwię się ekspresji tego artu. Za wszystko chcą pieniądze.

  • adrian

    to że domena niby własna nie oznacza że nie podczepiona pod Gmaila. ja znam sporo osób i firm które tak rozwiązują problem poczty

  • Tobi

    A czy przypadkiem Microsoft nie jest wlascicielem pakietu kontrolnego Apple?? To tak a’propos monopolistycznych praktyk MS i Apple…

  • http://koziolekweb.pl Koziołek

    Ok… ja jestem devem i zatwardziałym zwolennikiem Linuxa. Kościół Jobsa to dla mnie kandydat do spopielenia. Nadal jednak brakuje na japkach rozwiązań dla biznesu w sensie dobrego serwera, stabilnego clustra na poziomie systemu i kilku takich rzeczy.

  • czytelnik

    ja natomiast jestem z szeroko pojetej branzy it i w mojej firmie jakos ciezko znalezc linuxa (no chyba ze jakis serwerek od parady), wszystko smiga na windzie (xp odpowiednio zmodyfikowany przez korporacje) i nie zapowiada sie zeby cokolwiek sie zmienilo i kilkanascie tysiecy ludzi nagle przesiadlo sie na linuxa (hahaha)

    co do wszelkich geekow – nie powiem dobrego slowa o tym systemie az do momentu kiedy naprawde nie zrobi sie user friendly – bo jak do tej pory to jest gowno a nie system, jestem informatykiem i sprawial mi same problemy i utrudnial i wy chcecie zeby to byl system dla mas? zapomnijcie!

    a teraz z innej beczki – HTC SENSE (nakladka na systemy mobilne) – jest tak wspaniala, ze kazdy wlasciciel win mobile albo androida chce ja miec, czemu czegos tak wygodnego nie zrobia na linuxa?!?

  • devhermit

    a jak często Ci wysiada? jak dobrze komunikuje się z innymi serwerami pocztowymi?

  • devhermit

    święte słowa… linux jest dobry ale wciąż ma zbyt dużo dziur w modelu „user friendly”
    każdego dnia pracuję na windzie… łącząc się przez ssh z serwerami na debianie… taki układ jest świetny, na windzie dlatego że linux na desktopie wciąż czasem zawodzi, a czasu brak na szukanie optymalnych rozwiązań(które czasem trzeba samemu napisać)

  • http://vbeta.pl/author/gniewomir Gniewomir Świechowski

    Kontrolnego? Nie. Ale faktycznie mają w nim udziały. Historię tego ciekawego zrządzenia losu polecam w formie filmu: piraci Doliny Krzemowej. ;)

  • johnny

    Myślę że autor po prostu spanikował, jak widać nie jest tak źle :)

  • piszczyk4U43

    Offtopicznie
    A propos ZKSJ: komu oprócz mnie logo Apple kojarzy się z iTacą? :)
    **
    Good artists copy, great artists steal.
    Czyżby wzorował się na mistrzu niedopowiedzeń Leonardo? Gdyby domalować do logo łuk o niewielkim promieniu od góry do dołu to powstanie … iDupa, którą wypina na ciebie Steve. ;)

  • piszczyk4U43

    Jeżeli mam ochotę na piwko, *nie* kupuję wielopaka. A Ty ?

  • Krytyk

    Ale wiesz – po poziomie artykułów itp. to akurat fakt bycia redaktorem w vbeta nie oznacza, że jest się chociażby średnim w IT. Więc to, że osoby z najciekawszymi CV używają gmail to nie znaczy, że są to wielcy pro.

  • Tomasz Ż.

    [[ Inna kwestia czy przy okazji wstąpisz do Zjednoczonego Kościoła Stevea Jobsa – ja zostaję ateistą przez takie numery jak powyższy. ]]

    Fajny tekst. Ale niestety prawdą jest to że coraz więcej userów tego sprzętu zmienia wyznanie na jak to określiłeś „ZKSJ” co widać po komentarzach. Mało kto spogląda na sprawy związane z apple trzeźwym okiem.

  • skf

    Co to jest „jabuszko”??

  • trux

    Zgadzam się, model “user friendly” wciąż zawodzi.
    Osobiście wolę KISS realizowany w Arch Linux.

  • ktoś

    Dokładnie, po co biadolić na Apple. Nikt Cię nie zmuszał do zakupu ich produktu, ale skoro już to zrobiłeś, to nie pozostaje nic innego niż pogodzenie się z polityką firmy. Zawsze mogłeś wybrać tańszego laptopa i zainstalować sobie linuxa.

    @piszczyk4U43: A ja kupuje, bo po co chodzić dwa razy do sklepu.

  • marian

    a ja od 2 lat uzywam wylacznie linuxa (no moze poza jeszcze BBos`em… :P ) skonfigurowany jest tak ze przecietny uzytkownik windowka.. ba.. nawet zaawansowany.. (to chyba oksymoron.. zaawansowany uzytkownik windowsa.. lol…) jest w stanie wylacznie: odpalic przegladarke, zmienic lub wylaczyc muzyke, przegladac foldery z filmami i muzyka.. i to wszystko.. i nei chodzi o blokowanie czegos haslami.. dzieki temu mam pewnosc ze nikt przypadkowo nie znajdzie moich „prywatnych” danych.. (bo z kompa kozysta wiele osob)
    mam na linuxie wszystko czego potrzebuje.. przegladarke, gg, odtwarzacz muzyki (jakeigo na maca i windowsa nigdy nie bedzie-ilosc funkcji dzieki opensoursowi i predkosc dzialania na ogromnej kolekcji muzyki wrecz powala ludzi ktorzy kozystali tylko w windowsa czy mac`a a sprzet to p4 i 1gb ramu.. :P ), fajny odtwarzacz wideo, gimp`a, inkscape`a, sopcasta, dc…, torrenta…, OpenOffice`a 3.2 ktory wlacza sie w 1,5 sek u mnie.. (na windowsie to jakos 150s chyba?) do tego nie martwie sie o zadne wirusy czy o to ze jakis botnet wlasnie ktos kozysta z mojego procka, pamieci i lacza w jakims niecnym celu…

    user frienly? no ba! ..ale ze za darmo nie znaczy, ze nie trzeba poswiecic mu troche swojego czasu.. ale dzieki temu mozna zrozumiec wiele rzeczy.. zdobyc jakies umiejetnosci.. i jeszcze wiecej sadysfakcji jak sie w koncu uda zrobic po swojemu.. tak czy siak linuxa polecam kazdemu.. niezaleznie od zaawansowania – w obsludze komputera – jak ktos sie boi konsoli to nie musi z niej kozystac.. instaluje np ubuntu i ma tam wszystko! (gg, przegladarke, kodeki do filmow, openofficea, i wszystko czego moglby poczatkujacy uzytkownik komputera zapragnac) na windowsie chyba by sobie sam nie poradzil z instalacja tego… a kozystanie z macOSa niby blizszego linuxowi.. i tak uwazam za cos bezsensownego.. placic tak duze pieniadze za system ktory jest po prostu okrojonym linuxem..

  • http://vbeta.pl/author/gniewomir Gniewomir Świechowski

    Dzięki, zeżarło mi „ł”. :)

  • http://mojeit.blox.pl MareX

    @marian
    Sam mam zawsze jakiegoś linuksa na kompie w Windą. I w zasadzie wszystko o czym piszesz jest prawdą do czasu, kiedy przerzucisz się z użytkowania prywatnego na „zawodowe”.
    - Jestem z branży reklamowej. Pierwszy problem z linuksem pojawia się w momencie braku kompatybilności oprogramowania (fakt, że są odpowiedniki programów windowsowych, nie znaczy, że są one ZAMIENNIKAMI; w mojej sytuacji przekłada się to na fakt, iż drukarnia nie wydrukuje mi prawidłowo zlecenia).
    - Bardzo chciałem znaleźć na linuksa oprogramowanie do prowadzenia firmy – fakturowanie + PIM + CRM, ale nie znalazłem. Większość rozwiązań (nawet te z LeftHand) nie zbliżają się do rozwiązań stosowanych z powodzeniem na Windzie.

    W sumie długo by tak jeszcze wymieniać. Fakt, że Mint pozostaje na pokładzie nie świadczy jednak o tym, że nadaje się do zadań, jakie przed nim stawiam.

  • spawn666

    Mam podobny problem. Niestety część softu chodzi tylko na windzie i nie sądzę aby szybko się to zmieniło (jakoś nie widzę sytuacji kiedy np. Panasonic wypuści soft do obsługi centrali na linuxa). U mnie na razie też jest winda na pół z mintem ale to już kwestia czasu. Udało mi się uruchomić większość z tego co potrzebuję na linuxie, a całą resztę zamierzam wpakować na vboxa i odpalać tylko kiedy będzie potrzebne. Wiem że to pewnie przysporzy kolejnych problemów ale będzie to znowu powód aby czegoś nowego dowiedzieć się o linuxie. Siedzę na tym systemie nieprzerwanie od 4 lat i nie zamierzam wracać do Windowsa. Linuxowi w prawdzie wciąż brakuje bycia bardziej user firendly ale z drugiej strony ciekawe czy taki Windows albo Snow Leopard byłby taki jaki jest gdyby nie spracie ze strony producentów sprzętu i softu ??? Na Windowsie robimy klik, klik, klik i gotowe, na macu na dobrą sprawę nic nie musimy robić bo większość mamy już, a na linuxie… mój skaner leży od 3 tygodni i czeka aż rozgryzę jak go uruchomić ale nie dlatego że w linuxie tak jest zawsze – producent nie kwapił się aby napisać sterownik na ten system. Pojawił się za to inny człowiek który robi to dla własnej frajdy i to działa, a że konfiguracja czasem trudna i zawiła – jemu to nie przeszkadza, a jak komuś to przeszkadza to zawsze może to uprościć.
    Każdy system ma swoje wady i zalety. Ważne abyśmy mieli możliwość wyboru i swobodnego przesiadania się z jednego na drugi. Po części już tak jest. OOffice, kadu, firefox, thunderbird, VLC (nie wiem jak na macu) jakiego systemu bym nie używał te aplikacje działają, a co pod spodem to już kwestia osobistego wyboru.

  • http://vbeta.pl/author/gniewomir Gniewomir Świechowski

    VLC na macu działa i to całkiem przyjemnie, OO tak sobie, Gimp to porażka. Niestety.

  • czytelnik

    widze, ze dla ciebie „zaawansowany” = „no life” a tak nie jest! Jestem ciekawy czy jestes w stanie skonfigurowac jakiemus laikowi siec w domu przez telefon (jadac sobie autobusem, albo akurat w przerwie meczu w pilke nozna), bo akurat ja potrafie. Nie potrzebuje do tego siedziec i dlubac w linuxie. Ciekawi mnie czemu w pracy, wiedziac ze wszyscy pracownicy sa informatykami (a to chyba do czegos zobowiazuje) nie dali nam linuxow (wszakze pracujemy w eclipsie) oszczedzajac tyle kasy na tego zlego i powolnego windowsa? (pytanie retoryczne, a odpowiedz? – bo jest do dupy, nie ma zaawansowanego dobrego oprogramowania biznesowego, tylko jakies pierdu smierdu prywatne, a powazne aplikacje to jedna na milion).
    W domu tez mam windowsa, bo przy komputerze lubie sie zrelaksowac, wszystko ma chodzic, co chce instaluje i smiga, bez jednej komendy tekstowej :), praktycznie wszystko mozna wyklikac.

    Teraz powracajac do Twojego wpisu, masz linuxa, ok, i mowisz ze jestes zaawansowanym uzytkownikiem, czyli powinienes byc madry i inteligentny, jednak bledami ortograficznymi („kozysta”) pokazujesz, ze nawet wlasnego jezyka sie nie potrafisz nauczyc, i Ty do ludzi? Ja gdybym popelnil takie bledy spalilbym sie ze wstydu, ze jestem taki glupi jak but i nawet rodzimej pisowni nie potrafie sie nauczyc.

    Wracajac do programow, ja uzywam wielu, nie ma co wymieniac, kwestia gustu co kto lubi, ale moge zapewnic ze odpowiedniki na pc sa napewno, widocznie google Ciebie nie kocha i nie potrafiles znalezc skoro mowisz, ze tylko w linuxie takie sa.

    pozdrawiam

    ps: a linuxa znam, programowalem w nim, i skomentuje go tak: jest żałosny!

  • http://www.koziolekweb.pl/ Koziołek

    Obecne dystrybucje da się skonfigurować przez telefon. W dodatku idzie to szybciej, bo GUI konfiguratora jest znacznie wygodniejsze niż to w windzie.

  • marian

    pierdu, pierdu, nigdzie tam nie napisalem ze JA jestem zaawansowany (w czymkolwiek)… ale mysle ze przez telefon bylbym w stanie pomoc w typowych przypadkach. ktore spotykaja poczatkujacych uzytkownikow linuxa..

    „no life”?! chlopcze.. nie mam pojecia kim jestes i jak wyglada twoje zycie.. ale powiem ci jedno: nie narzekam na brak wspomnien i nadmiar wolnego czasu… linux to poprostu moj sytem.. uzywam go praktycznie codziennie… czasem wpadnie mi do glowy pomysl co mozna by tu jeszcze zmienic czy dodac.. i wtedy szukam w necie i na 90% przypadkow da sie w prosty sposob zrobic… dzieki temu poznalem troche basha i pisze sam proste skrypty ulatwiajace zycie… czlowiek z natury jest leniwy.. ale tez nie glupi.. i wiem ze jak troche posiedze to zaowocuje to tym z ten czas w przyszlosci sie zwroci..

    to co masz w pracy niekoniecznie zalezy od tego na ile jest to w rzeczywistosci przydatne,.. poszedl przetarg, proste! reka reke myje… otworz oczy…

    a google to chyba jedy kto z toba gada… nie napisalem przeciez, ze nie ma tych programow na windows`a czy mac`a tylko ze mam na linuxie to czego potrzebuje…
    poloz sie na czyms twardym i walnij mocno potylica… zrobisz lepiej dla otoczenia.. jestes synku typowym malo rozgarnietym czlowieczkiem ktory linuxa w zyciu na oczy nie widzial albo jesli widzial to cos mu nie do konca dzialalo i sie zniechecil jak kazda porazka w zyciu… powodzenia w zyciu zycze.. bo dla takich jak ty napeno nie jest ono latwe.. LOL.

    a bledy? alesz pżepraszam.. niechcącyk.

  • spawn666

    odnoszę wrażenie że niektórzy tu wypowiadający się są tzw. bezrobotnymi informatykami :/

  • piszczyk4U43

    @ktoś:
    Chodziło o *słownie jedno* piwko.
    EOT tego offtopa :)

  • marian

    to nie ja pisalem… :/

  • dixi

    witam
    według mnie takie rozwiązania czyli 3 dolary za opcję tu, 10 tam, to chwyt na który się nabieramy, np: korzystaj z fitness jedyne 3 zł dziennie a i tak chodzi się raz w tygodniu. Jeśli podliczmy ile tak naprawdę trzeba po dopłacać po kilka dolarów do mac osa to wyjdzie to samo co windows, prawdę mówiąc jednego i drugiego średnio lubię. Tym bardziej jeśli dojdziemy do zjawiska cloud czyli tzn chmury. Co zrobisz jak będziesz miał wszystko w takiej chmurze i nagle zabraknie możliwości eksportu tych danych…ile wtedy zapłacisz???? miłego pozdrawiam

  • kirior

    ja mam kompa i 
    neta też

    WszYstKo
    jest doBrzE

  • kirior

    windowsa-NaJlepSZy

  • http://ciacho.pl Ciacho

    Trochę późno trafiłem na ten wpis, ale u mnie przez cały czas synchronizacja Address Book, iCal przebiegała bez problemów z kontem w @gmail.com.
    W tej chwili nie pomnę co używałem ale wygooglałem rozwiązanie i ono działało. W tej chwili mam snow leopard i również bez najmniejszych ingerencji mi działa.