Fronda i “profesjonalny” kant na reklamach

Wczoraj Paweł Wimmer zauważył jak katolicki portal Fronda.pl popisał się profesjonalizmem. Reklamę wyświetlaną na skromnej części podstron serwisu sprzedaje po cenie wyliczonej na podstawie oglądalności całości. Zdecydowanie ktoś tu zgrzeszył… niekompetencją.

W opisie portalu Fronda.pl(cytując: “Portal Poświęcony”) w katalogu stron sieci reklamowej AdTaily twórcy serwisu podali, że notuje on “15 milionów odwiedzin miesięcznie”, a w zakładce reklama na samej witrynie pochwalili się liczbą 660 tys. Realnych Użytkowników(RU).

Sądząc po danych Alexy Fronda faktycznie oferuje dobrej jakości ruch i 660 tys. użytkowników faktycznie mogło przełożyć się na 15 milionów odsłon. Jednak AdTaily zliczyło podczas wyświetlania swojego widżetu reklamowego jedynie 114 tys. użytkowników i około 818 tys. odsłon ponieważ znajduje się w bocznym  pasku przy każdym artykule, a nie na każdej stronie serwisu.

Fronda jednak chwali się ruchem całego serwisu i zgodnie z tym wycenia reklamę docierającą do 114 tys. użytkowników miesięcznie na 142 zł 82 gr dziennie. Mocno nierealistycznie. Popis niekompetencji nie raził by tak, gdyby nie to, że Fronda ponoć oferuje:

  • spersonalizowane umowy reklamowe – dostosowując cele Klienta i jego wymagania
  • innowacyjne kampanie reklamowe
  • profesjonalne statystyki i raporty monitorujące kampanie reklamowe (Gemius; Open X)
  • współpraca z profesjonalnym zespołem doradców

Szczęśliwie frajerów brak, więc jak na razie za pomocą AdTaily reklamują się na Frondzie tylko współpracujące z nią serwisy – zapewne za darmo. Innych klientów nie będzie, więc Frondzie gratulujemy profesjonalizmu. ;)

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj
  • Paweł mówi:

    Gdyby czepiać się takich rzeczy, każdemu można by było zarzucić brak profesjonalizmu. Chociażby grupie Onet.pl (która pół roku nie mogła mi faktury przysłać), Panorama Firm (która wydrukowała zły numer telefonu), Netia (z którą są nieziemskie cyrki, czego sam doświadczyłem) itd. itp.

    Kto zareklamuje się na Frondzie, nie straci. Fronda ma wyjątkową grupę odbiorców. Odbiorcy Frondy charakteryzują się między innymi tym, że są silnie związani ideowo z portalem. Co za tym idzie, bardziej zwrócą uwagę na to, kto się u nich reklamuje, wszelkich reklamodawców zapamiętają na dłużej, szybciej zwiążą się z marką lub produktem zareklamowanym w “ich” serwisie.

    Brak “frajerów”, jak to Pan Świechowski nazwał reklamodawców Frondy w swoim tekście również jest plusem dla potencjalnych reklamodawców. Im ciszej, tym lepiej go usłyszą.

    • AdAm mówi:

      Od dawna Pan pracuje dla portalu Fronda.pl? Pytam ponieważ agitacja jaką Pan prowadzi na rzecz tego portalu jest godna najlepszego pracownika firmy.

  • Krótka lustracja cen reklam w AdTaily szybko wykaże, że niemal 150 złotych dziennie za taki zasięg to szaleństwo – zwłaszcza w sytuacji, gdy przy odrobinie refleksu przy wykorzystaniu AdWords można za tą kwotę przekierować na własny serwis 15 tys. użytkowników, a kontekstową reklamę wyświetlić znacznie większej grupie użytkowników.

    Podobnych kwot za 2x większy zasięg i przy drastycznie lepszym umiejscowieniu reklamy żąda Kominek i jak na razie również brakuje mu reklamodawców z AdTaily.

    W żaden sposób nie chcę urazić bywalców frondy, gdzie zdarzało mi się z resztą bywać, ale buisness is buisness. Przy marnej ekspozycji boksa adtaily i umieszczeniu go w najwyraźniej mało popularnej części serwisu kwoty pokroju 150 zł i chwalenie się 15 milionami odsłon całego serwisu to rzecz – przynajmniej – dziwna.

    Puenty pańskiego komentarza też z resztą nie rozumiem.

    Pozdrawiam

    • Marcin mówi:

      ale jakie to ma znaczenie ile ktoś chce zarobić monetyzując swoich użytkowników? Tak długo jak reklamodawcy są w stanie płacić takie ceny to nie uważam że jest to złe. I nie nazywałbym ich frajerami… frajerami byliby jakby nie mieli świadomości ze istnieje konkurencja… a to domyślam się wiedzą doskonale. Paweł ma sporo racji że portale które mają stałych bywalców i specyficzną grupę użytkowników są bardziej wartościowe od ruchu generowanego przez niektóre social media, co z tego że na nasze stronie pojawi się randomowy użytkownik jeśli nie wygeneruje on oczekiwanych korzyści… a zależnie od modelu biznesowego to i ruch na stronie może nie mieć większego znaczenie…

      • Panie Marcinie, problem polega na tym, że tych reklamodawców nie ma. Jedyne reklamy AdTaily na Frondzie, to cross promocja serwisów związanych z frondą, gdzie pieniądze się nie pojawiają. Po prostu zastanawiam się, jak profesjonaliści mogą lansować się oglądalnością całego serwisu reklamując widżet wyświetlany jedynie na jego niusowej części i wyceniony na jakąś horrendalną kwotę.

        • Panie Gniewomirze,

          na Frondzie zrealizowaliśmy już kilkadziesiąt kampanii komercyjnych, więc nie wiem skąd bierze Pan swoje informacje :D Oczywiście nie przez AdTaily, tylko normalnym trybem.

          Ukłony -
          MG

        • Panie Macieju, mówię jedynie o Adtaily. Większe kampanie widziałem i bardzo się ciesze że nie było problemów z realizacją. :)

  • Paweł mówi:

    Przez stwierdzenie, że im ciszej, tym lepiej słychać, miałem na myśli to, że brak innych reklamodawców nie musi oznaczać minusa dla reklamującego się.

    Panie AdAmie, chciałem tylko przedstawić alternatywne spojrzenie. Nie jestem związany w żaden sposób z Frondą poza tym, że kiedyś kupiłem kilka numerów ich czasopisma w Empiku.

  • Krytyk mówi:

    Business is business – najtaniej najwięcej wejść zyska się korzystając z GetPaidu … ale że to jest gówniany ruch to już inna kwestia. Nie ilość a jakość … chyba, że reklamuje się po to by były wejścia, które z kolei mają pozwolić na zarobienie na reklamach … no to faktycznie – wtedy im więcej tym lepiej.

    A to, że Kominek nie ma reklamodawców to mnie nie dziwi – jeszcze nie tylko Kisiel będzie mu nie pasował. Nikt kto dba o własną markę nie będzie się reklamował u Kominka, chyba że jego target będzie identyczny jak target Kominka.

  • Krytyk mówi:

    p. Świechowski – ja wiem, że pewnie Panu płacą od ilości odwiedzin artykułu … ale to nie znaczy, że każdy zarabia na liczbie odwiedzin.

  • Michał mówi:

    Ale skąd tyle jadu? Nie chcecie to nie kupujcie. Poinformować ew. nieprawidłowościach też dobra rzecz i się chwali, tylko trzeba umieć zrobić to obiektywnie.

    Bo co naprawdę autorów uwiera? To że są wyliczenia nieprawidłowe, czy to, że są nieprawidłowe akurat na tym portalu i jest okazja.

  • z naszego punktu widzenia cena na Frondzie jest rzeczywiscie za wysoka – aczkolwiek kilka reklam tam się sprzedało, to przy nizszej cenie, na pewno sprzedaż sumarycznie byłaoby wyzsza. Co do Kominka, to cena tam tez jest wg naszych wyliczen za wysoka. Z drugiej strony blog Kominka często uczestniczył w większych kampaniach, w ktorych reklama na jego blogu wyświetlała się za ta cenę tydzien czy dwa. W jego przypadku problem zbyt wysokiej ceny jest mniej oczywisty, bo przy tym poziomie cen, ktory ma zarobił na AT naprawdę sporo

  • Cóż, Kominek przesadza, bo mu podejrzewam nie zależy. Fronda przesadza, bo zabrał się za to jakiś amator. Różnica jest IMHO znacząca. Nawet pomijając oglądalność występuje ten sam problem co i u nas, na vBeta. Ekspozycja reklamy na Frondzie jest znacznie gorsza niż u kominka. Ale nawet my, z nieco przeładowanym layoutem eksponujemy ją lepiej niż fronda licząc sobie może 1/6 tego co fronda za – o ironio!- większą oglądalność.

    Kominek przez pewien czas miał publicity jak NK, gdy gazeta.pl robiła wrocławskiemu portalowi reklamę. Fronda ma wiernych użytkowników, ale ostatnimi czasy nie generuje żadnego buzz’u w sieci. Tym samym, nie ma jak przekonać do siebie reklamodawców “na krawędzi”.

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter