TOP 5 klientów poczty e-mail
Praktycznie każdy z nas posiada przynajmniej jedno konto e-mail. W sytuacji, gdy jest ich więcej koniecznością staje się instalacja programu, który umożliwi nam sprawną i wygodną wymianę wiadomości. Możliwości wyboru odpowiedniego programu jest wiele, ale które z klientów poczty elektronicznej są szczególnie warte uwagi?
Z programami pocztowymi jest podobnie jak z przeglądarkami internetowymi. Każdy z nich jest inny i trafia w gusta i oczekiwania innego użytkownika. Jedni oczekują od takiego programu wyłącznie możliwości odbierania i wysyłania wiadomości z wielu kont, inni chcieliby, aby pełnił również funkcję np. czytnika kanałów RSS, czy grup dyskusyjnych.
- iScribe
Jednym z podstawowych programów tego typu jest iScribe. Aplikacja ta jest naprawdę niewielkich rozmiarów (zajmuje na dysku niecały megabajt) i nie wymaga instalacji na dysku. Można powiedzieć, że jest to idealny program dla osób, które lubią mieć przy sobie wybrane aplikacje – np. wrzucone na pendrive.
Pomimo niewielkich rozmiarów, znajdziemy tutaj książkę adresową, terminarz, obsługę filtrów antyspamowych i kilka innych obowiązkowych opcji. Jeżeli jednak uznasz, że czegoś Ci brakuje, to zawsze możesz rozszerzyć funkcjonalność programu dzięki obsłudze wtyczek – jak w przypadku komunikatorów, czy przeglądarek internetowych.
iScribe z powodzeniem działa na większości systemów Windows – od 98 przez XP, a na Seven kończąc.
- DreamMail
Dla nieco bardziej wymagających użytkowników ciekawą propozycją może być DreamMail. Ten darmowy – dla niekomercyjnych zastosowań – program bez problemu obsłuży wiele naszych kont pocztowych przy użyciu najpopularniejszych protokołów. Aplikację w bardzo prosty sposób można spolonizować, korzystając z oficjalnego pliku.
Od strony funkcjonalnej ciężko jest przyczepić się do czegokolwiek. Do dyspozycji mamy filtry antyspamowe, możliwość tworzenia białych i czarnych list nadawców wiadomości, książkę adresową itp. Ponadto, DreamMail pozwala na obsługę kanałów RSS, dzięki czemu nie musimy korzystać z dodatkowej aplikacji zainstalowanej tylko w tym celu.
- The Bat!
Przyznaje wprost – to moja ulubiona aplikacja w tej kategorii. Nie zniechęciła mnie nawet konieczność zapłacenia kilkudziesięciu dolarów za licencję. Jak przystało na lidera w tej kategorii, program oferuje naprawdę wszystko to, czego może oczekiwać użytkownik.
W przypadku The Bat, na szczególną pochwałę zasługuje kwestia bezpieczeństwa. Poza rewelacyjnymi filtrami antyspamowymi, mamy możliwość skorzystania z wtyczek antywirusowych, które natychmiast wychwytują wszystkie możliwe zagrożenia, minimalizując tym samym ryzyko padnięcia ofiarą m.in. scammingu.
Właściwie najpoważniejszą wadą i problemem The Bat jest wspomniana na początku kwestia ceny. Owszem, możemy skorzystać z 30-dniowej możliwości przetestowania aplikacji, ale po tym czasie nie pozostaje nam nic innego, jak odinstalować program, albo odchudzić swój portfel o 35$ za wersję Home lub 45$ w przypadku wersji Professional.
- Thunderbird
Mozilla wykonała naprawdę spory krok naprzód w rozwoju Thunderbirda. Najnowsza wersja tego programu jest naprawdę bardzo ciekawą propozycją dla osób, które nie mają ochoty płacić za programy (nawet te najlepsze), ale mimo to oczekują od nich tego, czego można spodziewać się w aplikacjach komercyjnych.
Na łamach Lajfmajstera miałem już okazję pisać o powodach, dla których warto zainstalować Thunderbird 3, ale to tylko niewielka część z nich. Ten klient poczty e-mail przypadnie do gustu wszystkim osobom, dla których liczy się elastyczność (możliwość obsługi rozszerzeń i schematów).
- Gmail
Zaskoczeni, że w zestawieniu klientów poczty e-mail umieściłem Gmaila? Niepotrzebnie, bo właściwie czym Gmail różni się od wymienionych tutaj programów? Jest mobilny – mamy do niego dostęp na każdym komputerze z dostępem do Internetu (a po skorzystaniu z Gears również w trybie offline). Pozwala na obsługę wielu kont pocztowych – nawet tych od konkurencji.
Gmail oferuje dziesiątki funkcji, których nawet w tej chwili nie ma konkurencja. Jeżeli komuś jeszcze mało, to Google stale dorzuca do swojego “laboratorium” kolejne ciekawe rozszerzenia, które możemy dowolnie włączać lub wyłączać. Nie należy zapominać również o ogromnej liczbie rozszerzeń dla przeglądarek, skryptów Greasemonkey i innych dodatków stworzonych specjalnie z myślą o Gmailu.
Wyraźnie widać, że propozycje są dość zróżnicowane i praktycznie każdy program jest kierowany do innego typu użytkownika – wszystko zależy od nas i od tego, czego oczekujemy od klienta poczty e-mail. Znacie jakieś inne ciekawe aplikacje tego typu? Podzielcie się nimi w komentarzach.







a ja tam wolę windows live mail
Dokładnie, mi również zabrakło jego w tym zestawie. Windows Live Mail to naprawdę dobra aplikacja, który łączy w sobie nie tylko funkcje klienta poczty e-mail, jak również m.in kalendarza.
Poczta usługi Windows Live jest najlepsza. Przetestowałem Thunderbirda i… nigdy więcej.
Sprawdziliście dokładnie DreamMail i obsługę polskich znaków w nim? kuleje ….
Tylko tego nie wykopuj!
A Outlooka nie ma bo MS nie lubimy? czy jest drogi? czy jednak miliony userków mogą się mylić lol
Tak mogą się mylić, a ie…?
BTW gdzie jest Opera?
Thunderbird mnie trochę drażni zasobożernością. Nie wprowadzono możliwości umieszczania Thunderbirda w tray po zminimalizowaniu co używa sporo osób. Jestem zwolennikiem prostoty, Thunderbird powoli przeobraża się w coraz mniej przyjemnego klienta. Mam problem z przerzuceniem się na nową wersję. Z drugiej jednak strony jest to dość dobry klient, sporo można dostosować pod siebie. Tak więc główny mój zarzut dla Thunderbirda to zużycie pamięci, przecież to tylko klient poczty.
MinimizeToTray Plus 1.0.8 – https://addons.mozilla.org/en-...
Owszem tak. Zresztą używam tego rozszerzenia. Chodziło mi o to, że to już powinna być standardowa funkcjonalność Thunderbirda.
A gdzie Opera? o.O
Ok, ten TOP 5 jest kompletnie do bani.
Nie wierzysz?
http://www.campaignmonitor.com...
Na przykład. Jak nie pasuje to wpisz w google (nie podam linka, jestem pewny, że tylko udajesz, że o Googlach nie słyszałeś) “mail clients popularity” i znajdź choć jedno badanie, które wskaże, że wyssane przez Ciebie z palca programy zasługują na TOP 5.
Ale ale… Miałeś na myśli… Funkcjonalność? TOP 5 najdoskonalszych klientów? Cóż głupio wtedy nie wspomnieć np. Alpine, że o Operze nie wspomnę.
i.Scribe na 1. miejscu? Pewnie dzięki fatalnym zabezpieczeniom i problemami z IMAP (nie wiem, słyszałem tylko). DreamMail jest niżej, co zrozumiałe, bo nie osłubuje IMAP wcale i ludzie skarżą się na filtra antyspamowy. Za The Bata się płaci więc jest do d, bo po co mam płacić za coś co mogę mieć lepsze za darmo. No, ale jak zapłacimy to mamy na prawdę dobry program. Pozycja ThunderBird’a jest jasna (choć nie jest jasne dlaczego tak nisko). GMail jest dla mnie ideałem, ale jak mam znaleźć jakieś wady, to psujące się rozszerzenia, Gears pożerający na moim dysku 3 GB na maile, stosunkowo niewielki rozmiar pojedynczego załącznika (ochrona przed p2m?) oraz niemożność wysłania załączników z rozszerzeniem EXE.
Następnym razem weź 10 programów z czołówki, dorzuć 5 mało znanych, ale o wielkich możliwościach opisz ich WYJĄTKOWE zalety, skup się na WADACH (to bardziej ludziom robi… oni chcą wiedzieć, że IMAP będzie im w i.Scribie szwankował) i do tytułu dodaj “dla Windows”.
Zazwyczaj głos w takich dyskusjach zabierają osobnicy niedowartościowani. Szkoda czasu na prostowanie im kręgosłupów. Ale pewnych treści bez komentarza pozostawić nie wolno. “mail clients popularity” – jesteś pewien że sam to zrobiłeś?. I czego się dowiedziałeś?. Masz pojęcie ilu ludzi używa tych topowych klientów w Polsce?. – “(nie wiem, słyszałem tylko)” – ja też słyszałem że w 2010 będzie koniec świata i nie wiem czy już się bać, czy dopiero za dwa lata. – “i ludzie skarżą się na filtra antyspamowy” i znowu oni, ludzie, a Ty co, nie sprawdziłeś?, no to nie pisz, o czym nie masz zielonego pojęcia i nie rób ludziskom sodówki z mózgu. Zarzucasz autorowi że się nie postarał, dajesz rady co ma zrobić, w Twojej wypowiedzi tej staranności jakoś też nie widzę.
Pozdrawiam
globo
Cóż, jest nas widać dużo, bo przypadkowy dobór 5 programów nikomu nie zaimponował.
“jesteś pewien że sam to zrobiłeś”
Nigdy tego nie mierzyłem, jeśli o to pytasz…
“Masz pojęcie ilu ludzi używa tych topowych klientów w Polsce?”
Potrzebujesz jakiegoś punktu odniesienia lepszego niż włąsne widzimisie. Trendy światowe dają jakieś pojęcie. Jak mamy czas i chęci (bp np. prowadzimy jakiś ważny blog), to możemy wyszukać takich statystyk dla Polski, albo próbować zrobić własne, ot takie z życia. Po co? Żeby oprzeć się na czymkolwiek.
” i znowu oni, ludzie, a Ty co, nie sprawdziłeś?”
Przynajmniej zainteresowałem się jakie są opinie na temat programu. To chyba troszkę więcej niż przeczytać tylko jego opis, a to przecież nie ja prowadzę tutaj wpisy mające pomagać ludziom.
” Szkoda czasu na prostowanie im kręgosłupów. Ale pewnych treści bez komentarza pozostawić nie wolno.”
Pewnych zaś nie tknąłeś, bo ciężko uznać, że nie mam racji. A jakbyś miał wątpliwości co do tego to najpierw odpowiedz mi na pytanie jak można zrobić listę TOP5 programów bez określenia kryteriów bycia TOP. Potem zastanówmy się dlaczego mamy aplikacje tylko windowsowe i na koniec postarajmy sobie odpowiedzieć na pytanie co łączy ze sobą te 5 aplikacji w czołówce, a czego nie mają pozostałe programy. Równie dobrze mógłbym zrobić ranking TOP5 liczb i wymieć: 55, 666, 19, 7812, oraz 13. Wspaniały ranking, nieprawdaż? Obecność 666 i 13 łatwo wytłumaczyć (podobnie jak ThunderBirda i Gmaila), ale z brakiem 7, czy 1337 trudniej dyskutować. Ten ranking jest tak samo bez sensu jak TOP5 klientów mailowych.
Nie odnosiłem się w swojej wypowiedzi do zasadności umieszczenia w zestawieniu tego czy tamtego programu, tylko do stylu prowadzenia dyskusji, opartego na zasłyszeniach nie sprawdzonych, niemożliwych do zweryfikowania, znanych w Polskiej kulturze od niepamiętnych czasów, a zwanego potocznie – rozsiewaniem plotek.
Pozdrawiam i życzę dobrego samopoczucia, a sobie jak najmniej bezwartościowych głosów dyskusyjnych
globo
Zarzucasz mi… plotkowanie? o.O
Lista “known issues/bugs”, to lista plotek? Kurde, o tym żem nie pomyślał.
No właśnie. Brakuje M2 (czy jak się nazywa ten operowy), Outlooka czy chociaż Pegasus Mail… Bądź co bądź wybór mamy chyba całkiem spory… TOP 10 to by było jednak lepsze.
Witam,
Nie będę się wypowiadał na temat doboru programów i kryteriów jakie zastosował autor opracowania. Dotąd wydawało mi się że program którego używam, należy raczej do grupy programów niszowych. Miło mi że został doceniony i to na dość wysokiej pozycji.
Po prawdzie zasługuje na to.
Denerwujące przy czytaniu opinii jest, pozytywne lub negatywne ustosunkowanie się wypowiadającego na jakiś temat, bez uzasadnienia swojej opinii. Po prostu – tak, bo tak, nie, bo nie.
Dlatego poniżej przedstawiam swoją opinię, na temat jednego z przedstawionych w zestawieniu programów, udzieloną na jednym z forów, w odpowiedzi na zapytanie jakiego programu i dlaczego?
Ilu ludzi, tyle opinii.
DreamMail to świetny program. Z racji wykonywanego zawodu posiadam kilkanaście kont. Program da się tak ustawić że jeśli mamy taki kaprys to nie musimy pobierać wiadomości na dysk. Można przejść na konto zdalnie, przejrzeć co przyszło, usunąć co niepotrzebne, pobrać co konieczne. Jeśli zachodzi taka potrzeba, program zachowuje się jak typowa przeglądarka, automatycznie zaloguje na koncie, a tam robimy już co nam przyjdzie na myśl i na co pozwalają udostępnione przez usługodawcę opcje. Jeśli zbudujemy czarną listę, a program ustawimy tak by wiadomości dostarczane przez adresy znajdujące się na tej liście, były usuwane bezpośrednio na serwerze, to nawet konta na onecie czy wirtualnej nie będą straszyły milionami śmieci.
Do tego dochodzi mnóstwo innych opcji. Można wykorzystać tryb szybkiej odpowiedzi, ustawić programowe filtry antyspamowe, filtrować wiadomości i wiele, wiele więcej. A do tego jest szybki i leciutki jak piórko – 4 – 5 MB pamięci w oknie, 1,2 – 1,8 MB pamięci w trayu robią wrażenie. Mój głos jest za DreamMailem.
Tomasz