95% treści w serwisach społecznościowych to spam
Firma badawcza Websence Security Labs opublikowała raport na temat ilości spamu w serwisach społecznościowych i innych stronach Web 2.0. Ustaliła, że 95% treści kreowanych przez użytkowników w interaktywnych witrynach to spam.
Pod tym słowem Websence rozumie wszystkie niepożądane wiadomości, reklamy, złośliwe linki czy spreparowane przez hakerów aplikacje. Twierdzi, że spamu w społecznościach jest już więcej niż w e-mailach (obecnie 85% elektronicznych wiadomości klasyfikuje się jako niechciane).
Firma podaje też, że 71% witryn zawierających złośliwy kod to tak naprawdę legalnie działające serwisy, do których włamali się hakerzy. 35% zainfekowanych stron ma robaki, które mogą wykraść prywatne dane internautów, takie jak hasła bankowe czy numery kart kredytowych.
Cyberprzestępcy świetnie czują się w rzeczywistości Web 2.0. Websence podaje, że w drugiej połowie 2009 roku niebezpiecznych serwisów było 225% więcej niż w drugiej połowie 2008. Stało się tak, mimo że zabezpieczenia przed robakami były ciągle udoskonalane. Użytkownicy nadal byli zbyt łatwowierni.
Tę sytuację świetnie skomentował Michael Arrington z TechCruncha. Napisał: „Społeczności wyglądają dziś jak wyszukiwarki dziesięć lat temu. Jest w nich mnóstwo hałasu i mnóstwo spamu”. Odwołał się do przykładu AltaVisty, legendarnej wyszukiwarki, której wyniki były zanieczyszczane wirusami i niepowiązanymi treściami.
Wtedy zbawcą okazało się być Google ze swoim PageRankiem. W świecie społeczności na razie nie pojawił się nikt, kto ucywilizowałby i uporządkowałby wirtualną rzeczywistość. Ludzie posłusznie godzą się z ograniczeniami i zagrożeniami, bo nie znają niczego lepszego.
Zastanawiam się, kto mógłby podjąć takie wyzwanie. Zrobić z Web 2.0 to, co Google zrobiło z wyszukiwaniem informacji. Zwiększyć wydajność, użyteczność i poziom bezpieczeństwa. Na razie żaden z graczy nie jest chyba wystarczająco silny, aby osiągnąć na tym polu sukces.
Słowem kluczowym jest centralizacja. Zebranie wszystkich zasobów i treści, skatalogowanie ich, zintegrowanie różnych aplikacji sieciowych oraz usług Web 2.0. Niestety z tym wiążą się pewne zagrożenia – dla prywatności czy dla wolności wypowiedzi.
Model Google ma sporo zalet, ale i jedną dużą wadę – wszystkie jajka są wkładane tu do jednego koszyka.
-
Mateusz
-
bija_mnie_niemcy
-
ktos


![Najbardziej niebezpieczne oszustwa internetowe 2010 roku [TOP 10]](http://s2.blomedia.pl/vbeta.pl/t/135x84/2010/11/3124443099_368a2915fe_z1-252x168.jpg)






![Ford Mondeo MK4 2,0 TDCi Trend – rozmowa ze światowym człowiekiem [test autokult.pl]](http://s2.blomedia.pl/autokult.pl/t/135x84/2012/01/113.jpg)
![Polacy w finale Sony World Photography Awards 2012! [galeria]](http://s2.blomedia.pl/fotoblogia.pl/t/135x84/2012/02/PKP10008-for-press1-235x168.jpg)
![Urban Rivals w końcu zawitał do Android Marketu [wideo]](http://s1.blomedia.pl/simblog.pl/t/135x84/2012/02/urban-rivals-janice-270x165.jpg)


