Facebook podgląda nasze profile? Szokujące wyznanie pracownika serwisu

Fot. SXC

Jeden z redaktorów serwisu The Rumpus opublikował kilka dni temu rozmowę, jaką przeprowadził latem 2009 roku z anonimowym pracownikiem Facebooka. Człowiek ten okazał się być prawdziwą skarbnicą tajemnej wiedzy na temat największego serwisu społecznościowego świata.

Pracownik stwierdził, że Facebook przechowuje na swoich serwerach wszystkie dane opublikowane przez każdą osobę - dotyczy to także tych informacji, które oficjalnie zostały skasowane. Według niego rejestrowane jest nawet to, kto kiedy klika w profil znajomego czy innego użytkownika.

Oficjalnie Facebook przyznaje się do śledzenia aktywności internautów. Nie chwali się jednak zbytnio szczegółami. W praktyce analizuje nie tylko kliknięcia, ale także tagi, oznaczenia zdjęć czy wiadomości tekstowe. Na tej podstawie ocenia stopień zażyłości między poszczególnymi ludźmi.

Administratorzy serwisu przechowują zrzuty (snapshots) każdej podstrony w serwisie, włącznie ze starymi wersjami. Każde zdjęcie jest zapisywane w sześciu wariantach (oprócz głównej fotografii generowane są miniatury).

Facebook utrzymuje cztery centra danych, każde ma 5 do 8 tysięcy serwerów. Wszystkie przechowują mniej więcej te same dane. Rozmówca serwisu The Rumpus stwierdził, że czasami usuwane są zdjęcia ze skasowanych kont. Odbywa się to wtedy, gdy pojawia się konieczność poprawienia wydajności strony.

Pracownik dodał, że witryna ma tak naprawdę o około 100 milionów kont więcej niż podaje. Są to jednak nieaktywne profile. W praktyce oznacza to, że niemal co czwarty użytkownik Facebooka nie korzysta z serwisu. Założył konto, a później zrezygnował.

Najbardziej zszokowało mnie jednak doniesienie o głównym haśle, za pośrednictwem którego grupka wybranych inżynierów Facebooka jest w stanie podejrzeć każdy profil w witrynie! Wystarczy podać identyfikator internauty. Funkcja ta działa na szczęście wyłącznie w wewnętrznej sieci firmowej.

Pracownik stwierdził, że zdarzały się przypadki nadużywania przywilejów. Przynajmniej dwie osoby zostały zwolnione za podglądanie kont użytkowników. Jeden z nich zmodyfikował nawet dane internauty – zmienił jego poglądy na religię.

W połowie 2009 Facebook zrezygnował z głównego hasła. Zamiast tego wprowadził specjalny przycisk logujący. Osoba zatrudniona w firmie musi go kliknąć, podać powód swojego działania i natychmiast wciela się w dowolnego użytkownika Facebooka!

„Śledzimy wszystko. Każde zdjęcie, które dodasz, każdą osobę z którą nawiążesz kontakt, każdą wiadomość którą wyślesz” – podsumował pracownik Facebooka. Jednocześnie pochwalił programistów spółki. Przyznał, że pracują obecnie nad nowym językiem programowania znanym jako Hyper PHP. Ma on w mniejszym stopniu obciążać serwery.

Do tych wszystkich rewelacji należy oczywiście podejść z dystansem. Pracownik pozostaje anonimowy i trudno zweryfikować jego doniesienia. Przedstawiciele Facebooka wydali nawet oficjalne oświadczenie, w którym całkiem nieźle wyjaśnili wszystkie wątpliwości.

Regulamin komentowania

  • reg

    Skoro kogoś za to zwolniono, to nie jest to bezkarne działanie – tyle dobrze na początek. Ale z drugiej strony jeśli dzwoniliście kiedyś na infolinię swojego banku bo mieliście kłopot z realizacją płatności przez internet, to zgadnijcie na kogo loguje się konsultant, żeby wam pomóc? ;)

  • Lukasz

    reg: konsultanci nie mają dostępu do twojego konta, mają wgląd gdy zalogujesz się przez infolinie, ale nie znają Twojego hasła

  • devhermit

    tyle że mają pełen dostęp do twojego konta ;] w facebooku też nie znają twojego hasła bo jest przechowywane jako hash… ale to nie zmienia faktu że mają pełen dostęp(no k**** ktoś musi mieć… przecież jakośtrzeba to obsługiwać ;])

  • http://www.reefpedia.pl Kazimierz

    no generalnie to , ze ktos z facebooka moze miec dostep do wszystkich danych to mnie nie szokuje to , ze trzymaja dane archiwalne, skasowane profile etc etc tez mnie nie dziwi. to , ze analizuja wszystkie klikniecia, tagi, etc etc – bylbym w szoku gdyby tego nie robili. to przeciez oczywista metoda na analize trendow w zachowaniach uzytkownik i droga do usprawnien. mam wrazenie , ze NK w ogole tego nie robi (wiem, wiem zlosliwy jestem…).

    jedyne co brzmi groznie to to, ze ktos moze zalogowac sie na moj profil i wprowadzic zmiany tak jak ja bym to robil… no ale z tego co widac zrezygnowali z tego i slusznie bo to rzeczywiscie otwiera droge do naduzyc.

    tak jak w kazdym systemie (tak przypuszczam), admin moze wszystko, ale jak chce sie zalogowac jako uzytkownik to musi poznac jegohaslo, albo je zmienic , ale uzytkownikt ooczywiscie zauwazy przy pierwszej probie logowania…

    no geneneralnie nic tu szokujacego bardzo nie widze…

  • Diploten

    Zgadzam się z przedmówcą. Nic szokującego szczerze powiedziawszy. Ciężko się dziwić, że chcą absolutnej kontroli nad własnym portalem.

  • marco

    No jak sie skonczy ropa Ryscy bedą przykręcać facebooka nasza-klasa i co tam jeszcze kupili przez swoje fundusze…

  • JA

    bo im twoje hasło jest najwięcej potrzebne…

  • Zdegustowany

    No i niby jakie korzysci z tego chomikowania wszystkiego mają?