Znamy ceny telefonu Google. Wolność nie będzie niestety tania

Nexus One 2

Oficjalna premiera Nexusa One będzie miała miejsce najpewniej 5 stycznia. Jednak już teraz można znaleźć w sieci ceny nowego telefonu. Osoby, które liczą na całkowitą niezależność od operatora będą musiały zapłacić ponad 500 dolarów.

Blog Gizmodo opublikował listę stawek:

- 530 USD będzie kosztował Nexus One bez umowy w sklepie

- 180 dolarów zapłacą osoby, które podpiszą dwuletnią umowę z operatorem

- do wyboru będzie tylko jeden abonament za 80 dolarów, obejmujący rozmowy, wiadomości i pakiet danych (w sieci T-Mobile).

Na jedno konto Google będzie można kupić maksymalnie pięć Nexusów. Z nieoficjalnych informacji wynika, że aparaty będą wysyłane poza granice USA. Przy aktualnym kursie dolara odblokowany smartphone kosztuje około 1 520 złotych.

Poniżej zrzut ekranu opublikowany przez Gizmodo:

Nexus One

Zaprezentowany dziś cennik rozwiewa nadzieje na to, że Google będzie sprzedawać „uwolnione” telefony poniżej kosztów. Fani Gmaila i innych aplikacji raczej nie otrzymają dodatkowych zniżek.

Dla polskich klientów oferta ta paradoksalnie może być kusząca. Zaawansowane aparaty są w naszym kraju droższe niż na Zachodzie. Za 1 500 złotych nie da się w salonie kupić takiego cacka jak Nexus One.

Kategoria posta: Aktualności, Google, Internet, Mobilne

Źródło: Gizmodo

Tagi: ceny, Google, nexus one, smartphone'y

Regulamin komentowania

  • Krytyk

    Źle liczysz … cena na Polskę to:

    500$ * kurs * 122% + cło

    Kwota 500$ jest powyżej limitu do którego jest towar zwolniony z cła. A spróbuj nie zapłacić podatku to zapłacisz zaległy podatek + 80% wartości towaru w momencie zakupu

  • http://vbeta.pl/author/andrzejbiernacki Andrzej Biernacki

    W sprawie cła teoretycznie masz rację. Jeśli towar wysyła osoba prywatna niby trzeba zadeklarować wartość paczki. Osobiście nie spotkałem się z tym, aby jakiś sklep deklarował na opakowaniu wartość – chyba że na żądanie klienta :). Poczta zresztą nie będzie miała żadnych podstaw, aby pakunek zatrzymać i sprawdzić. To nie jest przecież import hurtowy ;).

    Co do podatku w ramach UE kupując za granicą naliczają ci nasz VAT, to prawda. W USA jednak VAT-u nie znają, więc zapewne ten element uda się przeskoczyć. Oczywiście są różne podatki stanowe, ale domyślam się, że ta cena już obejmuje opłatę na rzecz Kalifornii :)

  • Kamil

    Oj zamieszałeś strasznie i bzdur nawypisywałeś. Przede wszystkim – cła na elektronikę nie ma, więc tym akurat nie ma się co przejmować. Co do zatrzymania paczki i sprawdzenia Poczta ma prawo otworzyć każdą paczkę i każdą sprawdzić. Dalej – kupując w UE nikt nie ma prawa naliczyć Ci VATu, transakcje wewnątrzwspólnotowe są tego podatku pozbawione, natomiast co do przesyłek z USA do każdej doliczane jest 22% naszego VATu, a nie jakiejś Kalifornii.

  • http://vbeta.pl/author/andrzejbiernacki Andrzej Biernacki

    Dziwne, bo jak kupowałem ostatnie parę razy płyty w Amazonie to podczas checkoutu ich ceny się dezaktualizowały, pomniejszały się o VAT brytyjski i zwiększały się o VAT polski, nieco wyższy. Nawet informacja była tam taka podana :)

  • jj

    nie ośmieszaj się już redaktorzyno

  • Adrian

    do kochanego autora tematu.. nie wiem czy to szczyt chamstwa czy głupoty, ale umieściłeś 2 zdjęcia do tematu ze trony gizmodo.. człowieku, jeśli ktoś daje na zdjeciach watermark to wyraznie nie zyczy sobie aby jakiś deb** kopiował zdjęcia, usuwał i to jeszcze kiepsko fragmenty z watermarkiem i wstawiał na strone ;/

  • buhhhaa

    ale ty masz nasrane:))