Producenci nie chcą, aby w internecie było zbyt tanio

Zakupy w sieci

Fot. SXC

Producenci mebli czy sprzętu AGD fachowo ocenili, że w internecie jest za tanio. W związku z tym zażądali od e-sklepów podwyższenia cen do poziomu tradycyjnych marketów. Powariowali?

Dyrektor handlowy łódzkiej firmy Tres wysłał do sieciowych sklepów taki oto e-mail:

Zjawiskiem w ramach handlu w internecie, którego nie zamierzamy dłużej tolerować jest poziom oferowanych cen detalicznych (…). Zalecamy weryfikację cen detalicznych prezentowanych w sklepach internetowych (…). Poziom najniższej ceny detalicznej przez nas akceptowany to maksymalnie 10 proc. poniżej aktualnego cennika.

Firmom, które się nie dostosują zostaną odebrane hurtowe rabaty na artykuły łazienkowe. Dodatkowo klienci internetowi dostaną tylko rok gwarancji, pozostali będą mogli liczyć na pięcioletnią ochronę.

Marek Przybył, właściciel sklepu Łazienkaplus.pl, potwierdził, że dostał pismo i nie zgodził się na żądania. Z kolei dyrektor handlowy Tresu przyznał w rozmowie z dziennikarzami „Gazety Wyborczej”, że pismo zostało sformułowane niefortunnie. Nic więcej jednak nie powiedział.

Piotr Jarosz, właściciel serwisu Sklepy24.pl i analityk e-handlu, przyznał, że wielu producentów stosuje podobne praktyki. Narzucanie pułapu cenowego to norma. Tymczasem takie zagrywki są nie tylko niefortunne – jak to ujął pracownik Tresu – ale także potencjalnie niezgodne z prawem.

Grażyna Rokicka, prezes Stowarzyszenia Konsumentów Polskich, powiedziała dziennikowi:

Próba ingerencji w ceny niezależnych podmiotów rynkowych rodzi podejrzenie, że mogą być naruszone przepisy m. in. ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, a także przepisy dotyczące naruszania zbiorowych interesów konsumentów.

Za naciskami stoją oczywiście właściciele tradycyjnych, drogich salonów, gdzie sprzedaż spada. Przedsiębiorcom dinozaurom, a także producentom warto przypomnieć, że nie mają oni prawa oceniać, gdzie jest za drogo, a gdzie za tanio. Przywilej ten należy do klientów.

Kategoria posta: Aktualności, Internet

Źródło: "Gazeta Wyborcza"

Tagi: ceny, handel, Prawo, sklepy

Regulamin komentowania

  • http://olinux.pl Musak

    Nie dziwię się że właściciele zwykłych salonów piszą taki listy. Są po prostu stratni – coraz więcej osób korzysta wirtualnych sklepów. Jedyne wyjście to zakładanie sklepów internetowych przez zwykłe salony (jako dodatek). Ułatwiłoby to im dostęp do większej ilości klientów i przede wszystkim sami mogliby zacząć oferować niższe ceny ;-)

  • Czesław+Budo

    sam nie kupuję mebli w internecie- tylko w tradycyjnych sklepach, bo można je obejrzeć itd.
    A te praktyki to skandal, bo uderzaja w wolny rynek. Nie widzę też problemu by normalne sklepy otworzyły swoje „placówki internetowe” lub zwinęły interes, skoro sprzedaz spada

  • Brak

    Na innej stronie mówili, że coraz więcej klientów idzie do tradycyjnych sklepów oglądać artykuły, a kupuje je w internecie.

    Prosze jeszcze nazwa firmy podana, klienci ODPOWIEDNIO zweryfikują ich uczciwość :)

  • Agata

    Sklep internetowy nie ponosi kosztów magazynowania towaru i jego ekspozycji ,więc korzysta często z ekspozycji innych „stacjonarnych ” sklepów które ponoszą koszt zrobienia i dbania o ekspozyję , UWAŻAM WIĘC ŻE FIRMA TRES POSTĄPIŁA SŁUSZNIE – Przynajmniej próbowali coś zrobić z nieuczciwym podejściem do handlu

  • MM

    Nie pomyślałaś może, że twoje podejście jest jednostronne i w sumie głupie, bo dla producentów jak i tych, którzy sprzedają tym sklepom produkty kasa i tak trafia. Należy więc szukać innego rozwiązania. Jakoś sklepy oferujące sprzęt elektroniczny (kompy, RTV itp) poradziły sobie z takim problemem. Osobiście kupuję przeważnie w sklepach internetowych BO JEST TANIEJ. W dobie kryzysu trzeba szukać rozwiązań a nie iść na łatwiznę. Z resztą w sklepach internetowych ceny też się różnią i to często o ponad 100%. Czemu sklepy nie oferują np montażu gratis? Dodatkowe usługi zrobią wiele dobrej roboty a nie stanowią aż tak dużego kosztu podczas gdy internetowy sklepy nie mają takiej okazji zabłysnąć? Sam kupuję meble w salonie Meblex w Rzeszowie, bo maja tam bardzo dobrą obsługę i dobry wybór mebli (katalog VOXa oraz inne, ale nie ten badziew BRW). Mają też tam producentów, którzy oferują możliwość wykonania mebli z wyborem prawie dowolnego wymiaru, tak kupiliśmy z żoną bardzo fajny stół z 12 krzesłami z dowolnie wybraną tapicerka itp. Cena to jeden argument, ale sa jeszcze inne jak obsługa, dopasowanie do potrzeb klienta, asortyment itp. Rynek mebli wcale nie jest taki łatwy a w kryzysie szczególnie trzeba walczyć o klienta, który często odkłada takie wydatki na później lub szuka okazji.