Rejestratorzy podkradają swoim klientom pomysły na domeny?

Laptop

Fot. SXC

Jeden z użytkowników Wykopu zasugerował, że firmy zajmujące się rejestracją domen analizują adresy WWW, których dostępność sprawdzają klienci. Później najlepsze pomysły są internautom podkradane.

Podczas rozmowy ze znajomym internauta stwierdził, że dobrym pomysłem byłoby zarejestrowanie domeny tanioszka.pl (to oczywiście zdrobnienie słowa taniocha).

Zajrzał do serwisu jednego z rejestratorów, wpisał adres i otrzymał informację, że domena jest wolna. Następnego dnia rano ktoś już ją jednak wykupił.

Oczywiście mógł to zrobić znajomy Wykopowicza. Padło jednak zapewnienie: „Co do mojego kumpla mam 100% pewności, że to nie on. Nie wpisywał też on tego nigdzie, ani nikomu nie mówił”.

Internauta zasugerował, że sprawdzając dostępność adresu zostawił zapis, który ktoś z drugiej strony wykorzystał. Zrobił to mając nadzieję na odsprzedanie domeny z zyskiem.

NameMaciek zwrócił uwagę na to, że do skandalu związanego z podglądaniem nazw domen już kiedyś doszło. Na początku 2008 roku okazało się, że firma Network Solutions podkrada adresy potencjalnym klientom.

W tamtym wypadku rejestracje odbywały się automatycznie, w ciągu kilku minut od sprawdzenia dostępności. To głównie dzięki temu udało się szybko ustalić winowajcę.

Kategoria posta: Aktualności, Internet, Prywatność

Źródło: Wykop

Tagi: domeny, hosting

Regulamin komentowania

  • http://danieldryzek.pl Daniel Dryzek

    Czy dzisiaj już wszystkie możliwe media szukają taniej sensacji? W Polsce akurat nie ma możliwości podkradania nazw domen. Każdą domenę można BEZPŁATNIE zarezerwować na 14 dni i jeśli w tym czasie zdecydujemy się na rejestrację – zarejestrować. W okresie rezerwacji nikt nam domeny nie może „podkraść”.

    Temat wałkowany miliony razy. Wniosek: rejestratorzy mają lepsze zajęcia niż śledzeni co akurat ich klienci chcą zarejestrować.

  • http://olinux.pl Musak

    Wszędzie już kombinują – zawsze tak będzie. Człowiek nie jest idealny, a do tego jest wiele chciwych osób pragnących uzyskać coś bez większego wkładu pracy, … ;-/

  • http://niemam.pl PRC

    Ale nie każdy korzysta z tej możliwości, z różnych przyczyn (choćby brak wiedzy), a w różnych miejscach (fora itp) można trafić na różne (różne domeny) takie przypadki. Pewnie czasem są wymyślone, ale czasem… I tu kilka możliwości:

    1) Fikcyjna sytuacja
    2) Faktycznie rejestrator…
    3) Ktoś pracujący u rejestratora się tak bawi, korzystają z możliwości…
    4) Komputer zainfekowany jakimś „trojanem” przekazuje dane…

    Nie sugeruje, że w (tym wypadku) chodzi o Ciebie/Twoja firmę, ale też tym samym, że jesteś związany dość mocno z branżą nie można uznać Ciebie jako osoby 100% obiektywnej w tym temacie :-)

  • http://danieldryzek.pl Daniel Dryzek

    Gdyby jeszcze wolne nazwy, które są rejestrowane były coś warte.. :) Wierzcie dalej w teorie spiskowe i w ten sposób tłumaczcie każde drobne potknięcie czy niepowodzenie.

    Sam nie jestem związany z żadnym rejestratorem, co chyba czyni mnie wystarczająco obiektywnym w tej sprawie?

  • devhermit

    a taki to problem sprawdzac czestotliwosc sprawdzania jakiejs domeny? jesli duzo osob sprawdza te sama nazwe domeny to w koncu znaczy ze w przyszlosci moze byc latwo popularna :]

    i co mi po rezerwacji na 14 dni… skoro sprawdzam org albo com… nie chodzi tylko o domeny pl :]

  • Jo

    Dziennie sprawdzanych jest wiele tysięcy domen – nie wyobrażam sobie żeby rejestrator miał czas na ich sprawdzanie pod kątem jakości i rezerwowanie/rejestrowanie dla siebie lepszych. Tania sensacja dla nieobeznanych.

  • http://www.będzie.pl Rafał

    Moim zdaniem np. rejestracja domeny .com robi się zbędna. Ponad 90% sensownie brzmiących nazw nie da się już zarejestrować (i odkupić za rozsądną cenę). Dzieje się tak dzięki praktykom opisanym w artykule i dzięki takim firmom jak np. IBM która posiada zarejestrowanych kilkanaście (a może i więcej) tysięcy domen. Dostępność tej domeny z własnym nazwiskiem jest w tej chwili praktycznie ówna zeru.

  • ~e

    W zyciu bym nie zarejestrowal takiego gniota, jak tanioszka*pl, zatem robienie taniej sensacji jest smieszne

  • ~e

    Rafal*** Wskaz mi chociaz 50 domen, ktore posiada IBM ;-) Moze pomylilo Ci sie z klasami IP? A nawet jesli IBM posiada kilka/dziesiat/set tysiecy domen, to takie jest prawo dzunglii. Nikt Tobie nie broni robic tego samego, zatem po co to skomlenie i psioczenie na innych?

    najlepiej to usiasc i marudzic, bo „inny ma, a ja nie”. A wez jeden z drugim pochodz i pozbieraj butelki/puszki, to bedziesz mial na domeny, a i srodowisko skorzysta na tym, a nie tylko d…e plaszcz przed monitorem.

  • PRC

    DDfund, active24 (chyba do marca/kwietnia 2009?) ;-)

    Ale tu nie o to chodzi…

    Można oczywiście snuć „teorie spiskowe”, być może nawet coś w tym może być, ale to raczej sporadyczne przypadki, raczej „szarych” pracowników z nudów przeglądających „co tam śmiesznego ludzie sprawdzają”

    Można też uznać, że przy sporej ilości internautów, rosnącej (?) liczbie rejestrowanych domen (w tym .pl) szansa na to, że na nazwę na którą „wpadliśmy” wpadnie ktoś jeszcze – jest spora…

    Dlatego jak wyżej chyba nawet DD napisał:
    1) Okres testowy, rezerwacja
    2) Ew. sprawdzanie domen bezpośrednio w NASK, lub u dużych rejestratorów, gdzie wśród setek (tysięcy) sprawdzanych nazw dziennie, wyłonić „naszą perełkę” jest zdecydowanie trudniej nawet potencjalnie „ciekawskiemu” ;-)

  • http://www.reefpedia.pl Kazimierz

    1.Najwcześniej o ciekawej ofercie pracy wiedzą pracownicy pośredniaka i szybko dają cynk znajomym/rodzinie/etc dając im fory względem pozostałych szukających pracy.
    2.Największa szansa na kupno działki bez wtopy (ukrytych wad/przepłacenie) jest wtedy kiedy masz znajomego w agencji nieruchomości.
    3… można by tak wymieniać bez końca. informacja to władza. w tym przypadku mówimy o tym, ze rejestrator ma informacje o poszukiwanych domenach… czasami bardzo atrakcyjnych.

    IMHO – to , że rejestratorzy koszystają z informacji jakie pojawiają sie w ich wyszukiwarkach dzieki uzytkownikom szukajacym atrakcyjnej domeny, wydaje mi sie oczywiste jak słońce. tylko głupi rejestrator bedzie zajmowal w kilka minut po tym jak ktos ja zapodał na ich stronie. inteligentny bedzie systematycznei przegladal logi i wybieral prawdziwe perelki.

  • http://danieldryzek.pl Daniel Dryzek

    Tyle, że wolnych perełek już nie ma :) Dlatego przeglądanie logów domen sprawdzanych przez klientów na stronie rejestratora nie ma zwyczajnie sensu :)

  • PRC

    >Tyle, że wolnych perełek już nie ma

    Nie do końca… Może „prostych” takich jak „meble, pizza, lekarze, gsm, voip” itp. nie ma już wolnych…

    Ale świat się rozwija, pojawiają się nowe technologie i trendy…

    Więc zawsze będzie szansa na „coś nowego atrakcyjnego”, a właśnie największym problemem jest na to wpaść… Może nawet nie pierwszemu, co pierwszemu zarejestrować odpowiednią domenę…

    A co xxxxxxx głów – to nie jedna… ;-)

    Choć patrząc na „domenowe perełki z AlleG”, można wyobrazić sobie ile wśród wyszukiwań musi być… ” perełek” ;-)

  • http://danieldryzek.pl Daniel Dryzek

    No i wracamy do tego, że polskie domeny należy rezerwować, bo nowinki na świecie pojawiają się każdego dnia, ale osób, które się o nich dowiaduje są setki, tysiące, więc nie ma się co dziwić, że jeśli my nie zarejestrujemy jakiejś ciekawej domeny, to zrobi to ktoś inny. I nie potrzeba do tego czytnika naszych myśli – wystarczy spostrzegawczość i podstawowa wiedza na temat domen.

  • TdK

    Zgodzę się z moim przedmówcą … w home.pl sprawdzałem kilka domen . nikomu o nich nie mówiłem. Na drugi dzień 3 z 7 domen które sprawdzałem były już zarejestrowane …
    W pewnej firmie chciałem kiedyś zarejestrować domenę . miałem kilka dni na zapłatę więc zapłaciłem w następnym dniu przelewem. po 6 dniach dostałem zwrot pieniędzy na konto ponieważ ktoś zarejestrował tą domenę … chciałem wyjaśnić tę sytuację lecz nie dostałem odpowiedzi… a na kilka innych miałem w przeciągu kilku godzin….