Kiepska rekrutacja w Google?

peternorving

Jak przystało na jedną z czołowych firm technologicznych na świecie, Google stara się zatrudniać wyłącznie najlepszych pracowników. W tym celu opracowano specjalny, wymagający program rekrutacji. Jest tylko jeden problem: podczas procesu zatrudniania daje się najgorsze oceny tym kandydatom, którzy w przyszłości okazują się być najlepszymi pracownikami!

Takiej informacji udzielił Peter Norvig (na zdjęciu) – jedna z wyżej postawionych osób w Google (kierownik badań, który wcześniej odpowiadał za jakość rezultatów wyszukiwania). W książce Petera Seibela „Coders at Work” powiedział:

„Jedną z najciekawszych rzeczy, jaką zauważyliśmy podczas prób przewidywań jak dobrze poradzi sobie zatrudniona osoba rok lub dwa lata później, było to, że sukces wewnątrz firmy zależał od uzyskania najgorszego wyniku na jednej z rozmów kwalifikacyjnych. Oceniamy ludzi w skali 1-4 i jeżeli ktoś dostał 1 na rozmowie, to miał duże szanse na późniejszy sukces.

Zatrudnianie osób, którzy najgorzej wypadli na rozmowie kwalifikacyjnej to klucz do sukcesu Google? Peter Norvig wyjaśnia dalej:

„Nie zatrudniliśmy 99% osób, które dostały najniższy wynik podczas rozmowy kwalifikacyjnej.

Czyli z jednej strony Google wie, że kandydaci z najgorszym wynikiem to idealny materiał na pracownika, a jednak te osoby NIE są zatrudniane! Albo firma ma faktycznie kiepski system rekrutacji, albo Peter Norvig to zwyczajnie źle przedstawił. Sam nie wiem. Oczywiście zawsze zostaje 1% osób z najgorszym wynikiem, którzy mieli w sobie „to coś” i dołączyli do załogi koncernu, przyczyniając się później do jego sukcesu.

Google zdecydowanie powinien popracować nad swoim systemem rekrutacji – aktualnie za bardzo „sypie” w nim błędami.

Kategoria posta: Aktualności, Google, Wyszukiwarki

Źródło: Gawker

Tagi: Google, peter norvig, rekrutacja

Regulamin komentowania

  • Speedy

    hehe ja chce sie dostać do Googli w Dublinie już drugi rok! za 3 lata będe mieć inżyniera to dalej bede atakować! nie ma bata że odpuszcze, prędzej piekło zamarźnie :D

  • Dawid

    dopiero teraz do tego doszli, dlatego wczesniej takich nie zatrudniali

  • http://przemelek.blogspot.com przemelek

    Jakich 4 rozmów? ;-) 2 wywiady telefoniczne i później 5 rozmów on site ;-)

  • Tomek

    „Czyli z jednej strony Google wie, że kandydaci z najgorszym wynikiem to idealny materiał na pracownika, a jednak te osoby NIE są zatrudniane!”

    nie rozumiesz. bo sie nie nadawali, a ten 1% sie nadawal, ale dali im najgorsza ocene specjalnie po to, zeby wzieli sie do roboty

  • Jaom

    Nie. Chodzi o to, ze ktoś dostał z rozmowy 1, ale był na tyle zdolny i wspaniały, ze mimo to go przyjęli. I właśnie te zdolności decydowały o jego przyszłym sukcesie. Związek przyczynowo skutkowy został kompletnie zgubiony w tym tekście.

  • anna

    Zostałam zwerbowana przez jedną stronkę biznesowa przez Google by u nich pracować. Zastanawiam się czy wziąć udział w rekrutacji, hmm mam dobrą pracę nie wiem czy przechodzić. Jak wygląda rekrutacja w Google do działu marketingu? Może ktoś wie….rozmowa ma być w Paryżu jeśli się zdecyduje, hmm tak myślę bo Rekrutem był z Paryża. Dzięki za info.

    Pozdrawiam,
    Anna