Google Wave “potęguje bezproduktywność”
Google Wave to jedna z najbardziej wyczekiwanych usług sieciowych tego roku. Od kilkudziesięciu godzin ma okazję testować ją około sto tysięcy ludzi. Pierwsze reakcje są niestety negatywne. Wygląda na to, że użytkownicy spodziewali się czegoś więcej.
Wave wzięło na warsztat trzech znanych blogerów. Steve Rubel napisał:
Cały czas zadaję sobie pytanie, jakie ten program rozwiązuje problemy. Jest niesamowicie skomplikowany, zbyt skomplikowany jak na dzisiejsze realia.
Robert Scoble stwierdził z kolei:
Media przesadziły tworząc tyle szumu wokół tego projektu. Ludzie, którzy zaczynają korzystać z aplikacji zauważają, że potęguje ona największą wadę e-maili i komunikatorów – bezproduktywność.
Scoble pisze, że Wave niweluje korzyści wynikające ze stosowania kanałów RSS, Twittera czy FriendFeeda.
Louis Gray dodał:
Jeśli zagłębiasz się w tę technologię przygotuj się na poświęcanie jej mnóstwa czasu. Wymiana informacji znowu przyspieszyła.
My niestety nie trafiliśmy do grona wybrańców, którzy mogą przetestować Google Wave. Pierwsze recenzje sugerują jednak, że aplikacja nie stanie się “Neotwitterem”. Zyska uznanie pewnej specyficznej grupy geeków szukających narzędzia do nadzorowania licznych poziomych relacji społecznych w sieci.


Martwią mnie te komentarze.
Czekam na tą usługę pół roku, a pierwsze komentarze nie są pozytywne :-/
hmm jezeli Gmail sie chociaz troche z tym zintegruje, i.e wave bedzie pokazywal zwykle e-maile oraz pozwalal na wysylanie to mysle iz mozna by sie powoli na to przeniesc. widzialem prezentacje jakis czas temu, wydawala sie wporzadku. jednakze zobaczymy jak wyglada w praktycy juz niedlugo:)
Dostałam Wave’a dziś rano – i co z tego, skoro nie mam z kim rozmawiać, bo nie mogę nikogo zaprosić ;P A sądząc po bardzo ograniczonej funkcjonalności i zwisach, wersja beta nie pokaże się prędko.
Zgadzam się, żeby można było rozważyć przeniesienie się na Wave’a, MUSI on być zintegrowany z pocztą. Po co mam logować się na drugi serwis, żeby pogadać ze znajomymi, skoro już mam ich na google chacie? Jakkolwiek by mi się wave’owy bajer nie podobał, w końcu takie przeskakiwanie musi się znudzić.
Wave nigdy nie zastąpi poczty. Jest ciekawym dodatkiem ,ale na pewno nie zastępnikiem. Według mnie, to, czy ten projekt się rozwinie, zależy od developerów – jeśli odpowiednio mocno zaangażują się we wspieranie Google Wave, tworzenie nowych robotów i tym podobnych rzeczy – wtedy są spore szanse na sukces.
http://waveblog.pl