900 osób straciło w sumie 140 tys. zł na Allegro!
40-latek z Gdańska włamał się na konta 900 użytkowników Allegro i wystawił 14 tys. aukcji, na których zarobił ponad 140 tys. złotych. Policja nie podała w jaki sposób przestępca zdobył hasła i loginy.
Oszust został już zatrzymany i grozi mu 8 lat więzienia. Pieniądze zarobił wystawiając telefony komórkowe, konsole do gier, programy komputerowe oraz doładowania do telefonów i żądając przedpłaty. Z “okazji” skorzystało około 900 kupujących.
Jednak to nie wszystko, ponieważ oszust chciał dorobić i podszywając się pod pracownika serwisu aukcyjnego, rozesłał e-mail do aukcjonerów, w którym zaoferował “opiekę” nad ich kontami. Miała ona kosztować 12 zł, poinformowała policja.
Podejrzany został zatrzymany i osadzony w areszcie. W jego mieszkaniu policjanci znaleźli dwa laptopy, 170 płyt z nielegalnym oprogramowaniem i filmami, telefony komórkowe, ponad 70 sztuk kart prepaidowych różnych sieci komórkowych oraz dokumenty kont bankowych, na które były dokonywane przelewy z wygranych aukcji.
Jest to jedna z tych informacji, które łatwo mogą wywołać u Allegrowiczy ciężką paranoję, ponieważ dotychczas głośno było głównie o fałszywych kontach, które po zbudowaniu reputacji stawały się dojnymi krowami przestępców. Tu mamy do czynienia z masowym wykorzystaniem kont uczciwych sprzedawców.
Jak sadzicie, jak rozpoznać aukcje wystawione przez przestępców na przejętych kontach?


Hehehe włamał się na 900 kont – było 900 kupujących. Wystawił 14 tys. aukcji, zarobił 140 tys. zł. Cóż za zbieżność liczb :)
reklama?
a tak poza tym to z włamaniem się na 900 kont… trochę przegięcie xd mi by się nie chciało nawet dla miliona :P
rzeczywiście, intrygujące, skąd on mógł mieć logini i hasła do kont…
jak rozroznic? sie nie da. najlepiej kupowac telefony i inne drogie rzeczy za pobraniem… sprzedającemu nie grozi nic, a kupujący jest bezpieczniejszy… a jak jeszcze zaznaczy opcje sobie zeby mogl komisyjnie otworzyc paczke na poczcie to czym tu ryzykowac?
@DeVilio: żaden myślący sprzedający nie udostępnia płatności za pobraniem. Nie licząc głupich dzieciaków które kupują, a potem nie odbierają paczki narażając sprzedającego na koszta, jest kwestia poczty. Kiedyś wysyłałem za pobraniem, ale na przelew moich pieniędzy od poczty z pobrania na moje konto musiałem czekać minimum 2 tygodnie, a czasem nawet dłużej (zwykle do czasu aż nie poszedłem na pocztę i nie zrobiłem wielkiego rabanu). Po kilku takich razach przestałem wysyłać za pobraniem, mam kasę na czas i przy okazji nie muszę wypełniać dodatkowych 4 świstków na poczcie.
Jeśli ktoś chce mieć bezpiecznie to kupuje przez Escrow, a nie za pobraniem (bo bez zapłaty i tak się nie sprawdzi co w paczce siedzi). Fakt, kosztuje to więcej kupującego (zdaje się, że ~3% kwoty transakcji), ale jeśli nie chce dopłacić za to bezpieczeństwo to niech spada na drzewo. Zawsze jak sprzedaję to udostępniam taką opcję.
no ok, masz w sumie racje, ale ja patrzalem z poziomu kupującego a nie sprzedającego. Poza tym ja zawsze wole kupic nawet te 10 – 40 zeta drozej (zalezy co) i odebrac to osobiscie gdzies w 3city, niz zastanawiac sie czy kupilem najdrozszego ziemniaka w mojej historii czy tym razem mi sie poszczęściło znowu i kupilem np. komorke. Poza tym, mozna zrobic cos takiego: za pobraniem jedynie z przedplatą za wysylkę. Koles chce koniecznie za pobraniem paczke – to niech za to zaplaci przelewem i będzie mial za pobraniem… :] W takim przypadku nie ma ryzyka ani dla kupującego ani dla sprzedawcy prawda?
Tak jak pisałem – problem leży bardziej w tym, że poczta trzyma kasę w nieskończoność (a przy większych transakcjach jest to diablo uciążliwe). Plus odbiór za pobraniem nie poprawia bezpieczeństwa – co za różnica czy dostaniesz 3 ziemniaki za które zapłaciłeś wcześniej przelewem czy 3 ziemniaki za które zapłaciłeś 5 minut wcześniej listonoszowi? Do paczki za pobraniem nie zaglądniesz przed zapłaceniem, nawet jej do ręki nie dostaniesz, żeby potrząsnąć (wprawdzie jest podobno taki przepis o jakimś komisyjnym otwieraniu przesyłek na poczcie, ale to chyba można tak samo zrobić z paczką bez pobrania + jeśli paczka okaże się felerna to poczta nie odda Ci pieniędzy, tylko i tak pozostaje się sądzić). A pomysł żeby wziąć ewentualnego listonosza/kuriera na świadka w sądzie jest IMHO co najmniej naiwny w naszym kraju ;-P.
Jeśli ktoś chce mieć bezpieczeństwo to pozostaje tylko Escrow – transakcja przez trzecią stronę. Kupujący płaci kasę firmie pośredniczącej, sprzedający wysyła, kupujący dostaje przesyłkę, jeśli ok to potwierdza i sprzedający dostaje kasę, jeśli nie ok to można się sądzić (kasa zostaje zamrożona u pośrednika na czas sprawy, i nie ma ryzyka, że ktoś nieuczciwy da nogę za granicę z kasą kupującego). Ale przy takiej transakcji nie ma sensu ściemniać, bo zawsze zostanie to wykryte. Z kolei ryzyko, że kupujący dostałby rzeczywistą paczkę, a wkręcał, że były ziemniaki jest z grubsza załatwione tym, że to kupujący płaci za całą zabawę – mało kto jest chętny do żartów kiedy najpierw musi za nie zapłacić.
Wydaje mi się, że ta sprawa może mieć związek z wyciekiem haseł i loginów z wykop.pl