Powstaje system operacyjny Google dla PC!
To już nie plotki i spekulacje tylko oficjalne ogłoszenie.
Po dziewięciu miesiącach od wypuszczenia na rynek przeglądarki Chrome, Google ogłosiło na swoim blogu, że chce ją “nieco” rozszerzyć o… system operacyjny dla komputerów z procesorami x86 i ARM. Rozpoczęty właśnie projekt będzie powstawał na jądrze Linuxa i przy współpracy środowiska Open Source. Premiera jest planowana na drugą połowę 2010 roku.
Google Chrome Operating System ma opierać się na zupełnie innych założeniach niż dotychczasowe systemy operacyjne. Ma być platformą dla aplikacji sieciowych, takich jak np. Dokumenty Google. Według założeń ma być bardzo prosty w obsłudze, szybki jak błyskawica, uruchamiać się w kilka-kilkanaście sekund, a nowa architektura zabezpieczeń ma uchronić go przed wirusami i spyware. Jak to ujął Sundar Pichai z Google “It should just work”.
To może być poważny cios dla Microsoftu, ponieważ Google Chrome OS będzie najprawdopodobniej perfekcyjnym systemem dla netbooków, gdzie teraz Microsoft dominuje z 8 letnim Windows XP. Google nowym projektem jeszcze przyspieszy coraz szybsze przenoszenie danych i ich przetwarzania do sieci. Windows to OS z czasów, gdy wszystko co ważne działo się na lokalnych komputerach. Google proponuje inną wizję, gdzie system operacyjny komputera to tylko okienko(sic!) przez które sięgamy po nieograniczone zasoby internetu.
Z początku Google Chrome OS ma być przeznaczony głównie dla netbooków, a później trafić na typowe desktopy. Projekt nie ma nic wspólnego z Androidem, który również próbuje swoich sił na rynku low-endowych ultra-przenośnych komputerów. Może to doprowadzić do kanibalizacji jednego produktu przez drugi, czym Google się tym najwyraźniej nie przejmuje. Przedstawiciele firmy zaznaczają, że Android nigdy nie był pomyślany jako system dla netbooków.
Jeśli zauważyłeś, że twoja poczta, dokumenty i 90% pracy jest upchnięte gdzieś w sieci, a nie na lokalnym dysku, to będzie system dla Ciebie. Ja już nie mogę się doczekać, aby zobaczyć go na moim MSI Wind. :)


Elegancko :) ale Windows i tak pozostanie jako system multimedialny, do zabawy itp. Myślę ze Google będzie służył poważnym ludziom tylko do pracy, a większość z nas będzie miała oba systemy na komputerze :D
Cóż, ja zaczynam podejrzewać, że komputery zamienią się właśnie w takie terminale służące połączeniu z siecią(może pod Goog OS?), a wyciskająca ostatnie poty z procka rozrywka przeniesie się po prostu na konsole. Ale to jeszcze takie se spekulacje. Może zrobię na ten temat większy art. na vBecie.
ja jakos tego nie widze. konsole zupelnie mnie nie kreca. nie wyobrazam sobie posiadania konsoli do grania a obok netbooka w ktorym przegladam net.
ja raczej pozostane przy wlasnej maszynce.
(dopoki interfejsow nie beda wszczepiac w mozg ;> )
Jak widzę “sprzęg” się marzy nie tylko mi. :D
Ciągle jednak większość osób ma dane na dyskach (filmy, zdjęcia) nie wyobrażam sobie pracy nad plikami NEF lub MTS poprzez obecne łącza.
Nie mogę się doczekać, obecnie mam dual boota na netbooku legalną vistę oem i ubuntu, może się uda zrobić tripple boota z googkowym systemem, ostrzę sobie ząbki
Brrrrrr…. Vista na netbooku? To brzmi trochę… masochistycznie. :) Ja trzymam się Ubuntu 9.04 odchudzonego ile się da.
Więc dlaczego ubuntu? lepiej od razu przygotowana minimalistyczna dystrybucja
Czyli tak jak kiedyś tu pisałem w komentarzu.
Jak jakaś poważna firma weźmie się za Linuxa to będzie mogła konkurować z MS.
No ale mi to się widzi, że Google może też preferować swoje aplikacje w tym systemie :(
Super blog, gratuluję:). Ciekawa treść i fajnie napisane notki.