Microsoft chce w tajemnicy dogadać się z KE

microsoftMicrosoft cicho i skrycie rozmawia z Komisją Europejską.

Celem rozmów jest osiągnięcie porozumienia w sporze antymonopolowym. Ale musi do tego dojść zanim jeszcze Neelie Kroes (komisarz ds. konkurencji) odejdzie ze stanowiska (czyli do końca tego roku). Główną kwestią sporną jest Internet Explorer oraz nałożona na Microsoft grzywna, czyli 1,68 miliarda euro. Jeśli porozumienie zostanie zawarte obejmie zapewne także kwestię arkusza kalkulacyjnego i edytora tekstów.

Koncern spieszy się z zawarciem porozumienia, gdyż boi się wejścia w życie postanowienia o grzywnie. Komisja Europejska uważa, że Microsoft musi dołączyć do systemu operacyjnego konkurencyjne przeglądarki. Gigant z Redmond wolał jednak zrezygnować z dołączenia do OS-u własnej przeglądarki. KE ma więc nikłe szanse, aby wygrać spór. Jak będzie czas pokaże. Nie wiadomo, jak potoczą się też losy śledztwa w sprawie utrudniania przez Microsoft współpracy konkurencyjnego oprogramowania z pakietem Microsoft Office.

Regulamin komentowania

  • lury

    hm, ciekawe – i jak sobie sciagne alternatywne przegladarki jak nie mam zadnej w systemie?
    nawet jak w exploratora wpisujesz http:// to sie odpala proces ie.

    niezly trik, pewnie ie bedzie jako opcja.

  • Piotreg

    Microsoft ma dodać Internet Explorer jako opcje, a nie całkowicie usunąć ją z dysku z Windowsem. Poza tym ma być w systemie jakiś program instalujący dowolną wybraną przez nas przeglądarkę.

    Już się nie martw lury, że bez Explorer’a nie pobierzesz Firefox’a ;)

  • KAES

    Konkurenci IE mogliby w sklepach z oprogramowaniem i sprzętem komputerowym sprzedawać instalki swoich przeglądarek, no chociażby za 5 zł – koszty płyty i dydstrybucji.
    Microsoft chyba boi się, że niektórzy ludzie jak będą mieli wybór i nie będą musieli nic doinstalowywać to nie będą używać IE.
    Duża część popularności IE bieże się też stąd, że ludzie w firmach używają IE, nie mogą zmienić na nic innego a szefom firm i działom IT to obojętne.