Mozilla: wydanie Firefoksa 3.5 to upgrade całego internetu. Przesada?!

Źródło: DekstopNexus Wallpapers

Źródło: DekstopNexus Wallpapers

Odpowiedzialny w Mozilli za Firefoksa Mike Beltzner powiedział w związku z wydaniem nowej wersji przeglądarki, że „to nie jest tylko aktualizacja programu, ale także upgrade dla całego internetu”. Piękne słowa. Czas na konkrety.

Firefox 3.5 zaskoczył raczej pozytywnie. Nie jest bardziej ociężały od poprzedniej edycji. Biorąc pod uwagę, że problem ten dotyczy większości desktopowych aplikacji trzeba magików z Mozilli pochwalić. Z drugiej strony większość ważnych usprawnień dotyczy tego, co jest pod maską. Zwykły użytkownik nie zobaczy więc różnicy.

Zobaczą za to jego rodzice. Dzięki opcji „Przejdź do trybu prywatnego” w historii przeglądanych stron internetowych nie pojawią się linki do witryn typu YouPorn. Nie będzie ich także widać w sugestiach wyświetlanych pod paskiem adresu. Problem polega na tym, że Internet Explorer i Google Chrome już od dawna mają taką funkcję.

Drugą ciekawą opcją jest możliwość odseparowania panelu z załadowaną stroną i „upuszczenia” go w dowolne miejsce poza paskiem kart. Firefox otworzy wtedy nowe okno. Niestety już pojawiły się w sieci pierwsze głosy niezadowolenia – okno otwiera się podobno także przy próbach przesunięcia karty w inne miejsce lub jej aktywowania.

Teoretycznie najważniejszym dla zwykłego użytkownika modułem jest obsługa geolokalizacji. Można podać swoje miejsce pobytu na jakiejś stronie internetowej, informacje te trafią do interfejsu programowania aplikacji Google, a następnie posłużą do wyświetlania lokalnych aktualności, pogody, a także – to pewne – reklam.

Firefox opiera na razie geolokalizację o hotspoty i adresy IP. Nie korzysta z GPS. Dlatego normą są pomyłki o 100-150 kilometrów. Dużo lepiej działają modyfikacje, których nie widać gołym okiem. Nowy, javascriptowy silnik TraceMonkey jest bardzo szybki – do trzech razy szybszy od tego zainstalowanego w Firefoksie 3.0 (według Sunspidera).

Mozilla po raz kolejny ograniczyła pamięciowe wymagania swojej przeglądarki. „Dwójka” słynęła z pożerania całego dostępnego RAM-u. „Trójka” prezentowała się tutaj znacznie lepiej. Edycja 3.5 wygrała z Internet Explorerem 8 i Google Chrome, ale głównie dlatego, że nie uruchamia każdej karty w osobnym procesie.

Twórcy Firefoksa planują wprowadzenie tego mechanizmu – dopiero wtedy przekonamy się, czy wieloletnie zabiegi mające na celu ograniczenie apetytu aplikacji na zasoby systemowe cokolwiek dały. Na razie pozostaje nam cieszyć się nową zabawką, która zawiera ciekawe funkcje, a jednocześnie nie wymaga dokupywania RAM-u.

Kategoria posta: Aktualności, Polecamy, Programy, Przeglądarki

Źródło: The Register

Tagi: firefox, mozilla

Regulamin komentowania

  • Drozdii

    bez rewelacji :/

  • Maggot

    Nie wiem, jak wszyscy to mierzą – mój FF ciągle żre blisko 400MB ramu, tak jak dotąd.

  • Troll

    Mój przy 4 kartach aktualnie 108 mb ;d

  • peen

    a może by się przydało parę informacji o tym o ile lepiej radzi sobie z interpretacją standardów webowych? :]

  • peen

    ale co tam sam dodam…
    acid 3:
    firefox 3.costam – 72/100 (po odświeżeniu 71/100 i po następnym odświeżeniu 72/100… jakiś fail)
    firefox 3.5 – 93/100 … no no to ff 4.0 będzie miał 100/100 i pewnie parę bajerów nie uwzględnionych w teście

    wyciąganie kart nie działa tak dobrze jak w operze… tam to jakoś lepiej wygląda(zapewne z czasem zostanie dopracowane)
    wydaje się szybszy od wcześniejszej wersji

    ogólne wrażenie na plus… bo zawsze to krok do przodu

    nie to co w IE 8 który nagle skopał pewną stronkę która dobrze się wyświetlała pod najnowszymi FF,Operą,Safari(i paroma linuxowymi browserami) i jego starszymi braćmi IE7,IE6… i trzeba było fixa specjalnie dla IE8 robić

  • Quaz

    Firefox 3.5 to ten sam poziom co IE 8. Czyli żena. Najlepszy jest Chrome; ewentualnie Safari.

  • MaxDamage

    „Z drugiej strony większość ważnych usprawnień dotyczy tego, co jest pod maską. Zwykły użytkownik nie zobaczy więc różnicy.”
    [...]
    ‘Na razie pozostaje nam cieszyć się nową zabawką, która zawiera ciekawe funkcje”

  • ZyczliwyZlosliwiec

    „Firefox 3.5 zaskoczył raczej pozytywnie.”

    - „raczej”?

    „Nie jest bardziej ociężały od poprzedniej edycji. Biorąc pod uwagę, że problem ten dotyczy większości desktopowych aplikacji trzeba magików z Mozilli pochwalić.”

    - Jaki problem? Że niby każda kolejna większości desktopowych aplikacji jest bardziej ociężała od poprzedniej? Wygląda mi to na spore uogólnienie.

    „Zwykły użytkownik nie zobaczy więc różnicy. Zobaczą za to jego rodzice.”

    - ??? Jacy rodzice? Kogo rodzice? Rodzice zwykłego użytkownika? „Rodzice” Firefoxa czyli zespół Mozilla? Co autor miał na myśli? Jeśli zaś nawiązuje tutaj do kolejnego zdania (rodzice = starsi użytkownicy != zwykły użytkownik), to logicznie rzecz biorąc utożsamia tutaj zwykłego użytkownika przeglądarki z nieletnim. Ale, na boga, na jakiej podstawie? Jaka jest w ogóle logika tego tekstu?

    „Dzięki opcji “Przejdź do trybu prywatnego” w historii przeglądanych stron internetowych nie pojawią się linki do witryn typu YouPorn.”

    - Nie pojawią się ŻADNE linki do ŻADNYCH witryn w tym trybie, a nie tylko do wskazanych przez autora (który dostrzega tylko to jedno jedyne zastosowanie dla nowej funkcji ochrony prywatności).

    „Problem polega na tym, że Internet Explorer i Google Chrome już od dawna mają taką funkcję.”

    - Jaki problem? Dla kogo problem? Dlaczego miałby to być problem dla użytkownika poprzednich wersji Firefoksa, że inne przeglądarki, których nie używa, mają taką funkcję. To jest dla niego FAKT, albo CIEKAWOSTKA, ale chyba nie PROBLEM? A może dla autora tekstu jest to problem, jak wyrazić tę skomplikowaną myśl?

    „Teoretycznie najważniejszym dla zwykłego użytkownika modułem jest obsługa geolokalizacji.”

    - „Teoretycznie najważniejszym”? A może teoretycznie doniosłym? Tylko czy zwykły użytkownik rozważa teoretycznie ten aspekt? A jeśli robi to za niego autor tekstu, to czy nie warto użyć innego sformułowania?

    „“Dwójka” słynęła z pożerania całego dostępnego RAM-u. “Trójka” prezentowała się tutaj znacznie lepiej.”

    - Ergo, trójka pożerała więcej niż cały dostępny RAM. Taki mały smaczek ode mnie – złośliwca.

    „Na razie pozostaje nam cieszyć się nową zabawką, która zawiera ciekawe funkcje, a jednocześnie nie wymaga dokupywania RAM-u.”

    - Raczej do tej pory nie słyszało się o użytkownikach, którzy dokupywali RAMu po wydaniu nowej wersji przeglądarki internetowej, więc skąd to niecodzienne skojarzenie, że mogliby, ale na szczęcie nie muszą tego robić teraz?

    Tyle ode mnie. Pozdro & poćwicz.
    PS: Mam nadzieję, że gdy już opadną emocje, mój tekst przysłuży się autorowi.

  • Przyjaciele+mówią+mi+per+Ty.+Inni+imienia+znać+nie+muszą.

    No czy ja wiem? Osobiście, odkąd zainstalowałem Firefoxa 3.5, dostrzegłem raczej spadek wydajności, niż jej wzrost.

  • Lukasz A

    155MB przy otwartych 6 kartach.